problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć? - Forum Prawne

 

problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Witam Śledzę forum i przeszukuje już od dłuższego czasu, niestety nie mogę znaleźć potrzebnych informacji, więc chciałem opisać sytuację i prosić o poradę. Sytuacja wygląda następująco. Kilkanaście miesięcy temu moja znajoma złożyła pozew rozwodowy. Wnioskowano ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:


 
24-02-2013, 04:33  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Witam
Śledzę forum i przeszukuje już od dłuższego czasu, niestety nie mogę znaleźć potrzebnych informacji, więc chciałem opisać sytuację i prosić o poradę.

Sytuacja wygląda następująco. Kilkanaście miesięcy temu moja znajoma złożyła pozew rozwodowy. Wnioskowano w nim o rozwód z przyczyn różnic charakteru. Do tego dochodzi brak pożycia małżeńskiego od 5 lat, brak wspólnego zamieszkania też od 5 lat i alkoholizm pozwanego. Wnioskowano również o pozbawienie bądź też ograniczenie ojca dziecka praw rodzicielskich.
Po złożeniu pozwu miejsce miało kilka incydentów, m.in. pobicie powódki, groźby karalne, zastraszanie ze strony pozwanego. Sprawy były wielokrotnie zgłaszane na Policję. Kilka z tych zdarzeń zakończyło się wyrokami skazującymi pozwanego. Były dowody, obdukcje, itp. W wyniku jednego z pobić powódki i ich wspólnego dziecka dziecko doznało przeżyć traumatycznych i przez pewien okres musiało znajdować się pod opieką psychiatry, brało leki uspokajające. Ostatecznie na ostatniej sprawie karnej pozwanemu został odwieszony wyrok kary pozbawienia wolności. Pozwany jednak unika więzienia, odwołując się. Uchyla się również od obowiązków względem dziecka. Nie łożył przez praktycznie 5 lat na utrzymanie dziecka. gdy orzeczono zabezpieczenie alimentów, tych także nie płaci. Sprawą alimentów zajmuje się komornik. Jednak idzie to opornie bo każdorazowo gdy zajęte konto jest odblokowywane to pozwany wypłaca wszelkie wpływające na nie środki, więc dalsze egzekucje są złośliwie utrudniane.

