Straż miejska - kontrola pieca - czyli co spalamy

  • Autor wątku Autor wątku kgb14
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
kgb14

kgb14

Stały bywalec
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
4 402
witam - nie bardzo wiedziałem w jaki dział to ,,wsadzić'' chciałem do cywila ale też mi jakoś nie pasowało -- mod na pewno umieści właściwie .

Mam pytanie - mam wątpliwości czy straż miejska z upoważnienia prezydenta miasta może nam wejść do domu do pomieszczenia gdzie jest kotłownia i sprawdzić co tam palimy ( pomijaj ac fakt , ze niby jak ma to zrobić - wymaz z pieca weźmie - czy tylko organoleptycznie zobaczy czy w pobliżu nie ma jakiś plastików ? ) . Tu jest to dokładniej opisane - jest to artykuł w lokalnym serwisie internetowym - zamieszczę go mam nadzieje,ze nie łamie regulaminu - dodam ,ze tam właśnie jest napisane , że ktoś nie wpuścił to mieszkania strażników --- zastanawiam sie czy poniesie za to odpowiedzialność ? A jeśli tak to jaką ? Grzywna ? Czy podstawa prawna tam wskazana jest właściwa ? http://www.24opole.pl/7949,Kontrole_w_piecach_8211;_fikcja_czy_surowe_prawo,wiadomosc.html
 
Oczywiście jest obowiązek wpuszczenia strażników, za niewpuszczenie ich jest sankcja.
 
no dobra ale hipotetycznie ...załóżmy , ze w kotłowni mam jakieś cenne przedmioty - i nie chcę aby ich ktokolwiek oglądał - np cenne działa sztuki - to co mam je usunąć bądź zamaskować na czas wizyty ? Czy musze w takim razie natychmiast wpuścić strażników czy mogę np za godzinę aby przedmioty usunąć ? Wtedy to będzie podejrzane przecież . :D
 
A to już nie problem strażników a twój. Powiem tak, każdy obywatel ma obowiązek znać prawo. Palisz w piecu, wiec wiesz że może być to skontrolowane, więc tak wszystko sobie zorganizuj żebyś nie musiał nic chować. Przepis odnosnie kontroli nie uwzględnia twoich dzieł sztuki bo nie one sa przedmiotem kontroli. A kto wie, moze niszczysz dzieła sztuki, może masz je z kradzieży. Nie kombinuj, masz obowiązek i koniec kropka. To tak jakby policjant cie legitymował a ty byś nie chciał wyciągnąć dowodu osobistego bo masz go w portfelu ze złota a wyrzeźbionym penisem. A kto ci taki portfel każe nosić? :D Typowe myslenie polaczka, bo ich wpuszczę i zobaczą co mam, a ja taki zawistny jestem jak to polaczek.
 
Ostatnia edycja:
Dobra odpowiedź . :D w moim stylu ;)
Uważam jednak , że to nie jest ok . Czemu - bo za chwilę kontroli będzie podlegać wszystko i np. policja dostanie uprawnienia wejscia do mieszkania bo dowie się od zawistnego sąsiada , że mam w domu nielegalna np. broń czy tez cokolwiek niezgodne z prawem .... i co wystarczy donos od sąsiada i już mam na chacie policję ? wiemy ,że tak nie jest a tu stworzono niebezpieczny precedens .
 
kgb14 napisał:
Dobra odpowiedź . :D w moim stylu ;)
Uważam jednak , że to nie jest ok . Czemu - bo za chwilę kontroli będzie podlegać wszystko i np. policja dostanie uprawnienia wejscia do mieszkania bo dowie się od zawistnego sąsiada , że mam w domu nielegalna np. broń czy tez cokolwiek niezgodne z prawem .... i co wystarczy donos od sąsiada i już mam na chacie policję ? wiemy ,że tak nie jest a tu stworzono niebezpieczny precedens .

Ale jest dokladnie jak piszesz. To sa przeslanki, na podstawie ktorych w okreslonych sytuacjach można wejść do mieszkania - i słusznie.
 
Witam,

Szukając podstawy prawnej działań Straży Miejskiej trafiłem tutaj i po przeczytaniu Waszych postów mam pewne wątpliwości.

