Samochód bez dowodu rejestracyjnego?

  • Autor wątku Autor wątku Grysik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Grysik

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
1
Witam, chodzi mi o poruszanie się po drogach publicznych wyrejestrowanym samochodem. Konkretnie rzecz biorąc taki przypadek: auto zostało kupione na złomie, nie posiada dowodu rejestracyjnego. Co mi grozi za jazdę takim autem? Czy jest to to samo co jazda samochodem nie dopuszczonym do ruchu (bez aktualnego badania technicznego)?
 
Najpierw przepisy z kw:

Art. 95. Kto prowadzi na drodze publicznej pojazd, nie mając przy sobie wymaganych dokumentów,
podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Art. 94. § 1. Kto prowadzi na drodze publicznej pojazd, nie mając do tego uprawnienia,
podlega karze grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto prowadzi na drodze publicznej pojazd pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu.

Art. 96. § 1. Właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który:
[...]
4) dopuszcza pojazd do jazdy na drodze publicznej pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu;
[...]
podlega karze grzywny.

Na zasadzie art. 9 kw będzie taka osoba mogła odpowiadać na podstawie powołanych przepisów. Raz za jazdę bez wymaganych dokumentów (dowód rejestracyjny), dwa za kierowanie pojazdem bez jego dopuszczenia do ruchu (też dowód rejestracyjny). W przypadku ostatniego przepisu dotyczy on jedynie właściciela, który taki pojazd pozwala osobie trzeciej prowadzić.

Kara grzywny może być orzeczona od 20 zł do 5.000 zł
 
Do tego może dojść opłata dla Funduszu Gwarancyjnego z uwagi na brak opłaconej składki OC, tam tez jest kilka tysięcy zł.
 
Ale to już zupełnie inna dziedzina prawa.
 
A można uzyskać dowód rejestracyjny do takiego auta?
np. gdy kupimy takie w US, UC albo jak wyżej na złomie bez dowodu to czy można jakoś założyć?
 
Na lawecie do mechanika, potem na lawecie na przegląd, potem po dowód i OC. Proste nie? I nawet tanie...:grin:
 
witam.ostatnio zatrzymała mię drogówka do rutynowej kontroli na przystanku autobusowym.nie mialem przy sobie dowodu rejestracyjnego.policjant odrazu oznajmił mnie ze wzywa holownik.ja na to ze od 1 stycznia niema już holownika tylko mandat. a on ze niemożne stwierdzić stanu technicznego pojazdu i w tym miejscu w którym stoję utrudniam ruch drogowy.mocno opierał się przy swoim. nie będę mówił jak zostało to załatwione ale czy naprawdę dalej policjant możne wezwać holownik mimo iż mam przy sobie OC:rolleyes:?
 
Za brak OC mandat 50zł. i wniosek do Funduszu.
 
wypass napisał:
witam.ostatnio zatrzymała mię drogówka do rutynowej kontroli ,
Prawo nie przewiduje "rutynowej kontroli". Zgodnie z wielokrotnie cytowanymi przez mnie przepisami Konstytucji RP, obywatel, który nie popełnił przestępstwa (wykroczenia), ani nie jest przez władze o takie w sposób uzasadniony podejrzewany, ma prawo do tego, aby nie być bez powodu niepokojonym przez przedstawicieli władzy publicznej. Konstytucja zresztą podkreśla, że osobie zatrzymanej należy bezzwłocznie i w sposób dla NIEJ zrozumiały przedstawić przyczyny zatrzymania. Komenda Główna Policji uważa, że wystarczy, iż policjant jako przyczynę zatrzymania kierowcy do kontroli drogowej poda "kontrola drogowa". To jest to, na co kiedyś w szkole mówiło się "masło maślane".

Albo więc posłowie uchwalą w końcu ustawę o kontroli drogowej, gdzie jedyną przyczyną zatrzymania (tak, jak w zachodnich demokracjach) będzie popełnienie przez kierowcę wykroczenia (przestępstwa) w ruchu drogowym, lub uzasadnione podejrzenie (np. jedzie "wężykiem"), albo jedyną metodą walki z tą patologią będzie nagrywanie przez kierowców przebiegu kontroli, a następnie pisanie skarg do prokuratury (w końcu któryś się obudzi).
 
Powrót
Góra