Teraz pora na pytania:
1. Powódka ma już dość tego procesu który wykańcza ją i ich 5-letnią córeczkę. Ma dość żenujących spotkań w RODK, które nic nie wnoszą, bo ojciec przychodzi na nie na kacu. Do tego siedzi i nawet nie odzywa się do dziecka.
Czy wnioskiem o odstąpienie od orzekania o winie uda się przyśpieszyć wydanie rozwodu? W jaki sposób rozegrać to żeby szybciej uzyskać rozwód? Czy Sąd może wydać częściowy wyrok, tj. np. o rozwodzie a resztę ustaleń rozstrzygnąć później? Jeśli tak to jak do tego doprowadzić?
2. W jaki sposób pozbawić pozwanego praw rodzicielskich?
(jest osobą nieodpowiedzialną, stracił prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu, znęcał się nad powódką psychicznie, pobił powódkę i ich wspólną córeczkę, dziecko stanowczo nie chce kontaktów z ojcem ale Sąd zmusza nas do spotkań w RODK w "imię dobra dziecka" co jednak pogłębia tylko traumę, pozwany jest osobą skazaną wyrokami w sprawach karnych, pozwany nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego bo chyba tak to można nazwać, alimenty obecnie wypłaca znów FA bo pozwany udaje niewypłacalnego). Dodam tylko że wszelkie wnioski, opinie powołanych na jedną z rozpraw biegłych z RODK przechodzą bez echa, a sędzia prowadząca stwierdza ze spokojem że ona dobrego ojca nie pozbawi władzy, bo uważa że mimo wszystko pozwany jest dobrym ojcem a powyższe fakty o niczym nie świadczą.
3. Na ostatniej rozprawie sędzia prowadząca zagroziła że jeśli powódka nie będzie przywozić dziecka na spotkania w RODK (2 razy w miesiącu) to zostanie ukarana finansowo. Do sędzi prowadzacej nie docierają wyjaśnienia że powódka jest osobą bezrobotną bez prawa do zasiłku, mieszka z rodzicami, jedynymi finansami jakie dysponuje są alimenty z FA (300 zł). Dojazd jest również bardzo problematyczny bo dojazd autobusem jest praktycznie niemożliwy. Trzeba jechać do tego miasta dzień wcześniej albo prosić kogoś o zawiezienie. Powódka nie dysponuje własnym środkiem transportu. Po ostatnich spotkaniach w RODK panie prowadzące pytały pozwanego czy jest w stanie jakoś wspomóc finansowo powódkę w dojazdach. Ten jednak odmówił. Czy sąd może zmusić powódkę do tego żeby wydawała wszystkie alimenty na dojazdy do RODK (oddalonego o kilkanaście kilometrów) ? Co w takiej sytuacji zrobić?
4. Czy powódka do końca życia będzie zmuszona cierpieć ze strony pozwanego który udaje dobrego ojca a tak naprawdę uchyla się od płacenia alimentów, nie poddaje się terapii dla alkoholików (która została mu doradzona przez sąd na ostatniej rozprawie)?
Prawdopodobnie jeśli pozwany nie zostanie pozbawiony władzy, trzeba będzie wszystkie rzeczy ustalać w sądzie, np. wydanie dowodu, paszportu, zgoda na wyjazd.
5. Czy Rzecznik Praw Dziecka jest w stanie pomóc jakoś w tej sytuacji? Ewidentnie Sąd nie działa w imię dobra dziecka. Czy uważacie że dziecko kiedyś zapomni o traumie jaka je spotkała? Czy uważacie że dziecko przywyknie do ojca którego przez 5 lat widziało tylko okazjonalnie?
Córka powódki jest mądrą, świadomą wszystkiego dziewczynką ale widać że spotkania z ojcem ją przytłaczają? Czy zmuszanie dziecka do spotkań z których nic nie wynika jest w imię prawa? Zaznaczyć trzeba że na 6 z 7 spotkań ojciec siedział w kącie i nie odzywał się do dziecka, nie było żadnej więzi. Na jednym spotkaniu prowadząca wymusiła na córce kontakt z ojcem. Nawet prowadząca zwracała uwagę pozwanemu i pytała czy wie po co przychodzi na te spotkania skoro nie wykazuje żadnej inicjatywy?
Jak więc rozwiązać ten problem w sposób prawny? Czy dziecko musi ucierpieć bardziej żeby w końcu Sąd zaczął działać?
W jaki sposób zakazać ojcu kontaktu z dzieckiem jeśli ma to zły wpływ na dziecko? W jaki sposób doprowadzić do udowodnienia tego w taki sposób żeby było to akceptowalne przez Sąd?


Powódka chciała by uwolnić się od tego koszmaru jakim jest małżeństwo i spotkania w RODK, chciałaby wyjechać z kraju, zacząć normalne życie, znaleźć pracę za granicą (której w rejonie gdzie zamieszkuje napewno nie znajdzie), założyć normalną rodzinę. Czy musi być skazana na mieszkanie w tym samym miejscu, w biedzie, bo "dobry tatuś" nie zgodzi się na wyjazd? Każdy człowiek ma prawo żyć, znaleźć pracę, utrzymywać się, prawda? Dodam że parę tygodni temu poznała ona mężczyznę z którym ona i jej córeczka związani są emocjonalnie. Córeczka zaakceptowała nowego partnera, który ma zdecydowanie lepszy wpływ na dziecko, które widząc że jej mama jest szczęśliwa samo jest też szczęśliwe. Dziecko po każdym spotkaniu w RODK zaczyna się dziwnie zachowywać. Potrzeba czasu żeby się wyciszyło. Ale wtedy przychodzi czas następnego spotkania...

Dodam że powódce nie przyznano adwokata z urzędu bo rzekomo dobrze sobie radzi a do powyższej sprawy nie jest on wg Sądu potrzebny. Na adwokata prywatnego ją nie stać.

Co w tej sytuacji zrobić?
user85 jest off-line  
24-02-2013, 08:23  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

1. Postępowanie z orzekaniem winy jest na pewno dłuższe niż bez orzekania. Sąd nie wyda częściowego wyroku.

2. W podanych przykładach brak jest przesłanek do pozbawienia praw ojca, można mu je tylko ograniczyć. Zresztą to i tak pytanie retoryczne ponieważ postępowanie się jeszcze toczy a z opisu wynika że sędzia tak łatwo nie odpuści.

