problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć? - Forum Prawne

 

problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Witam Śledzę forum i przeszukuje już od dłuższego czasu, niestety nie mogę znaleźć potrzebnych informacji, więc chciałem opisać sytuację i prosić o poradę. Sytuacja wygląda następująco. Kilkanaście miesięcy temu moja znajoma złożyła pozew rozwodowy. Wnioskowano ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:

  • § Odmrowa przyznania zasiłku rod...
    Witam. Odmówiono mi prawa do zasiłku rodzinnego i dodatków, ponieważ nie mam jeszcze zasadzonych alimentów, tylko...
  • § Alimenty, studia zaoczne i pra...
    Cześć, zwracam się do Was z pytaniami: Co powinienem zrobić w przypadku kiedy przenoszę się na studia zaoczne z...
  • § Rozwód
    Witam. Dnia 13 września złożyłam do sądu pozew rozwodowy z zabezpieczeniem alimentów. Na razie nie mam żadnej...

Odpowiedz
 
24-02-2013, 04:33  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Witam
Śledzę forum i przeszukuje już od dłuższego czasu, niestety nie mogę znaleźć potrzebnych informacji, więc chciałem opisać sytuację i prosić o poradę.

Sytuacja wygląda następująco. Kilkanaście miesięcy temu moja znajoma złożyła pozew rozwodowy. Wnioskowano w nim o rozwód z przyczyn różnic charakteru. Do tego dochodzi brak pożycia małżeńskiego od 5 lat, brak wspólnego zamieszkania też od 5 lat i alkoholizm pozwanego. Wnioskowano również o pozbawienie bądź też ograniczenie ojca dziecka praw rodzicielskich.
Po złożeniu pozwu miejsce miało kilka incydentów, m.in. pobicie powódki, groźby karalne, zastraszanie ze strony pozwanego. Sprawy były wielokrotnie zgłaszane na Policję. Kilka z tych zdarzeń zakończyło się wyrokami skazującymi pozwanego. Były dowody, obdukcje, itp. W wyniku jednego z pobić powódki i ich wspólnego dziecka dziecko doznało przeżyć traumatycznych i przez pewien okres musiało znajdować się pod opieką psychiatry, brało leki uspokajające. Ostatecznie na ostatniej sprawie karnej pozwanemu został odwieszony wyrok kary pozbawienia wolności. Pozwany jednak unika więzienia, odwołując się. Uchyla się również od obowiązków względem dziecka. Nie łożył przez praktycznie 5 lat na utrzymanie dziecka. gdy orzeczono zabezpieczenie alimentów, tych także nie płaci. Sprawą alimentów zajmuje się komornik. Jednak idzie to opornie bo każdorazowo gdy zajęte konto jest odblokowywane to pozwany wypłaca wszelkie wpływające na nie środki, więc dalsze egzekucje są złośliwie utrudniane.

Teraz pora na pytania:
1. Powódka ma już dość tego procesu który wykańcza ją i ich 5-letnią córeczkę. Ma dość żenujących spotkań w RODK, które nic nie wnoszą, bo ojciec przychodzi na nie na kacu. Do tego siedzi i nawet nie odzywa się do dziecka.
Czy wnioskiem o odstąpienie od orzekania o winie uda się przyśpieszyć wydanie rozwodu? W jaki sposób rozegrać to żeby szybciej uzyskać rozwód? Czy Sąd może wydać częściowy wyrok, tj. np. o rozwodzie a resztę ustaleń rozstrzygnąć później? Jeśli tak to jak do tego doprowadzić?
2. W jaki sposób pozbawić pozwanego praw rodzicielskich?
(jest osobą nieodpowiedzialną, stracił prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu, znęcał się nad powódką psychicznie, pobił powódkę i ich wspólną córeczkę, dziecko stanowczo nie chce kontaktów z ojcem ale Sąd zmusza nas do spotkań w RODK w "imię dobra dziecka" co jednak pogłębia tylko traumę, pozwany jest osobą skazaną wyrokami w sprawach karnych, pozwany nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego bo chyba tak to można nazwać, alimenty obecnie wypłaca znów FA bo pozwany udaje niewypłacalnego). Dodam tylko że wszelkie wnioski, opinie powołanych na jedną z rozpraw biegłych z RODK przechodzą bez echa, a sędzia prowadząca stwierdza ze spokojem że ona dobrego ojca nie pozbawi władzy, bo uważa że mimo wszystko pozwany jest dobrym ojcem a powyższe fakty o niczym nie świadczą.
3. Na ostatniej rozprawie sędzia prowadząca zagroziła że jeśli powódka nie będzie przywozić dziecka na spotkania w RODK (2 razy w miesiącu) to zostanie ukarana finansowo. Do sędzi prowadzacej nie docierają wyjaśnienia że powódka jest osobą bezrobotną bez prawa do zasiłku, mieszka z rodzicami, jedynymi finansami jakie dysponuje są alimenty z FA (300 zł). Dojazd jest również bardzo problematyczny bo dojazd autobusem jest praktycznie niemożliwy. Trzeba jechać do tego miasta dzień wcześniej albo prosić kogoś o zawiezienie. Powódka nie dysponuje własnym środkiem transportu. Po ostatnich spotkaniach w RODK panie prowadzące pytały pozwanego czy jest w stanie jakoś wspomóc finansowo powódkę w dojazdach. Ten jednak odmówił. Czy sąd może zmusić powódkę do tego żeby wydawała wszystkie alimenty na dojazdy do RODK (oddalonego o kilkanaście kilometrów) ? Co w takiej sytuacji zrobić?
4. Czy powódka do końca życia będzie zmuszona cierpieć ze strony pozwanego który udaje dobrego ojca a tak naprawdę uchyla się od płacenia alimentów, nie poddaje się terapii dla alkoholików (która została mu doradzona przez sąd na ostatniej rozprawie)?
Prawdopodobnie jeśli pozwany nie zostanie pozbawiony władzy, trzeba będzie wszystkie rzeczy ustalać w sądzie, np. wydanie dowodu, paszportu, zgoda na wyjazd.
5. Czy Rzecznik Praw Dziecka jest w stanie pomóc jakoś w tej sytuacji? Ewidentnie Sąd nie działa w imię dobra dziecka. Czy uważacie że dziecko kiedyś zapomni o traumie jaka je spotkała? Czy uważacie że dziecko przywyknie do ojca którego przez 5 lat widziało tylko okazjonalnie?
Córka powódki jest mądrą, świadomą wszystkiego dziewczynką ale widać że spotkania z ojcem ją przytłaczają? Czy zmuszanie dziecka do spotkań z których nic nie wynika jest w imię prawa? Zaznaczyć trzeba że na 6 z 7 spotkań ojciec siedział w kącie i nie odzywał się do dziecka, nie było żadnej więzi. Na jednym spotkaniu prowadząca wymusiła na córce kontakt z ojcem. Nawet prowadząca zwracała uwagę pozwanemu i pytała czy wie po co przychodzi na te spotkania skoro nie wykazuje żadnej inicjatywy?
Jak więc rozwiązać ten problem w sposób prawny? Czy dziecko musi ucierpieć bardziej żeby w końcu Sąd zaczął działać?
W jaki sposób zakazać ojcu kontaktu z dzieckiem jeśli ma to zły wpływ na dziecko? W jaki sposób doprowadzić do udowodnienia tego w taki sposób żeby było to akceptowalne przez Sąd?


