Ojcostwo, prawa rodzicielskie, alimenty - Forum Prawne

 

Ojcostwo, prawa rodzicielskie, alimenty

Witam, Chciałby nakreślić sytuację, która jest dość zawiła. Kilka dni temu otrzymałem pismo dotyczącego założenia sprawy rozwodowej, odebrania mi praw rodzicielskich oraz zasądzenia zabezpieczenia majątkowego na rzecz syna. Na moją niekorzyść przemawiają dwa fakty, rozstaliśmy ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:

  • § Opieka brat przyrodni
    Witam, mam następujące pytanie, czy w razie śmierci ojca jego żona ma jakieś możliwości przerzucenia opieki ich...
  • § Do kiedy trzeba realizować pos...
    Witam. Mam 16 letnią córkę. Jestem po rozwodzie już 12 lat. Kontakty dziecka z ojcem zostały określone w...
  • § zbezpieczenie powództwa
    Witam, jestem po sprawie o alimenty. Sąd wydał wyrok. Jednak wiem, że druga strona będzie się odwoływać. Czy...

 
26-02-2014, 19:59  
sz444sz
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie Ojcostwo, prawa rodzicielskie, alimenty

Witam,

Chciałby nakreślić sytuację, która jest dość zawiła. Kilka dni temu otrzymałem pismo dotyczącego założenia sprawy rozwodowej, odebrania mi praw rodzicielskich oraz zasądzenia zabezpieczenia majątkowego na rzecz syna.

Na moją niekorzyść przemawiają dwa fakty, rozstaliśmy się z żoną, nie utrzymywaliśmy kontaktu oraz nie łożyłem na dziecko. Ale po kolei.

Z moją partnerką poznaliśmy się w 2011 pracując w tej samej firmie w okolicy Warszawy. Wspólnie wynajęliśmy mieszkanie, szybko pojawiło się dziecko choć zarzekała się o tym, że się zabezpiecza itd. Postanowiliśmy wyjechać do Gdańska, który jest rodzinną miejscowością mojej żony i tutaj zamieszkaliśmy.

W drodze do Gdańska pojawiło się pierwsze kłamstwo mojej żony, ponieważ się okazało, że skłamała swoim rodzicom, że jesteśmy zaręczeni choć nic takiego nie miało miejsca. Nie podobało mi się to, ale skoro miało się pojawić dziecko przystałem i od razu po przyjeździe do Gdańska udaliśmy się do sklepu jubilerskiego i kupiłem pierścionek, który uwiarygadniał to kłamstwo.

W ciągu następnych kilku miesięcy przyglądałem się sytuacjom, które zdecydowanie mogły sugerować poważne problemy emocjonalne, żeby nie powiedzieć choroba psychiczna, ale starałem się to tłumaczyć, że hormony, że ciąża, że to minie. Po tym jak dziecko przyszło na świat choć zaczynałem mieć pewne wątpliwości, uznałem je.

W połowie 2012 roku teściowie sprezentowali nam naprawdę niesamowity prezent, udostępnili nam mieszkanie, które przedtem przeszło kompletny remont - przebudowa łazienki, przenoszenie ścian, nowe podłogi, pełne umeblowanie, dywany, pełne agd, no dosłownie wszystko. Wprowadziliśmy się do tego mieszkania i zaczął się horror bo inaczej tego nie można nazwać. Małżonka była niemiła, opryskliwa, wręcz agresywna, zarówno w stosunku do mnie jak i przypadkowych osób, potrafiła doprowadzić swoim zachowaniem do absurdalnych sytuacji, w których zazwyczaj patrzono na nas oboje jak na debili i w pewnym momencie zacząłem się wstydzić wychodzić z nią gdziekolwiek.

Na początku 2013 roku oznajmiłem jej, że ja już tak dalej nie mogę i w zasadzie jedynym powodem dla którego jeszcze się nie zdecydowałem jej opuścić jest dziecko i skoro jest to jedyny powód to warto by było się przekonać czy to aby faktycznie moje dziecko bo w między czasie się okazało, że w momencie gdy się poznaliśmy i spotykaliśmy miała jeszcze dwóch innych partnerów.

Ustaliliśmy, że się nie rozstaniemy do czasu wykonania badań na ojcostwo. Ale ich nie wykonałem ze względu na problemy finansowe. W dniu wprowadzenia się do naszego mieszkania ustaliliśmy, że pierwsze z nas, które dostanie ofertę pracy to zajmie się zarabianiem i utrzymywaniem, a drugie zaopiekuje się wtedy 6 miesięcznym dzieckiem. Wyszło tak, że to ja zostałem w domu i zająłem się wychowaniem i opieką nad dzieckiem.

