Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
kforum napisał:
Elli, dobrej rady udzielił ci Wachmistrz. :D
Poproszę więc radę na przyszłość - nie wiem, kto jechał, chcę się zapoznać z dokładniejszym zdjęciem, jadę, widzę tam coś na kształt mnie, przyznaję się.

Nie chcę kombinować, że nie mam obowiązku wskazania, foto niewyraźne itp....Wiem, że sa różne sposoby na uniknięcie mandatu w ogóle, i takie prezentuje tu wielokrotnie wachmistrz, zupełnie nie o to mi chodzi..

Chcę zwyczajnie odzyskać pieniądze za dojazd, bo wciąż nie rozumiem w takim razie, jakim cudem zostałam wezwana jako sprawca?? Czy może jeszcze jako ktoś inny?? Dla mnie to jest jasne, zostałam wezwana jako świadek, zeznałam, że to ja, składam wniosek o zwrot kosztów.
 
elli_za napisał:
Wysłałam, dostałam odpowiedź, że nie byłam wezwana jako świadek, gdyż się przyznałam :/

Jeżeli chcesz powalczyć a szanse są marne to możesz złożyć na tą odpowiedź zażalenie do organu wyższego szczebla, w przypadku SG będzie to włsciwy wójt gminy a w przypadku SM burmistrz lub prezydent miasta, następnie zgodnie z pouczeniami które dostaniesz od wójta, burmistrza można pisać dalej do SKO i WSA
 
elli-za - Na drugi raz, jak zostaniesz wezwana, domagaj się sporządzenia protokołu z przesłuchania na piśmie, zanim cokolwiek podpiszesz lub powiesz.
W protokole powinno być jasno napisane w jakim charakterze Cię przesłuchują. (na wezwaniu też). Powinnaś też zostać pouczona o swoich obowiązkach, prawach i odpowiedzialności. Policja tego przestrzega. Straże Miejsko-gminne nie.

Na drugi raz jak masz wątpliwości w jakim charakterze otrzymałaś wezwanie - nie dzwoń, tylko napisz żądając uściślenia. powinni odpowiedzieć tez na piśmie. Przez telefon można powiedzieć wszystko, udowodnić co ktoś powiedział ciężko. A jak masz na papierze...


Cytat:
Napisał/a elli_za
Wysłałam, dostałam odpowiedź, że nie byłam wezwana jako świadek, gdyż się przyznałam :/

Wklej skan odpowiedzi - zamazując dane osobowe, może coś tam ciekawego napisali.
 
rafostry napisał:
elli-za - Na drugi raz, jak zostaniesz wezwana, domagaj się sporządzenia protokołu z przesłuchania na piśmie, ...

Elli-za pisała, że ma nagraną roznowę ze strażnikiem. Jeśłi strażnik informuje, że zeznaje w charakterze świadka , a nie wypełnia odpowiednich papierów, to moim zdaniem powinna zgłośić sprawę prokuraturze. To jest ewidentne łamanie prawa przez straznika.

Sprawy kosztów przejazdu i utraconego dochodu bym nie odpuszczał. Jeśli sam strażnik przyznaje w nagraniu, że to zeznanie w charakterze świadka to zwrot kosztów należy się. Trzeba walczyć.
 
Witam, przeczytałem prawie wszystko może niezbyt dokładnie więc dopytam dla pewności ;)
Dostałem list z fotką mojego auta które użyczyłem znajomemu, odpowiedziałem poprzez email z zaznaczoną opcją II gdzie wpisałem tyle danych osoby której użyczyłem ile znałem: imię nazwisko i adres za granicą ( obcokrajowiec nie przebywający obecnie w Polsce ).
Teraz SG mojego miejsca zamieszkania wcisnęła ojcu wezwanie celem przesłuchania w charakterze świadka - pomoc prawna.
W pouczeniu na odwrocie jest napisane, że właściciel zgodnie z art 78 ust. 4 Pord ma obowiązek podać pełne dane personalne kierowcy
bzdura jakaś ust. 4 brzmi tak:
"4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec."
Moim zdaniem sami powinni szukać reszty jego danych jeśli są im potrzebne.
Ciężko mi się z pracy do nich wybrać musiał bym brać urlop... jak to rozegrać żeby się nie wykręcili od zwrotu dniówki i kosztów dojazdu ?
 
rafostry napisał:
elli-za - Na drugi raz, jak zostaniesz wezwana, domagaj się sporządzenia protokołu z przesłuchania na piśmie, zanim cokolwiek podpiszesz lub powiesz.