Powódka chciała by uwolnić się od tego koszmaru jakim jest małżeństwo i spotkania w RODK, chciałaby wyjechać z kraju, zacząć normalne życie, znaleźć pracę za granicą (której w rejonie gdzie zamieszkuje napewno nie znajdzie), założyć normalną rodzinę. Czy musi być skazana na mieszkanie w tym samym miejscu, w biedzie, bo "dobry tatuś" nie zgodzi się na wyjazd? Każdy człowiek ma prawo żyć, znaleźć pracę, utrzymywać się, prawda? Dodam że parę tygodni temu poznała ona mężczyznę z którym ona i jej córeczka związani są emocjonalnie. Córeczka zaakceptowała nowego partnera, który ma zdecydowanie lepszy wpływ na dziecko, które widząc że jej mama jest szczęśliwa samo jest też szczęśliwe. Dziecko po każdym spotkaniu w RODK zaczyna się dziwnie zachowywać. Potrzeba czasu żeby się wyciszyło. Ale wtedy przychodzi czas następnego spotkania...

Dodam że powódce nie przyznano adwokata z urzędu bo rzekomo dobrze sobie radzi a do powyższej sprawy nie jest on wg Sądu potrzebny. Na adwokata prywatnego ją nie stać.

Co w tej sytuacji zrobić?
user85 jest off-line  
24-02-2013, 08:23  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

1. Postępowanie z orzekaniem winy jest na pewno dłuższe niż bez orzekania. Sąd nie wyda częściowego wyroku.

2. W podanych przykładach brak jest przesłanek do pozbawienia praw ojca, można mu je tylko ograniczyć. Zresztą to i tak pytanie retoryczne ponieważ postępowanie się jeszcze toczy a z opisu wynika że sędzia tak łatwo nie odpuści.

3.Jeśli nie będzie Pani pojawiać się w RODK to sąd może Panią ukarać i zapewne to zrobi. Kilkanaście kilometrów to nie problem - bywałem już w różnych rejonach Polski i z doświadczenia wiem że transport publiczny zawsze jest.

4. Jak to mówią? Raz się przyjemność miało a cierpi się całe życie Niestety będzie pani zmuszona prosić o zgodę na wyjazd ojca dziecka.

5. Tak, ale ojcu bo Pani chce pozbawić go praw i wpływu na swoje własne dziecko. Nie może mieć negatywnego wpływu na dziecko ponieważ spotkania odbywają się pod nadzorem kuratora.
Pozdrawiam
duke
dukeaecc jest off-line  
24-02-2013, 10:33  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Dziękuję za szybką odpowiedź. Tylko przypomnę że to nie ja jestem stroną w tej sprawie lecz znajoma.

AD 1. Czy wniosek o odstąpienie od orzekania o winie można złożyć w dowolnym etapie procesu rozwodowego czy tylko na początku?

AD 2. To jakim zwyrodnialcem musi być ojciec dziecka żeby pozbawić go władzy ? Może jak zakatuje matkę dziecka to sąd się obudzi? Dodam że kurator który wizytował powódkę również w swojej opinii wnioskował o ograniczenie władzy (o ile mi wiadomo)...

AD 3. Rozumiem że był Pan wszędzie i zna Pan każde połączenia transportu publicznego w kraju. (przepraszam ale ciężko było mi się powstrzymać).
Mogę w takim razie zaproponować Panu rozwiązanie problemu dojazdu, tj. podam miejscowość zamieszkania powódki, adres RODK, daty i godziny spotkań a Pan udowodni że to co wyżej Pan napisał ma potwierdzenie w rzeczywistości. Nie lubię gdy ktoś traktuje mnie jak idiotę. Pierwszy post jest napisany szczerze, co można (tak jak zaproponowałem) sprawdzić.
Chciałbym więc zapytać w jaki sposób rozwiązać kwestie dojazdów skoro nie są one możliwe i pociągają za sobą duże koszty? Jakie pismo i do kogo można napisać?
Dodam tylko uprzedzając złośliwości że pozwany ma orzeczony sądownie wyrokiem zakaz wjazdu do miejscowości zamieszkania powódki.
AD 5. Sprostuję, spotkania odbywają się pod nadzorem pcychologa z RODK a nie kuratora (dodatkowo ta miła Pani otwiera najczęściej pokój a sama idzie do innego i pije z koleżankami kawę, raz tylko się pofatygowała żeby poprowadzić wymuszane spotkanie - co wspomniałem w pierwszym poście).
Rozumiem że ojcu pijakowi i kryminaliście trzeba pomóc żeby nie pozbawiono go praw?
Rozumiem że to będzie dla dobra dziecka jeśli będzie przeżywać coraz większa traumę?
Rozumiem że zmuszając dziecko do spotkań zrobimy temu dziecku dobrze?
Rozumiem że biegła psycholog (z tegoż RODK właśnie) która, stwierdziła sama że spotkania których dziecko nie chce nie odbudują relacji ale sprawią że dziecko jeszcze bardziej się zniechęci, nie zna się na psychologii?

Wiem że każdy facet będzie tu bronił faceta, no ale co jeśli postawimy się w roli matki dziecka? Czy powinna ona zostawić tą sprawę czy raczej walczyć o dobro dziecka?

Pozdrawiam i dodam że jestem również facetem (ale staram się zrozumieć kobiety)
user85 jest off-line  
24-02-2013, 11:33  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a user85
ale Sąd zmusza nas do spotkań w RODK
Na tej podstawie wysnułem przypuszczenie że chodzi o kobietę

Cytat:
Napisał/a user85
Dodam że parę tygodni temu poznała ona mężczyznę
Czy to czasami Pan jest tym nowo poznanym mężczyzną???

Cytat:
Napisał/a user85
Czy wniosek o odstąpienie od orzekania o winie można złożyć w dowolnym etapie procesu rozwodowego czy tylko na początku?
Na całym etapie można wnioskować o zmianę.

Cytat:
Napisał/a user85
To jakim zwyrodnialcem musi być ojciec dziecka żeby pozbawić go władzy ? Może jak zakatuje matkę dziecka to sąd się obudzi?
Przecież z matką nie utrzymuje kontaktu od pięciu lat a z dzieckiem widuje się w obecności psychologa w RODK.

Cytat:
Napisał/a user85
Mogę w takim razie zaproponować Panu rozwiązanie problemu dojazdu, tj. podam miejscowość zamieszkania powódki, adres RODK, daty i godziny spotkań a Pan udowodni że to co wyżej Pan napisał ma potwierdzenie w rzeczywistości.
Służę uprzejmie, postaram się w ciągu dnia roboczego znaleźć rozwiązanie.

