Darowizna i testament na wnuczke a zachowek

  • Autor wątku Autor wątku zxc246
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jak możesz to PW
 
Babcia była/jest właścicielką majątku:
* 200 tys. zł – wartość mieszkania, które przekazała na mocy umowy darowizny wnuczce Zosi (duży błąd, że nie była to umowa dożywocia – to rozwiązałoby kwestię zachowku definitywnie, ale teraz już nic się z tym nie zrobi)
* 10 tys. zł – wartość majątku, który nadal pozostaje własnością babci.

Babcia ma troje dzieci, którym nie chce nic pozostawić ze swojego majątku.

Przy dziedziczeniu ustawowym, ten majątek wart 210 tys. zł, dziedziczyłyby dzieci babci – każdy po 1/3, czyli po części wartej po 70 tys. zł.

Zachowek, to spłata połowy (*) wartości ustawowego udziału, czyli zachowek wynosić będzie 35 tys. zł dla każdego uprawnionego.


(*) 2/3 ustawowego udziału, jeśli uprawniony jest małoletni lub trwale niezdolny do pracy


Wariant I.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia pozostały majątek (10 tys. zł) przekazała wnuczce na mocy testamentu, w którym wydziedziczyła skutecznie swoje dzieci (małoletnich wnuków nie mogła skutecznie wydziedziczyć).

Skutki:
- w wyniku testamentu Zosia stała się spadkobierczynią, więc 10-letni okres nie ma tu zastosowania,
- Zosia musi zapłacić zachowek małoletnim wnukom, czyli dzieciom wydziedziczonych dzieci babci,
- do obliczenia zachowku będzie się wliczać wartość zarówno darowanego mieszkania jak i wartość „majątku testamentowego”, czyli tytułem zachowku wypłacić będzie musiała małoletnim wnukom po 46,6 tys. zł. (zakładając, że jeden wydziedziczony ma jedno dziecko).


Wariant II.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia odwołuje testament, czyli go nie ma, więc majątek (10 tys. zł) dziedziczony jest z mocy ustawy.

Skutki:
- dzieci babci dziedziczą majątek babci po 1/3, czyli każde z nich po części wartej 3,3 tys. zł,
- Zosia nie musi płacić zachowku, bo wartość jej darowizny nie wlicza się do masy spadkowej na potrzeby zachowku z racji tych powyższych 10 lat.


Wariant III.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia pozostały majątek (10 tys. zł) przekazała na mocy testamentu, np. prawnuczce (komuś innemu niż obdarowana Zosia), w testamencie nie wydziedzicza (lub wydziedzicza) swoje dzieci.

Skutki:
- Zosia nie musi płacić zachowku, bo wartość jej darowizny nie wlicza się do masy spadkowej na potrzeby zachowku z racji tych powyższych 10 lat,
- spadkobierca testamentowy musi wypłacić zachowek dzieciom babci (wnukom babci), przy czym zachowek będzie liczył się tylko od wartości „majątku testamentowego”, czyli wynosić będzie 1,6 tys. zł (2,2 tys. zł) dla uprawnionego.


Wariant IV.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera przed upływem 10 lat od dokonania darowizny,
* Babcia pozostały majątek (10 tys. zł) przekazała wnuczce na mocy testamentu, w którym wydziedziczyła skutecznie swoje dzieci (małoletnich wnuków nie mogła skutecznie wydziedziczyć).

Skutki:
- Zosia musi zapłacić zachowek małoletnim wnukom, czyli dzieciom wydziedziczonych dzieci babci,
- do obliczenia zachowku będzie się wliczać wartość zarówno darowanego mieszkania jak i wartość „majątku testamentowego”, czyli tytułem zachowku wypłacić będzie musiała małoletnim wnukom po 46,6 tys. zł. (zakładając, że jeden wydziedziczony ma jedno dziecko).


Wariant V.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera przed upływem 10 lat od dokonania darowizny,
* Babcia odwołuje testament, czyli go nie ma, więc majątek (10 tys. zł) dziedziczony jest z mocy ustawy.

