Skończmy z art. 22 ust. 2 i 3, gdyż nie odnoszą się do przedmiotowej sytuacji – nie mamy bowiem do czynienia z zamiarem zmiany kierunku ruchu, tylko z kontynuacją ruchu okrężnego.
Moim zdaniem jedynym poprawnym oznaczeniem poziomym przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym, jest znak P-8b ze strzałką w prawo, na każdym z pasów ruchu jezdni łączącej się ze skrzyżowaniem o ruchu okrężnym. Inne oznaczenia poziome umieszczane na jezdni łączącej się ze skrzyżowaniem o ruchu okrężnym są nieprecyzyjne, a nawet sprzeczne z dyspozycją dla kierowców wynikającą ze znaku C-12. Nieprecyzyjne są w przypadku, gdy do skrzyżowania o ruchu okrężnym dochodzą więcej niż 4 drogi – (np. 5, 6 czy więcej), a także, gdy najczęściej spotykany przypadek (z 4 drogami łączącymi się ze skrzyżowaniem o ruchu okrężnym) jest taki, że kąty pomiędzy osiami tych dróg są różne od 90 stopni – wówczas nawet gdyby przyjąć, że umieszczone przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym strzałki np. w lewo wskazują kierunek w jakim należy opuścić skrzyżowanie o ruchu okrężnym, to której z „lewych” odchodzących z ronda dróg należałoby wjechać – w tę pierwszą z lewej, czy w drugą lub następną???
Wynalazki typu „ronda turbinowe”, czy umieszczanie różnych strzałek przed wjazdem na rondo (w sytuacji gdy mamy do czynienia z nakazem jazdy w prawo, a tylko taka jest możliwość na skrzyżowaniu drogi łączącej się z drogą o ruchu okrężnym) to „radosna twórczość” zarządców dróg, która miałaby sens tylko w jednym przypadku – gdyby usunięto znaki C-12. Wówczas mieli byśmy do czynienia z sytuacją taką jak na skrzyżowaniach, na których wysepka nie ma kształtu okręgu. Na skrzyżowaniach, gdzie wysepka ma kształt kwadratu lub prostokąta nikomu nie przyjdzie do głowy umieszczenia znaków C-12, choć ruch odbywa się faktycznie wokół wysepki – i wcale nie twierdzę, że nie można wprowadzić ruchu okrężnego wokół kwadratowej, prostokątnej czy innego kształtu wysepki.
Mamy do czynienia z nadużywaniem stosowania znaku C-12. Nie widzę powodów by zmieniać i dodatkowo komplikować przepisy w odniesieniu do skrzyżowań o ruchu okrężnym. Gdy ruch okrężny odbywa się wyłącznie na jednym pasie ruchu – skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie jest problemem.
Problem pojawia się w sytuacji:
- większej ilości pasów ruchu
- sprzecznych ze znakiem C-12 oznaczeń poziomych (jedynie poprawne po P-8b „w prawo”)
- kierowaniu ruchu przez sygnalizatory świetlne
- malowaniu poziomych linii (przerywanych) na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym innych niż okręgi tzn. wyznaczających tor przejazdu przez szereg kolejnych skrzyżowań wchodzących w skład skrzyżowania o ruchu okrężnym (turbinowe malowanki)
- oznaczeniu znakiem C-12 skrzyżowań, na których można sprawniej zorganizować ruch w inny sposób, niż skrzyżowaniem o ruchu okrężnym.
Dziwolągi „o ruchu okrężnym” rozwijają się w zaskakującym tempie. „Turbinowe malowanki” uzupełniane są o nowe sygnalizatory świetlne – i okazuje się, że wjeżdżamy na rondo na zielonym, a przy wysepce – na środku – łapie nas sygnalizator z czerwoną strzałką w lewo i stoimy na środku (np. w Warszawie rondo przy Rotundzie czy Dworcu Centralnym).
Dziwolągi „o ruchu okrężnym”, na których nikt nie wie jak się prawidłowo poruszać, powinny być:
- albo pozbawione znaków C-12
- albo pozbawione wszystkich „usprawnień” typu sygnalizatory świetlne, strzałki na wjazdach, turbinowe malowanki itp....
A jednym z moich ulubionych „dziwolągów o ruchu okrężnym”, na drugim miejscu za rondem Babka, jest rondo de Gaulle’a – wyjeżdżając z Centrum w stronę Wisły zobaczymy obok znaku C-12 (skrzyżowanie o ruchu okrężnym) znak „zakaz skrętu w lewo”, a w połowie ronda, na wysepce jest znak „nakaz jazdy prosto”...