3.Jeśli nie będzie Pani pojawiać się w RODK to sąd może Panią ukarać i zapewne to zrobi. Kilkanaście kilometrów to nie problem - bywałem już w różnych rejonach Polski i z doświadczenia wiem że transport publiczny zawsze jest.

4. Jak to mówią? Raz się przyjemność miało a cierpi się całe życie Niestety będzie pani zmuszona prosić o zgodę na wyjazd ojca dziecka.

5. Tak, ale ojcu bo Pani chce pozbawić go praw i wpływu na swoje własne dziecko. Nie może mieć negatywnego wpływu na dziecko ponieważ spotkania odbywają się pod nadzorem kuratora.
Pozdrawiam
duke
dukeaecc jest off-line  
24-02-2013, 10:33  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Dziękuję za szybką odpowiedź. Tylko przypomnę że to nie ja jestem stroną w tej sprawie lecz znajoma.

AD 1. Czy wniosek o odstąpienie od orzekania o winie można złożyć w dowolnym etapie procesu rozwodowego czy tylko na początku?

AD 2. To jakim zwyrodnialcem musi być ojciec dziecka żeby pozbawić go władzy ? Może jak zakatuje matkę dziecka to sąd się obudzi? Dodam że kurator który wizytował powódkę również w swojej opinii wnioskował o ograniczenie władzy (o ile mi wiadomo)...

AD 3. Rozumiem że był Pan wszędzie i zna Pan każde połączenia transportu publicznego w kraju. (przepraszam ale ciężko było mi się powstrzymać).
Mogę w takim razie zaproponować Panu rozwiązanie problemu dojazdu, tj. podam miejscowość zamieszkania powódki, adres RODK, daty i godziny spotkań a Pan udowodni że to co wyżej Pan napisał ma potwierdzenie w rzeczywistości. Nie lubię gdy ktoś traktuje mnie jak idiotę. Pierwszy post jest napisany szczerze, co można (tak jak zaproponowałem) sprawdzić.
Chciałbym więc zapytać w jaki sposób rozwiązać kwestie dojazdów skoro nie są one możliwe i pociągają za sobą duże koszty? Jakie pismo i do kogo można napisać?
Dodam tylko uprzedzając złośliwości że pozwany ma orzeczony sądownie wyrokiem zakaz wjazdu do miejscowości zamieszkania powódki.
AD 5. Sprostuję, spotkania odbywają się pod nadzorem pcychologa z RODK a nie kuratora (dodatkowo ta miła Pani otwiera najczęściej pokój a sama idzie do innego i pije z koleżankami kawę, raz tylko się pofatygowała żeby poprowadzić wymuszane spotkanie - co wspomniałem w pierwszym poście).
Rozumiem że ojcu pijakowi i kryminaliście trzeba pomóc żeby nie pozbawiono go praw?
Rozumiem że to będzie dla dobra dziecka jeśli będzie przeżywać coraz większa traumę?
Rozumiem że zmuszając dziecko do spotkań zrobimy temu dziecku dobrze?
Rozumiem że biegła psycholog (z tegoż RODK właśnie) która, stwierdziła sama że spotkania których dziecko nie chce nie odbudują relacji ale sprawią że dziecko jeszcze bardziej się zniechęci, nie zna się na psychologii?

Wiem że każdy facet będzie tu bronił faceta, no ale co jeśli postawimy się w roli matki dziecka? Czy powinna ona zostawić tą sprawę czy raczej walczyć o dobro dziecka?

Pozdrawiam i dodam że jestem również facetem (ale staram się zrozumieć kobiety)
user85 jest off-line  
24-02-2013, 11:33  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
ale Sąd zmusza nas do spotkań w RODK
Na tej podstawie wysnułem przypuszczenie że chodzi o kobietę

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
Dodam że parę tygodni temu poznała ona mężczyznę
Czy to czasami Pan jest tym nowo poznanym mężczyzną???

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
Czy wniosek o odstąpienie od orzekania o winie można złożyć w dowolnym etapie procesu rozwodowego czy tylko na początku?
Na całym etapie można wnioskować o zmianę.

