wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek? - Forum Prawne

 

wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Witam. Chciałam zadać pytanie dotyczące roszczeń zachowkowych. Po śmierci Babci, zamieszkałam z Dziadkiem. Mieszkanie, w którym przebywaliśmy, było mieszkaniem najemnym. Dziadek stał się głównym najemcą po śmierci Babci- ze swojego mieszkania wymeldował się w 1998 ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo spadkowe

Prawo spadkowe - aktualne tematy:


 
29-11-2011, 19:40  
aoirghe
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Witam.

Chciałam zadać pytanie dotyczące roszczeń zachowkowych.
Po śmierci Babci, zamieszkałam z Dziadkiem. Mieszkanie, w którym przebywaliśmy, było mieszkaniem najemnym. Dziadek stał się głównym najemcą po śmierci Babci- ze swojego mieszkania wymeldował się w 1998 r., zostawiając je swojemu synowi (który je zadłużył i był zmuszony zamienić na mniejsze- to było w 2009 roku). Wiedziałam, że Dziadek sam nie będzie chciał wykupić tego mieszkania, a nie chciałam, by kiedyś „przepadło” (to mój dom rodzinny), więc umówiliśmy się, że ja je wykupię (Dziadkowi przysługiwała bonifikata), a on przepisze je na mnie. Darowizna miała miejsce ponad 2 lata temu. Mieszkanie jest w opłakanym stanie- nie było remontowane od dobrych 30 lat. Dziadek w tym roku zmarł. Teraz jego dzieci, domagają się ode mnie zachowku. Czy fakt, że to ja je wykupiłam, ma jakiś wpływ na zachowek? Po konsultacji z prawnikiem usłyszałam dwie wersje, dlatego chciałabym jeszcze dopytać- może ktoś zna podobny przypadek? Sprawa jest dla mnie istotna ze względów emocjonalnych. Dziadkowie mogli liczyć tylko na mnie. Ciotka i wujek nie utrzymywali z Dziadkiem żadnych kontaktów- są to osoby, które liczą tylko na pieniądze. Boli mnie fakt, że moralnie nie mają żadnego prawa do tego mieszkania. Ich dom rodzinny- czyli to, co zostawił im Dziadek, został „przepity” przez ich brata. Gdyby mieszkanie zostało wykupione za życia Babci i zapisane na mnie- nie mieliby do niego żadnego prawa (Babcia była ich „macochą”).
aoirghe jest off-line  
29-11-2011, 19:52  
Atos10
Użytkownik
 
Posty: 252
Domyślnie RE: wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Wynika z tego ,że dziadek wykupił mieszkanie ,które stało się Jego własnością (za pieniądze pożyczone od Ciebie).
Uprawnieni do zachowku mogą domagać się wypłaty zachowku od tej darowizny,
natomiast Tobie przysługuje prawo zwrotu długu od spadkobierców.
Atos10 jest off-line  
29-11-2011, 21:47  
aoirghe
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Rozumiem. Spadkobiercą testamentowym też jestem ja (w pieniążkach niewiele zostało, więc to nie jest główny przedmiot sporu), także oni nie mają wobec mnie długu. Myślałam, że fakt, iż Dziadek nie wykupiłby tego mieszkania (choć było go na to stać), może wpłynąć na decyzję Sądu i za przedmiot podziału uzna tylko pieniądze. Jako dowód posiadam cesję książeczki mieszkaniowej na Dziadka i dowód wpłaty z mojego konta.
aoirghe jest off-line  
29-11-2011, 21:48  
aoirghe
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Po czasie dowiedziałam się, że mogłam po prostu kupić mieszkanie od Dziadka (nawet, gdybym miała wykładać na sam wykup), więc notariusz źle nam doradził.
aoirghe jest off-line  
30-11-2011, 06:56  
eol12
Przyjaciel forum
 
Posty: 13.866
Domyślnie RE: wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Dziadek mógł to mieszkanie jedynie darować tobie przed upływem 5 lat od wykupu. Gdyby sprzedał to mieszkanie tobie to musiałby zwracać przyznana mu bonifikatę.
Należało z dziadkiem zawrzeć formalną umowę pożyczki tych pieniędzy. Teraz jest za późno. Wg mnie raczej jest za późno. Ale zawsze możesz próbować pomniejszać roszczenie o zachowek o darowizny przekazywane przez dziadka jego dzieciom. z tym że przekazanie przez dziadka mieszkania komunalnego nie jest darowizną.
eol12 jest off-line  
30-11-2011, 08:07  
aoirghe
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Od wykupu do darowizny, trochę minęło. Przez ten cały czas (bodajże 2007 wykup, 2009- darowizna) utrzymywałam to mieszkanie pół na pół z Dziadkiem- czy to też mogę odliczyć od głównej kwoty? I jeszcze pytanie co do stanu mieszkania. Czy Sąd bierze pod uwagę tylko cenę rynkową? Czy mogę się ratować wyceną? Jak już mówiłam, mieszkanie się "sypie"- nie miałabym szans sprzedać mieszkania za cenę rynkową. Obliczyliśmy z Narzeczonym, że aby je wyremontować, musielibyśmy zainwestować co najmniej 50 tys. (jest do zrobienia od podstaw). Poza tym, zyskało na ogólnej wartości już za czasów, jak byłam jego właścicielką (remont zewnętrzny budynku)- na mnie jest kredyt za ten remont w MZBmie.
A drugie mieszkanie, gdzie Dziadek był najemcą wzięłam pod uwagę, gdyż od prawnika usłyszałam, że nawet, gdybym nie wykupiła tego mieszkania, po śmierci Dziadka, zostałabym głównym najemcą i musiałabym spłacić im dożywotnie prawo najmu (bierze się pod uwagę średnią długość życia- powiedziano mi, że 75 lat, czyli spłacałabym im 25 lat razy wartość miesięczna czynszu). Dlatego myślałam, że skoro Dziadek przekazał prawo najmu wujkowi, to też coś znaczy. Ogólnie, jestem w kropce.

Bolesne jest to, że dzieci Babci nie mają żadnego prawa do tego mieszkania, choć moralnie- to im się ono należy. Jak zawsze biją się osoby, które mają taką świadomość, a zależy im tylko na kasie, bo Dziadka nie poważali- delikatnie rzecz ujmując. Ciekawe, czy takie historie w ogóle są brane pod uwagę, czy to w ogóle nie będzie mieć znaczenia w opinii Sądu.
aoirghe jest off-line  
30-11-2011, 08:42  
eol12
Przyjaciel forum
 
Posty: 13.866
Domyślnie RE: wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Skoro to ty jesteś spadkobiercą dziadka, to wszelkie roszczenia związane z nakładami na to mieszkanie przed darowizną masz do spadkobierców dziadka czyli sama do siebie.
Dzieci dziadka mogą mieć do ciebie roszczenie o zachowek również od tych pieniędzy, które odziedziczyłaś na podstawie testamentu.
przyznam się że nie rozumiem o co chodziło twojemu prawnikowi odnośnie dożywotniego prawa najmu. Wg mnie gdyby w chwili śmierci mieszkanie dziadka było komunalne i ty otrzymałabyś decyzję o najmie, to raczej nikogo i z niczego nie musiałabyś spłacać.
Raczej zdecyduj się porozumieć z tymi osobami odnośnie kwoty zachowku zanim to mieszkanie zyska jeszcze na wartości. oczywiście kwotę remontu możesz odliczać, ale jeżeli sprawa trafi do sadu to może się okazać, iż liczona będzie wartość dzisiejsza mieszkania.
eol12 jest off-line  
30-11-2011, 09:11  
aoirghe
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Z nakładami chodziło mi o to, że dzięki nim, mieszkanie zyskało na wartości.
A skoro mieszkanie utrzymywałam, to liczyłam na to, że to też jest jakiś nakład finansowy z mojej strony i że można to odliczyć.
Jemu chodziło o to, że bez wykupu, uzyskałabym prawo najmu do tego mieszkania. Gdybym chciała pozostać w tym mieszkaniu, musiałabym ich spłacić w ten sposób: teoretycznie, prawo najmu przysługiwałoby też im- jako dzieciom. Biorąc pod uwagę, że mają np. po 50 lat, a średnia życia=75 lat, to spłacam im miesięczną kwotę czynszu razy 25 lat. Z nimi nie da się dogadać. To ludzie, którzy idą za pieniędzmi, a mnie nienawidzą. Sami nie utrzymywali kontaktu z Dziadkiem (oprócz syna- alkoholika, który "sępił" od Niego pieniądze), byli na tyle wrogo nastawieni, że nie byli w stanie przełamać się z nim opłatkiem, nie przyjęli zaproszenia na 80 urodziny, zwracali się o nim obelżywie). Teraz ta nienawiść przeszła na mnie, bo ja jako wnuczka jestem w testamencie- a nie oni, jako "dzieci". Także nie liczę na dogadanie się. Liczyłam się z tym, że zapłacę zachowek. Nie ma takiej umowy, która by mnie przed tym chroniła. Jednak uzyskałam informacje od prawnika, że jeśli np. wykupilibyśmy mieszkanie za 15 tys., a dziś będzie warte 150 tys., to zostanie wzięta pod uwagę proporcja mojego wkładu, czyli 1/3 i zachowek będzie liczony nie od 150 tys., a od 100 tys. Dlatego zapłaciłam za całość. Dziś słyszę, że to nie ma znaczenia- że co najwyżej mogę odjąć kwotę wykupu od ogólnej wyceny wartości. Stąd mój mętlik w głowie i bezsilność...
aoirghe jest off-line  
30-11-2011, 09:33  
eol12
Przyjaciel forum
 
Posty: 13.866
Domyślnie RE: wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Dzieci dziadka domagają się od ciebie zachowku od przedmiotu darowizny czyli od wartości mieszkania które ci dziadek podarował a nie które ty wykupiłaś (formalnie wykupił dziadek ty mu tylko pożyczyłaś lub darowałaś pieniądze na wykup).

Art. 995. KC. Wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili ustalania zachowku.

Wszystkie wydatki, które ponosiłaś na rzecz dziadka to roszczenie do spadkobierców dziadka. Ile razy mam ci jeszcze to pisać, że skoro ty jesteś spadkobiercą, to nie możesz domagać się zwrotu tych wydatków od dzieci dziadka, które nie dziedziczą?
Jeżeli te dzieci były takie niedobre , to dziadek mógł je w testamencie wydziedziczyć, nie miałabyś problemu z zachowkiem dla nich.

Nadal uważam iż to "prawo najmu", za które miałabyś wg adwokata płacić dzieciom dziadka, to jakaś bzdura. W tym mieszkaniu te dzieci nie były zameldowane więc nie przysługiwałoby im prawo najmu. Tym bardziej jeżeli mają własne mieszkania.
eol12 jest off-line  
30-11-2011, 09:44  
aoirghe
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: wykupiłam darowane mieszkanie- czy zapłacę zachowek?

Dziękuję za odpowiedzi. Dopytywałam i drążyłam, gdyż od prawnika usłyszałam co innego. Jakby w ogóle nie wziął pod uwagę faktu, że jest i darowizna, i testament. Gdyby nie było testamentu, a sama darowizna- te argumenty, miałyby sens.

Do wydziedziczenia miało dojść, jednak nie chciałam sprawiać przykrości mojej Mamie, a córce Dziadka. Nie chciała "prać brudów", więc stwierdziliśmy, że nie pójdziemy w tym kierunku. Liczyliśmy na ich obiektywizm w sprawie mieszkania, ale nie. Dziadka było stać, żeby samemu wykupić to mieszkanie, ale żeby ich "nie bolało", ze wykupuje, a przepisuje je na mnie- ja wyłożyłam pieniądze. Gdyby chcieli, zajęliby się Dziadkiem, zadbali o status mieszkania. Ale nie. Ja oddaję się sprawie, pomagam Dziadkowi opiekować się Babcią, po jej śmierci- z dnia na dzień przeprowadzam się do Dziadka, bo zostaje sam, a inni nawet nie zajrzą, żeby sprawdzić, jak sobie radzi. Ogólnie- nic ich nie obchodzi, jakby nie mieli Ojca. Ale teraz, jak węszą pieniążki, to "kochające" dzieci nagle się odnajdują. Jak widać, takie detale się nie liczą. Prawo jest prawem. Mam nadzieję, że prawo zachowkowe przejdzie do lamusa.
aoirghe jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo spadkowe - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Mieszkanie darowane rodzicom - Witam serdecznie, W 1988 r.ja wraz z mężem darowaliśmy aktem notarialnym nasze mieszkanie moim rodzicom.Rodzice wcześniej mieszkali z synem i...
§ Windykator wykupił mieszkanie które wynajmuje - Mamy problem. Dwa tygodnie temu zadzwonił do nas windykator. Powiedział że mieszkanie jest zadłużone i ma trafić na licytację. Kiedy chcieliśmy...
§ Mieszkanie darowane prawnukowi a zachówek - Witam wszystkich Naczytałem się aż mnie się w głowie zakręciło,słabo rozumiem tą mowe prawniczą..:-o Opiszę poprostu mój przypadek i uprzejmie...
§ Mieszkanie darowane od sásiadki - Witam Prawdopodobnie juz gdzies bylo ale spytam jeszcze raz. Przyjaciel rodziny postanowila przepisac jej mieszkanie wlasnosciowe spoldzielcze na...
§ Darowane mieszkanie a meldunek - witam, sprawa wygląda następująco: rodzice darowali mi mieszkanie w 12.2005r i zamieszkuje w nim ze stałym meldunkiem do dnia dzisiejszego ...
§ Wykupiłem babci mieszkanie komunalne - Wykupiłem mieszkanie babci - komunalne. Nie jestem w tym mieszkaniu zameldowany, zameldowana jest babcia jako główny najemca oraz wujek - syn babci....


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 20:47.