Skutki:
- dzieci babci dziedziczą majątek babci po 1/3, czyli każde z nich po części wartej 3,3 tys. zł,
- Zosia musi wypłacić tytułem uzupełnienia zachowku różnicę pomiędzy należnym zachowkiem (35 tys. zł) a tym co odziedziczyli (3,3 tys. zł), czyli kwotę 31,7 tys. zł dla każdego uprawnionego.


Wariant VI.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, ale matka Zosi umiera przed babcią, czyli Zosia staje się spadkobiercą ustawowym,
* Babcia odwołuje testament, czyli go nie ma, więc majątek (10 tys. zł) dziedziczony jest z mocy ustawy.

a) przy umowie darowizny mieszkania nie ma zapisu o wyłączeniu ze schedy spadkowej

Skutki:
- Zosia dziedziczy na równi z wujostwem pozostały majątek babci, czyli udział warty 3,3 tys. zł,
- następuje dział spadku i z jego mocy udział Zosi przypada po połowie wujkowi i cioci, czyli:
* Zosia z majątku spadkowego nie dostaje nic,
* ciocia i wujek dostają po udziałach wartych po 5 tys. zł,

* cioci i wujkowi tytułem zachowku należałoby się po 35 tys. zł, a odziedziczyli po części majątku wartej 5 tys. zł – w tym wypadku nadal mają prawo wysunąć roszczenie o uzupełnienie zachowku, czyli wypłatę ich różnicy pomiędzy zachowkiem a tym co odziedziczyli, czyli kwotę po 30 tys. zł


b) przy umowie darowizny mieszkania jest zapis o wyłączeniu ze schedy spadkowej

Skutki:
- Zosia dziedziczy na równi z wujostwem pozostały majątek babci, czyli udział warty 3,3 tys. zł,
- Zosia dostaje swój udział wart 3,3 tys. zł,

- cioci i wujkowi tytułem zachowku należałoby się po 35 tys. zł, a odziedziczyli po części majątku wartej 3,3 tys. zł – w tym wypadku nadal mają prawo wysunąć roszczenie o uzupełnienie zachowku, czyli wypłatę ich różnicy pomiędzy zachowkiem a tym co odziedziczyli, czyli kwotę po 31,7 tys. zł



Spróbuję wyjaśnić o co chodzi z tą schedą spadkową…

200 tys. zł – tyle warta jest darowizna na rzecz Zosi
10 tys. zł – tyle jest wart spadek, czyli to co babcia pozostawiła po sobie w momencie swojej śmierci

3 – tylu jest spadkobierców, tj. syn i córka babci oraz Zosia, czyli zstępna zmarłej córki (wchodzi w jej miejsce)

Wartość spadku podlegającego podziałowi wynosiłby więc 210 tys. zł.

Scheda spadkowa, to udział – 1/3 – który dziedziczy każdy z trojga spadkobierców, czyli w tym przypadku scheda spadkowa przypadająca na jednego spadkobiercę wynosi 70 tys. zł.
Tyle jest więc również warta scheda spadkowa przypadająca Zosi.

Ponieważ wartość mieszkania (200 tys. zł) darowanego Zosi przewyższa wartość schedy spadkowej (70 tys. zł), która na nią przypada, to Zosia nie uzyska już ze spadku żadnej korzyści.
Ciocia i wujek otrzymają natomiast schedy w wysokości 5 tys. zł, tj. po połowie z tego co było własnością babci w chwili jej śmierci.

Tak byłoby, jeśli w umowie darowizny nie będzie zapisu o wyłączeniu tej darowizny ze schedy spadkowej.

Jeżeli jednak w umowie darowizny będzie zapis o wyłączeniu tej darowizny ze schedy spadkowej, to Zosia i jej wujostwo po prostu dostaną po udziale wartym 3,3 tys. zł.



