A
andy88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 1
Z góry chciałbym nadmienić, że jestem świadom iż podobny temat był już zakładany aczkolwiek w żadnym z nich nie znalazlem wszystkich odpowiedzi na pytania, które mam zamiar zadać
więc postanowilem zalożyc własny temacik w nadziei wyjaśnienia paru spraw.
Postaram się teraz nakreślić sytuację.
Godzina około 17 po zajęciach stoimy ze znajomym na parkingu koło naszej uczelni. Rozmawiamy koło samochodu kolegi. Podjeżdża do nas samochód - tzw. tajniaków. Wysiada 2 policjantów. a następnie:
-chcą na wylegitymować - chcą nasze dowody osobiste etc.
-każą nam wyjąć wszystko z kieszeni
-przeszukują nas (wszystkie kieszenie etc.)
-przeszukują nasze portfele, torby, wszystkie rzeczy które mieliśmy ze sobą
-przeszukują samochód kolegi (wszystkie schowki, bagażnik etc.)
-sprawdzają czy nie mamy kradzionych telefonów
-sprawdzają nas w bazie danych czy nie jestesmy karani
i teraz moje pytanie brzmi - czy policja może od tak sobie zgarnąć 2 osoby z ulicy i przeszukać je nie podając konkretnych zarzutów? dokonać kompletnej rewizji osobistej? czy nie jest to jakieś nadużycie z ich strony?
zaznaczam że byliśmy trzeźwi nie wykazywaliśmy żadnych oznak wandalizmy etc.
jeśli było to nadużycie to byłbym bardzo wdzięczny za podanie kodeksów paragrafów etc. w których mogę znaleźć takie informacje.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.
Postaram się teraz nakreślić sytuację.
Godzina około 17 po zajęciach stoimy ze znajomym na parkingu koło naszej uczelni. Rozmawiamy koło samochodu kolegi. Podjeżdża do nas samochód - tzw. tajniaków. Wysiada 2 policjantów. a następnie:
-chcą na wylegitymować - chcą nasze dowody osobiste etc.
-każą nam wyjąć wszystko z kieszeni
-przeszukują nas (wszystkie kieszenie etc.)
-przeszukują nasze portfele, torby, wszystkie rzeczy które mieliśmy ze sobą
-przeszukują samochód kolegi (wszystkie schowki, bagażnik etc.)
-sprawdzają czy nie mamy kradzionych telefonów
-sprawdzają nas w bazie danych czy nie jestesmy karani
i teraz moje pytanie brzmi - czy policja może od tak sobie zgarnąć 2 osoby z ulicy i przeszukać je nie podając konkretnych zarzutów? dokonać kompletnej rewizji osobistej? czy nie jest to jakieś nadużycie z ich strony?
zaznaczam że byliśmy trzeźwi nie wykazywaliśmy żadnych oznak wandalizmy etc.
jeśli było to nadużycie to byłbym bardzo wdzięczny za podanie kodeksów paragrafów etc. w których mogę znaleźć takie informacje.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.
Ostatnia edycja: