Data puktów karnych w przypadku odmowy przyjęcia mandatu

  • Autor wątku Autor wątku wawson
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wawson

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
14
Witam,
interesuje mnie kwestia daty przyznania punktów karnych w przypadku w którym ktoś odmówił przyjęcia mandatu.
Czy sąd wymierza punkty karne z datą wyroku czy z datą popełnienia wykroczenia ?

Chodzi mi o np. takie sytuacje, że osoba popełniająca wykroczenie odmawia przyjęcia mandatu z różnych przyczyn otrzymuje rozstrzygnięcie w sądzie po roku i wtedy sąd orzeka o przyznaniu punktów, które są już tak naprawdę przedawnione ?

Co w sytuacji tego rodzaju, że ktoś ma np. 18 punktów, popełnia wykroczenie za 10 punktów ale odmawia przyjęcia mandatu a dopiero sąd w wyroku wymierza karę 10 punktów karnych tylko, że w czasie wydania rozstrzygnięcia tamte 18 punktów jest już przedawnionych ? Czy wtedy sąd stwierdza,że w czasie popełnienia czynu sprawca już przekroczył limit 24 punktów karnych i w związku z powyższym uznaje, że należy odebrać prawo jazdy ??
 
z datą popełnienia wykroczenia. Oczywiście po uprawomocnieniu się wyroku.
Nie ważne, że punkty się przedawniły! muszą być wprowadzone w system, tworzą one swoiste dosier twoich poczynań w ruchu drogowym.
 
Innymi słowy, jeśli ktoś odmawia przyjęcia mandatu tylko aby uniknąć przekroczenia punktów, to będzie rozczarowany.
 
przedłużasz to w czasie i tylko tyle.punkty są tymczasowe i zostaną aktywowane z chwilą prawomocnego wyroku(z datą popełnienia wykroczenia).więc odmowa przyjęcia mkk nic nie daję po za odwleczeniem w czasie zatrzymania pj.(egzaminu sprawdzającego).wielu już myślało podobnie i się zdziwiło.a w taki sposób można by było kombinować.na szczęście jest inaczej.
więc tak czy siak egzamin będziesz musiał zaliczyć.jeśli nie zdasz to wszystko od nowa.
 
azaz19 napisał:
przedłużasz to w czasie i tylko tyle.punkty są tymczasowe i zostaną aktywowane z chwilą prawomocnego wyroku(z datą popełnienia wykroczenia).więc odmowa przyjęcia mkk nic nie daję po za odwleczeniem w czasie zatrzymania pj.(egzaminu sprawdzającego).wielu już myślało podobnie i się zdziwiło.a w taki sposób można by było kombinować.na szczęście jest inaczej.
więc tak czy siak egzamin będziesz musiał zaliczyć.jeśli nie zdasz to wszystko od nowa.

Pomijam fakt, że jesteś pewnie policjantem, strażnikiem miejskim lub sympatykiem tych służb ale czy masz podstawę prawną do tej kwestii ?

W jaki sposób to się niby odbywa, Sąd Rejonowy wydaje wyrok w którym odbiera prawo jazdy ? Bo jeżeli chodzi o przyznanie punktów, których jest np. 5 i w czasie czynu liczba punktów była przekroczona ale w sytuacji wydania wyroku pozostałe punkty się przedawniły zatem prawo jazdy nie jest odbierane..
Słyszałem już od kilku osób w tym karnistów, że jest tak, iż w sytuacji wyroku jeżeli pozostałe punkty są przedawnione to owszem tamte z wyroku są przyznane ale jeżeli w dniu wyroku nie ma przekroczonych 24 punktów wtedy prawo jazdy nie jest odbierane.
Bo jeśli chodzi o tzw. "punkty w zawieszeniu" to jeżeli np. w lutym popełniam wykroczenie i miałbym 25 punktów, nie przyjmuję mandatu, wyrok zapada w czerwcu ale już w czerwcu nie mam tamtych aktywnych 20 tylko mam np. aktywne 15.
 
Ostatnia edycja:
marols1972 napisał:
z datą popełnienia wykroczenia. Oczywiście po uprawomocnieniu się wyroku.
Nie ważne, że punkty się przedawniły! muszą być wprowadzone w system, tworzą one swoiste dosier twoich poczynań w ruchu drogowym.

Niech sobie będą wprowadzone, nie ma problemu. Tylko chodzi o to, że są wprowadzone w dniu wyroku kiedy już te inne punkty nie będące przedmiotem postępowania sądowego się przedawniły. Czyli policja wpisując punkty w dniu uprawomocnienia się orzeczenia nie ma aktywnych tamtych pozostałych.. zatem nie odbiera.. tak wychodzi...

OK, zgoda, jakby klient natrzaskał jednym czynem 25 punktów to byłoby zabierane..
 
sąd nie przyznaję punktów.mówię ci jak jest.nie wierzysz trudno.
niech wypowie się ktoś inny.(pożyjemy zobaczymy kto ma rację).gdyby było jak piszesz nie miało by sensu nakładanie punktów.(sprawę można odwlekać na różne sposoby).
możesz udać się komisariat policji i tam powinni ci to wytłumaczyć.
 
azaz19 napisał:
sąd nie przyznaję punktów.mówię ci jak jest.nie wierzysz trudno.
niech wypowie się ktoś inny.(pożyjemy zobaczymy kto ma rację).gdyby było jak piszesz nie miało by sensu nakładanie punktów.(sprawę można odwlekać na różne sposoby).
możesz udać się komisariat policji i tam powinni ci to wytłumaczyć.

Ok, rozumiem. Tylko ,że niepotrzebnie piszesz 'inni kombinowali i się zdziwili' albo i 'bardzo dobrze', bo nie chciałem oceny moralnej sytuacji tylko ocenę prawną i stan faktyczny. Obecne przepisy zdają się bowiem wskazywać na pewną lukę prawną.
Policja mi nie powie jak jest, bo im zależy żebym się ich bał i jeżeli cokolwiek jest dla mnie korzystne na pewno nie udzielą mi informacji pozwalających na korzystne rozstrzygnięcia. To tak jakby policjant miał mi powiedzieć w jakich krajach mnie nie będą ścigać za przestępstwa albo jakie w postępowaniu składać wnioski dowodowe żeby wygrać proces.

Nie martw się o to co życie pokaże. Obecnie jeżdżę po Warszawie 50 km/h, wszyscy trąbią i mnie wyprzedzają. Odczekam swoje i wolę nie ryzykować że mam rację. Póki co nie przekroczyłem limitu.
 
każdy jest inny-policjant też.więc odpowiedzi też będą różne.można zwrócić się z zapytaniem do KGP.lub zadzwonić do SRD w każdym mieście.
a niby jaki miałbym mieć interes w tym aby cię kłamać?
prawda w oczy kole, czy jak?
jeśli się mylę to niech ktoś mnie poprawi.
 
azaz19 napisał:
każdy jest inny-policjant też.więc odpowiedzi też będą różne.można zwrócić się z zapytaniem do KGP.lub zadzwonić do SRD w każdym mieście.
a niby jaki miałbym mieć interes w tym aby cię kłamać?
prawda w oczy kole, czy jak?
jeśli się mylę to niech ktoś mnie poprawi.

Bo to ma formę porady prawnej. On mi nie skłamie tylko tak odpowie, żeby ta odpowiedź nie padła. Tak jak nie powie o tym, że mandat się przedawni po 3 latach i jeżeli nie zapłacę w ciągu 3 lat to już nie muszę.
 
Dobra już znalazłem podstawę prawną. Masz rację...

Rozporządzenie MSWiA w sprawie gnębienia kierowców jako wrogów państwa i ludu
§ 6. 1. Organ prowadzący ewidencję usuwa z ewidencji punkty przyznane na podstawie wpisu ostatecznego:
3) jeżeli od dnia popełnienia naruszenia upłynął rok, chyba że przed upływem tego okresu kierowca dopuścił się naruszeń, za które liczba punktów ostatecznych i wpisanych tymczasowo przekroczyła 24 punkty, a w przypadku kierowców, o których mowa w art. 140 ust. 1 pkt 3 ustawy - 20 punktów;

Tylko szkoda, że to rozporządzenie jest sprzeczne z konstytucją..