Art. 1040
Jeżeli wartość darowizny lub zapisu windykacyjnego podlegających zaliczeniu przewyższa wartość schedy spadkowej, spadkobierca nie jest obowiązany do zwrotu nadwyżki. W wypadku takim nie uwzględnia się przy dziale spadku ani darowizny lub zapisu windykacyjnego, ani spadkobiercy zobowiązanego do jej zaliczenia.



Należy tu podkreślić, że czym innym jest dział spadku i tu ma zastosowanie między innymi art. 1040 k.c. (a on będzie istotny w przypadku Zosi), a czym innym – roszczenie o zachowek lub o jego uzupełnienie.

Przy dziale spadku fakt, iż darowizna dla Zosi przewyższa udział Zosi w spadku nie spowoduje konieczności wyrównania przeze nią udziału w spadku innych osób. To, co kiedyś dostałam pozostanie bez zmian. Dział spadku dokona się po prostu z pominięciem Zosi (bo i tak wcześniej otrzymała darowiznę, nie jestem więc stratna).

Jeżeli jednak zgłosi się do Zosi osoba uprawniona do zachowku, która nie uzyskała w wyniku działu spadku swojego udziału (bo np. już nie było czego dzielić) i zażąda wypłaty zachowku, to w takiej sytuacji zastosowanie znajdą przepisy dotyczące zaliczania darowizn przy obliczaniu zachowku (art. 993 i dalsze k.c.).




Nawet, jak darowizna była robiona 8 lat temu a testament 3 lata temu ?
A gdybym sprzedała to mieszkanie i kupiła inne lub np. dom, to zachowek też wtedy będzie należał od mieszkania/domu w sumie 100% mojego (to byłby absurd) czy wtedy od reszty majątku

Bez względu na to co zrobisz z darowanym Ci mieszkaniem – czy je sprzedasz, czy darujesz komuś, czy spalisz – to i tak pozostaniesz obdarowaną i jako taka będziesz zobowiązana do wypłaty zachowku lub do jego uzupełnienia.
Do obliczenia zachowku będzie brało się pod uwagę wartość tego darowanego mieszkania w chwili wysunięcia roszczenia, ale wg stanu mieszkania z chwili darowania Ci go.


Mam to od babci jakoś odkupić wyposażenie pokoi?

Jeśli odkupisz od babci to wyposażenie i zapłacisz babci za nie tyle ile jest warte, to wyposażenie będzie Twoje i nie będzie to już majątek spadkowy, ale pieniądze, które babcia od Ciebie dostanie mogą już być spadkiem, jeśli babcia będzie w ich posiadaniu w momencie swojej śmierci.
 
JESTEM POD WRAŻENIEM. DZIĘKUJE!

Proszę o wyjaśnienie tego wariantu
Wariant III.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia pozostały majątek (10 tys. zł) przekazała na mocy testamentu, np. prawnuczce (komuś innemu niż obdarowana Zosia), w testamencie nie wydziedzicza (lub wydziedzicza) swoje dzieci.

Skutki:
- Zosia nie musi płacić zachowku, bo wartość jej darowizny nie wlicza się do masy spadkowej na potrzeby zachowku z racji tych powyższych 10 lat,
- spadkobierca testamentowy musi wypłacić zachowek dzieciom babci (wnukom babci), przy czym zachowek będzie liczył się tylko od wartości „majątku testamentowego”, czyli wynosić będzie 1,6 tys. zł (2,2 tys. zł) dla uprawnionego
__________________________________________________________
A co się stanie jak babcia umrze przed upływem 10 lat? Rozumie, że wtedy będzie się należał zachowek od darowizny. A jak będzie zapis o wyłączeniu ze schedy spadkowej?
I skąd wzięła się ta kwota ?



Mam pytanie jeszcze do takiego wariantu:
Np.
Wariant 7
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny, jest zapis o wyłączeniu ze schedy spadkowej
* Babcia umiera po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia pozostały majątek (10 tys. zł) przekazała wnuczce na mocy testamentu, w którym wydziedziczyła skutecznie swoje dzieci lub je pomija (małoletnich wnuków nie mogła skutecznie wydziedziczyć).