Cytat:
Napisał/a user85
Dodam tylko uprzedzając złośliwości że pozwany ma orzeczony sądownie wyrokiem zakaz wjazdu do miejscowości zamieszkania powódki.
A to już jest baaardzo ciekawe, coś jak na dzikim zachodzie

Cytat:
Napisał/a user85
Wiem że każdy facet będzie tu bronił faceta
Źle Pan rozumuje, tu nie ma solidarności jąder.

Pozdrawiam
duke
dukeaecc jest off-line  
25-02-2013, 02:09  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a dukeaecc
Na tej podstawie wysnułem przypuszczenie że chodzi o kobietę

Czy to czasami Pan jest tym nowo poznanym mężczyzną???

Przecież z matką nie utrzymuje kontaktu od pięciu lat a z dzieckiem widuje się w obecności psychologa w RODK.

Służę uprzejmie, postaram się w ciągu dnia roboczego znaleźć rozwiązanie.

A to już jest baaardzo ciekawe, coś jak na dzikim zachodzie
Nie jest Pan dobry widać w wysnuwaniu przypuszczeń. Podobnie z kwestią kto jest tym mężczyzną. Zresztą jeśli poczuje się Pan lepiej to może Pan sobie własną wizję tego wyimaginować.

Co do kontaktu to jedynymi kontaktami są od praktycznie roku jedynie spotkania w RODK (w liczbie 7). Poza tym ojciec dziecka nie odwiedzał go wcześniej zbyt często raczej, skoro dziecko nie jest z ojcem związane. No chyba że się mylę? Moim zdaniem jeśli ojciec jest i działa aktywnie pojawiając się w życiu dziecka to o takiej niechęci córki do kontaktów nie było by raczej mowy. Prawda? Nie da się zniszczyć więzi albo jej zaprzepaścić jeśli takowa nie istniała, czyż nie? Więź ojca z dziecka i jej budowa to nie jest kwestia miesiąca lecz lat.
Zresztą nie jestem tu aby dywagować o tym lecz o aspektach prawnych sprawy. Nie czuję się w obowiązku być adwokatem znajomej. Stwierdziłem tylko fakty i nie mam zamiaru kłócić się z tym jak ktoś z boku to ocenia. Fakt jest faktem i proszę tego nie podważać. Skupmy się lepiej na aspektach prawnych, a nie na niepotrzebnej dyskusji.

Dla zachowania poufności mogę podać miejsce zamieszkania i RODK w wiadomości prywatnej.

Myślę że komentowanie wyroku sądu karnego jest zbyteczne. Nie chce się rozwodzić nad jego sensownością bo w Polsce mało co jest sensowne. To czy jest jak na dzikim zachodzie czy nie nie ma znaczenia dla sprawy.
Faktem jest że sędzia jest świadoma tego ograniczenia w widzeniach i skoro Sąd tego nie kwestionował ani nie wyśmiewał to chyba i Pan nie powinien. Nie jest to zachowanie na miejscu. Proszę więc o większą powagę w wypowiedziach.

Pozdrawiam
user85 jest off-line  
25-02-2013, 10:12  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a user85
Myślę że komentowanie wyroku sądu karnego jest zbyteczne. Nie chce się rozwodzić nad jego sensownością bo w Polsce mało co jest sensowne. To czy jest jak na dzikim zachodzie czy nie nie ma znaczenia dla sprawy.
To jest ciekawe zapewne dla prawników odwiedzających to forum - zakaz wjazdu do konkretnego miasta stosowało się o ile pamiętam w carskiej Rosji a potem w ZSRR wobec skazańców politycznych. Nie słyszałem żeby w Polsce z powodu zakazu zbliżania się do danej osoby orzeczono całkowity zakaz przebywania w mieście w którym ona mieszka
Pozdrawiam
duke
ps. czekam na te dane
dukeaecc jest off-line  
26-02-2013, 21:58  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a user85
Dojazd jest również bardzo problematyczny bo dojazd autobusem jest praktycznie niemożliwy. Trzeba jechać do tego miasta dzień wcześniej albo prosić kogoś o zawiezienie
Niniejszym informuję, że obywatelowi user85 ustaliłem dojazd autobusem z miejsca zamieszkania do miejscowości gdzie znajduje się RODK bez wychodzenia z domu Niniejszym odkryłem kolejne kłamstwo, które poprzez wiadomość PW user85 potwierdził, pisząc, iż wiedział o tych połączeniach. Podawał więc na forum nieprawdę usiłując na podstawie nieprawdziwych informacji wpłynąć na pozytywny odbiór jego problemu. A fe
Pozdrawiam
duke
dukeaecc jest off-line  
26-02-2013, 22:22  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Chyba jest Pan człowiekiem nieokrzesanym i pozbawionym możliwości logicznego myślenia.
Tak jak napisałem dojazd do RODK jest praktycznie nie możliwy.
Z miejscowości w której mieszka powódka jeżdżą jedynie dwa autobusy o około 7:15 i około 16:45 do miejscowości w której znajduje się RODK. Spotkania odbywają się w środy od 15:30 do 17:30. Poza tym dziecko chodzi do przedszkola.
Powyższe okoliczności wykluczają możliwość dojazdu i powrotu, bo dziecko musiało by kazdorazowo opuszczać szkołę. Do tego dochodzi brak możliwości powrotu z takiego spotkania do miejsca zamieszkania bo po godzinie 17:30 nie ma żadnego autobusu powrotnego.
Proszę więc o chwilę zastanowienia zanim napisze Pan jakiś post, szczególnie oczerniający kogoś. Nie warto czasem robić z siebie głupka większego niż się jest. To że ma Pan na koncie prawie 600 postów na forum nie znaczy że Pana wypowiedzi można brać poważnie skoro wykłada się Pan na takich prostych rzeczach.

Proszę więc o interwencje moderatora forum odnośnie fałszywych oskarżeń a Pan chyba powinien publicznie przyznać się do błędu.
Przypuszczam że nie zrobi Pan tego tylko dalej będzie twierdził że ma rację mimo że fakty świadczą inaczej.
Podkreślę, nie jest możliwy dojazd z miejsca zamieszkania powódki środkami komunikacji publicznej w taki sposób żeby nie odbyło się to bez straty dla dziecka (dzień w szkole) albo znaczacego uszczerbku dla budżetu powódki (ktoś musi opłacić noc w hotelu po spotkaniu w RODK do następnego poranka kiedy to jest pierwszy autobus powrotny).
Jakim człowiekiem trzeba być żeby pisać takie rzeczy publicznie i obrażać kogoś albo zarzucać kłamstwo oceńcie sami...
Wiadomo że chce Pan bronić pozwanego, ale nie zastanawia się Pan wcale nad tym jakimi chęciami i pomocą służy on powódce w celu ułatwienia dojazdów i powrotów ze spotkań w RODK. Brak jakiejkolwiek pomocy finansowej, czy opłacenia taksówki, etc.

