Utrudnianie kontaktów ojca z dziećmi i alimenty
Witam
Mieszkam za granicą w lutym ostatni raz widziałem się z córkami (7 i 6 lat) a od marca próbuję się z nimi skontaktować, dzwoniłem wiele razy na nr
domowy i nikt nie odbierał, a ostatnio odebrał dziadek byłej zony i powiedział, że ta nic nikomu nie mówiąc zabrała dzieci i wyprowadziła się do swojego konkubina i nikt nie wie dokąd. Z całą rodziną zerwała całkowicie kontakt i nikt nie widział się z dziećmi od tego czasu bo ona nikomu na to nie pozwala, nie odbiera telefonu komórkowego i nie odpowiada na smsy. Dzieci bardzo są zżyte z dziadkami z jej strony i ze mną również. Chciałem przekazać jej alimenty, wysłałem smsa żeby się odezwała bo nie wiem jak mam przekazać pieniądze dla dziewczynek ale żadnego odzewu, ostatnio przesyłałem jej na konto ale teraz nie mam takiej możliwości i nie wiem co robić a pieniądze czekają już w Polsce na dzieci... Była żona odcięła dzieci od wszystkich i nie wiadomo z jakiego powodu, nie wiem w jakich warunkach mieszkają teraz dzieci (podobno nie ma tam toalety) ani czy nie dzieje się im krzywda (miałem sygnał od jej rodziny że jej konkubin nie jest dobry dla dziewczynek). Wiem tylko że nadal chodzą do przedszkola a starsza 8czerwca kończy zerówkę.
1. Co powinienem zrobić w kwestii alimentów skoro nie znam miejsca
pobytu dzieci.
2. Czy jest możliwość prawna bym kontaktował się telefonicznie z
dziewczynkami przez przedszkole?
3. Wiem, że jest możliwość sprawdzenia przez kuratora lub kogoś z opieki
społecznej warunków w jakich przebywają dzieci ale kompletnie nie wiem
jak takie coś załatwić.
4. Czy mogę napisać upoważnienie dla mojego ojca, żeby reprezentował
mnie we wszystkich sprawach związanych z moimi dziećmi? a jeśli tak to
bardzo proszę o pomoc w napisaniu treści takiego upoważnienia. Czy wtedy
będzie mógł w moim imieniu załatwiać wszystkie potrzebne sprawy związane
z dziećmi?
5. Czy są jakiekolwiek szanse, żebym mógł zabrać dzieci do siebie?
Jaka sytuacja musiałaby nastąpić?
|