Rodzinne na dziecko komu się należy? - Forum Prawne

 

Rodzinne na dziecko komu się należy?

Witam serdecznie i proszę o radę co powinnam zrobić? jestem w seperacji z mężem od września 2005 roku. W styczniu 2006 roku on wyjechał do Wielkiej Brytanii gdzie przebywa do dziś. Ja wychowuje i utrzymuje ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:


 
19-09-2009, 09:37  
bozena26110
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie Rodzinne na dziecko komu się należy?

Witam serdecznie i proszę o radę co powinnam zrobić?
jestem w seperacji z mężem od września 2005 roku. W styczniu 2006 roku on wyjechał do Wielkiej Brytanii gdzie przebywa do dziś. Ja wychowuje i utrzymuje naszą córkę i dostaję od niego 400 zł alimentów. Sama od dawna jestem na bezrobotnym gdyż poza córką mam jeszcze dwoje malutkich dzieci do lat 3 z obecnym partnerem i chciałabym odchować je do wieku przedszkolnego zanim poszukam pracy. Pani sędzina nie przyznała mi więć więcej alimentów argumentując że ja też mam obowiązek łożyć na córkę i nie ma znaczenia że dochody męża,który jest sam sięgają ponad 5 tyś zł przeliczając na Polskie. w kwietniu zeszłego roku wystąpiłam o rodzinne. Ponieważ mój były już mąż (rozwód luty 2007r) jest za granicą opieka mi odmówiła. Z instytucji zajmującej się wypłatą tego świadczenia w przypadku gdy jedno z rodziców jest za granicą też dostałam odmowę i dowiedziałam się że mój ex pobiera tam na córkę rodzinne od dwuch lat w kwocie ok 300 zł miesięcznie w przeliczeniu na złotówki. Nie daje mi ani grosza z tego tylko zasądzone alimenty. Napisałam do instytucji w WB o uwolnienie tego świadczenia na moją rzecz gdyż córka widuje tatę może 2 razy do roku a myślałam, że takie świadczenie ma służyć dobru dziecka a nie poprawiać zresztą całkiem niezłą sytuację jego rodzica. Niestety znów mi odmówiono. Wczoraj nie wytrzymałam i wygarnęłam mojemu ex że żeruje na tym co należy się córce. Wykręcał się że nie pobiera rodzinnego, potem stwierdził że może ma je doliczone do wypłaty i o tym nie wie i stwierdził, że nadpłaci mi wszystko co powinnam dostać za ten okres od kiedy się ubiegałam ale tyle ile należy mi się w Polsce a nie tyle ile on dostaje w WB. I co powinnam teraz zrobić założyć sprawę o podwyższenie alimentów o kwotę świadczenia jaką on tam dostaje? Czy zgodzić się, że dami tą część, którą dostawaabym w Polsce?,a reszte może sobie zatrzymać. Czy naprawdę ma takie prawo ? i ja nic na to nie poradze. Może powinnam cieszyć się że wogule da mi to co odmawia mi państwo w którym ja żyję i utrzymuje córkę?
bozena26110 jest off-line  
21-09-2009, 14:45  
krzysztof.Sz
Użytkownik
 
Posty: 82
Domyślnie RE: Rodzinne na dziecko komu się należy?

powinnaś wystąpić o podwyższenie alimentów , on może płacić alimentów do 60% swoich udokumentowanych zarobków, jak nie wiesz skąd dowidzieć się ile zarabia zakładasz sprawę a sąd może wystąpić o udostępnienie zarobków do jego firmy lub też do Urzędu Podatkowego tak wiec wszystko co zarabia na biało sąd będzie wiedział i od tej kwoty zasądzi mu alimenty, napewno będą większe niż dostajesz teraz, możesz ubiegać się w sądzie o zniesienie opłat za sprawę ze wzgędu na twoją sytuacje finansową. W sądzie wystarczy że podasz jego adres zamieszkania a jeżeli nie znasz to daj na adres jego rodziców . Jak sie nie wstawi na rozprawę to jego strata sąd zasądza to zaocznie . Czas oczekiwania na rozprawę około 2 miesięcy pozdrawiam
krzysztof.Sz jest off-line  
04-10-2009, 23:44  
bozena26110
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: Rodzinne na dziecko komu się należy?