Moja małżonka natomiast nie wykazywała zainteresowania zarówno tym co się dzieje w mieszkaniu jak i własnym dzieckiem, którym zajmowała się zazwyczaj w momencie gdy naprawdę dosadnie jej to zasugerowałem, wtedy robiła to z łaski wielokrotnie "żeby nie było, że się nie zajmuje własnym dzieckiem". Takie sytuacje miały miejsce zarówno w momencie gdy miała jeden dzień wolnego lub kilka - pracowała w systemie "dwa na dwa", wolała ten czas spędzić na kosmetyczkach, zakupach, zabawie na facebook, oglądaniem trudnych spraw i innych gniotów. Z mieszkania robiła kompletny chlew. Ja jako mężczyzna od zawsze sprzątałem, myłem okna, wieszałem firanki, robiłem pranie itd więc całe dnie spędzałem na odszorowywaniu i doprowadzaniu mieszkania do ładu, choćby po to by móc bez problemu wypuścić dziecko z łóżeczka i żeby je zjadało śmieci z podłogi bo małe dzieci maja taki zwyczaj wkładania wszystkiego do buzi. Przez to, że praktycznie w ogóle nie poświęcała swojego czasu, doszło do sytuacji, gdzie dziecko nie chciało przyjmować od niej żadnych pokarmów jak od obcego.

Ciągłe kłótnie, zaniedbania ze strony małżonki zadecydowały o tym, że zacząłem dokumentować jej zachowanie w postaci zdjęć, nagrań audio, video. W maju bądź czerwcu miałem zastrzyk finansowy i mogłem wykonać testy na ojcostwo, ale po raz kolejny nabrałem się na obietnice żony, że się zmieni, najczęściej miało to miejsce gdy trzymała mnie za nogę w drzwiach, żebym nie odchodził. Część pieniędzy przekazałem jej, żeby zapłaciła rachunki za gaz bo przyszło podliczenie roczne po zakończeniu okresu grzewczego, czego nie zrobiła choć dostała odpowiednia sumę i wkrótce przyszły przedsądowe wezwania.

Ostatecznie dowiedziałem się, że żona bez mojej wiedzy nazaciągała długów, kilkanaście chwilówek, kredyty, karty kredytowe z kilku banków, środki te nie służyły utrzymaniu a finansowaniu jej zakupoholizmu, do podobnej sytuacji doszło już wcześniej, że ścigały ją jakieś banki.

W tej sytuacji postanowiłem, że dalej już nie mogę tego tolerować i wróciłem w okolice Warszawy. Przed wyjazdem ustaliliśmy, że nie będziemy się widzieć 2-3 miesiące, w tym czasie odpoczniemy od siebie, a ja będę miał więcej czasu na własne sprawy zawodowe (projekty, budowali portali, serwisów - informatyka).

Kilka dni temu otrzymałem pismo o założeniu przez moją żonę sprawy rozwodowej z mojej winy, że się z nią nie kontaktowałem, że nie łożyłem na dziecko, odebranie praw rodzicielskich. To są dwie rzeczy, które świadczą na moją niekorzyść, ale słownie się inaczej umawialiśmy.

Wstępnie widziałem się z prawnikiem i nie pocieszył mnie, ponieważ nie ma już możliwości wykonania testów na ojcostwo, ponieważ miałem na to 6 miesięcy od narodzin. Wydaje mi się to co najmniej dziwne, że prawo zezwala czy też zmusza mężczyzn do łożenia na dziecko, które może nie być ich biologicznym dzieckiem.

Pogrzebałem trochę w dziennikach ustaw i znalazłem taki zapis

Kod:
Dzięki zmianie wprowadzonej do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (DzU z 2008 r. nr 220, poz. 1431) dzisiaj łatwiej doprowadzić do ustalenia bezskuteczności uznania, które zastąpiło wspomniane unieważnienie. I choć zasada nadrzędności dobra dziecka nadal wiedzie prym w przepisach prawa rodzinnego, to ustąpiła ona nieco miejsca tzw. prawom ojca. Aktualnie okoliczność, że mężczyzna nie jest biologicznym ojcem, umożliwia żądanie ustalenia bezskuteczności jego uznania. Przepisy zezwalają na doprowadzenie do stanu zgodnego z rzeczywistością w każdym momencie, w którym uznający dowie się, iż nie jest biologicznym ojcem, jeśli tylko dochowa sześciomiesięcznego terminu dla wszczęcia postępowania w tej sprawie.
Choć nie jestem prawnikiem to moja interpretacja wygląda następująco: mogę w każdej chwili wystąpić o zbadania ojcostwa i do 6 miesięcy od tego zdarzenia zadbać o wszczęcie postępowania.

Tak czy inaczej pomimo, że miałem i mam nadal wątpliwości i miałem finansową możliwość wykonania badań odstąpiłem od nich ze względu na inne potrzeby bieżące, nie wyrzekłem się tego dziecka i niepokoję się o jego należytą opiekę.

