B
buggy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 17
Witam wszystkich.Za ewentualne pomyłki z góry przepraszam jestem tu pierwszy raz i szczerze powiedziawszy nie znam sie na prawie
na poczatek chciałbym opisac pewna sytuacje:
około miesiac temu razem z moim przyjacielem jezdzilismy po publicznej-wiejskiej- drodze pojazdami wlasnej konstrukcji popularnie zwanymi buggy
.kumpel mial wypadek zawiódł uklad kierowniczy- na miejsce przybyla karetka i policia.kumpel wyladowal w szpitalu ale juz wrócil do domu. na sam koniec zajscia składalem zeznania jako swiadek. zeznalem ze jechalem po drodze publicznej za kolega pojazdem podobnej konstrukcji do tego ktorym on mial wypadek i opisałem co i jak sie wydarzyło.ja moim pojazdem nie bralem udziału w wypadku i podczas przyjazdu policji nie było go na miejscu
ale jak wyzej pisalem zeznalem ze sie nim po tej drodze poruszałem.
w zwiazku z tym mam pytanie co moze mi grozic z jazde pojazdem ktory nie miał jako samorobka przegladu i oc.praktycznie nie zostałem zlapany na goracym uczynku ale w zeznaniach czarno na białym przyznaje sie do takiego czynu.a ze z pewnym policiantem mam delikatnie na pienku i cos mi sie ostatnio odgrazał jakimis konsekwencjami pytam jak to moze wygladac z prawnej strony?
z góry dzieki za odpowiedzi
około miesiac temu razem z moim przyjacielem jezdzilismy po publicznej-wiejskiej- drodze pojazdami wlasnej konstrukcji popularnie zwanymi buggy
w zwiazku z tym mam pytanie co moze mi grozic z jazde pojazdem ktory nie miał jako samorobka przegladu i oc.praktycznie nie zostałem zlapany na goracym uczynku ale w zeznaniach czarno na białym przyznaje sie do takiego czynu.a ze z pewnym policiantem mam delikatnie na pienku i cos mi sie ostatnio odgrazał jakimis konsekwencjami pytam jak to moze wygladac z prawnej strony?
z góry dzieki za odpowiedzi