Kolizja podczas wyprzedzania

  • Autor wątku Autor wątku motocyklista23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dziadziuś napisał:
Wiesz jakie są tam przyspieszenia?
Nie przyspieszenia, ale przeciazenia. Motocykl ma takze krotsza drode hamowania niz samochod. Nie jezdze motocyklem, ale moge jasno stwierdzic ze jazda motocyklem z ta sama predkoscia co samochodem, jest o wiele bezpieczniejsza, i bardziej kontrolowana. Motocykl szybciej wyhamuje i szybciej usunie sie z drogi. Trzeba znacznie lamac przepisy, zeby stworzyc duze zagrozenie ruchu drogowego.

"Mierz sily na zamiary"
 
kub86 napisał:
Moze jeszcze za chwile napiszesz, ze kierujacy motocyklem nie panuje nad swoim pojazdem?
Chodzi mi o to, że jeśli taki motor potrafi rozpędzić się do 100 w 3-4sek, to ile metrów może przejechać w sekundę? Czy upewnienie się skręcającego, że nikt go nie wyprzedza w danym momencie starczy mu na wykonanie manewru do końca? W omawianym przypadku nie ma mowy o nagłym wyjechaniu i "pocałowaniu się" bokami, jak to się często zdarza.

GrubyMiś napisał:
Motocykl szybciej wyhamuje
Tego nie byłbym taki pewny. Motorem łatwo wpaść w uślizg.
 
Ostatnia edycja:
Dziadziuś napisał:
Motorem łatwo wpaść w uślizg.
Ekhn czy my na prawde mowimy o sytuacji gdzie wazniejsze od bezpieczenstwa sa brawura i adrenalina? Myslalem ze rozmawiamy o sytuacji w ktorej kierujacy motocyklem panuje nad maszyna.

Dziadziuś napisał:
Czy upewnienie się skręcającego, że nikt go nie wyprzedza w danym momencie starczy mu na wykonanie manewru do końca?
Tak. Tutaj motocykl nie dostosowal swojej plynnosci ruchu do plynnosci ruchu reszty uczestnikow. To on sie "wylamuje" i to on psuje harmonie na drodze. Jak juz pisalem jesli kierowca nawet motocykla widzi ze reszta uczestnikow nie przyspiesza, to on takze nie przyspiesza, poniewaz nie wie czy samochod na poczatku kolumny nie przepuszcza wlasnie inwalidy/dziecka/emeryta czy nawet psa ktory wbiegl na ulice. Do oceny sytuacji na drodze wlicza sie takze przewidywanie mozliwych zagrozen na podstawie zachowania innych uczestnikow ruchu drogowego.

NIKT jeszcze chyba nie zostal ukarany za stosowanie zdrowego rozsadku na drodze. Policjantom z drogowki raczej nie w smak ogladanie kolejnych poszarpanych trupow.
 
Widze ze troche powstalo nowych teorii na moj temat. Juz wyjasniam:
Byl to teren zabudowany samochodow w kolumnie 5, wyprzedzilem 3 (-kolizja-) zostaly mi jeszcze 2 do zakonczenia manewru wyprzedzania. Wszystkie samochody poruszaly sie z jedna stala predkoscia jak rozpoczalem manewr wyprzedzania wiec nie moglem zauwazyc hamujacych samochodow. Pozatym jak juz wczesniej wspomnialem jechalem stosunkowo wolno, jeszcze raz powtarzam 40km/h (mam motocykl o malej pojemnosci i nie wariowalem), jak bym mial wieksza predkosc moglbym z wami teraz nie rozmawiac a sprawa byla w tym tygodniu.

A co do drogi hamowania motocykla to nie wysuwal bym teorii ze motocykl hamuje lepiej, wczecz przeciwnie. Z 100km bedzie o jakies 2m dalej, srednio powtarzam. Ponadto motocyklem trzeba panowac nad sila hamowania i bardzo wplywa rowniez stan nawierzchni (np. piasek- jednoslad samochod zawsze ma przyczepnosc na jakims kole i abs, motocykle rzadko). Motocyklem trudniej sie hamuje, a moja droga hamowania miala ok 4-7m ciezko okreslic, dalej zatrzymal mnie zderzak samochodu.

W skrocie moge opisac to jako bardzo spokojne wyprzedzanie, w szczegolnosci w kontekscie motocykli.
 
Ostatnia edycja:
Winny albo tylko kierowca pojazdu albo ewentualnie współwina. Tyle że o tym zadecyduje sąd bo nikt tu nie zna dokładnych szczegółów.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra