M
Misiek0412
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2010
- Odpowiedzi
- 1
witam dnia 09.01.2010 roku padał śnieg więc postanowiłem późno wieczorem wybrać się do supermarketu LIDL i zamiast stnąć na parkingu postanowiłem na wolnej przestrzeni gdzie nie było aut zrobić przysłowiowego "bączka" czyli poślizg z użyciem hamulca ręcznego. Tak się okazało że za jednym z budynków czatował patrol policji. gdy przerwałem swoje wyczyny i chciałem wyjechać z parkingu policja zajechała mi drogę wysiadło dwóch policjantów nie przedstawili się wogóle tylko od razu do mnie dokumenty prawo jazdy, dowód i ubezp. później powiedzieli 200 zł a ja za co oni że za Nieyachowanie należytej ostrożności przez prowadzącego poza drogą publiczną art. 98 KW. Teraz dopiero się zastanawiam czy słusznie przyjąłem mandat, bo wiele słyszałem czesto w radiu informacji ze policja w takich miejscach nie moze interweniowac czy chodzi tu jedynie o zle parkowanie? Pytali sie mnie czy jesli ktos kogos bedzie chcial napasc to tez nie beda mogli interweniowac? Mandat ostatecznie wyniosl mnie 50 zł bez punktow karnych. Jak to się ma teraz czy policja slusznie nalozyla mandat i czy mogla interweniowac w takim miejscu. Prosze o odp