Jazda pojazdem własnej konstrukcji po drodze publicznej

  • Autor wątku Autor wątku buggy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

buggy

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
17
Witam wszystkich.Za ewentualne pomyłki z góry przepraszam jestem tu pierwszy raz i szczerze powiedziawszy nie znam sie na prawie:rolleyes: na poczatek chciałbym opisac pewna sytuacje:
około miesiac temu razem z moim przyjacielem jezdzilismy po publicznej-wiejskiej- drodze pojazdami wlasnej konstrukcji popularnie zwanymi buggy :).kumpel mial wypadek zawiódł uklad kierowniczy- na miejsce przybyla karetka i policia.kumpel wyladowal w szpitalu ale juz wrócil do domu. na sam koniec zajscia składalem zeznania jako swiadek. zeznalem ze jechalem po drodze publicznej za kolega pojazdem podobnej konstrukcji do tego ktorym on mial wypadek i opisałem co i jak sie wydarzyło.ja moim pojazdem nie bralem udziału w wypadku i podczas przyjazdu policji nie było go na miejscu:) ale jak wyzej pisalem zeznalem ze sie nim po tej drodze poruszałem.
w zwiazku z tym mam pytanie co moze mi grozic z jazde pojazdem ktory nie miał jako samorobka przegladu i oc.praktycznie nie zostałem zlapany na goracym uczynku ale w zeznaniach czarno na białym przyznaje sie do takiego czynu.a ze z pewnym policiantem mam delikatnie na pienku i cos mi sie ostatnio odgrazał jakimis konsekwencjami pytam jak to moze wygladac z prawnej strony?
z góry dzieki za odpowiedzi
 
Zacznijmy od kwestii podstawowej: ile masz lat.
 
A ile masz lat ?

A z KW:

Przepis prawny:

Art. 95. Kto prowadzi na drodze publicznej pojazd, nie mając przy sobie wymaganych dokumentów,
podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Art. 94. § 1. Kto prowadzi na drodze publicznej pojazd, nie mając do tego uprawnienia,
podlega karze grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto prowadzi na drodze publicznej pojazd pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu.

Art. 96. § 1. Właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który:
[...]
4) dopuszcza pojazd do jazdy na drodze publicznej pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu;
[...]
podlega karze grzywny.


Kara grzywny może być orzeczona od 20 zł do 5.000 zł zdaje się.

Za brak OC może być też do funduszu gwarancyjnego, też do kilku tyś.

pozdrawiam,
T.
 
Po drodze poruszamy się pojazdem a jest nim:
31) pojazd – środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz
maszynę lub urządzenie do tego przystosowane;
Twoje buggy nie było pojazdem. No i oczywiście ile masz lat.
 
witam mam 26 wiosenek :). zastanawia mnie jedna rzecz moj buggy nigdy nie byl rejetrowany a wiec nigdy nie mial oc tak wiec wydaje mi sie ze raczej o oc nie moga sie doczepic a jedynie jest to pojazd ktory nie jest dopuszczony do ruchu czyli nie ma badan technicznych.oc obowiazuje pojazdy ktore sa zarejestrowane lub choc raz juz zarejestrowane były. co do funduszu gwarancyjnego to słyszałem ze dopiero gdybym spowodowal jakas kolizje to wtedy moga sie na niego powołac, bo nawet jak zatrzymuja zwykly samochod bez oc to gdy nie ma kolizji to jest tylko zwykly mandat. jesli sie myle wyprowadzcie mnie z błedu zebym wiedzial na czym stoje:)
 
Nie musi być kolizji. Moim zdaniem twoje coś nie jest pojazdem w rozumieniu PRD.
 
jesli nie jest pojazdem czy to cos zmienia??
 
znalazlem cos takiego mam nadzieje ze na tym sie wszystko skonczy:)


art. 96 § 1:

Dopuszczenie przez właściciela, posiadacza, użytkownika, lub prowadzącego pojazd :

a) pojazdu do jazdy na drodze publicznej nienależycie zaopatrzonego w wymagane urządzenia lub przyrządy albo pomimo, że nie nadają się one do spełnienia swojego przeznaczenia,

b) do korzystania z pojazdu samochodowego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem,

c) pojazdu do jazdy na drodze publicznej pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu,



za kazdy z tych podpunktów przewidziana jest grzywna w wysokosci 150 zł, co do mojej sprawy wydaje mi sie ze dotyczy mnie podpunkt c a co za tym idzie mandat w wysokosci 150 zł i powinno byc po problemie. dorzucam link:)
Co o tym myslicie??

http://www.psm.pl/ograniczenia/zestawienia/polska_mandaty_cd.html#IV
 
Wszędzie jest zwrot "pojazdu". Najpierw trzeba rozstrzygnąć czy to coś jest pojazdem. Definicję już podałem. Wg mnie nie jest ale może ktoś poda jakąś ciekawą wykładnię.
 
Pojazdy określone jako "SAM" są to pojazdy zbudowane przy wykorzystaniu nadwozia , podwozia lub ramy własnej konstrukcji.
W mysl tego zapisu jest to pojazd.
 
destructor napisał:
Wg mnie nie jest ale może ktoś poda jakąś ciekawą wykładnię.

A dlaczego według Ciebie nie jest? Przecież jest to "urządzenie przystosowane do poruszania się po drodze".
 
jezeli sprawa oparłaby sie o te 150 zl to jakos bym to przebolał. bardziej nurtuje mnie sprawa funduszu gwarancyjnego... sa jakies wytyczne co do tego jaka kwote nakładaja jako kare za brak opłacenia oc w zaleznosci od liczby dni bez tej opłaty. do 3 dni okolo 400zł do 14 kolo 1tysiaca zł a powyzej 14 dni jakos blisko 2000 zł.z tym ze u mnie nie sa w stanie stwierdzic jak długo nie mam oc teorytycznie moge powiedziec ze buggy zrobiłem w dniu wypadku a co za tym idzie oc nie mialbym tylko 1 dzien ale z drugiej strony jak moge miec oc skoro noe moge go zarejestrowc. a tylko pojazdy zarejestrowane moga miec oc-tak mi sie wydaje- bo zaden ubezpiecyciel nie wypisze polisy na pojazd nie posiadajacy zadnych dokumentow i nie bedacy zarejestrowanym.
 
czyli mam sobie zaprzatac glowe mysleniem o funduszu gwarancyjnym czy ewentualnie nastawic sie na max 150 zł tak jak jest to zapiasane w kodeksie??
 
Są przeciez pojazdy typu buggy, które przechodzą badania techniczne i są rejestrowane. Co za tym idzie jest to pojazd, który istnieje. I jak najbardziej powininen być dostosowany do jazdy po drogach publicznych spełniając odpowiednie wymagania. Jeżeli ich nie spełnia, to w mojej opinii, taki pojazd stwarza zagrożenie w ruchu lądowym jeżeli użytkownik porusza się po drogach publicznych.


Budowałeś buggy na ramie malucha (126p) i z jego silnikiem ?

pozdrawiam,
T.
 
Pojazdem, zgodnym z definicją stanie się dopiero wtedy kiedy zostanie odpowiednio "przebadany".
 
W takim razie, CZYM użytkownik wyjechał na drogę jak nie pojazdem mechanicznym ?
 
Konstrukcją na kołach.
 
Moja ława w jadalni też jest konstrukcją na kołach, tak samo w takim razie i krzesło na którym teraz siedzę.

Chodziło mi o to, że owa 'konstrukcja na kołach' posiadała silnik mechaniczny od pojazdu, który jest rejestrowany jako samochód (dajmy na to ten F126p), który pozwala na osiągnięcie pewnych prędkości. I posiada praktycznie takie same właściwości jak samochód. I nie jest to raczej pojazd wolnobierzny.

Tzn, że mogę sobie zbudować sam pojazd na bazie czegokolwiek (np. silnik od malucha starannie zamontuję na mojej ławie z jadalni ;) ) i będę poruszać się 'tym tworem' po drogach jak chcę itp i narażam się tylko na 150,- zł MK, bo przecież mój "pojazd" nie istnie i pojazdem, zgodnie z definicją, nie jest ? (hipotetycznie, ale jak najbardziej w temacie)

pozdrawiam,
T. :)
 
Powrót
Góra