D
Dejw86
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2013
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Niedawno miałem wypadek drogowy, niestety to we mnie uderzono, ewidentne wymuszenie ja jechałem na drodze z pierwszeństwem zaś osoba wjeżdżała na nią z mojej lewej i uderzyła w lewe moje tylne koło, uszkodzenia są na tyle duże, że koło jest skrzywione, drzwi się nie otwierają (są wgniecione) i przetarty jest zderzak, jak sądzę koszt naprawy takiej usterki to około 2000-3000, ponieważ jestem posiadaczem seata cordoby z 96 roku, to nie jest jednak problemem, otóż po przyjeździe policji na miejsce wypadku, i stwierdzeniu przez nią winy samochodu, który wymusił osoba którą wymusiła nie przyznała się do winy i odmówiła przyjęcia mandatu, przez co policja skierowała sprawę do sądu. tutaj się pojawiają problemy, otóż samochód jest mi potrzeby do pracy, a ubezpieczyciel winowajcy nie chce mi zwrócić póki co pieniędzy za naprawę samochodu. Dopiero po orzeknieciu przez sąd winy co może potrwać od 6 miesięcy do roku. Nie wiem co teraz robić a na dzień dzisiejszy nie stać mnie na naprawę swojego samochodu z własnych środków. Ubezpieczyciel winowajcy powiedział coś w wyroku nakazowym bez konieczności rozprawy sądowej. Proszę po pomoc, z góry dziękuję i pozdrawiam
Niedawno miałem wypadek drogowy, niestety to we mnie uderzono, ewidentne wymuszenie ja jechałem na drodze z pierwszeństwem zaś osoba wjeżdżała na nią z mojej lewej i uderzyła w lewe moje tylne koło, uszkodzenia są na tyle duże, że koło jest skrzywione, drzwi się nie otwierają (są wgniecione) i przetarty jest zderzak, jak sądzę koszt naprawy takiej usterki to około 2000-3000, ponieważ jestem posiadaczem seata cordoby z 96 roku, to nie jest jednak problemem, otóż po przyjeździe policji na miejsce wypadku, i stwierdzeniu przez nią winy samochodu, który wymusił osoba którą wymusiła nie przyznała się do winy i odmówiła przyjęcia mandatu, przez co policja skierowała sprawę do sądu. tutaj się pojawiają problemy, otóż samochód jest mi potrzeby do pracy, a ubezpieczyciel winowajcy nie chce mi zwrócić póki co pieniędzy za naprawę samochodu. Dopiero po orzeknieciu przez sąd winy co może potrwać od 6 miesięcy do roku. Nie wiem co teraz robić a na dzień dzisiejszy nie stać mnie na naprawę swojego samochodu z własnych środków. Ubezpieczyciel winowajcy powiedział coś w wyroku nakazowym bez konieczności rozprawy sądowej. Proszę po pomoc, z góry dziękuję i pozdrawiam