Tak wiem, że mogę wystąpić o podwyższenie alimentów ale trochę nie wierzę, że to coś zmieni. Mam przyznane alimenty od maja 2006 w tym czasie mój ex był już od stycznia w Angli ponadtto w polsce brał rente z tytułu częściowej niezdolności do pracy i w sądzie kłamał, że to jego jedyne źródło dochodu - dostałam 250
Przy okazji rozwodu w lutym 2008r wystąpiłam o podwyższenie. Sędzina miała już jego dochody z Anglii. Zapytała mnie ile wydaję na dziecko? biorąc pod uwagę, że nie pracuje a mój konkubent który nas utrzymuje zbyt wiele nie zarabia, uznałam że więcej niż 500zł choćbym chciała nie mam z czego na nie wydawać. więc przyznano mi 400 i do tego usłyszałam że ja od siebie też musze coś dołożyć. Moja sytuacja się nie zmieniła do tej pory. Nie miało znaczenia że ex zarabia 5000zł dlatego dałam sobie spokój. Ale jak się okazało on od dawna dostaje rodzinne na córke w Anglii ok 300zł nie daje mi z tego nic czyli dopłaca raptem 100 i ma alimenty. A mi tu odmawiają rodzinnego w Polsce. Dlatego pytam czy to jest normalne?, czy on ma prawo tak robić? Komu należy się rodzinne?. Dodam że to ja opiekuje się córką cały rok on ją widzi 2 razy do roku czy w związku z tym mam szanse na podwyższenie alimentów o kwotę tego rodzinnego?
bozena26110 jest off-line  
05-10-2009, 00:10  
matylda35
Przyjaciel forum
 
Posty: 838
Domyślnie RE: Rodzinne na dziecko komu się należy?

mam pytanie do założycielki postu
czy wie ile kosztuje życie w Anglii ?-opłaty typu rachunki,jedzenie ,ubranie ....
czy wie ile kosztuje przyjazd do Polski dwa razy w roku m.i. by zobaczyć córkę ?
a co z tęsknotą za rodziną dzieckiem krajem ?
czy jakieś pieniążki to zwrócą ? skoro tylko one są takie istotne
Czy konkubent na każde dziecko łoży po 400zł ?
może warto wyjechać z kraju za przysłowiowym chlebem i zobaczyć jak to jest ,,
może partner spróbuje tego luksusu może więcej zarobi niż 5 tysięcy
bo przecież tu pieniądze za darmo się dostaje !
matylda35 jest off-line  
05-10-2009, 00:16  
natalie-s1959
Stały bywalec
 
Posty: 10.375
Domyślnie RE: Rodzinne na dziecko komu się należy?

Powinna Pani nie powtarzać w kółko tych samych argumentów na forum, lecz wystapić o podwyższenie alimentów, uzasadniając to tym, że ex nie tylko sporo zarabia, lecz w szczególności tym, iż zasiłek rodzinny jest wypłacany na dziecko, zaś kwoty tej on na dziecko nie przekazuje. Nawiasem mówiąc, Pani, ponieważ nie pracuje, nie otrzymuje tego zasiłku, bo jest wypłacany "przy pensji". Ojciec dziecka nie ma prawa dzielić tego zasiłku: kwota w całości powinna być przekazana do Pani rąk jako osoby opiekującej się dzieckiem.
Co zaś do argumentów, że Pani powinna także łozyć na dziecko, powinna PAni podnieść, że poza tym dzieckiem opiekuje się Pani także innymi dziećmi, zaś konkubent nie ma obowiązku utrzymywać materialnie nie swojego dziecka. I spokojnie! Często właśnie emocje przeszkadzają w sensownym przedstawieniu swych racji.
natalie-s1959 jest on-line  
06-10-2009, 08:42  
Renata Mandziuk
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: Rodzinne na dziecko komu się należy?

