Alkohol w samochodzie...

  • Autor wątku Autor wątku Macias_Plus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Macias_Plus

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2005
Odpowiedzi
1
Witam...
Mam pytanie dotyczące wnętrza saomchodu...
a dokladniej czy można "spożywać" alkohol w swojim (zaparkowanym) samochodzie...? :beer:
jezeli tak to kiedy bedzie to wykroczeniem...
bo domyslam sie ze np jak jes zapalony silnik to kierowca juz napewno nie moze "pic"
... bardzo prosze o wszelkie info na ten temat...
moze macie jeszcze jakies info na ten temat co mozna robic w samochodzie czegoby nie mozna bylo zrobic poza nim...
dzieki bardzo za wszelkie info...
Pozdrawiam MACIAS...
 
Owsze, można, ale według mnie to spożywanie alkoholu w aucie zaprakowanym w miejscu publicznym jest wykroczeniem.

Podstawa prawna art. 14 i 43 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Od momentu uruchomienia silnika pojazd jest w ruchu, aczkolwiek orzecznictwo przyjmuje też- na tle innych przepisów- że pojazd jest w ruchu, gdy jest holowany, pchany, itp.

Możesz robić co chcesz w aucie, które jest samochodem ambasadora albo konsula. Nie jest w zasadzie możliwa kontrola takiego pojazdu, a także osób w nim będącym. Chodzi mi tu o takie drobiazgi jak wykroczenia...

Tyle...
 
Witam, mam podobny dylemat.

1. Czyli za picie alkoholu w zaparkowanym samochodzie w miejscu publicznym można dostać, normalny mandat jak za picie w miejscu publicznym ??
2. Jak samochód jest zaparkowany na skrawku ziemi prywatnej policjanci nie mogą nic zrobić (cały czas silnik jest wyłączony).
3. A jak jest jak silnik byłby włączony przecież małe piwko po paru minutach u dużego faceta to grubo poniżej 0,5 promila??
4. A picie podczas jazdy przez kierowce?? (przeglądałem na szybko kodeks ruchu drogowe i nie widzę nic na temat alkoholu)
5. A teraz pasażerowie? (w ruchu pojazd będący) mogą spokojnie pić? (chociaż na logikę drogą publiczną poruszając się znów mamy picie w miejscu publicznym) ? czy jakiś poważniejszy paragraf jest za to?

To chyba tyle;) byłbym wdzięczny za odpowiedź;) Pozdrawiam
 
1. Tak.
2. Wszystko zależy od okoliczności.
3. Niekoniecznie. Organizm każdego człowieka inaczej reaguje na alkohol. Duży facet może mieć niską tolerancję na alkohol, i jedno małe piwo to dla niego za dużo. Zresztą proszę pamiętać, iż kierowanie pojazdem kiedy się ma powyżej 0,2 promila jest wykroczeniem, a jako takie upoważnia do zabrania prawa jazdy.
4. Picie czego? Alkoholu podczas jazdy przez kierowcę? Proszę pomyśleć... :evil: Skoro jazda po spożyciu jest zabroniona, to samo spożywanie prowadzi bezpośrednio do stanu po spozyciu.
5. Co rozumie Pan przez "poważniejszy artykuł"? Resztę sam Pan sobie odpowiedział.
 
1. Tak.

NIE
Prywatny pojazd z definicji nie jest miejscem publicznym ( nie jest dostepny w kazdym czasie nieokreslonej liczbie osób). Podobnie jak prywatna posesja nie jest miejscem publicznym, choc z nim często sąsiaduje!


2. Wszystko zależy od okoliczności.

Zgoda, zalezy od okolicznosci. Przestępstwo/wykroczenie kierowania w stanie po spożyciu alkoholu/nietrzeżwości mozna popełnic jedynie na drogach ogólnodostepnych.W orzecznictwie SN są przykłady na to, iz nie popełnia przestępstwa ten kto prowadzi pojazd w w/w stanach na terenie prywatnej posesji/ pola etc

3. Niekoniecznie. Organizm każdego człowieka inaczej reaguje na alkohol. Duży facet może mieć niską tolerancję na alkohol, i jedno małe piwo to dla niego za dużo. Zresztą proszę pamiętać, iż kierowanie pojazdem kiedy się ma powyżej 0,2 promila jest wykroczeniem, a jako takie upoważnia do zabrania prawa jazdy.

Zgadza się.
Aby popełnic czyn zabroniony kierowania pojazdem musza byc spełnione dwa warunki jednocześnie!
1. pojazd musi się PORUSZaC, a nie byc w ruchu ( tzn miec włączony silnik)
2. URUCHOMIONY SILNIK jesli tak jest skonstruowany pojazd ( dotyczy pojazdów silnikowych)

4. Picie czego? Alkoholu podczas jazdy przez kierowcę? Proszę pomyśleć... :evil: Skoro jazda po spożyciu jest zabroniona, to samo spożywanie prowadzi bezpośrednio do stanu po spozyciu.

Nie jest w żadnym przepisie zabronione spożywanie alkoholu w prywatnym samochodzie ( nie jest to miejsce publiczne , a dopiero poddanie badaniu na zawartośc alkoholu we krwi/ wydychanym powietrzu prowadzi do stwierdzenia stanu po spożyciu/nietrzezwości kierującego)
Reasumując wypicie jednego łyka piwa nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych, Będzie natomiast na pewno przesłanką do bardzo wnikliwej i czasochłonnej kontroli drogowej.
 
[cytat="jasiek1"]

Nie jest w żadnym przepisie zabronione spożywanie alkoholu w prywatnym samochodzie ( nie jest to miejsce publiczne , a dopiero poddanie badaniu na zawartośc alkoholu we krwi/ wydychanym powietrzu prowadzi do stwierdzenia stanu po spożyciu/nietrzezwości kierującego)
Reasumując wypicie jednego łyka piwa nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych, Będzie natomiast na pewno przesłanką do bardzo wnikliwej i czasochłonnej kontroli [/cytat]

nie zgodzę się -ponieważ zgodnie z tą definicją parkując swój samochód np. na środku rynku mógłbym "legalnie" kochać się w samochodzie z dziewczyną.... a tak nie jest....:))
 
[cytat="Markiz32"]



nie zgodzę się -ponieważ zgodnie z tą definicją parkując swój samochód np. na środku rynku mógłbym "legalnie" kochać się w samochodzie z dziewczyną.... a tak nie jest....:))[/cytat]


To odmienny temat. Zdaje Pan sobie z pewnością sprawę, że do wykroczenia " powodowania zgorszenia w miejscu publicznym" musi oprócz miejsca publicznego znależc sie osoba zgorszona.
Istotą tego wykroczenia jest więc nie tylko miejsce , ale i inne okoliczności.
Tak więc mógłby Pan, w sytuacji kiedy miałoby to miejsce w otoczeniu pustego rynku i patrolu Policji/SM/SG itp służb :)


Myśle , że Sąd w sytuacji orzekania ( w przypadku zaistnienia wniosku o ukaranie z zakresu spożywania alkoholu w miejscu publicznym) zmuszony byłby do oceny wszelkich okoliczności.
Z duzą dozą prawdopodobieństwa , mozna stwierdzic,iż nie popełnia wykroczenia pasażer który spożywa alkohol w czasie ruchu pojazdu pomimo znajdowania sie na drodze publicznej. Podobnie jak nie odpowiada np. za zasmiecanie w sytuacji w której wyrzuca niedopałki czy inne odpady/nieczystości na podłogę tego pojazdu ( choc zaśmiecanie miejsca publicznego jest również czynem karalnym)
Czy zaś spożywanie alkoholu w pojeżdzie, w sposób spektakularny w otoczeniu wycieczki przedszkolnej zostałoby ukarane :?:
Pozostałoby to,do swobodnej oceny Sądu

W mojej prywatnej ocenie pojazd jest jednym z ostatnich miejsc nadajacych się do spozywania alkoholu.
Wiem jednak, że to forum odwiedzaja równiez przedstawiciele " służb mundurowych" którzy musza jednak miec literalne , a nie jak Sąd swobodnniejsze podejscie do oceny przepisów prawa. ( niestety w Polsce bardzo jeszcze niedoskonałego i niespójnego)
 
Czyli rozumiem, że kulturalne picie alkoholu w zaparkowanym aucie, przy zgaszonym silniku, na parkingu osiedlowym jest całkowicie legalne?

Gdzieś czytałem (ale chyba to jakaś plotka), że wystarczy, aby kluczyki były w stacyjce, a już uznaje się wtedy, że auto jest w ruchu? :o
 
[cytat="jasiek1"] NIE
Prywatny pojazd z definicji nie jest miejscem publicznym ( nie jest dostepny w kazdym czasie nieokreslonej liczbie osób). Podobnie jak prywatna posesja nie jest miejscem publicznym, choc z nim często sąsiaduje! [/cytat]
Ja bym polemizował z tą wypowiedzią. Pierwszą częścią polemiki jest przykład podany przez Markiza. Co do drugiej części, to jak Pan wyjaśni, że za spożywania np. piwa w autobusie komunikacji miejskiej można dostać „fakturkę”? Proszę mieć na uwadze, iż autobusy często należą do prywatnych firm przewozowych, i nie są – zgodnie z Pana definicją – dostępne w każdym czasie nieokreślonej liczbie osób.
[cytat:15sm2zko]
Aby popełnic czyn zabroniony kierowania pojazdem musza byc spełnione dwa warunki jednocześnie!
1. pojazd musi się PORUSZaC, a nie byc w ruchu ( tzn miec włączony silnik)
2. URUCHOMIONY SILNIK jesli tak jest skonstruowany pojazd ( dotyczy pojazdów silnikowych) [/cytat:15sm2zko]
Proszę wybaczyć, ale opowiada Pan bajki. Z Pana wypowiedzi, wynika że np. można kierować samochodem podczas zjazdu z górki drogą, przy zgaszonym silniku, będąc za przeproszeniem narąbany jak świnia.
Nic bardziej błędnego.
Proszę przeczytać dokładnie treść art. 178a par. 1 k.k.
W sytuacji jaką opisałem, pojazd bezwzględnie jest w ruchu lądowym, i jest kierowany przez nietrzeźwego kierowcę. Są zatem spełnione przesłanki kodeksowe wskazanego przestępstwa.
 
Mnie sie te bajki nie podobają, ale...


"Absurdalna luka w prawie. Okazuje się, że można (prawie) bezkarnie rozbijać się autem po alkoholu. Wystarczy brak dowodu na to, że silnik samochodu pracował – czytamy w “Gazecie Wyborczej - Szczecin. Maciej S. wsiadł za kierownicę swojego fiata – jak tłumaczył – chcąc go przestawić w inne miejsce. “Był bardzo pijany - mówi Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy szczecińskiej prokuratury. Prawdopodobnie zwolnił ręczny hamulec, bo samochód zaczął toczyć się do tyłu. Wpadł na zaparkowane na ulicy mitsubishi. Odbił się od niego i uderzył jeszcze w dużego fiata, który uszkodził stojącego za nim citroena. Toczący się i taranujący inne pojazdy samochód zauważył przejeżdżający tamtędy policjant. Funkcjonariusz stwierdził, że kierowca jest pijany - badanie wykazało ponad dwa promile alkoholu we krwi. Sprawa trafiła do prokuratury z artykułu 178 A § 1 kk dotyczącego prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu”. Podejrzany przyznał się do winy i dobrowolnie podał się karze. Prokuratura zaś umorzyła sprawę! “Nie udało nam się ustalić, czy włączył silnik. Podejrzany powiedział, że go nie uruchomił. Podobnie mówił świadek, który razem z nim był w samochodzie. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego "nie jest prowadzeniem pojazdu wprowadzenie go w ruch niezgodnie z konstrukcją i przeznaczeniem", a więc bez włączonego silnika. Ponadto "jazda bez włączonego silnika pozbawia pojazd przymiotu pojazdu mechanicznego" - wyjaśnia Małgorzata Wojciechowicz. - Wobec tego nie można uznać, że podejrzany prowadził pojazd pod wpływem alkoholu, więc sprawę musieliśmy umorzyć. Po prostu nie mieliśmy podstawy , żeby go ukarać”.

żródło http://www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=i ... ja&id=7749

Nie jestem zaimteresowany , aż tak bardzo aby odszukiwac orzeczenia SN
 
Co do drugiej części, to jak Pan wyjaśni, że za spożywania np. piwa w autobusie komunikacji miejskiej można dostać „fakturkę”? Proszę mieć na uwadze, iż autobusy często należą do prywatnych firm przewozowych, i nie są – zgodnie z Pana definicją – dostępne w każdym czasie nieokreślonej liczbie osób.

Po pierwsze dlatego, że tak stanowi przedmiotowa ustawa
" art. 14
1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:(...)4) w ośrodkach i obiektach komunikacji publicznej,

Po drugie
Co do dostępności w każdym czasie- zgoda( nie jeżdzi całą dobę)
Proszę mi wytłumaczyc jakie Pana zdaniem cechy autobusu komunikacji miejskiej przemawiają za faktem iż nie jest to miejsce ogólnodostępne?
Bardzo słuszne i zasadne jest karanie pasażerów komunikacji miejskiej spożywających alkohol.

Niezgodne z prawem byłoby karanie pasażerów tego samego autobusu znajdującego sie na tej samej ulicy za :beer: w trakcie " przejazdu na grzybki" Oczywiście w sytuacji kiedy autobus byłby wynajęty przez określoną grupę osób do tego celu.Autobus ten utraciłby w czasie takiej " wycieczki" status komunikacji publicznej!

Miejscem popelnienia wykroczenia musi by miejsce ogólnodostępne, a nie miejsce dopuszczone do przebywania ściśle określonego, wąskiego grona osób. A takim miejscem jest z całą pewnością przedmiotowy samochód osobowy, kierowca i przebywający za jego wiedza i zgodą pasażerowie.
 
A mógłby ktoś podać definicję "miejsca publicznego"?
 
Dzięki.
Rozumiem, że chodzi o definicję:
"Miejsce publiczne - to miejsce dostępne dla bliżej nieokreślonej liczby osób."
Ale się "ustawodawca" wysilił nad tą definicją. Nie ma co, tylko gratulować inteligencji.
 
Jeszcze tu:
[cytat:368qbmet]
Miejsce publiczne to miejsce ogólnie dostępne. Może nim być miejsce, do którego wstęp ma każdy bez ograniczeń, np. ulica, plac, park, sklep, jak również miejsce wymagające posiadania określonej karty wstępu (biletu, zaproszenia), np. kino, stadion sportowy, tramwaj[8], czyli miejsce dostępne dla bliżej nieokreślonej liczby osób[9]. Podobnie pojęcie to określa A. Marek podając, że jest nim miejsce dostępne większej i nieoznaczonej liczbie osób[10]. M. Sosnowska, opierając się na doktrynie oraz orzecznictwie SN, wyjasnia: „Miejsce publiczne to takie, do którego mają dostęp osoby indywidualnie i liczbowo nieokreślone. Nie będzie nim cela więzienna czy zamknięte pomieszczenie, do którego nikt postronny nie ma wstępu, będzie to natomiast jadalnia, dziedziniec, czy klatka schodowa”[11]. Zdaniem S. Dałkowskiego, kwestia znaczenia pojęcia „miejsce publiczne” została ostatecznie wyjaśniona w wyroku SN z dnia 9.11.1971 r., VKRN 219/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 25, gdzie przyjęto, że za „miejsce publiczne” uważa się każde miejsce dostępne dla nieokreślonej liczby osób[12].
[/cytat:368qbmet]
źródło:
http://www.wspol.edu.pl/pci/base/pci_odpview.php?id=58
 
Filmowanie osób w samochodzie

Zamierzam zrealizować reportaż ukazujący nocne życie, głównie w okolicy dyskotek. Wiem już, że dyskoteka jest miejscem publicznym tak jak i parking, który do niej należy. Ale mam mieszane uczucia w innej kwestii. Otóż sam samochód to miejsce prywatne. Ale proszę wytłumaczyć mi czy w takiej sytuacji, gdy para osób "kocha się" w nim, a auto stoi w miejscu publicznym, w taki sposób, że każdy przechodzący obok może zobaczyć co te osoby robią, to jest to miejsce publiczne czy prywatne? Zmierzam do tego, że zamierzamy również filmować w sposób uniemożliwiający identyfikację osób i samochodu te sytuacje i nie jestem przekonany co do litery prawa w tym przypadku. Głównym motywem w reportażu jest pokazanie osób po zażyciu narkotyków, więc nie chodzi tu o robienie filmu dla dorosłych.
 
Witam w związku z powyższym mam więc pytanie CO TO ZNACZY KIEROWANIE POJAZDEM i jakie są pdstawy prawne dzięki
 
[cytat="Roman Gładysz"]
Od momentu uruchomienia silnika pojazd jest w ruchu, aczkolwiek orzecznictwo przyjmuje też- na tle innych przepisów- że pojazd jest w ruchu, gdy jest holowany, pchany, itp.[/cytat]

Może Pan podac jakies przykładowe orzecznictwo dotyczące tego "pchania" pojazdu ? Byłbym bardzo wdzięczny :)
 
Szukam konkretnej odpowiedzi na dwa pytania - parkuję pojazd na ogólnodostępnym parkingu i czy moi pasażerowie mogą pić tam piwo ? I drugie pytanie czy można spożywać alkohol na klatce schodowej w bloku ? Słyszałem , że można.
 
Powrót
Góra