G
Golg
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam!
Ostatnio oglądając program "Uwaga Pirat" na TVN Turbo zauważyłem, że jadący i nagrywający samochód tzw. "tajniak" w celu nagrania materiału dowodowego przez jakiś czas wyprzedzał na linii podwójnie ciągłej, ponadto przekraczał prędkość. Druga rzecz to często w pobliżu mojej miejscowości policja staje z radarami na obszarze drogi wyłączonym z ruchu(zakreskowana powierzchnia na drodze) i jak wiadomo ruch oraz postój na tym obszarze jest zabroniony. Oba te przypadki które wymieniłem łączy ta sama rzecz, a mianowicie radiowozy te (zarówno "tajniak" jak i normalny) miały wyłączone światła błyskowe(niebieskie), czyli według ustawy o prawie o ruchu drogowym w tym momencie pojazdem uprzywilejowanym nie są, a w związku z tym nie powinni stać na obszarze wyłączonym z ruchu oraz nie powinni przekraczać linii ciągłej. A co gorsza, zatrzymując pojazdy zmuszają je do zatrzymania na tym samym obszarze lub na poboczu oddzielony także linią ciągłą. Czy w takich przypadkach można pociągnąć do odpowiedzialności policję lub odmówić mandatu lub zatrzymania? Oczywiście chodzi mi czy są na to jakieś podstawy prawne i czy do interpretacji ich wystarczy ustawa o prawie o ruchu drogowym która mówi:
[cytat:10h6g0fi]pojazd uprzywilejowany - pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł
błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami
mijania lub drogowymi; określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której
początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w
postaci czerwonego światła błyskowego;[/cytat:10h6g0fi]
Pozdrawiam
PS Jeśli pomyliłem działy, proszę o przeniesienie tematu.
Ostatnio oglądając program "Uwaga Pirat" na TVN Turbo zauważyłem, że jadący i nagrywający samochód tzw. "tajniak" w celu nagrania materiału dowodowego przez jakiś czas wyprzedzał na linii podwójnie ciągłej, ponadto przekraczał prędkość. Druga rzecz to często w pobliżu mojej miejscowości policja staje z radarami na obszarze drogi wyłączonym z ruchu(zakreskowana powierzchnia na drodze) i jak wiadomo ruch oraz postój na tym obszarze jest zabroniony. Oba te przypadki które wymieniłem łączy ta sama rzecz, a mianowicie radiowozy te (zarówno "tajniak" jak i normalny) miały wyłączone światła błyskowe(niebieskie), czyli według ustawy o prawie o ruchu drogowym w tym momencie pojazdem uprzywilejowanym nie są, a w związku z tym nie powinni stać na obszarze wyłączonym z ruchu oraz nie powinni przekraczać linii ciągłej. A co gorsza, zatrzymując pojazdy zmuszają je do zatrzymania na tym samym obszarze lub na poboczu oddzielony także linią ciągłą. Czy w takich przypadkach można pociągnąć do odpowiedzialności policję lub odmówić mandatu lub zatrzymania? Oczywiście chodzi mi czy są na to jakieś podstawy prawne i czy do interpretacji ich wystarczy ustawa o prawie o ruchu drogowym która mówi:
[cytat:10h6g0fi]pojazd uprzywilejowany - pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł
błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami
mijania lub drogowymi; określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której
początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w
postaci czerwonego światła błyskowego;[/cytat:10h6g0fi]
Pozdrawiam
PS Jeśli pomyliłem działy, proszę o przeniesienie tematu.