Po pierwsze-aby otrzymywac zasilek rodzinny w obcym kraju trzeba sie niezle nachodzic, przedstawic wiele dokumentow,to nie spada samo z nieba i trwa dlugo.Zasilki wyplacane sa nie przez pracodawce tylko przez urzad skarbowy, czyli osobno wplywaja na konto.Pani maz nie ma prawa do jednego centa z tych pieniedzy.Zalatwiajac te folmalnosci wiedzial co robi.Czyli dzialal i dziala z premedytacja!.Pisze ze "'dziala"' bo nadal nie oddaje pani pieniedzy ktore naleza sie dziecku.
Po drugie-separacja jesli jest oficjalna, czyli ma pani postanowienie sadu ,jest podstawa do wyplacania pani zasilku rodzinnego w kraju bez wzgledu na zarobki tatusia wojazujacego gdzies tam po swiecie. Ma pani przysadzone alimenty i to jest jedyny wklad finansowy ze strony drugiego rodzica.
Po trzecie- pani nie ma prawa do otrzymania takiego swiadczenia z Anglii na dziecko ,poniewaz macie separacje , alimenty a oprocz tego dziecko i pani przebywacie w Polsce. Jedyne co pani moze zrobic to zupelnie wstrzymac wyplaty zasilku( kwestia przedlozenia dokumentow z sadu)w mysl powiedzenia-nie chcesz nam dac , sam nie bedziesz mial.
Po czwarte-jakby pani naprawde chciala tatuskowi zrabic kolo piora, to( kwestia przedlozenia dokumentow z sadu plus wykaz wplat alimentow za ten okres), a wowczas cwany tatus bedzie musial wszystkie pieniazki zwrocic Anglii.
Nie jestem pewna co pani chce tak naprawde; czy mniejszy ale regularny zasilek rodzinny z Polski do ktorego ma pani jak najbardziej prawo, czy negocjowac "po dobroci" z separowanym mezem i liczyc na dobry humor tatusia.To co on robi jest nawiasem mowiac karalne, jest na to artykul.
Mieszkam od dlugich lat na zachodzie i takich cwaniakow wiem , ze jest wiecej, wrecz polacy slyna z takich zenujacych zachowan. Bez zadnych skrupulow, nagle paniec sie przywraca o wszystkich dzieciach( nawet tych nigdy niewidzianych) tylko dlatego , ze jest mozliwosc zarobienia- wydarcia socjalnych pieniedzy, czyli po trupach.
A tak nawiasem mowiac pani pomysl na podwyzszenie alimentow tylko dlatego , ze ojciec nielegalnie pobiera zasilki-nie zasilek ale zasilki, bo podejrzewam , ze skoro szarpnal sie na rodzinne to pobiera jeszcze tzw. rozlakowe , bo przeciesz Was nie widzi a ciezko pracuje " na" obcy kraj, sad nie podwyzszy pani i tak juz podwyzszonych nie tak dawno alimentow. Musi pani jakos inaczej umowywowac swoj pozew np. dziecko rosnie i rownoczesnie rosna jego potrzeby czy cos w tym stylu. Zycze duzo samozaparcia, Rena
Renata Mandziuk jest off-line  
07-10-2009, 03:32  
bozena26110
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: Rodzinne na dziecko komu się należy?

Dziękuje bardzo wszystkim za odpowiedzi. Tak naprawdę zależało mi głównie na tym by dowiedzieć się - czy ten zasiłek wypłacany na dzieci powinien trafiać tam gdzie jest dziecko? czy należy się rodzicowi posiadającemu dziecko bez względu na to czy sprawuje on nad tym dzieckiem faktyczną opiekę?.
Opisałam swoją sytuację tylko ponieważ zdaję sobie sprawę, że inaczej sytuacja będzie przedstawiała się w przypadku gdy rodzina jest razem a przebywający za granicą rodzic wyjeżdża by wesprzeć rodzinę finansowo. Inaczej w sytuacji takiej jak moja. Zaznaczam, że nie zależy mi na zdzieraniu pieniędzy z mojego ex. Proszę wziąść pod uwagę, że alimenty mam przysądzone już ponad 3 lata a wystąpiłam o podwyżkę tylko jeden raz. Było to przy okazji rozwodu i nie odrazu w pozwie, tylko w odpowiedzi na pytanie Sędziny Co z alimentami - czy zostają takie? - czy może chciałabym je podwyższyć? Osobiście uważam, że jak ojciec sam od siebie nie chce dawać dziecku to nie ma się co prosić. Moje odpowiedzi na pytania zadane przez matylda35 są takie:
Nie wiem ile kosztuje życie w Anglii i nie mam zamiaru sprawdzać. Ale wiem, że wszędzie trzeba pracować i radzić sobie, nikomu i nigdzie z nieba nie leci. Jestem jednak pewna, że te koszta życia w stosunku do zarabianych tam pieniędzy nie przedstawiają się tak strasznie jak koszta życia w Polsce w stosunku do zarabianych tu pieniędzy.
Wiem co to tęsknota itp. dlatego w życiu nie zostawiłabym żadnego z członków mojej rodziny w pogoni za pieniędzmi. Natomiast mój ex wyjechał już po tym jak się rozstaliśmy i sam dokonał wyboru. Ponadto ja nie pracuje właśnie nie dlatego, że mi się nie chce i ktoś ma na mnie zarabiać - tylko dlatego ponieważ uważam że dzieci do lat 3 powinny wychowywać się przy mamie gdyż wtedy jej najbardziej potrzebują. Gdybym nie została zwolniona z pracy po narodzinach pierwszego z maluchów to skorzystałabym z urlopu wychowawczego. Jest to świadoma decyzja, przyznaje że nie jest łatwo ale tak postanowiliśmy.
Co do mojego konkubenta to nigdy nie zgodziłabym się na jego wyjazd. Wole mieć jego pomoc i mniejsze zarobki tutaj - niż więcej pieniądzy i rozbitą rodzine. Od pieniędzy ważniejsza jest dla mnie miłość, wzajemna troska i wspólne wychowywanie dzieci. Może musimy żyć skromniej ale jesteśmy razem. Dzieci rosną i najgorsze już prawie za nami. Za rok najmłodsza pójdzie do przedszkola a ja do pracy. Życie może kosztować różnie to zależy - o życiu na jakim poziomie mówimy. Można przykładowo: jejść parówki i pasztet - a można kabanosy i szynkę. Można ubierać się w drogich sklepach - a można na targu. Można wynajmować Wille - a można mieszkać w małym mieszkanku wdodatku w nieciekawej dzielnicy. Żyjemy zazwyczaj na takim poziomie na jaki nas stać.
Ile mój konkubent łoży na dzieci trudno jest określić bo to zależy od tego ile zarobi. Mieliśmy dobre chwile i bardzo złe. I w obu sytuacjach na potrzeby całej naszej rodziny także i córki mojego ex przynosi do domu wszystko co uda mu się zarobić.
Wracając jeszcze raz to tematu mojego postu pytałam co zrobić, bo zdenerwowałam się kiedy dostałam odmowę z Opieki Społecznej. nNie chciałam nic od mojego ex. Wogule unikam z nim kontaktu. Prosiłam opiekę o zasiłek. Zresztą mój ex wiedział, że ja nie zgadzam się na to żeby on wystąpił tam o ten zasiłek. Jego matka kiedyś mówiła mi, że on może tam wystąpić i dać mi to co należy mi się w Polsce. Jasno dało się wyczuć że nie chodzi o dobro dziecka, tylko o kase, którą można w łatwy sposób zdobyć.Ja się oczywiście nie zgodziłam. Powiedziałam że on nie ma prawa do tego zasiłku bo córka jest ze mną a ja chce sobie tutaj załatwić na wszystkie moje dzieci. Tylko jak się okazało oni mnie nie posłuchali i wkońcu wyszło wszystko na jaw. Kiedy dostałam z ROPS-u odmowę w uzasadnieniu której napisali od kiedy i ile mój ex tam pobiera, poprosiłam ich o wyjaśnienie dlaczego mi odmawiają, jak to możliwe i jak niby mam zmusić ex żeby mi oddawał to rodzinne. Zaproponowali bym napisała do instytucji, która mu je wypłaca, o uwolnienie tego świadczenia na moją rzecz. Napisałam i dostałam kolejną odmowę tym razem bez uzasadnienia.
Poprosiłam więc państwa o zdanie na ten temat i jestem coraz bardziej przekonana, że najlepiej dać temu spokój. Jak widać nie należy mi się na córkę rodzinne tylko jej ojcu bo takie mamy przepisy. Trudno - płakać z tego powodu nie będę. Przyzwyczaiłam się już, że w naszym kraju mało co nam się należy a o pomoc w trudniejszych chwilach nie ma się do kogo zwrócić. Trzeba sobie samemu radzić. Wyjechałabym gdzieś z chęcią, pewnie że tak - tylko musiałabym mieć możliwość wyjechania za granicę z moimi bliskimi. Ale kto wie może za pare lat!
Jeszcze raz serdecznie dziękuję!
bozena26110 jest off-line  
07-10-2009, 17:35  
Renata Mandziuk
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: Rodzinne na dziecko komu się należy?