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
To jakim zwyrodnialcem musi być ojciec dziecka żeby pozbawić go władzy ? Może jak zakatuje matkę dziecka to sąd się obudzi?
Przecież z matką nie utrzymuje kontaktu od pięciu lat a z dzieckiem widuje się w obecności psychologa w RODK.

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
Mogę w takim razie zaproponować Panu rozwiązanie problemu dojazdu, tj. podam miejscowość zamieszkania powódki, adres RODK, daty i godziny spotkań a Pan udowodni że to co wyżej Pan napisał ma potwierdzenie w rzeczywistości.
Służę uprzejmie, postaram się w ciągu dnia roboczego znaleźć rozwiązanie.

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
Dodam tylko uprzedzając złośliwości że pozwany ma orzeczony sądownie wyrokiem zakaz wjazdu do miejscowości zamieszkania powódki.
A to już jest baaardzo ciekawe, coś jak na dzikim zachodzie

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
Wiem że każdy facet będzie tu bronił faceta
Źle Pan rozumuje, tu nie ma solidarności jąder.

Pozdrawiam
duke
dukeaecc jest off-line  
25-02-2013, 02:09  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a dukeaecc Zobacz post
Na tej podstawie wysnułem przypuszczenie że chodzi o kobietę

Czy to czasami Pan jest tym nowo poznanym mężczyzną???

Przecież z matką nie utrzymuje kontaktu od pięciu lat a z dzieckiem widuje się w obecności psychologa w RODK.

Służę uprzejmie, postaram się w ciągu dnia roboczego znaleźć rozwiązanie.

A to już jest baaardzo ciekawe, coś jak na dzikim zachodzie
Nie jest Pan dobry widać w wysnuwaniu przypuszczeń. Podobnie z kwestią kto jest tym mężczyzną. Zresztą jeśli poczuje się Pan lepiej to może Pan sobie własną wizję tego wyimaginować.

Co do kontaktu to jedynymi kontaktami są od praktycznie roku jedynie spotkania w RODK (w liczbie 7). Poza tym ojciec dziecka nie odwiedzał go wcześniej zbyt często raczej, skoro dziecko nie jest z ojcem związane. No chyba że się mylę? Moim zdaniem jeśli ojciec jest i działa aktywnie pojawiając się w życiu dziecka to o takiej niechęci córki do kontaktów nie było by raczej mowy. Prawda? Nie da się zniszczyć więzi albo jej zaprzepaścić jeśli takowa nie istniała, czyż nie? Więź ojca z dziecka i jej budowa to nie jest kwestia miesiąca lecz lat.
Zresztą nie jestem tu aby dywagować o tym lecz o aspektach prawnych sprawy. Nie czuję się w obowiązku być adwokatem znajomej. Stwierdziłem tylko fakty i nie mam zamiaru kłócić się z tym jak ktoś z boku to ocenia. Fakt jest faktem i proszę tego nie podważać. Skupmy się lepiej na aspektach prawnych, a nie na niepotrzebnej dyskusji.

Dla zachowania poufności mogę podać miejsce zamieszkania i RODK w wiadomości prywatnej.

Myślę że komentowanie wyroku sądu karnego jest zbyteczne. Nie chce się rozwodzić nad jego sensownością bo w Polsce mało co jest sensowne. To czy jest jak na dzikim zachodzie czy nie nie ma znaczenia dla sprawy.
Faktem jest że sędzia jest świadoma tego ograniczenia w widzeniach i skoro Sąd tego nie kwestionował ani nie wyśmiewał to chyba i Pan nie powinien. Nie jest to zachowanie na miejscu. Proszę więc o większą powagę w wypowiedziach.