Proszę o więcej przemyślenia bo widzę że 600 postów to łatwo nabić komuś kto szybciej pisze niż myśli, o ile w ogóle myśli...

To tyle
user85 jest off-line  
26-02-2013, 23:43  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 6.366
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

1. Zlozyc wniosek o nie ustalanie winy- mozna pisemnie przed sprawa lub podczas posiedzenia, najlepiej na poczatku. Nie ma czegos takiego jak czesciowy wyrok. Doradzam zapoznac sie z litera prawa wczesniej- pociaga to pewne konsekwencje prawne (nie orzekanie o winie)
2. Skoro sad nie widzi przeslanek- to zmienic na wniosek o ograniczenie wladzy rodzicielskiej do okreslonych czynnosci, np wyboru szkoly czy lekarza. Sam fakt posiadania wyrokow karnych to zbyt malo, aby odebrac rodzicowi mozliwosc posiadania chociazby czesciowego wplywu na to co dzieje sie z dzieckiem. Przeslanka do odebrania praw bylo by maltretowanie dziecka ( a nie jego matki). Jesli ojciec wywiazywal sie w jakims okresie z alimetacji to tez swiadczy o tym, ze chcial dbac o dziecko. To, ze teraz robi to FA o niczym nie swiadczy. Ojciec jak widac chce miec wplywa na zycie dziecka, skoro pojawia sie w RODK. Opinia psychologa prawidlowa- ojciec powinien miec ograniczona wladze, ale nie odebrana.
3. Powodka wysyla dziecko do przedszkola i moze pracowac. Mozna zlozyc wniosek o rowny podzial kosztow dowozu dziecka do RODK lub wyznaczenie innego miejsca spotkan. Sad nie moze zmusic do niczego, natomiast moze ukarac finansowo za nie wykonywanie wyroku.
4. Ojciec, bedzie musial w przyszlosci splacic FA. Samo nie placenie na dziecko nie jest podstawa do wydawania opini na temat rodzica. Matka dziecka tez nie wykonuje w 100% osobistej opieki i nie alimentuje dziecka finansowo: czy jest zla matka z tegoi powodu? raczej nie...
5. Ocenia Pan ojca, a jak juz sam Pan zauwazyl,ze ojcu tylko raz starano sie pomoc w nawiazaniu wiezi. Byc moze on tego po prostu nie umie zrobic, nie wie jak...

Znajoma powinna pogodzic sie z mysla, ze ten czlowiek zawsze bedzie czescia zycia jej dziecka. W przyszlosci bedzie musiala korzystac z sadu w celu np wydania pozwolenia na wyjazd, bedzie tez zapewne ponosic pewne koszty- to jest zawsze ta gorsza czesc medalu, lepsza, to ona ma dziecko codzinnie, widzi jak rosnie, uczy sie, rozwija. Ojciec nigdy tego nie doswiadczy- zatem straty finansowe bledna na tym tle.
robinsonik jest off-line  
27-02-2013, 00:34  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a user85
Dojazd jest również bardzo problematyczny bo dojazd autobusem jest praktycznie niemożliwy. Trzeba jechać do tego miasta dzień wcześniej albo prosić kogoś o zawiezienie
Jednego dnia nocujemy bo dojazdu praktycznie nie ma.........

Cytat:
Napisał/a user85
Z miejscowości w której mieszka powódka jeżdżą jedynie dwa autobusy o około 7:15 i około 16:45 do miejscowości w której znajduje się RODK.
A teraz już jeżdżą aż dwa autobusy.