pani Bozena 26110, niech sie pani nie przejmuje takimi wypowiedziami jak np.matylda35, ta " pani " w/g mnie siedzi gdzies za granica z facetem takim jak pani maz, i bardzo chce uczyc matki dzieci co maja sie nauczyc o zyciu za granica. Niech sobie pani nic z tego nie robi i niech pani dziala na kozysc dziecka!. Niech pani nie czuje sie winna i nie tlumaczy sie nikomu!. Po pani wypowiedzi jestem poprostu zla na pania.Ma pani wiele praw!, NIECH SIE PANI NIE PODDAJE!. RENATA
Renata Mandziuk jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo rodzinne i opiekuńcze - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ zachowek , komu się należy ? - Moje pytanie dotyczy osób uprawnionych do zachówku w mojej sytuacji tzn. Jesteśmy bezdzietnym małżeństwem , mamy spisany testament na wypadek...
§ Komu się należy? - W roku 1958 umarł mój ojciec i nie zostawił testamentu. Zostawił po sobie gospodarstwo z zabudową i 2 hektary ziemi, na której mieszkał do swojej...
§ Alimenty. Komu się należą? - Witam, jeżeli wątek się powtarza - z góry przepraszam. Sprawa ma się tak: Mieszkam z mamą i babcią, rodzice sa po rozwodzie, tata nie mieszka z...
§ Komu należą się dwa dni w roku na dziecko? - Usłyszzłam ostatnio, że te wolne dwa dni na dziecko należą się tylko osobom które pobierają rodzinne. A jeśli ja takiego nie biorę mam do tego...
§ komu dziecko??? - Witam czy matce , która ma wyrok karny w zawieszeniu , może ojciec przed sądem odebrać dziecko ??? jak to się odbywa w praktyce bo w teorii to...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:08.