|
09-11-2008, 17:08
|
|
|
|
Wypadek
Ponad dwa tygodnie temu miałam wypadek. Przejeżdzając przez wioskę "A" zatrzymałam się przed pasami dla pieszych. Kierowca w jadącym z tyłu z dużą prędkością samochodzie zagapił się i przywalił mi w tył. Na szczęście pieszego nie było juz na pasach. Na miejsce przyjechała straż (nie dało się wyjść bez cięcia mojego samochodu), pogotowie i policja. Policja wzieła moje dokumenty (zwrócili przed zabraniem mnie przez karetkę) i sprawdziła mój stan trzeżwości. Karetka zabrała mnie na izbę przyjęć. W szpitalu (w mieście "B" najbliższym od tej wioski) jeszcze pod koniec tego samego dnia po niezbyt dokładnym przebadaniu odesłano mnie do domu (mieszkam w innej miejscowości). Na izbę zajechali policjanci dali mi jakiś protokół do podpisania (wynik z alkomatu 0,00, kierowca drugiego auta przyznał się do winy) i powiedzieli, że nastenego dnia zadzwonią na mój telefon. Taksowką wróciłam do domu. W nocy źle się poczułam (wymioty, ból głowy i kręgosłupa, drętwienie ręki, gorączka) i już nad ranem karetka zabrała mnie do szpitala w moim mieście "C". W szpitalu spędziłam z urazem głowy, kręgosłupa i barku ponad 2 tygodnie, a policja wcale do mnie nie zadzwoniła.
Prosze o pomoc, gdzie mam sie teraz zgłosić? Zadzwoniłam pod 112 i tam poradzono, żebym się dowiadywała w komendzie miejskiej "B" bo prawdopodobnie wioska "A" pod nich podlega.
Jakie teraz powinnam podjąc kroki? Co po kolei powinnam zrobić? Dodam, że ubezpieczyciel jeszcze nie wie o wypadku, bo nie miałam jak go poinformować, nawet nie znam danych osoby, która spowodowała wypadek.
|
|
|
|
09-11-2008, 21:01
|
|
|
|
Najłatwiej bylo by gdyby Pani ustaliła, czy faktycznie wioska "A" podlega pod komendę w miejscowości "B" i tam się udała aby uzyskać jakiekolwiek bliższe informacje. Na początku cokolwiek można ustalić nawet telefonicznie.
W oparciu o przedstawiony przez Panią opis trudno jest wywnioskować, czy mielismy doczynienia z wypadkiem drogowym czy kolizją - a zatem czy miało miejsce przestepstwo, czy też wykroczenie.
|
|
|
|
20-11-2008, 19:45
|
|
|
|
Lekarz policyjny, który kilka dni temu robił mi obdukcję zakwalifikował jako uraz poniżej 7 dni, czyli będzie to rozpatrywane jako kolizja. Dodam, że w szpitalu spędziłam 2 tygodnie (m.in. wstrzas mózgu, uraz kręgosłupa) nadal przebywam na zwolnieniu i jestem rehabilitowana (do połowy samochód doszczętnie zniszczony). Czy można odwołać od wyników obdukcji tego lekarza?
|
|
|
|
20-11-2008, 20:43
|
|
|
|
Odwołać się nie można. Można np. złożyć wnioski dowodowe zmierzające bądź do podważenia tej opini bądź do wykazania że opinie należy uzupełnić (o ile takie wnioski w realiach sprawy da się sformułować).
|
|
|
|
20-11-2008, 21:08
|
|
|
|
Dzięki kadi. Znasz kogoś kto taką opinię podważał? Jak to się dla niego skończyło?
|
|
|
|
20-11-2008, 21:13
|
|
|
|
A co to jest "lekarz policyjny"? Jak rozumiem miała Pani na myśli biegłego sądowego?
Co się zaś tyczy wstrząsu mózgu, to osobiście jestem bardzo ostrożny w stwierdzaniu "powyżej czy poniżej 7 dni". Pomiędzy biegłymi nie ma tu jednomyślności, i jeden stwierdzi że wstrząs mózgu to naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni, a drugi że poniżej.