I to jest jakiś konkret - masz rację, tu był mój błąd. Podeszłam do tego być może mniej stanowczo, bo nagrywałam całą rozmowę. Ogólnie zaczął rozmowę od "nakładam na panią mandat w wysokości 150 zł, czy przyjmuje pani mandat".

I tu ja go stopuję, pytam w jakim charakterze jestem, czy zostanę pouczona o swoich prawach.
Strażnik bardzo sie wzbrania przed odpowiedzią, wykrzykując prawie, że mam mu wskazać kto kierował pojazdem. Ostatecznie wydukał, że w charaklterze świadka i zaraz wszystko zostanie podpisane, i od razu pokazał mi foto w komputerze. Powiedziałam, że to ja. Wszystko jest nagrane. Ostatecznie nie podpisałam, że zostałam pouczona o swoich prawach, oraz żadnego protokołu. Fakt - moje przeoczenie, włączony dyktafon pewnie uśpił trochę moją czujność i żądanie papierów na wszystko.

Niektórzy piszą, że szanse bardzo marne, ale dla mnie podstawy do żądania zwrotu kosztów są konkretne, na jakiej podstawie twierdzicie, że szanse sa nikłe?
 
bo straznik powie że to nie jego głoś i nie było to nagranie z siedziby SG a nikt nie będzie robił ekspertyzy fonoskopijnej nagrania bo to nie sprawa o zabójstwo czy uprowadzenie, jeśli chcesz złóż zażalenie do organu wyzszej instancji na odmowę przyznania zwrotu kosztów dojazdu dla świadka
 
Idąc tym tropem można podważyć każdy podpis, bo to nie moje pismo, każdy druk, bo może ktoś go spreparował i podrzucił na biurko itp...itd...

Masz jakieś doświadczenie w tej konkretnej kwestii, że twierdzisz, że stopień paranoi i absurdu w polskim wymiarze "sprawiedliwości" jest już na tym poziomie?
 
Elli, to ty popełniłaś błąd stawiając się na wezwanie, na którym nie było jasno określone w jakim charakterze masz się tam stawić. Strażnicy podeszli cię jak małe dziecko. Na drugi raz najpierw poradź się kogokolwiek. :D
 
Błąd popełniłam wierząc w słowo nagrane, bo każdą rozmowę z nimi nagrywam, i jak pisałam wcześniej - nie znałam tego aspektu naszego cudownego prawa, że mogę się takim nagraniem .....(mniejsza co zrobić).
A czy faktycznie jest ono bezwartościowe - dowiem się, piszę wyżej i dołączam przebieg rozmowy.
 
elli_za - być może warto iść do jakieś kancelarii prawnej, aby na ich papierze wysłać żądanie zapłaty za stawiennictwo jako świadek. Logo kancelarii czasami może zdziałać cuda. ;)
Jeśli oni odpowiedzą, że byłaś wzywana w "charakterze podejrzanego" poproś aby przedstawili Ci dowód na to - np podpisany protokół z przesłuchania :D
 
Rafostry, skoro przyjęła mandat to będzie to jasny dowód że była wezwana jako podejrzana. Proste jak cep. Jak lubi kopać się z koniem to niech biega.:A wystarczyło załatwić to tak , jednym telefonem :
-Dzień dobry, czy straż w Wąchocku? Tu Anna Kowalska, zdjęcie nr 123456789.
-Tak, słucham.
-Dostałam wezwanie do was ale nie wiem w jakim charakterze bo nie napisaliście.
-Naprawdę nie napisaliśmy ?
-No właśnie nie napisaliście.
-Pani poczeka chwilkę.
Po chwili strażnik:
-No faktycznie, ale pani stawi się jako świadek.
-Dobrze ale proszę najpierw wysłać mi ponowne wezwanie na którym będzie wyraźnie to napisane. A i poproszę jeszcze pana imię i nazwisko bo rozmowę nagrałam żeby potem nie mieć żadnych problemów z waszej strony. Do widzenia.
 
