Znak D-51

  • Autor wątku Autor wątku trebord
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

trebord

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
6
Szanowni Państwo,

Znak D-51 mówi o kontroli prędkości na pewnym odcinku, często odcinek ten obejmuje kilka skrzyżowań. A co się dzieje w sytuacji kiedy kierowca jedzie inną trasą niż ta pomyślana przez straż miejską (wjazd z jednego z wielu skrzyżowań na odcinek kontrolowany) i nie ma szansy zobaczyć tego znaku? Czy takie ustawienie znaku D-51 jest prawidłowe?

Oczywiście chce uniknąć zapłacenia mandatu poprzez wykorzystanie tego faktu. Jestem osobą która nie łamie przepisów, ale czasami bywają sytuacje bez wyjścia.

Proszę o interpretacje przepisu a nie ocenę mojego podejścia do sprawy.

Na forum znalazłem odpowiedzi, ale bez żadnego uzasadnienia.

Bardzo dziękuję za odpowiedź
 
Spoko :) Znak ten jest znakiem informacyjnym i do niego nie musisz się stosować. Niemniej do ograniczenia prędkości już tak - jak przekroczysz i zmierzą to płacisz, nawet jak nie będzie D-51.
Nie oceniam Twojego podejścia do sprawy. :cool:
 
Nie chodzi mi o pieniądze ani o punkty karne. Chodzi o zasadę. To po co jest ten znak? No przecież SM SG nie może "łapać" w nieznakowanych miejscach.
A swoją drogą działania SM doprowadzają mnie szewskiej pasji. Gdyby te wszystkie pieniądze którą idę na SM przeznaczyć na Policję porządek i bezpieczeństwo na ulicach i drogach znacząco by się poprawił.
 
A może spojrzeć z innej strony. Stosować się do obowiązujących przepisów Prawa, a porządek i bezpieczeństwo na ulicach i drogach znacząco by się poprawi. A fundusze przeznaczyć na rodzinę lub przyjemności.
 
trebord napisał:
A swoją drogą działania SM doprowadzają mnie szewskiej pasji. Gdyby te wszystkie pieniądze którą idę na SM przeznaczyć na Policję porządek i bezpieczeństwo na ulicach i drogach znacząco by się poprawił.

Czysto polemizując:

Nie zgodzę się z tą opinią. :) Moim zdaniem, jeśli chodzi o ruch drogowy, przepisy w polsce są tak skonstruowane aby przynosiły wpływy do kas, czy to policji, czy to SM, a NIE utrzymania porządku i bezpieczeństwa na ulicach (oczywiście poniekąd tak !).

Porównując z innymi państwami UE i nie tylko - w holandii za przekroczenie prędkości o 10kmh dostanie się mandat w wysokości 150-300 euro i tyle już skutecznie odstrasza kierowców od przekraczania. Za przekaczanie za które w PL dostaje się 8pkt karnych i 500 zł mandatu tam zabiera się dożywotnio dokument. We włoszech dodatkowo auto może zostać ZLICYTOWANE !

Pozdrawiam,
T.
 
@camander odpowiedziała już na pytanie.

A co do mandatów, to nie ma co przyrównywać ich wysokości do innych krajów, bo to w dużej mierze kwestia mentalności. Są kraje, gdzie mandaty są wysokie i są takie, gdzie są śmiesznie niskie - niekoniecznie musi się to przekładać na dyscyplinę i kulturę jazdy.
W Niemczech przekroczenie prędkości o 10 km/h w obszarze zabudowanym kosztuje bodajże 15 euro, co dla nich jest sumą śmieszną.
 
Powrót
Góra