Czy to nie jest kłamstwo????
Pozdrawiam
duke
dukeaecc jest off-line  
27-02-2013, 01:24  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Serdecznie dziękuję za odpowiedź i odzew na moje pytanie.
Cytat:
Napisał/a robinsonik
1. Zlozyc wniosek o nie ustalanie winy- mozna pisemnie przed sprawa lub podczas posiedzenia, najlepiej na poczatku. Nie ma czegos takiego jak czesciowy wyrok. Doradzam zapoznac sie z litera prawa wczesniej- pociaga to pewne konsekwencje prawne (nie orzekanie o winie)
Poprosiłem znajomą żeby się zastanowiła nad tym, ale z tego co mi wiadomo to mąż bardzo przyczynił się swoim lenistwem, alkoholizmem, przemocą i brakiem zaangażowania w sprawy rodzinne do rozpadu małżeństwa. Mimo licznych ostrzeżeń ze strony żony nie przestał pić alkoholu. Mało tego sam się do tego przyznał podczas pierwszego badania w RODK. Oświadczył że myślał że żona nie mówi poważnie strasząc go rozwodem. Stwierdził też w jakich ilościach spożywał alkohol.
Uważam że szkoda było by rezygnować z tego żeby walczyć o orzeczenie winy gdy są ku temu dowody i przesłanki. Ale tu wchodzi w grę inny argument. Sprawa rozwodowa ciągnie się długo. Również dla dobra dziecka lepiej będzie gdy sytuacja rodzinna ustabilizuje się. Zapewne ciągnący się latami proces rozwodowy nie poprawi samopoczucia wspólnemu dziecku i stronom... Mimo wszystko dziecko i jego dobro jest ważniejsze niż sądowe udowadnianie kto tu najbardziej się przyczynił do rozwodu...
Cytat:
Napisał/a robinsonik
2. Skoro sad nie widzi przeslanek- to zmienic na wniosek o ograniczenie wladzy rodzicielskiej do okreslonych czynnosci, np wyboru szkoly czy lekarza. Sam fakt posiadania wyrokow karnych to zbyt malo, aby odebrac rodzicowi mozliwosc posiadania chociazby czesciowego wplywu na to co dzieje sie z dzieckiem. Przeslanka do odebrania praw bylo by maltretowanie dziecka ( a nie jego matki). Jesli ojciec wywiazywal sie w jakims okresie z alimetacji to tez swiadczy o tym, ze chcial dbac o dziecko. To, ze teraz robi to FA o niczym nie swiadczy. Ojciec jak widac chce miec wplywa na zycie dziecka, skoro pojawia sie w RODK. Opinia psychologa prawidlowa- ojciec powinien miec ograniczona wladze, ale nie odebrana.
Rozumiem. Uważam że bardzo trudne będzie pozbawienie ojca władzy rodzicielskiej ale ograniczenie jej może być możliwe.
Przesłanką ku temu będzie brak porozumienia w kwestii ustalenia porozumienia wychowawczego. Pozwany robi wszystko złośliwie, tylko w sądzie udaje dobrego tatusia ale jego słowa nie mają pokrycia w czynach. Pozostawienie pełnej władzy obojgu rodzicom doprowadzi do konfliktów. Z tego co wiem to praktykuje się w takich przypadkach powierzenie sprawowania władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców. Drugiemu władza rodzicielska zostaje ograniczona. (o ile dobrze pamiętam to można się powołać na art 107 KRO).
Co do kwestii alimentów to od dnia orzeczenia pozwany nie zapłacił nigdy alimentów dobrowolnie. Po kilku miesiącach powódka wystąpiła ze sprawą do komornika. Komornik mimo swoich prób nie potrafił wyegzekwować alimentów stąd alimenty wypłaca obecnie FA. W styczniu tego roku pozwany otrzymał dopłaty unijne na konto bankowe. Konto bankowe zostało odblokowane bo komornik ściągnął zaległe alimenty i wysłał je do powódki. Do tego ściągnął kwotę jaką wypłacił FA dla powódki (czyli uregulował rónież dług pozwanego wobec FA). W tym samym momencie z racji tego że konto pozwanego zostało odblokowane wypłacił on wszystkie środki żeby uniemożliwić dalsze egzekwowanie alimentów. W obecnej chwili FA kontynuuje wypłacanie alimentów powódce.
Czy dalej uważa Pan że ojciec wykazuje dobrą wolę i te jego działania uniemożliwiające komornikowi egzekucję alimentów świadczą o tym że chce dbać o dziecko ?
Jeśli chodzi o kwestię spotkań w RODK to owszem ojciec stara się bo przychodzi w ogóle na spotkania. Szkoda tylko że oprócz przyjścia nic więcej nie robi. Przychodzi na kacu, niedomyty, brzydko pachnący. W ten sposób na pewno nie zachęca dziecka do kontaktów z nim. Czyż nie?
Owszem, nie trzeba dawać wiary moim słowom ale osoby prowadzące też mają nosy i oczy i potrafią ocenić i poświadczyć w jakim stanie pozwany przychodzi na spotkania.
Do tego wiele razy pytano pozwanego czy wie po co w ogóle przychodzi na spotkania, proszono o zastanowienie się nad tym w związku z tym że siadał on w drugim kącie pokoju i przez 2 godziny nie potrafił nawiązać rozmowy z dzieckiem. Kochający ojciec nie potrzebuje zachęty. Sam wiem z doświadczenia że wracając po pracy (jest to tylko kilka godzin dziennie) pierwsze co robię to przytulam żonę i dziecko. Wydaje mi się to prawidłową reakcją. Jeśli się kogoś kocha to chyba wie się co robić i robi się wszystko a nie traci czas na siedzenie i patrzenie na dziecko. Dla mnie to ewidentny dowód że dziecko i ojciec to są osoby sobie obce. Zresztą nie dziwie się skoro ojciec nie pojawiał się praktycznie w życiu dziecka, nie pomagał w wychowaniu. Jakiego ojca ma pamiętać dziecko skoro widywało go okazjonalnie?
Cóż, doradzę znajomej żeby postarała się o dobrą argumentację i zmianę wniosku na ograniczenie władzy do poziomu o jakim Pan wspomina.
Cytat:
Napisał/a robinsonik
3. Powodka wysyla dziecko do przedszkola i moze pracowac. Mozna zlozyc wniosek o rowny podzial kosztow dowozu dziecka do RODK lub wyznaczenie innego miejsca spotkan. Sad nie moze zmusic do niczego, natomiast moze ukarac finansowo za nie wykonywanie wyroku.
Nie chcę bawić się w adwokata znajomej, bo jestem tu raczej po poradę. Ale z tego co wiem to znajoma poszukuje ciągle pracy, wysyła CV. Problemem tu jest to że ciężko jest jej zostawić ostatnio dziecko pod opieką dziadków (rodziców powódki), którzy nie chcą wspierać powódki. Pracowała ona do stycznia 2012 r. bo dziadkowie wykazywali większą chęć pomocy (a wtedy dziecko jeszcze nie chodziło nawet do przedszkola). Tak więc jak widać można pracować jeśli takowa praca jest. Niestety sklep w którym znajoma pracowała został zamknięty (znajdował się on w miejscowości zamieszkania co było swoistym ułatwieniem). Z racji że znajoma mieszka na wsi, nie posiada transportu ani prawa jazdy, a komunikacja publiczna jest bardzo uboga (2 autobusy od poniedziałku do piątku w dni szkolne) znalezienie pracy w innym miejscu jest trudne. Chyba wszyscy wiemy jak wygląda sytuacja na rynku pracy. Utrudnieniem są również spotkania w RODK gdyż spotkania muszą odbywać się w obecności powódki.
Zmiana miejsca spotkań widocznie nie jest możliwa skoro Sąd tak zadecydował. Do tego dochodzi prawomocny wyrok karny który ogranicza przyjazdy pozwanego do domu powódki. Poza tym powódka z racji mieszkania z rodzicami którzy nie życzą sobie przyjazdu pozwanego nie może go tam zaprosić. Zresztą chyba logiczne jest to po tym co się wydarzyło. Powódka nie czuje się bezpieczna w obecności pozwanego więc preferuje spotkania w miejscu publicznym (ośrodek RODK).
Co do podziału kosztów to wystosowano ponad miesiąc temu wniosek w sprawie kosztów dojazdów do RODK na spotkania. Pozostaje on nadal bez odzewu.
Zastanawiam się czy złożenie wniosku o zwiększenie przyznanych w kwietniu alimentów będzie dobrym rozwiązaniem. Dziecko zaczęło chodzić do przedszkola, ponadto matka została zobligowana do dowożenia dziecka na spotkania w RODK.
Dla mnie jasnym jest brak dobrej woli i chęci ze strony ojca który od razu stwierdził że nie ma pieniędzy żeby wspomóc matkę w finansowaniu dojazdów do RODK.
Cóż, pozwany tatuś ma bardzo dobrą wolę i chęci, jednak ma problemy z wyrażaniem tego czynami
Chciałem zapytać Pana czy 300 zł alimentów to wystarczająca kwota żeby wydać ją na dojazdy do RODK? Koszt taksówek to około 280 zł, więc dla dziecka zostaje koło 20 zł na miesiąc. Myślę że to dobre kieszonkowe, kwota tak ogromna że matka nie będzie wiedziała jak pozostałe w tej kwocie alimenty spożytkować. Przypuszczam że właśnie tego oczekuje Sąd od matki (wydania wszystkiego na dojazdy do RODK) nie odnosząc się do złożonego miesiąc temu wniosku dot. kosztów dojazdu.
Czy warto jest próbować podwyższyć alimenty i żądać ich od dziadków skoro są wątpliwości że pozwany będzie w stanie sprostać podwyższonym alimentom?
Koszty od kwietnia 2012 wzrosły, okoliczności się zmieniły, jednak zdolność pozwanego raczej niestety nie...
Cytat:
Napisał/a robinsonik
4. Ojciec, bedzie musial w przyszlosci splacic FA. Samo nie placenie na dziecko nie jest podstawa do wydawania opini na temat rodzica. Matka dziecka tez nie wykonuje w 100% osobistej opieki i nie alimentuje dziecka finansowo: czy jest zla matka z tegoi powodu? raczej nie...
Oprócz kwestii finansowych matka sprawuje opiekę w obecnej chwili nad dzieckiem. Skoro dziecko ma co jeść, ma ubrania, ma dach nad głową, kurator nie miał zastrzeżeń, dziecko chodzi do szkoły to znaczy że chyba matka ze swojej strony dokłada wszelkich starań, prawda? Owszem, nie są to rzeczy które można mierzyć w złotówkach, ale oprócz alimentów są również inne formy tego w jaki sposób matka partycypuje w wychowaniu i kosztach dziecka.
O tym że FA będzie żądał zwrotu świadczy nawet to że powódkę poinformowano że pozwany prawdopodobnie za jakiś czas będzie miał sprawę karną za alimenty (tj. uchylanie się) bo z własnej woli nie zapłacił ich ani razu.
Cytat:
Napisał/a robinsonik
5. Ocenia Pan ojca, a jak juz sam Pan zauwazyl,ze ojcu tylko raz starano sie pomoc w nawiazaniu wiezi. Byc moze on tego po prostu nie umie zrobic, nie wie jak...
Owszem ojciec nie wie jak... Ale skąd ma wiedzieć? Przecież nigdy nie był przy dziecku... Nie zdziwi Pana pewnie fakt że dziecko nawet nie mówi tata lecz mówi o ojcu po imieniu... Ojciec nie wie co dziecko lubi, nie wie jak rozładować emocje, jak załagodzić przeżytą traumę w związku z tym pobiciem dziecka i matki ostatnio. Dla mnie to chociaż powinien wykazać odrobinę dobrej woli i umyć się przed spotkaniem w RODK. Dziecko do ojca pachnącego jak menel z Centralnego raczej nie chce podchodzić.
Wiem że nie powinienem oceniać ojca, ale ciężko mi powiedzieć o tym człowieku coś dobrego. Wiem o tym ile razy miał problemy z prawem. Kiedyś pobił jakąś dziewczynę za co został ukarany. Do tego przemoc, groźby w stosunku do powódki, jej rodziny i znajomych. Do tego kradzieże mienia powódki, zniszczenie mienia, pijaństwo, jazda pod wpływem alkoholu, rozbicie auta pod wpływem alkoholu, popisy autem w którym znajdowała się córka - również po alkoholu. To nie są rzeczy wydumane, zmyślone, bo na wszystko są potwierdzenia aktami spraw. Wszystko da się potwierdzić.
Ciężko znaleźć coś co przemawia na korzyść pozwanego.
Ostatnio adwokat pozwanego dołączył do akt sprawy wniosek i zdjęcie z albumu pozwanego przedstawiające go z córką. Zdjęcie zostało wykonane ponad 3 lata temu. Pozwany twierdzi że jest to dowód na to że kocha córkę i chce dla niej dobrze
Takie kwiatki pisze mu adwokat. Ciekawe tylko czy to adwokat doradza mu jak uniknąć egzekucji komorniczej i doradza mu milczenie na spotkaniach w RODK.