Powód dla którego nie chcę wpuścić kogoś do mojego domu to moja sprawa i nie ma potrzeby tego uzasadniać - przypadki mogą być uzasadnione (jak np. choroba psychiczna objawiająca się wstrętem/strachem przed ludźmi). Niemniej niezależnie od własnych przekonań/widzimisię i obaw, jeżeli funkcjonariusze mają prawo wykonać jakieś czynności to nie ma co dumać nad powodami, żeby im to utrudnić.

Policja owszem może przeszukać mi cały dom i grzebać w seksownej bieliźnie mojej żony, w moich drogocennych dziełach sztuki (między innymi w złotym portfelu) itd., ale musi mieć postanowienie prokuratora o przeszukaniu. Postanowienie te musi mi zostać doręczone i mam prawo do jego zaskarżenia. Katalog sytuacji, kiedy postanowienie może być uzyskane po czynnościach przeszukania jest ograniczony i warunkiem koniecznym jest brak możliwości wcześniejszego jego uzyskania - innymi słowy, jeżeli Policja dostaje donos to w takim przypadku ma możliwość uzyskania postanowienia prokuratora o ile nie byłyby to działania niecierpiące zwłoki.
W przypadku tych kontroli Straży miejskiej, z doniesień prasowych rodzi się we mnie przekonanie, że nie dość, że SM wchodzi na legitymację, to nie mam możliwości zaskarżenia tych czynności. Innymi słowy SM dysponuje w zakresie przeszukania (w moim przekonaniu to nic innego jak przeszukanie) kotłowni większymi uprawnieniami jak policja i to w zakresie wykrywania i karania WYKROCZEŃ (bo zdaje się, że to wykroczenie).

Dodam tylko, że problem nie w tym, że takie kontrole są wykonywane, bo to akurat dobrze, ale trudno mi sobie wyobrazić takie pomijanie procedur prawnych stosowanych przy znacznie poważniejszych przestępstwach (jak handel narkotykami, ludźmi).
 
aarreekk pewnie , że są to przesłanki , tylko otym nie decyduje policja czy SM a prokurator i sędzia o to mi cały czas chodzi .
A nie dokładnie jak pisze mamgdzies wejście na legitymację i donos sąsiada .
 
destructor napisał:
Oczywiście jest obowiązek wpuszczenia strażników, za niewpuszczenie ich jest sankcja.

Możesz podać podstawę prawną? Ja jokoś nie moę znaleźć.
 
SM nie wchodzi żeby robić przeszukanie gdzie można wejść siłą. Nie ma tu co bic piany. Nie podoba się - nie wpuszczasz resztę wytłumaczysz w Sądzie. Nie widzę tutaj problemu do rozstrzygania. ALbo się stosujecie do polskiego prawa albo zmieńcie ojczyzne, z tego co wiem to za granica są jeszcze bardziej restrykcyjne przepisy i tam jakoś nikt nie ma problemu z wpuszczeniem do domu. Ale polaczek musi pokazać że ma większą władzę od wladzy.
Art. 225.
§ 1. Kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska
lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie
czynności służbowej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto osobie uprawnionej do kontroli w zakresie inspekcji
pracy lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie
czynności służbowej.
§ 3. (uchylony).
§ 4. Tej samej karze podlega, kto osobie upoważnionej do przeprowadzania czynności
w zakresie nadzoru i kontroli w jednostkach organizacyjnych pomocy
społecznej lub w placówkach zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym,
przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku udaremnia
lub utrudnia wykonanie czynności służbowych.
 
Ostatnia edycja:
Udaremnić w jaki sposób?
Utrudnić w jaki sposób?

Moje dwa owczarki kaukazkie zawsze biegają luzem po podwórku. Ja wcale ich nie wypuściłem w zwiazku z kontrolą.
A może mam powrócić "w try miga" z zagranicy i rozpostrzeć przy furtce czerwony dywan bo szanowna osoba uprawniona lub przybrana może ewentualnie zechce przeprowadzić kontrolę?

Ja mam nie podejmować czynności, które by utrudniały lub udaremniały ale w cale nie mam obowiązku podejmować czynności, które by ułatwiały. Wcale nie muszę podrywać "swojej szanownej" z fotela przed telewizorem w celu otwarcia na szeroko drzwi jakiejkolwiek osobie.