Wariant 8.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny, jest zapis o wyłączeniu ze schedy spadkowej
* Babcia umiera przed upływem 10 lat od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia pozostały majątek (10 tys. zł) przekazała wnuczce na mocy testamentu, w którym wydziedziczyła skutecznie swoje dzieci lub je pomija (małoletnich wnuków nie mogła skutecznie wydziedziczyć).

Wariant 9
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny, jest zapis o wyłączeniu ze schedy spadkowej
* Babcia umiera po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia odwołuje testament, czyli go nie ma, więc majątek (10 tys. zł) dziedziczony jest z mocy ustawy.


Wariant 10
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny, jest zapis o wyłączeniu ze schedy spadkowej
* Babcia umiera przed upływem 10 lat od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia odwołuje testament, czyli go nie ma, więc majątek (10 tys. zł) dziedziczony jest z mocy ustawy.


Wtedy są już wszystkie możliwości, a te o które pytam tez mnie bardzo interesują.
Jeszcze raz bardzo dziękuje za poświęcony czas.
 
Ostatnia edycja:
A co się stanie jak babcia umrze przed upływem 10 lat? Rozumie, że wtedy będzie się należał zachowek od darowizny.
Zgadza się, jeśli babcia (lub Twoja matka) umrze przed upływem 10 lat od darowizny, to darowizna będzie wliczać się do masy spadkowej na potrzeby zachowku, tak jak wskazałam w wariancie IV i V w poście #23.


A jak będzie zapis o wyłączeniu ze schedy spadkowej?
To czy taki zapis będzie czy go nie będzie nie ma żadnego znaczenia w sytuacji Zosi.
Istnienie takiego zapisu ma znaczenie jedynie w przypadku działu spadku.

Dysproporcja pomiędzy wartością "spadku testamentowego" a wartością darowizny jest tak duża, że istnienie lub brak zapisu o wyłączeniu ze schedy, nie ma nawet większego znaczenia w przypadku działu spadku.


Spróbuję wyjaśnić o co chodzi z tym działem spadku i wyłączeniu darowizny ze schedy spadkowej...


Art. 1039
§ 1. Jeżeli w razie dziedziczenia ustawowego dział spadku następuje między zstępnymi albo między zstępnymi i małżonkiem, spadkobiercy ci są wzajemnie zobowiązani do zaliczenia na schedę spadkową otrzymanych od spadkodawcy darowizn oraz zapisów windykacyjnych, chyba że z oświadczenia spadkodawcy lub z okoliczności wynika, że darowizna lub zapis windykacyjny zostały/a dokonane ze zwolnieniem od obowiązku zaliczenia.


Powyższy przepis mówi właśnie o wyłączeniu darowizny ze schedy spadkowej, czyli "z definicji" darowizny się do schedy spadkowej dolicza, chyba, że spadkodawca wyraźnie postanowi inaczej.


Art. 1042
§ 1. Zaliczenie na schedę spadkową przeprowadza się w ten sposób, że wartość darowizn lub zapisów windykacyjnych podlegających zaliczeniu dolicza się do spadku lub do części spadku, która ulega podziałowi między spadkobierców obowiązanych wzajemnie do zaliczenia, po czym oblicza się schedę spadkową każdego z tych spadkobierców, a następnie każdemu z nich zalicza się na poczet jego schedy wartość darowizny lub zapisu windykacyjnego podlegającej zaliczeniu.
§ 2. Wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili działu spadku.


Ten przepisz właśnie mówi o tym na czym polega zaliczenie na schedę.
Spróbujemy rozłożyć ten przepis "na części pierwsze", tj. podstawić tam konkretny przykład...