Proponowałbym zlożyć zawiadomienie o przestępstwie, i poczekać na wyniki postępowania.
|
|
|
|
20-11-2008, 21:16
|
|
|
|
Wszystko zależy od okoliczności. Jeśli opinia jest trafna i solidnie sporządzona to będzie ją trudno podważyć. Jeśli zas biegły sporządził ją byle jak, niekonsekwentnie, nielogicznie albo pomijając jakieś istotne okoliczności lub dowody to trzeba po prostu to wskazać i - jak już napisałem - żądać np. uzupełnienia opini.
|
|
|
|
20-11-2008, 21:40
|
|
|
|
1. Prosze mi wybaczyć, że nie znam tych terminów. Mówiąc "lekarz policyjny" miałam na myśli lekarza z komendy miejskiej. Po wyjściu ze szpitala udałam się do komendy miejskiej, bo to z niej przyjeżdzali policjanci do zdarzenia. Tam bez uprzedzenia zaprowadzono do jakiegoś lekarza (dlatego nazywam "lekarz policyjny"). Miałam ze sobą dokumenty ze szpitala, lekarz je obejrzał i przeprowadził wywiade ze mną. I to koniec.
2. O jakim przestępstwie powinnam złożyć zawiadomienie? Nie bardzo rozumiem.
3. Podobno sprawca przyznał sie do winy na miejscu zdarzenia.Od policjanta prowadzącego wiem tylko tyle, że teraz będą przesłuchiwali tego sprawcę i ma być sprawa w Sądzie Grodzkim. Mnie nikt do tej pory nie przesłuchiwał. Od policjata dostałam nr polisy sprawcy. Zgłosiłam szkodę. Niestety nie mam oświadczenia z miejsca zdarzenia, bo zabrała mnie karetka, więc nie mogę złożyć dokumentów do ubezpieczyciela. Sprawca na miejscu zdarzenia wziął mój numer tel. i miał dzwonić. Nie odezwał się, a to już było miesiąc temu. Ja niestety nie mam jego namiarów.
Co właściwie teraz powinnam robić?
To moje pierwsze takie zdarzenie w życiu, nie mam też nikogo kto mógłby mi pomóc.
|
|
|
|
20-11-2008, 22:33
|
|
|
|
Jeśłi ów lekarz nie był biegłym jak założyłem to należałoby ustalić na Policji czy toczy się w sprawie tego incydentu z samochodami postępowanie a jeśli się nie toczy złożyć wniosek o jego wszczęcie wraz z wnioskiem o powołanie biegłego z zakresu medycyny celem oceny Twoich obrażeń. Jeśłi postępowanie się już toczy i opinii biegłego nie uzyskano - wystarczy sam wniosek dowodowy o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego - po sprawdzeniu w aktach sprawy czy powołano już biegłego (nie trzeba składac wniosku o wszczęcie postępowania).
|
|
|
|
21-11-2008, 09:59
|
|
|
|
kadi, chyba jest wszczęte jakieś postępowanie. W tym tygodniu miał być przesłuchiwany sprawca. Od policjanta wiem, że sprawą zajmie się Sąd Grodzki i w przyszłym tygodniu odezwą się do mnie.
|
|
|
| Narzędzia tematu |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Podobne wątki
|
| Wątek |
Autor wątku |
Forum |
Odpowiedzi |
Ostatni post / autor |
|
Wypadek
|
brocom1 |
Prawo karne |
2 |
29-09-2008 09:15 |
|
wypadek-ważne
|
emilia21 |
Dyskusja ogólna |
1 |
07-03-2008 12:05 |
|
wypadek
|
kinia0404 |
Prawo cywilne |
2 |
06-12-2007 23:51 |
|
Wypadek
|
Selm |
Prawo cywilne |
2 |
11-04-2007 18:51 |
|
wypadek
|
jassowa |
Dyskusja ogólna |
4 |
01-01-1970 01:00 |
|
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 04:38.
|
|