M
Miedziana75
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2005
- Odpowiedzi
- 75
Jestem emocjonalnie (rodzina) zaangażowana w sprawę rozwodu mojej siostry. Jej mąż wniósł pozew o rozwód z winy żony (mojej siostry) i o przyznanie mu opieki nad ich dzieckiem. Opinie RODK (były az 2 badania)i zeznania świadków jednoznacznie świadczą na korzyść mojej siostry.
Pewien aspekt tej sprawy dzieje się obecnie(wczoraj odbyła się kolejna rozprawa) i chciałabym znać odpowiedź na pytanie, które blokuje podjęcie dalszych decyzji.
Siostra nie może dłuzej przebywać w mieszkaniu męża, bo ten bardzo skutecznie zmusza ja do jak najszybszego opuszczenia dotychczas zajmowanego wspólnie lokalu (siostra wniosła sprawę o znęcanie psychiczne i fizyczne - w toku). W tej sytuacji chce, (a własciwie MUSI ) się wyprowadzić (dla własnego dobra i bezpieczeństwa) i zabrać ze sobą dziecko . Spodziewa się, że mąż będzie próbował odebrać jej syna i nie dopuścić do ponownych z nią kontaktów (zresztą już jej to zapowiedział, a dziecko jest przekupywane prezentami i organizowaniem mu różnych atrakcji).
1) Jak może się bronić przed tego typu działaniami ze strony męża - chodzi o odebranie jej dziecka i przetrzymywanie go np. u swojej rodziny ?
2)Ona nie chce ograniczać kontaktów ojca z dzieckiem, nie wyobraąa sobie, że mogłaby wyrywać dziecko z rąk ojca, ale jednocześnie wie, że jeśli odda dziecko ojcu, to nie zobaczy go przynajmniej do kolejnej rozprawy rozwodowej. Co robić w takim wypadku? Jak postępować wobec męża i do kogo udać się po pomoc?
3) Czy przed wydaniem wyroku rozwodowego sąd może wcześniej zdecydować o miejscu pobytu dziecka przy matce, jeśli ta ma normalne warunki mieszkaniowe i dobrze sprawuje opiekę nad dzieckiem?
Pewien aspekt tej sprawy dzieje się obecnie(wczoraj odbyła się kolejna rozprawa) i chciałabym znać odpowiedź na pytanie, które blokuje podjęcie dalszych decyzji.
Siostra nie może dłuzej przebywać w mieszkaniu męża, bo ten bardzo skutecznie zmusza ja do jak najszybszego opuszczenia dotychczas zajmowanego wspólnie lokalu (siostra wniosła sprawę o znęcanie psychiczne i fizyczne - w toku). W tej sytuacji chce, (a własciwie MUSI ) się wyprowadzić (dla własnego dobra i bezpieczeństwa) i zabrać ze sobą dziecko . Spodziewa się, że mąż będzie próbował odebrać jej syna i nie dopuścić do ponownych z nią kontaktów (zresztą już jej to zapowiedział, a dziecko jest przekupywane prezentami i organizowaniem mu różnych atrakcji).
1) Jak może się bronić przed tego typu działaniami ze strony męża - chodzi o odebranie jej dziecka i przetrzymywanie go np. u swojej rodziny ?
2)Ona nie chce ograniczać kontaktów ojca z dzieckiem, nie wyobraąa sobie, że mogłaby wyrywać dziecko z rąk ojca, ale jednocześnie wie, że jeśli odda dziecko ojcu, to nie zobaczy go przynajmniej do kolejnej rozprawy rozwodowej. Co robić w takim wypadku? Jak postępować wobec męża i do kogo udać się po pomoc?
3) Czy przed wydaniem wyroku rozwodowego sąd może wcześniej zdecydować o miejscu pobytu dziecka przy matce, jeśli ta ma normalne warunki mieszkaniowe i dobrze sprawuje opiekę nad dzieckiem?