Witam, podepnę się do tego tematu bo również dotyczy Straży Miejskiej, otóż otrzymałam w lutym pismo gdzie kazano odesłać cześć A,B,C wypełnioną, wskazanie kierującego pojazdem gdzie było wykroczenie w styczniu, każdy wie o co chodzi. Samochód zarejestrowany na mnie, kierował mąż, wypełnił odpowiednią część i odesłał, w sierpniu dostaliśmy pismo zaadresowane już na męża (co na moją logikę jego wypełnioną część SM otrzymała). Pismo odebrałam ja ponieważ mąż pracuje zagranicą, było to w sierpniu w piśmie kazano mężowi stawić się w siedzibie SM oddalonym od naszego miejsca zamieszkania ok 60km, w imieniu męża zadzwoniłam do SM gdzie oczywiście nie mogli udzielić mi informacji w jakim celu mąż ma się stawić ( z pisma wiedziała, ze chodzi o wykroczenie ze stycznia) Pan powiedział mi również, że skoro mąż jest za granicą to niech przyjedzie do nich jak wróci nawet jak to będzie za miesiąc czy dwa bo to nie pilne on sobie zaznaczy. Dzisiaj przychodzi Pan policjant do męża, którego oczywiście nie ma bo musi uzyskać od niego informacje, gdzie pracuje, ile zarabia i jaki ma majątek. Powiedziałam, że nic nie powiem do póki nie skonsultuje tego z mężem, w każdym bądz razie mąż ma zadzwonić do tego pana policjanta jak przyjedzie do polski w przyszłym tyg. Dane potrzebne mu są, żeby SM mogła skierować sprawę do sądu. Moje pytanie to przede wszystkim dlaczego po odesłaniu odpowiedniej części nie wystawili mandatu, zapłacilibyśmy i byłoby z głowy, nie byłoby żadnego sądu i opłat sądowych, co mamy teraz zrobić???