znak ustawiony na nieprawidłowej wysokości

  • Autor wątku Autor wątku sivyy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sivyy

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
7
Dostałem dzisiaj wezwanie od SM za wykroczenie: "postój pojazdu w strefie obowiązywania znaku drogowego D-40 /strefa zamieszkania/ poza miejscami wyznaczonymi". Sytuacja absurdalna bo ruchu nie utrudniałem i wszyscy tu parkują od 15 lat a tu nagle niespodzianka...

Postanowiłem więc sprawdzić prawidłowość ustawienia znaków przy drodze. Wygląda to tak: jezdnia, krawężnik wysokości ok 6 cm, do którego przylega teren zielony, na którym stoi ten znak. Okazało się że jego dolna krawędź jest na wysokości 186 cm od krawężnika.
Z "warunków technicznych umieszczania znaków drogowych" tabela 1.11 wynika, że dolna krawędź powinna być minimum 200cm nad krawężnikiem. Wynika więc że znak jest ustawiony nie prawidłowo = nie obowiązuje.

Jak zatem udowodnić SM ten fakt i w razie czego mieć również dowód w sądzie gdyby sprawa nie zakończyła się na pouczeniu?
Wystarczą 2-3 zdjęcia różnych miarek i świadek?
 
sivyy napisał:
Skoro nie spełnia wymogów technicznych, to jest nieważny / nie obowiązuje.

Masz rację, po to są warunki żeby je spełniać. Ja również na tej podstawie odwoływałem się za mandat za parkowanie w SPP, która była oznakowana niewymiarowymi znakami. Już w pierwszym odwołaniu anulowali mi mandat na tej podstawie. Oczywiście pracy domowej za nich nie odrabiałem, tylko napisałem, że jest źle oznakowania w myśl rozporządzenia o war.tech.znak. z 2003r.
 
Semmao napisał:
Ja również na tej podstawie odwoływałem się za mandat za parkowanie w SPP, która była oznakowana niewymiarowymi znakami.
Pytanie z czystej ciekawości. Wiedziałeś, że są niewymiarowe, czy też zgadywałeś ?
 
Raczej wiedział. Jak ja bym miał otrzymać MKK też bym zmierzył przed przyjęciem. Z ostrożności procesowej.
 
krzysztof2345 napisał:
Pytanie z czystej ciekawości. Wiedziałeś, że są niewymiarowe, czy też zgadywałeś ?

Sytuacja wyglądała tak, że znaków w ogóle nie widziałem i nie widziałem, że jestem w SPP, bo wjechałem od nieoznakowanej drogi, a na głównej drodze znaki były za małe, o czym wiedziałem - tzn wiedziałem jak powinny wyglądać takie znaki, jakiej wielkości tarcza, wysokość itp, przez wzorowe wręcz oznakowanie w moim mieście.

Zdjęcia i wymiary znaków porobiłem i trzymałem na swoją obronę. Dziś dwa lata po sprawie dalej jest takie same oznakowanie w tym miejscu i dalej tam parkuję nie płacąc, drugiego mandatu nie dostałem jak dotąd.
 
Już w pierwszym odwołaniu anulowali mi mandat na tej podstawie.
Mandatu nie anuluje się na podstawie okoliczności a na podstawie wpisu w mandat a w mandacie nie wpisuje sie raczej że znak był na wysokości 186 cm.
 
destructor napisał:
Mandatu nie anuluje się na podstawie okoliczności a na podstawie wpisu w mandat a w mandacie nie wpisuje sie raczej że znak był na wysokości 186 cm.

Ok faktycznie, może źle się wyraziłem, nie był to mandat tylko kara za brak wniesienia opłaty w parkomacie, tzw. opłata dodatkowa i faktycznie na tej podstawie co napisałem mi to odwołali.
 
cytat z Rozporządzenia
Wysokość umieszczenia znaku powinna być dostosowana do rodzaju drogi (ulicy) oraz konkretnego miejsca na drodze. Jedną z zasadniczych okoliczności, które należy uwzględniać, jest ruch pieszych, dla których znak zbyt nisko ustawiony może stanowić istotną przeszkodę.
W p. przypadku występuje umieszczenie sztycy z tablicą znaku "D-40" na pasie zieleni. Wskazana przez p. wysokość umieszczenia znaku dotyczy ciągów pieszych. W Rozporządzeniu jest wskazane że górna część krawężnika dotyczy chodnika a nie trawnika. Dlatego uważam, że p. linia obrony jest bardzo krucha. Jeżeli jednak uważa p. że oznakowanie jest nieprawidłowe wystarczy odmówić przyjęcia MK a sprawa zostanie skierowana do Sądu.
 
A w mandacie jest napisane na jakiej wysokości był znak? Ty chyba nie rozumiesz kiedy można uchylić mandat. W tym przypadku nie ma takiej opcji.
No a tak wogóle to dostałeś jakiś mandat? Bo nie widzę żebyś to napisał.
 
Ostatnia edycja:
Tak, mandat dostałem 100 zł i 1 punkt karny.
 
Ale Ty chyba nie zrozumiałeś pytania destructora. Jeżeli nie masz na mandacie napisane na jakiej wysokości był ten znak, to sąd go nie uchyli. Sądu nie interesuje jak było w rzeczywistości, ważne co jest napisane na mandacie. Jeżeli jest napisane, że nie zastosowałeś się do znaku B-36, to znaczy że popełniłeś wykroczenia. Nawet jeżeli tego znaku tam w ogóle by nie było, mandat jest prawomocny i nie podlega uchyleniu.
Co innego jeżeli mandatu nie przyjąłeś. Wtedy możesz się odwołać.
 
To jeśli przykładowo policja zatrzymuje mnie za przekroczenie prędkości to mam przy policjancie iść z miarką do znaku i sprawdzić czy jest prawidłowo ustawiony zanim przyjmę mandat?
Bo jak przyjmę mandat w ciemno i po fakcie zorientuję się że oznakowanie nie jest prawidłowe to już nic nie mogę zrobić?
 
sivyy napisał:
Bo jak przyjmę mandat w ciemno i po fakcie zorientuję się że oznakowanie nie jest prawidłowe to już nic nie mogę zrobić?
Mandatów nie przyjmuje się w ciemno, jak i nie podpisuje się umów, których się nie przeczytało. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości - nie przyjmujesz.

Z opisu wynika, że nie wątpisz w słuszność ewentualnego mandatu, lecz po zdarzeniu postanowiłeś znaleźć sposób, by go nie płacić. Nie sądzę, by wysokość znaku uniemożliwiła Ci prawidłowe zachowanie na drodze.
 
Ostatnia edycja:
sivyy - czy droga o której mowa zgodnie z Ustawą zalicza się do Drogi Publicznej? Jeżeli tak to na jakiej podstawie tak twierdzisz?
 
Jest to droga publiczna oznakowana tablicą "droga wewnętrzna" i "strefa zamieszkania"
 
O czym ta dyskusja? Sprawa jest zakończona, mandat prawomocny, nie podlega uchyleniu.
 
Powrót
Góra