Żona jest również lekomanką, codziennie zażywa dużą ilość leków tabletek dostępnych bez recepty, leki te również przewracają się po całym mieszkaniu i są w zasięgu małego dziecka co też stanowi niebezpieczeństwo zatrucia. Oprócz leków bez recepty na jej prośbę lekarz rodzinny wypisuje jej bardzo silne i mocno uzależniające tabletki nasenne (lekarz wypisujący recepty zastrzega, że nie bierze odpowiedzialności za nadużywanie ich), tabletki nasenne również zażywa regularnie, powodują one, że ma po nich halucynacje jak po narkotykach co z resztą też udało mi się udokumentować w postaci audio.

W dniu mojego wyjazdu dziecko pozostało pod opieką teściów i do puki będą się nim opiekować nie grozi mu nic złego, niestety teściowie są już w dość podeszłym wieku (58 i 63 lata), więc mogą sobie nie poradzić z nim gdy będzie miało 5, 10 albo 15 lat.

Powstają pytania:
  • Czy mogę wnieść o wykonanie badań o ojcostwo?
  • Czy sąd uzna materiały w postaci zdjęć, nagrań wideo czy audio świadczące o tym, że pozostawiając dziecko pod opieką małżonki może dość do nieszczęścia i tym samym oddalenie wniosku o odebranie mi praw ojcowskich?
  • Czy mogę wnieść, aby zabezpieczenie majątkowe było w postaci nie pieniężnej tylko rzeczowej lub aby zabezpieczenie finansowe było dysponowane przez inną osobę niż małżonka, ponieważ mam obawy, że zostanie spożytkowane na spłatę długów lub zakupy w centrum handlowym,

Gdzie szukać pomocy aby porozmawiać o jak najlepszym rozwiązaniu tego problemu, może jakaś fundacja praw ojca? Bo nie chciałbym, aby znowu się to zakończyło jak moje spotkanie z prawnikiem, który praktycznie jak z szablony wypunktował stawiane mi zarzuty, czy się wszystko to się zgadza i jakie prawo przewiduje rozwiązania w tej sytuacji nie chcąc nawet wysłuchać jakie były okoliczności...

Wracając jeszcze do stawianych mi zarzutów, jestem w stanie udowodnić, że w kilku kwestiach małżonka skłamała wprowadzając adwokata i sąd w błąd, aby postawić mnie w złym świetle. Mam nadzieję, że mogąc udowodnić mówienie przez nią nie prawdy, również można wykorzystać przeciwko niej. Nawiasem mówiąc to chyba podchodzi pod prawo karne (?)

Pozdrawiam i liczę na choć niewielką podpowiedź gdzie mogę szukać pomocy.
sz444sz jest off-line  
26-02-2014, 20:07  
frida
Stały bywalec
 
Posty: 2.057
Domyślnie RE: Ojcostwo, prawa rodzicielskie, alimenty

czy dziecko urodzilo sie po slubie?
frida jest off-line  
26-02-2014, 20:11  
sz444sz
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Ojcostwo, prawa rodzicielskie, alimenty

Nie, dziecko urodziło się przed ślubem i przed ślubem je uznałem. Narodziny miały miejsce w marcu, natomiast ślub cywilny w sierpniu tego samego roku.

Prawnik, z którym się widziałem również o to pytał, ale stwierdził, że to nie ma jakiegoś większego znaczenia. Ale powiedział też, że nieznajomość prawa może być kosztowna.

Z racji tego, że nie znam prawa udałem się do adwokata, ale muszę mieć jakiś dodatkowy punkt odniesienia, żeby się nie okazało, że adwokat wykorzystał moją niewiedzę i zbył mnie.
sz444sz jest off-line  
26-02-2014, 20:30  
frida
Stały bywalec
 
Posty: 2.057
Domyślnie RE: Ojcostwo, prawa rodzicielskie, alimenty

ma pan 6 miesiecy na wniesienie wniosku do sadu od dnia w ktorym pan sie dowiedzial ze dziecko nie jest pana,czyli jesli wykona pan badania DNA(prywatnie) i wykaza one ze nie jest pan ojcem dziecka to moze pan wniesc wniosek o uniewaznienie uznania ojcostwa na tej pdstawie
Art. 78. § 1. Mężczyzna, który uznał ojcostwo, może wytoczyć powództwo o ustalenie bezskuteczności
uznania w terminie sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się, że dziecko od niego nie pochodzi. W razie
uznania ojcostwa przed urodzeniem się dziecka już poczętego bieg tego terminu nie może rozpocząć się przed
urodzeniem się dziecka
frida jest off-line  
26-02-2014, 20:42  
sz444sz
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Ojcostwo, prawa rodzicielskie, alimenty

Czyli adwokat wprowadził mnie w błąd bo wyraźnie twierdził, że miałem 6 miesięcy od narodzin czy też uznania go co wydawało mi się kompletnie nielogiczne bo prawo nakazywało by łożenie na nieswoje dziecko przez długie lata. Bo zakładając, że czysto teoretycznie zupełnie przez przypadek dowiaduję się np. po 10 latach małżeństwa, że nie jestem ojcem dziecka to może to stanowić podstawy do rozwodu z winy małżonki, a na nieswoje dziecko dalej łożyć....