Ps
Strażnicy niech się stosują do polskiego prawa a jak im się nie podoba to niech zmienią ojczyznę
 
Ostatnia edycja:
Powtarzam - nie podoba się nie wpuszczaj, wyjaśnisz wszystko w Sądzie. Ja przepis podałem ale ty polaczku dalej chcesz pokazać wladze nad wladza. Dopiero jak dostajesz wezwanie stajesz sie maluczki i przepraszasz z łzami w oczach i pełnymi gaciami. Zawsze tak było, jest i będzie.
 
destructor dyskusja jest kulturalna a Ty ciągle zwracasz się do swoich adwersarzy ..polaczku'' --- jest to obraźliwe , a przynajmniej dla mnie
 
destructor napisał:
Powtarzam - nie podoba się nie wpuszczaj, wyjaśnisz wszystko w Sądzie. Ja przepis podałem ale ty polaczku dalej chcesz pokazać wladze nad wladza. Dopiero jak dostajesz wezwanie stajesz sie maluczki i przepraszasz z łzami w oczach i pełnymi gaciami. Zawsze tak było, jest i będzie.

:wow: o la boga - jużem się zestrachał.
 
kgb14 napisał:
destructor dyskusja jest kulturalna a Ty ciągle zwracasz się do swoich adwersarzy ..polaczku'' --- jest to obraźliwe , a przynajmniej dla mnie
Myślę dokładnie to samo.
Jeszcze jeden taki zwrot i ostrzeżenie.
 
Straszne, chce możesz mnie tu zbanować skoro uważasz że nic tu nie wnoszę. Nie będę płakał, uwierz mi. I nie omieszkam tego zwrotu uzywać jeśli uznam to za odpowiednie.

Wracając do tematu. Bijecie piane a wszędzie w google można wyszukac konsekwencje w tym zwiazane z odpowiednimi opisami. Chcecie stworzyc swoje prawo. Podanie podstaw prawnych tez wam nic nie daje więc co jeśli nie podstawy prawne? I to nie tylko w tym temacie. Spójrz Kerimus na wypowiedzi co niektorych w kazdym temacie. Tylko szukanie dziury w calym bez powolywania sie na przepisy i jeszcze pretensje. Wiec forum prawne czy forum wylewania swoich mądrości pałających złością do jakiejkolwiek władzy? Już nie wspomnę o komentarzach każdej mojej wypowiedzi nawet nieuszczypliwej, zgodnej z prawem ale nie pasującej tutaj wielu pieniaczom.
 
Ostatnia edycja:
destructor napisał:
Straszne, chce możesz mnie tu zbanować skoro uważasz że nic tu nie wnoszę.

Jeśli dostaniesz ostrzeżenie to nie za to, że nic nie wnosisz a za to, że obrażasz
użytkowników. A to jest niemile tu widziane.
Podzielam Twoje niektóre poglądy, ale ... uważam, że można je wyrazić inaczej. Czyli ... prowadź krucjatę w białych rękawiczkach.
 
ale nie pasującej tutaj wielu pieniaczom.
To paradoksalne ale największym pieniaczem w tym towarzystwie jesteś TY.
A jak sam konstatujesz masz destrukcyjną naturę co nie da się nie zauważyć.
Ponieważ nie wyrażasz skruchy dostajesz ostrzeżenie.
 
Mamy podstawę ukarania, ale nadal nieznana mi jest podstawa dokonywania kontroli, podstawa upoważniania SM do tych kontroli przez prezydenta miasta i przepisy regulujące tryb i sposób prowadzenia tych kontroli.

Zastanawiam się, czy przypadkiem SM nie prosi tylko o pozwolenie zajrzenia do pieca i kotłowni, a w razie odmowy niewiele może zdziałać.

Oczywiście można uznać, że władza ma zawsze rację, co chce to ma dostać i koniec. Wtedy przynajmniej nikt by mnie nie nazwał polaczkiem, który chce pokazać, że ma władzę. Po co mi w takim przypadku znajomość prawa skoro nawet mając świadomość, że coś jest nie tak i tak zgodzę się na wszystko, jak prawdziwy Polak, a nie jakiś durny polaczek.
Takie rozumowanie jakoś wykracza poza moje możliwości zrozumienia.
 
Powrót
Góra