Przepraszam, może nie wyraziłem się jasno, pozwanemu pomagano na każdym spotkaniu w RODK, jednak na jednym z nich pomoc była tak silna że przerodziła się w zmuszanie dziecka do zabawy z ojcem. Chyba nie sądzi Pan że prowadzące spotkania w RODK siedzą bezczynnie, patrząc na to jak pozwany siedzi cicho. Wielokrotnie zwracają mu uwagę żeby nawiązywał relacje z córką. Jednak on tego nie robi. Wygląda to tak jak by nie czuł więzi córką.
Cytat:
Napisał/a robinsonik
Znajoma powinna pogodzic sie z mysla, ze ten czlowiek zawsze bedzie czescia zycia jej dziecka. W przyszlosci bedzie musiala korzystac z sadu w celu np wydania pozwolenia na wyjazd, bedzie tez zapewne ponosic pewne koszty- to jest zawsze ta gorsza czesc medalu, lepsza, to ona ma dziecko codzinnie, widzi jak rosnie, uczy sie, rozwija. Ojciec nigdy tego nie doswiadczy- zatem straty finansowe bledna na tym tle.
Znajoma zdaje sobie sprawę z tego że będzie cierpieć z tego co najmniej do osiągnięcia pełnoletności przez córkę. Zapewne córka wtedy podziękuje tatusiowi za to że utrudniał jej normalne dzieciństwo
Doradziłem znajomej żeby napisała wniosek o stwierdzenie miejsca zamieszkania każdorazowo przy matce. Do tego wniosek o to żeby wnioskowała o ograniczenie władzy i powierzenie wykonywania władzy jej. Oprócz tego dobrym rozwiązaniem było by wnioskowanie o ograniczenie kontaktów z ojcem, dla dobra dziecka.
Chciałem zapytać czy dobra to jest droga...
Co znajoma powinna zrobić jeśli chce wyjechać z kraju, zacząć pracę za granicą żeby zapewnić sobie i córce godziwe życie? Czy jest zmuszona do tego żeby siedzieć uwięziona w Polsce? Wiem że musi wystąpić o dowód i/lub paszport dla dziecka do sądu bo ojciec dziecka zapewne się nie zgodzi. Czy musi również występować do sądu jeśli zechce wyjechać wtedy z dzieckiem (zakładając że będzie miała powierzone wykonywanie władzy, ojciec dziecka będzie miał ją ograniczoną a miejsce zamieszkania będzie każdorazowo przy matce)? Jak wtedy wygląda kwestia kontaktów? Jak cała sytuacja z wyjazdem może wyglądać w praktyce? Przecież jeśli powódka zechce wyjechać, ułożyć sobie na nowo życie, wziąć ślub i mieć dzieci to chyba ma do tego prawo? A może ma ciążyć na niej piętno błędu jakim było małżeństwo i założenie rodziny z obecnym mężem?

Przepraszam że się tak rozpisałem. Prosiłbym o pomoc i dodatkowe porady jeśli to możliwe.
user85 jest off-line  
27-02-2013, 01:34  
PawShaker
Stały bywalec
 
Posty: 627
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Chcę się zdystansować od niewybrednej wymiany zdań jaka tu ma miejsce.

Wygląda tutaj, że największy konflikt jest między matką a ojcem dziecka. Właśnie ten konflikt uniemożliwia kontakty ojca z dzieckiem. Kiedy ojciec i matka spotykają się w niekontrolowanym środowisku to dochodzi do kłótni. Na pewno oboje się winią nawzajem za jej sprowokowanie.

Jeśli matka przyłożyła rękę do odwieszenia wyroku ojca to sąd weźmie to pod uwagę. Często się zdarza, że z pełną premedytacją ludzie prowokują agresję aby później rankę nazwać raną. Z tego da się zrobić skazanie, z tego z kolei odwieszenie. W ten sposób robimy kryminalistę. Osoba z wyrokiem do obycia nie znajdzie pracy więc oczywiście nie płaci alimentów i mamy argument, że zaniedbuje dziecko.