Pozdrawiam
user85 jest off-line  
25-02-2013, 10:12  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
Myślę że komentowanie wyroku sądu karnego jest zbyteczne. Nie chce się rozwodzić nad jego sensownością bo w Polsce mało co jest sensowne. To czy jest jak na dzikim zachodzie czy nie nie ma znaczenia dla sprawy.
To jest ciekawe zapewne dla prawników odwiedzających to forum - zakaz wjazdu do konkretnego miasta stosowało się o ile pamiętam w carskiej Rosji a potem w ZSRR wobec skazańców politycznych. Nie słyszałem żeby w Polsce z powodu zakazu zbliżania się do danej osoby orzeczono całkowity zakaz przebywania w mieście w którym ona mieszka
Pozdrawiam
duke
ps. czekam na te dane
dukeaecc jest off-line  
26-02-2013, 21:58  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
Dojazd jest również bardzo problematyczny bo dojazd autobusem jest praktycznie niemożliwy. Trzeba jechać do tego miasta dzień wcześniej albo prosić kogoś o zawiezienie
Niniejszym informuję, że obywatelowi user85 ustaliłem dojazd autobusem z miejsca zamieszkania do miejscowości gdzie znajduje się RODK bez wychodzenia z domu Niniejszym odkryłem kolejne kłamstwo, które poprzez wiadomość PW user85 potwierdził, pisząc, iż wiedział o tych połączeniach. Podawał więc na forum nieprawdę usiłując na podstawie nieprawdziwych informacji wpłynąć na pozytywny odbiór jego problemu. A fe
Pozdrawiam
duke
dukeaecc jest off-line  
26-02-2013, 22:22  
user85
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Chyba jest Pan człowiekiem nieokrzesanym i pozbawionym możliwości logicznego myślenia.
Tak jak napisałem dojazd do RODK jest praktycznie nie możliwy.
Z miejscowości w której mieszka powódka jeżdżą jedynie dwa autobusy o około 7:15 i około 16:45 do miejscowości w której znajduje się RODK. Spotkania odbywają się w środy od 15:30 do 17:30. Poza tym dziecko chodzi do przedszkola.
Powyższe okoliczności wykluczają możliwość dojazdu i powrotu, bo dziecko musiało by kazdorazowo opuszczać szkołę. Do tego dochodzi brak możliwości powrotu z takiego spotkania do miejsca zamieszkania bo po godzinie 17:30 nie ma żadnego autobusu powrotnego.
Proszę więc o chwilę zastanowienia zanim napisze Pan jakiś post, szczególnie oczerniający kogoś. Nie warto czasem robić z siebie głupka większego niż się jest. To że ma Pan na koncie prawie 600 postów na forum nie znaczy że Pana wypowiedzi można brać poważnie skoro wykłada się Pan na takich prostych rzeczach.

Proszę więc o interwencje moderatora forum odnośnie fałszywych oskarżeń a Pan chyba powinien publicznie przyznać się do błędu.
Przypuszczam że nie zrobi Pan tego tylko dalej będzie twierdził że ma rację mimo że fakty świadczą inaczej.
Podkreślę, nie jest możliwy dojazd z miejsca zamieszkania powódki środkami komunikacji publicznej w taki sposób żeby nie odbyło się to bez straty dla dziecka (dzień w szkole) albo znaczacego uszczerbku dla budżetu powódki (ktoś musi opłacić noc w hotelu po spotkaniu w RODK do następnego poranka kiedy to jest pierwszy autobus powrotny).
Jakim człowiekiem trzeba być żeby pisać takie rzeczy publicznie i obrażać kogoś albo zarzucać kłamstwo oceńcie sami...
Wiadomo że chce Pan bronić pozwanego, ale nie zastanawia się Pan wcale nad tym jakimi chęciami i pomocą służy on powódce w celu ułatwienia dojazdów i powrotów ze spotkań w RODK. Brak jakiejkolwiek pomocy finansowej, czy opłacenia taksówki, etc.

Proszę o więcej przemyślenia bo widzę że 600 postów to łatwo nabić komuś kto szybciej pisze niż myśli, o ile w ogóle myśli...

To tyle
user85 jest off-line  
26-02-2013, 23:43  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 4.647
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