Problem w tym, że ja się o tym nie dowiedziałem, a jedynie mam podejrzenia i jestem w stanie to uargumentować odpowiednio. Czy mając podejrzenia mogę przy okazji sprawy rozwodowej wystąpić o takie badania czy i sąd ma prawo odrzucić taki wniosek?

Druga kwestia czy jeśli sąd wyrazi zgodę na badania i wyniki się okażą pozytywne czyli jestem ojcem to czy to będzie źle na mnie rzutowało w dalszym postępowaniu jeśli wniosę o oddalenie pozwu o odebranie praw rodzicielskich oraz przyznania mi opieki nad dzieckiem?


EDYCJA

Ostatecznie jeśli nie będzie innego rozwiązania mogę również nie zgodzić się na rozwód bo po prostu kocham swoją żonę, spowodować, że choć na trochę czasu zejdziemy się tylko po to by mieć styczność z dzieckiem wykonać badania.

Ale to musiała by być ostateczność, bo dużo w życiu mnie spotkało złego i myślałem, że jestem silny psychicznie, ale to mnie zabiło i nie chciałbym do tego wracać.
sz444sz jest off-line  
26-02-2014, 21:01  
frida
Stały bywalec
 
Posty: 2.057
Domyślnie RE: Ojcostwo, prawa rodzicielskie, alimenty

skoro ma pan tylko podejrzenia to troche za malo poza tym te podejrzenia to ma pan dluzej niz 6m-cy wiec ....
najlepiej w pana przypadku zrobic badania pywatnie na wlasna reke i jesli wykaza ze dziecko nie jest pana wniesc wniosek do sadu.
na sprawie rozwodowej taki wniosek zostanie odrzucony sad prawdopodobnie spojrzy na to w taki sposob ze chce pan wymigiwac sie od alimentow i wymysla pan bzdury.
adwokat wprowadzil pana w blad ale...niestety tak to bylo w naszym prawie do 2009 roku ze mezczyzna ktory uznal dziecko za swoje nie mogl dochodzic uniewaznienia uznania nawet jak badania dna wskazywaly ze dziecko nie jest jego
druga sprawa jezeli dziecko urodziloby sie w trakcie malzenstwa to mialby pan tylko 6mcy od dnia urodzenia sie dziecka na zlozenie wniosku o uniewaznienie ojcostwa wiec mozna powiedziec ze mial pan szczescie w tym przypadku ze uznal pan dziecko przed slubem.
frida jest off-line  
26-02-2014, 21:34  
sz444sz
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Ojcostwo, prawa rodzicielskie, alimenty

Jest to już jakiś punkt zaczepienia, żeby tą całą sytuację wyjaśnić, chociażby dla samego siebie.

Dziękuję i pozdrawiam.
sz444sz jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo rodzinne i opiekuńcze - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Prawa rodzicielskie i alimenty - Witam. Piszę tutaj bo coś mi sie nie chce wierzyć w słowa ojca... Stracił prawa rodzicielskie nad moim młodszym bratem. Ja jestem pełnoletnia...
§ prawa rodzicielskie i alimenty - witam słyszałem gdzies i chcialem sie upewnic moze ktos wie... ponoc ma wejsc nowe prawo do tego ze jezeli matka dziecka pozbawi ojca praw do...
§ Prawa rodzicielskie a alimenty - WItam mam taki problem, ojciec dziecka nie interesuje się nim. Nie płaci alimentów (mam je z urzędu), nie potrafi nawet napisać co słychać u dziecka...
§ Alimenty, a prawa rodzicielskie - Witam, zwracam się z takim pytaniem. Czy można ustalić alimenty i prawa rodzicielskie na jednej sprawie czy muszę zakładać oddzielnie? Co jeżeli...
§ prawa rodzicielskie a alimenty - Witam! Jestem samotną matką 11-letniej córki. Ojciec dziecka od początku nie pomagał mi w opiece, a jego kontakty z dzieckiem ograniczały się do...
§ alimenty i prawa rodzicielskie - witam potrzebuje porady w takim oto przypadku: rozstałem się z dziewczyną (nie była moją żoną) mamy razem dziecko 1,5roczne. ex jest bardzo...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:50.