Ja nie mówię, że to jest scenariusz tego przypadku. Ja jedynie mówię, że sąd może widzieć więcej możliwych scenariuszy. Dopóki nie przekona się sądu do tego jak jest naprawdę to sprawa będzie w limbo.
PawShaker jest off-line  
27-02-2013, 01:37  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a robinsonik
1. Zlozyc wniosek o nie ustalanie winy- mozna pisemnie przed sprawa lub podczas posiedzenia, najlepiej na poczatku. Nie ma czegos takiego jak czesciowy wyrok. Doradzam zapoznac sie z litera prawa wczesniej- pociaga to pewne konsekwencje prawne (nie orzekanie o winie)
2. Skoro sad nie widzi przeslanek- to zmienic na wniosek o ograniczenie wladzy rodzicielskiej do okreslonych czynnosci, np wyboru szkoly czy lekarza. Sam fakt posiadania wyrokow karnych to zbyt malo, aby odebrac rodzicowi mozliwosc posiadania chociazby czesciowego wplywu na to co dzieje sie z dzieckiem. Przeslanka do odebrania praw bylo by maltretowanie dziecka ( a nie jego matki). Jesli ojciec wywiazywal sie w jakims okresie z alimetacji to tez swiadczy o tym, ze chcial dbac o dziecko. To, ze teraz robi to FA o niczym nie swiadczy. Ojciec jak widac chce miec wplywa na zycie dziecka, skoro pojawia sie w RODK. Opinia psychologa prawidlowa- ojciec powinien miec ograniczona wladze, ale nie odebrana.
3. Powodka wysyla dziecko do przedszkola i moze pracowac. Mozna zlozyc wniosek o rowny podzial kosztow dowozu dziecka do RODK lub wyznaczenie innego miejsca spotkan. Sad nie moze zmusic do niczego, natomiast moze ukarac finansowo za nie wykonywanie wyroku.
4. Ojciec, bedzie musial w przyszlosci splacic FA. Samo nie placenie na dziecko nie jest podstawa do wydawania opini na temat rodzica. Matka dziecka tez nie wykonuje w 100% osobistej opieki i nie alimentuje dziecka finansowo: czy jest zla matka z tegoi powodu? raczej nie...
5. Ocenia Pan ojca, a jak juz sam Pan zauwazyl,ze ojcu tylko raz starano sie pomoc w nawiazaniu wiezi. Byc moze on tego po prostu nie umie zrobic, nie wie jak...

Znajoma powinna pogodzic sie z mysla, ze ten czlowiek zawsze bedzie czescia zycia jej dziecka. W przyszlosci bedzie musiala korzystac z sadu w celu np wydania pozwolenia na wyjazd, bedzie tez zapewne ponosic pewne koszty- to jest zawsze ta gorsza czesc medalu, lepsza, to ona ma dziecko codzinnie, widzi jak rosnie, uczy sie, rozwija. Ojciec nigdy tego nie doswiadczy- zatem straty finansowe bledna na tym tle.
Cytat:
Napisał/a dukeaecc
Jednego dnia nocujemy bo dojazdu praktycznie nie ma.........


A teraz już jeżdżą aż dwa autobusy.

Czy to nie jest kłamstwo????
Pozdrawiam
duke
Zalecam leczenie u specjalisty.
To że od razu nie podałem pełnej informacji nie znaczy że kłamię. Czy ktoś zapytał mnie o pełną informację? Nie przypominam sobie.
Żeby kogoś tak kategorycznie trzeba mieć konkretne dowody, w innych przypadkach można odpowiadać za takie oskarżenia. Nie mam zamiaru dyskutować tu ani prowadzić kłótni. Proszę znaleźć sobie inną osobę do atakowania. Z tego co obserwuję jest Pan forumowym trollem i nie jestem jedyną osobą zaatakowaną.
Ujmą dla tego forum jest brak reakcji na Pana zachowanie.
EOT

-------- Dzisiaj, 02:51 --------
Cytat:
Napisał/a PawShaker
Chcę się zdystansować od niewybrednej wymiany zdań jaka tu ma miejsce.

Wygląda tutaj, że największy konflikt jest między matką a ojcem dziecka. Właśnie ten konflikt uniemożliwia kontakty ojca z dzieckiem. Kiedy ojciec i matka spotykają się w niekontrolowanym środowisku to dochodzi do kłótni. Na pewno oboje się winią nawzajem za jej sprowokowanie.

Jeśli matka przyłożyła rękę do odwieszenia wyroku ojca to sąd weźmie to pod uwagę. Często się zdarza, że z pełną premedytacją ludzie prowokują agresję aby później rankę nazwać raną. Z tego da się zrobić skazanie, z tego z kolei odwieszenie. W ten sposób robimy kryminalistę. Osoba z wyrokiem do obycia nie znajdzie pracy więc oczywiście nie płaci alimentów i mamy argument, że zaniedbuje dziecko.

Ja nie mówię, że to jest scenariusz tego przypadku. Ja jedynie mówię, że sąd może widzieć więcej możliwych scenariuszy. Dopóki nie przekona się sądu do tego jak jest naprawdę to sprawa będzie w limbo.
Dziękuję za wypowiedź.
A jak wytłumaczy Pan negatywną opinię na temat ojca dziecka w szkole do której uczęszcza córka? Jak wytłumaczy Pan wyrok karny za sprawę za uderzenie kamieniem jakiejś dziewczyny? (wyrok zapadł jeszcze przed zawarciem małżeństwa przez powódkę i pozwanego).

Jak matka przyłożyła rękę do odwieszenia wyroku?
Za pierwsze pobicia żony pozwany dostał jeden wyrok. Za kolejne dostał drugi wyrok a pierwsze mu odwieszono. Co miała zrobić powódka? Nie zgłaszać tego i być wiecznie ofiarą przemocy? A może powinna prosić sąd o to żeby dał jej mężowi jeszcze z 10 kolejnych szans na poprawę? Sąd za przestępstwa wydaje wyroki według własnego uznania. Może tym razem miarka się już przebrała? Czy uważa Pan że powódka jest w stanie manipulować doświadczonymi składami sędziowskimi w sprawach karnych? Owszem, warto być obiektywnym ale tu chyba Pan przesadził trochę w swoich hipotetycznych fantazjach...
Nikt z człowieka nie zrobi kryminalisty, nikt nie zmuszał go do bicia, grożenia, kradzieży, zniszczenia mienia czy jazdy pod wpływem alkoholu. To nie jest pojedynczy przypadek lecz całe pasmo przestępstw. Przypadkiem to można mieć jedną sprawę i wyrok w zawieszeniu gdy ma się dobrą opinię. Pozwany jest osobą znaną w tutejszych sądach... Myśli Pan że jest to wynik tego że powódka chodzi i opowiada plotki czy tego że sądy rozpatrywały już nie jedną sprawę przeciwko pozwanemu. Nie zawsze ofiarami była powódka (czasem osoby nie związane, czasem osoby które były poszkodowane jeszcze zanim Ci państwo się poznali).
Pozwany prowadzi a raczej udaje że prowadzi gospodarstwo rolne.
Czy ktoś go sprawdza czy jest karany przy hodowli zwierząt albo uprawie gruntów rolnych gdy wjeżdża na pole?
Faktem jest że pozwany dostał dopłaty do gruntów rolnych które wypłacił od razu gdy jego konto odblokował komornik. Tak więc środki na alimenty są bo dopłaty to ponad 10 tyś zł a alimenty zaledwie 300 zł miesięcznie.
Mimo wszystko ja też wierzę że to cały świat zmówił się przeciwko pozwanemu, włącznie z sądami, kuratorami, policją...
Jakie te życie jest niesprawiedliwe... To wszyscy zmusili pozwanego do takiego zachowania, wszyscy są winni. Pozwany jest niewinny...
user85 jest off-line  
27-02-2013, 08:52  
Ag_Maz
Moderator globalny
 