Zaliczenie na schedę spadkową przeprowadza się w ten sposób, że wartość darowizn [wartości 200 tys. zł] lub zapisów windykacyjnych podlegających zaliczeniu [brak jest zapisu o wyłączeniu ze schedy spadkowej] dolicza się do spadku [spadek, to wtedy "spadek testamentowy/ustawowy" wart 10 tys. zł + wartość darowizny, czyli 210 tys. zł] lub do części spadku, która ulega podziałowi między spadkobierców obowiązanych wzajemnie do zaliczenia, po czym oblicza się schedę spadkową każdego z tych spadkobierców [czyli wartość tego "teoretycznego spadku wartego 210 tys. zł dzieli się na trzech spadkobierców, czyli wartość schedy spadkowej każdego spadkobiercy wynosi 70 tys. zł], a następnie każdemu z nich zalicza się na poczet jego schedy wartość darowizny [Zosia z racji otrzymanej darowizny dostała więcej niż przypadająca na nią scheda spadkowa, dlatego z "spadku testamentowego/ustawowego" już nic nie dostanie] lub zapisu windykacyjnego podlegającej zaliczeniu.

Gdyby w umowie darowizny był zapis o wyłączeniu jej ze schedy spadkowej, to oznaczałoby, że dla procedury działu spadku ta darowizna by nie istniała, tj. byłby tylko "spadek testamentowy/ustawowy" warty 10 tys. zł i ten spadek dziedziczyłaby w równych częściach trójka spadkobierców.


Powtórzę jeszcze raz - zapis o wyłączeniu darowizny ze schedy spadkowej nie ma żadnego znaczenia dla konieczności wypłaty zachowku.



Najbardziej optymalna sytuacja dla Zosi, to taka, gdy babcia Zosi żyje nie krócej niż 10 lat od dnia darowizny i Zosia - poprzez testament lub śmierć swojej matki - nie staje się spadkobierczynią swojej babci.




I skąd wzięła się ta kwota ?
O jaką kwotę pytasz?

Jeśli pytasz o:
zachowek będzie liczył się tylko od wartości „majątku testamentowego”, czyli wynosić będzie 1,6 tys. zł (2,2 tys. zł) dla uprawnionego
to...
"zachowek będzie liczył się tylko od wartości „majątku testamentowego” [majątek wart 10 tys. zł], czyli wynosić będzie [majątek wart 10 tys. zł dzieli się na 3 co daje 3,3 tys. zł - wartość ustawowego udziału] 1,6 tys. zł (2,2 tys. zł) [ustawowy udział wart 3,3 zł dzielimy na dwa, co daje wartość zachowku dla osoby, która nie jest małoletnia lub trwale niezdolna do pracy, a kwota w nawiasie, to zachowek dla małoletniego lub trwale niezdolnego do pracy] dla uprawnionego"
 
ffenix napisał:
Gdyby w umowie darowizny był zapis o wyłączeniu jej ze schedy spadkowej, to oznaczałoby, że dla procedury działu spadku ta darowizna by nie istniała, tj. byłby tylko "spadek testamentowy/ustawowy" warty 10 tys. zł i ten spadek dziedziczyłaby w równych częściach trójka spadkobierców.

Czyli:
- jest darowizna z zapisem o wyłączenie
- babcia żyje krócej niż 10 lat
- brak testamentu
To
wtedy do podziału jest majątek 10 tys dzielony na 3
Dobrze do zrozumiałam ?
I nie muszę nic dopłacać itp.


ffenix napisał:
Powtórzę jeszcze raz - zapis o wyłączeniu darowizny ze schedy spadkowej nie ma żadnego znaczenia dla konieczności wypłaty zachowku.
Czyli jak jest ten zapis to zachowku od darowizny nie będzie ?



ffenix napisał:
Najbardziej optymalna sytuacja dla Zosi, to taka, gdy babcia Zosi żyje nie krócej niż 10 lat od dnia darowizny i Zosia - poprzez testament lub śmierć swojej matki - nie staje się spadkobierczynią swojej babci.
A jak się najlepiej zabezpieczyć, gdyby babcia żyła krócej ?
Który wariant, zapis najlepiej wybrać
Bo gdyby żyła więcej niż 10 to nie ma problemu

ffenix napisał:
O jaką kwotę pytasz?
46,6 tys.