Wpis tymczasowy - złamanie domniemania niewinności i innych konstytucyjnych zasad.
 
wawson napisał:
Pomijam fakt, że jesteś pewnie policjantem, strażnikiem miejskim lub sympatykiem tych służb ale czy masz podstawę prawną do tej kwestii ?
Jak to mam rozumieć, szuka porady prawnej i piszesz takie teksty ?

Podstawą prawna jest tak że w dniu popełnienia wykroczenia np. 31.12.2010 roku masz na koncie 18 pkt. i właśnie otrzymujesz następne 10 pkt. a Ty odmawiasz przyjęcie mandatu to Twoją winę rozpatruje Sąd, a to że uzna Cię winnym za 6 miesięcy czy 8 to nie ma znaczenia, w dniu popełnienia wykroczenia miałeś przekroczone 24 pkt. i idzie wniosek do Starostwa o skierowanie Cię na egzamin. Dla Twoje ciekawości mogę Ci powiedzieć że w podanym przykładzie 18 pkt + 10 to jest 28 pkt. i jeśli zdasz egzamin to i tak zostaje Ci na koncie 4 pkt. do 31.12.2011 roku.

wawson napisał:
Rozporządzenie MSWiA w sprawie gnębienia kierowców jako wrogów państwa i ludu

Za takie teksty przychodzi mi się jedno stwierdzenie, zamiast samochodem jeździć :
KULAJ BERET !!!
 
Ostatnia edycja:
właśnie czytałem to rozporządzenie i miałem to przesłać do twojej i innych wiadomości ale mnie wyprzedziłeś.;)
jest jak jest i do naszych kochanych przepisów należy się stosować.jak to mówią nie znajomość prawa szkodzi.
na chwilę obecną jesteś nie winny.ale jak cię sąd skarze to jak wcześniej pisałem-po twojej myśli większość by odmawiała przyjęcia mkk.i właśnie tu nie ma luki prawnej jak pisałeś wcześniej.
 
azaz19 napisał:
właśnie czytałem to rozporządzenie i miałem to przesłać do twojej i innych wiadomości ale mnie wyprzedziłeś.;)
jest jak jest i do naszych kochanych przepisów należy się stosować.jak to mówią nie znajomość prawa szkodzi.
na chwilę obecną jesteś nie winny.ale jak cię sąd skarze to jak wcześniej pisałem-po twojej myśli większość by odmawiała przyjęcia mkk.i właśnie tu nie ma luki prawnej jak pisałeś wcześniej.

No dobra, a teraz z innej beczki. Jeżeli już odmawiam przyjęcia, wiem że sąd się prędzej czy później zbierze, żeby mnie słusznie ukarać za zbrodnię jazdy po raz 8 bez pasów bezpieczeństwa to kiedy mogę iść najszybciej na egzamin ?
Czy po dniu wyroku, przed wyrokiem, czy dopiero po decyzji starostwa?
 
po decyzji starostwa.tam będziesz miał wyznaczony termin.
 
Dopiero po wydaniu decyzji Starosty. Będziesz miał określony czas na zdanie egzaminu jak nie zdasz lub się nie wyrobisz, wydawana jest decyzja Starosty o cofnięcie całkowitych uprawnień, chyba że coś się zmieniło.

Ps. Sorki azaz19 pisaliśmy razem.
 
arko20 napisał:
Dopiero po wydaniu decyzji Starosty. Będziesz miał określony czas na zdanie egzaminu jak nie zdasz lub się nie wyrobisz, wydawana jest decyzja Starosty o cofnięcie całkowitych uprawnień, chyba że coś się zmieniło.

a czym sie w praktyce to rozni ?

Jaka jest roznica w egzaminie ponownym od tego ktory zdajesz po raz pierwszy ?
 
w robieniu kursu od nowa.to zasadnicza różnica-koszty,nie?
 
A tak, że przez ten okres możesz jeszcze jeździć jako osoba dla której wystawiono wniosek o egzamin a później to jesteś traktowany jak ktoś kto nie ma w ogóle uprawnień.
Czyli przy kontroli mandat 500 zł. :( Ubezpieczyciel odmawia Ci wypłaty odszkodowania przy kolizji itd.
 
Powrót
Góra