1. Zlozyc wniosek o nie ustalanie winy- mozna pisemnie przed sprawa lub podczas posiedzenia, najlepiej na poczatku. Nie ma czegos takiego jak czesciowy wyrok. Doradzam zapoznac sie z litera prawa wczesniej- pociaga to pewne konsekwencje prawne (nie orzekanie o winie)
2. Skoro sad nie widzi przeslanek- to zmienic na wniosek o ograniczenie wladzy rodzicielskiej do okreslonych czynnosci, np wyboru szkoly czy lekarza. Sam fakt posiadania wyrokow karnych to zbyt malo, aby odebrac rodzicowi mozliwosc posiadania chociazby czesciowego wplywu na to co dzieje sie z dzieckiem. Przeslanka do odebrania praw bylo by maltretowanie dziecka ( a nie jego matki). Jesli ojciec wywiazywal sie w jakims okresie z alimetacji to tez swiadczy o tym, ze chcial dbac o dziecko. To, ze teraz robi to FA o niczym nie swiadczy. Ojciec jak widac chce miec wplywa na zycie dziecka, skoro pojawia sie w RODK. Opinia psychologa prawidlowa- ojciec powinien miec ograniczona wladze, ale nie odebrana.
3. Powodka wysyla dziecko do przedszkola i moze pracowac. Mozna zlozyc wniosek o rowny podzial kosztow dowozu dziecka do RODK lub wyznaczenie innego miejsca spotkan. Sad nie moze zmusic do niczego, natomiast moze ukarac finansowo za nie wykonywanie wyroku.
4. Ojciec, bedzie musial w przyszlosci splacic FA. Samo nie placenie na dziecko nie jest podstawa do wydawania opini na temat rodzica. Matka dziecka tez nie wykonuje w 100% osobistej opieki i nie alimentuje dziecka finansowo: czy jest zla matka z tegoi powodu? raczej nie...
5. Ocenia Pan ojca, a jak juz sam Pan zauwazyl,ze ojcu tylko raz starano sie pomoc w nawiazaniu wiezi. Byc moze on tego po prostu nie umie zrobic, nie wie jak...

Znajoma powinna pogodzic sie z mysla, ze ten czlowiek zawsze bedzie czescia zycia jej dziecka. W przyszlosci bedzie musiala korzystac z sadu w celu np wydania pozwolenia na wyjazd, bedzie tez zapewne ponosic pewne koszty- to jest zawsze ta gorsza czesc medalu, lepsza, to ona ma dziecko codzinnie, widzi jak rosnie, uczy sie, rozwija. Ojciec nigdy tego nie doswiadczy- zatem straty finansowe bledna na tym tle.
robinsonik jest off-line  
27-02-2013, 00:34  
dukeaecc
Zbanowany
 
Posty: 770
Domyślnie RE: problematyczny proces rozwodowy - jak to zakończyć?

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
Dojazd jest również bardzo problematyczny bo dojazd autobusem jest praktycznie niemożliwy. Trzeba jechać do tego miasta dzień wcześniej albo prosić kogoś o zawiezienie
Jednego dnia nocujemy bo dojazdu praktycznie nie ma.........

Cytat:
Napisał/a user85 Zobacz post
Z miejscowości w której mieszka powódka jeżdżą jedynie dwa autobusy o około 7:15 i około 16:45 do miejscowości w której znajduje się RODK.
A teraz już jeżdżą aż dwa autobusy.

Czy to nie jest kłamstwo????
Pozdrawiam
duke
dukeaecc jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo rodzinne i opiekuńcze - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Kiedy rozpocznie się proces rozwodowy? - Parę dni temu złożyłam pozew o rozwód w którym umieściłam prośbę o umożenie kosztów sądowych. Powiedzieli mi że za miesiąc dostane odpowiedź czy...
§ Alimenty - jak zakończyć sprawę? - Witam, W tej chwili płacę 1000 zł alimentów na rzecz mojej córki. 3 miesiące temu wniosłem pozew o obniżenie alimentów. Do tej pory nie został...
§ Jak zakończyć dział spadku? - Witam. Proszę o pomoc w bardzo ważnej dla mnie sprawie, sprawie której końca nie widać... Sprawa o dział spadku bez zgody ciągnie się już ponad...
§ Niekończące sie reklamacje. Jak to zakończyć? - Witam Mam problem z pewnym sklepem obuwniczym. Zakupiłam buty ( nie były tanie, inaczej już dawno machnęłabym ręką) po kilku dniach użytkowania...
§ Jak zakończyć umowe zlecenie? - Witam!! Chciałbym otrzymac odpowiedź na pytanie zawarte w tytule tematu. Sprawa której pytanie dotyczy wymaga jednak wyjaśnienia. Pracuję w...
§ jak to zakończyć - Ojciec mój wydziedziczył syna, a mojego brata w testamencie. Na rozprawie stwierdzającej nabycie spadku zobowiazałam się, że mimo to przekażę jemu...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:20.