I GORĄCA prośba jeszcze,
Możesz mi rozpisać warianty 7,8,9,10 tak jak rozpisałaś poprzednie(od 1 do 6) tj, skutek.
Taki układ i grafika do mnie przemawiają najbardziej
A jak widzę paragrafy itp to opadam z sił.
 
Ostatnia edycja:
To kwota zachowku dla osoby małoletniej lub trwale niezdolnej do pracy przy kwotach podanych tutaj dla przykładu, tj.:
200 tys. zł - wartość darowizny,
10 tys. zł - wartość "spadku testamentowego/ustawowego"

Babcia ma troje dzieci, którym nie chce nic pozostawić ze swojego majątku.

Przy dziedziczeniu ustawowym, ten majątek wart 210 tys. zł, dziedziczyłyby dzieci babci – każdy po 1/3, czyli po części wartej po 70 tys. zł.

Zachowek, to spłata połowy (*) wartości ustawowego udziału, czyli zachowek wynosić będzie 35 tys. zł dla każdego uprawnionego.

Zachowek dla małoletniego lub trwale niezdolnego do pracy, to 2/3 z 70 tys. zł, czyli 46,6 tys. zł.



Przepraszam, że dobitność, ale...
Powtórzę jeszcze raz - zapis o wyłączeniu darowizny ze schedy spadkowej nie ma żadnego znaczenia dla konieczności wypłaty zachowku.
Co jest niezrozumiałego w tym zdaniu?

Ten zapis nie ma znaczenia, nie ma w związku z tym sensu rozpisywania wariantów 7-10, bo ten zapis nic nie zmienia w kwestii tego, że zachowek będziesz musiała wypłacić, jeśli:
- babcia pożyje krócej,
- babcia pożyje dłużej, ale Ty staniesz się jej spadkobierczynią ustawową lub testamentową.


A jak się najlepiej zabezpieczyć, gdyby babcia żyła krócej ?
To pytanie trzeba było zadać przed dokonaniem darowizny.
Gdybyś to zrobiła, to doradziłabym przekazanie mieszkania na mocy umowy dożywocia, a nie darowizny.
Gdyby to była umowa dożywocia, to kwestii zachowku by nie było.

W tej chwili jedynym zabezpieczeniem dla sytuacji, że babcia żyje krócej, jest trzymanie kciuków, by uprawnieni nie wysunęli roszczenia o wypłatę/uzupełnienie zachowku lub/i zaczęcie już teraz zbierać pieniądze na ten zachowek.
 
Ostatnia edycja:
OK. OK. OK.
Już wszytko jasne i klarowne.
Zawsze tak jest, że mądry polak po szkodzie.
Babcia ma uzasadniony żal, bo jak to wszytko robiła to pytała się o możliwości jakie mogą być i nie zostało to tak opisane i przedstawione jak tu
Ale nie ma co gdybać, mleko się już wylało


To rodzi jednak we mnie jeszcze inne pytania i rozwiązania.
Co w sytuacji jak jest:
I
- darowizna
- testament na mnie
- udało się skutecznie wydziedziczyć(nie ma małoletnich, a są ku temu dowody i przesłanki, że skutecznie da się wydziedziczyć), ale pomińmy te skutki, przyczyny, po prostu udało się

II
- darowizna
- testament na mnie
- w testamencie zapis, że babci dzieci dostały sporo za życia, ale np brak dowodów na to

III
- darowizna
- testament na mnie
- zapis w testamencie, że dostali za życia, ale za swoje zachowanie itp ich się wydziedzicza


Może być to takie "2 w 1", bo wiem ze jest zapis w testamentach np 1. komu co się daruje, 2. Kto co już dostał, 3. Kogo się wydziedzicza
A tu by był zapis ze dostali tyle i tyle, ale ze względu na zachowanie itp wydziedziczam.
 