Ag_Maz na Forum Prawnym
 
Posty: 33.710
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

dukeaecc, chyba czas na odpoczynek od forum. Bo zaczynasz mieć jakąś paranoję- wszyscy kłamią. Rościsz też sobie prawo do obrażania użytkowników. Zalecam trollowanie gdzie indziej.
Ag_Maz jest off-line  
27-02-2013, 09:26  
Trudno tak
Stały bywalec
 
Posty: 1.498
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

1. Absolutnie nie rezygnować z orzeczenia wyłącznej winy pozwanego- to pozwoli w przyszłości uchronić się od alimentowania tego pana, gdy wątroba mu padnie z powodu alkoholizmu i zniszczony układ nerwowy spowoduje nietrzymanie moczu, bezwład nóg itp.
2. Zmienić wniosek z pozbawienia na ograniczenie praw ojca- do ogólnego wglądu w sprawy wychowawcze (tylko i wyłącznie do wglądu- żeby nie miał prawa współdecydować np. o wyborze szkoły).
3. W żadnym razie nie wycofywać się ze spraw o znęty czy inne wyroki. To tylko rozochoci go jeszcze bardziej.
4. Nagrywać ukrytą kamerką, dyktafonem przebieg wszystkich spotkań w RODKu- żeby były podstawy do sprzeciwu, jeśli sąd nadal będzie twierdził, że to ojciec ideał
5. Wyjazd za granicę- po prostu wyrobić paszport, a wcześniej, już teraz, wnioskować o miejsce zamieszkania dziecka przy matce. Jeśli brak zgody ojca na paszport, to załatwić tę sprawę sądownie. Można wyjechać już teraz, stawiając się na sprawy w sądzie. Tylko podać adres do korespondencji w Polsce i nie podawać adresu zagranicznego.
6. Po zgromadzeniu dowodów (nagrania ze spotkań w RODKu) złożyć wniosek do sądu o zmianę kontaktów- raz w miesiącu, kilka godzin, w miejscowości pobliskiej miejscu zamieszkania dziecka, w miejscu publicznym (galeria handlowa z placem zabaw dla dzieci itp.), z udziałem kuratora (płatne, ale się opłaca bardziej, niż dojazdy) podpierając się własnie tym, iż dotychczasowe spotkania nie są możliwe do realizacji ze względu na brak dojazdu i funduszy.
7. Wnieść o podwyżkę alimentów, wliczając w koszta kwoty za dojazdy i wszelkie inne wydatki, które pojawiły się po wydaniu wyroku sądu odnośnie alimentów. Aha, i wnosić o 100% od ojca kosztów utrzymania dziecka, argumentując, że ojciec w żadnym razie nie dokłada osobistych starań, a matka własnie realizuje swój obowiązek alimentacyjny w 100% wkładem osobistym w starania nad wychowaniem dziecka (dziecko jest przecież małe).

A tak prywatnie- jeśli ojciec nie umie nawiązywać więzi z dzieckiem, to znaczy, że jest kompletnie niedojrzały do tej roli i ewentualnie można jedynie miec nadzieję, że może kiedyś będzie to relacja jak między znajomymi, a nie rodzicielska- dlatego JA w tej sytuacji nie miałabym żadnych skrupułów, aby zadbać o dobro dziecka i wyjechałabym z nim za granicę, do pracy, aby mu zapewnić normalne warunki życia i rozwoju; brak kontaktów z ojcem nie będzie miał negatywnego wpływu na proces wychowania dziecka, bo teraz też ich nie ma (chodzi o ich jakość). Dorosłego się nie wychowuje- jak nie umie być ojcem, to nie nasz obowiązek, by go tego uczyć- niech to zrobią jego rodzice albo na terapii
Tylko nie podawałabym, że wyjechałam za granicę, bo wtedy pan ojciec mógłby domagać się ukarania pieniężnego matki za utrudnianie kontaktów- w sam raz byłoby na jakiego bełta.Stąd konieczny adres do korespondencji tutaj, albo w ogóle brak informacji o wyjeździe.

jak najbardziej jestem za tym, aby wspierać ojców w ich prawach do dzieci, ale w tym wypadku jest to bez sensu- ojciec ma w 4literach swoje dziecko. Przejdzie terapię, przestanie chlać, to wtedy zawsze można zmienić postanowienia sądu. Na razie jego sytuacja (alkoholizm, przemocowiec) dyskwalifikuje go z życia dziecka i tej wersji trzymałabym się w sądzie i kierowała się w życiu.
Trudno tak jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Jak może zakończyć się ta sprawa?? (odpowiedzi: 4) Stoję sobie za kasą w sklepie, obsługuje ludzi. Nagle wbija koleś, wysoki w szarej bluzie z podbitym okiem bierze (tak mi się wydaje) dwa 4 paki...
§ Art 107 kw czy można zakończyć na komendzie (odpowiedzi: 19) Sąsiadka złożyła doniesienie , że rzekomo się jej dokucza. Wezwanie do sekcji wykroczeń. Jaki min/max mandat może nałożyć policjant ewentualnie czy...
§ Jak zakończyć proces karny (odpowiedzi: 2) Witam, W 2006 roku do Pani W włamano się podczas jej nieobecności. Skradziono radio, telewizor itp. Wymieniono też zamki w drzwiach tak że Pani W...
§ Proces rozwodowy w toku a spotkania męża z dzieckiem (odpowiedzi: 24) Witam wszystkich. Jestem w trakcie procesu o rozwód. Ja złożyłam pozew o rozwód z orzekaniem wyłącznej winy męża (przemoc psychiczna i fizyczna...
§ Kiedy rozpocznie się proces rozwodowy? (odpowiedzi: 8) Parę dni temu złożyłam pozew o rozwód w którym umieściłam prośbę o umożenie kosztów sądowych. Powiedzieli mi że za miesiąc dostane odpowiedź czy...
§ jak to zakończyć (odpowiedzi: 2) Ojciec mój wydziedziczył syna, a mojego brata w testamencie. Na rozprawie stwierdzającej nabycie spadku zobowiazałam się, że mimo to przekażę jemu...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:45.