I
- darowizna
- testament na mnie
- udało się skutecznie wydziedziczyć(nie ma małoletnich, a są ku temu dowody i przesłanki, że skutecznie da się wydziedziczyć), ale pomińmy te skutki, przyczyny, po prostu udało się
Babcia ma dzieci: Bolka, Lolka i Tole
Bolek, Lolek i Tola mają swoje pełnoletnie dzieci, tj. Rysia, Zdzisia i Marysie, którzy są wnukami babci.

Bolka, Lolka, Tolę oraz ich dzieci - Rysia, Zdzisia i Marysię - babcia może wydziedziczyć, jeśli są ku temu wystarczające powody, i to rozwiązałoby kwestię zachowku, bo wydziedziczenie jest właśnie pozbawieniem prawa do zachowku.

Jeśli jednak Rysiu, Zdzisiu i Marysia (lub któreś z nich) będzie miało w chwili śmierci swoje dzieci, czyli prawnuka/ów babci, to prawo do zachowku przechodzi właśnie na te prawnuczęta, których babcia nie może skutecznie wydziedziczyć.


II
- darowizna
- testament na mnie
- w testamencie zapis, że babci dzieci dostały sporo za życia, ale np brak dowodów na to
Samo oświadczenie babci może okazać się słabym dowodem, dlatego nie przywiązywałabym się do tego wariantu, jeśli w inny sposób nie będziesz w stanie uprawdopodobnić darowizn babci dla jej dzieci.


Do trzeciego wariantu się nie odniosę, nie wiem, jaki miałby być jego sens.
 
ffenix napisał:
Babcia ma dzieci: Bolka, Lolka i Tole
Bolek, Lolek i Tola mają swoje pełnoletnie dzieci, tj. Rysia, Zdzisia i Marysie, którzy są wnukami babci.

Bolka, Lolka, Tolę oraz ich dzieci - Rysia, Zdzisia i Marysię - babcia może wydziedziczyć, jeśli są ku temu wystarczające powody, i to rozwiązałoby kwestię zachowku, bo wydziedziczenie jest właśnie pozbawieniem prawa do zachowku.

Jeśli jednak Rysiu, Zdzisiu i Marysia (lub któreś z nich) będzie miało w chwili śmierci swoje dzieci, czyli prawnuka/ów babci, to prawo do zachowku przechodzi właśnie na te prawnuczęta, których babcia nie może skutecznie wydziedziczyć.
.

A taki zapis, że wydziedzicza Bolka, Lolka, Tolę oraz ich dzieci - Rysia, Zdzisia i Marysię oraz dzieci zrodzone z tych związków.
Pytam, ponieważ taki zapis ma znajoma.

I jeżeli te przesłanki darowizna (nie ważne czy przed, czy po 10 latach), testament na mnie , oraz wydziedziczenie, skutkuje tym, że babcia osiągnie swój cel tj. pozbawia swoich dzieci majątku pozostałego po sobie i wszystko przypada na mnie i nie muszę nikogo spłacać, ani nic dopłacać?.

ffenix napisał:
Do trzeciego wariantu się nie odniosę, nie wiem, jaki miałby być jego sens.

Taki sens, tzn podwójne "zabezpieczenia" dostali za życia( dostali tyle że już nie powinni dostać już nic), ale nie ma dowodów i gdyby sąd powiedział, OK dostali ale nie ma dowodów... to jest dalej zdanie, że ze względu na ..... wydziedzicza ich.
I by nie było przed sądem , że Babcia była aż taka "niedobra", ze ich wydziedziczyła, bo dostali już.
 
Ostatnia edycja:
..odnosnie dziedziczenia mamy konkretny artykuł w kodeksie cywilnym:

Art. 1008. Spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:

1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;

2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;

3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

....tak wiec zapis jaki Pani cytuje... " oraz dzieci zrodzone z tych związków"... nie będzie miał żadnej mocy prawnej
 
Witam, czy ktoś wie jak wygląda sprawa dziedziczenia praw do zachowku ?
 
Powrót
Góra