Ostatnia edycja:
A co powiecie na pismo które dostałem z ITD?
Wygląda na to że mają w d... rozporządzenie i ewidentnie łamią prawo.

Poważnie zastanawiam się nad doniesieniem do prokuratury. Jak oceniacie moje szanse na wszczęcie postępowania?
Która prokuratura jest w tym przypadku właściwa? Poznań gdzie dostałem list czy Warszawa?
 
Raczej Warszawa, bo tam urzędnik nie dopełnił obowiązku.
 
jasiu79 napisał:
A co powiecie na pismo które dostałem z ITD?
Wygląda na to że mają w d... rozporządzenie i ewidentnie łamią prawo.

Poważnie zastanawiam się nad doniesieniem do prokuratury. Jak oceniacie moje szanse na wszczęcie postępowania?
Która prokuratura jest w tym przypadku właściwa? Poznań gdzie dostałem list czy Warszawa?
Jasiu
a konsultowałeś to z kimś z poza forum?
Kogo faktycznie dotyczy to rozporządzenie?
 
Przeczytałem prawie wszystko w wątku fotoradary cd/cd/cd/… Dziękuję wszystkim za merytoryczne wpisy. Od roku kopię się z różnej maści SM, głównie z powodu przekraczania dozwolonej prędkości moim samochodem. Z reguły to oni raczej ciency byli (np. jedna ze SG przegapiła „180 dni” ). Motywację do tego, z pozoru tylko „pieniaczego”, zachowania czerpię z rażącego/aroganckiego zachowania ww. służb w stosunku do kierowców (moje doświadczenia, materiał zgromadzony przez TVBigos na YouTube). Moją typową reakcją jest odsyłanie własnych pism wytykających jakieś tam braki tych ich pisemek (np. niepełna podstawa prawna, wydumany termin 7 dni na odpowiedź, nadużycie art. 57&3 pkt2 kpwsow). Jednak ostatnio się trochę zaniepokoiłem.

Stan faktyczny sprawy która wpadła mi w ręce wygląda następująco.
Pan X.Y jestem jedynym właścicielem sam. osobowego marki Q. Żona X.Y, pani Z.Y, jadąc Q faktycznie przekroczyła prędkość 71/50 co zostało uwiecznione na stosownej fotce.
Pan X.Y dostał standardowe (czytaj do „olania” ) pismo zawierające:
  • Raport ze zdarzenia (wyraźnie i raczej poprawne zdjęcie (sprawdzono z instr. Obsługi FR))
  • Oświadczenie do wypełnienia (nota bene zawierające nadużycia – ale „nie o to, nie o to”) :
    • CZĘŚĆ A
      • Przypadek I – wypełnia osoba, która kierowała pojazdem w chwili wykroczenie
      • Przypadek II – wypełnia właściciel/użytkownik wskazując kierującego pojazdem lub innego użytkownika
      • Przypadek III – wypełnia właściciel/użytkownik pojazdu który nie wskazuje osoby kierującej pojazdem
    • CZĘŚĆ B - dane osoby na którą zostanie nałożony mandat
    • CZĘŚĆ C - dane osobiste (miejsce pracy, źródło utrzymania, stan cywilny, zarobki, itd.) – na wypadek nie przyjęcia mandatu (przypadek I albo przypadek III)
  • pouczenie/informację
Natomiast w pouczeniu można znaleźć takowy, niepokojący moim zdaniem, zapis:
W przypadku nieodesłania właściwie wypełnionych formularzy stawiennictwo pana w charakterze świadka będzie obowiązkowe
oraz stwwierdzenie, że
Na świadka który bez usprawiedliwienia nie stawił się na wezwanie uprawnionego organu lub bez zezwolenia tego organu samowolnie oddalił się z miejsca czynności przed jej zakończeniem albo bezpodstawnie odmówił złożenia zeznań, można nałożyć karę porządkową do 250 PLN a w razie ponownego niezastosowania się do wezwania do 500 PLN (art.49par.1kpwsow)

I teraz - co ma zrobić pan X.Y, który:
  • nie odpowiadając na pismo wedle ścisłych zaleceń SM/SG (bo nie ma takiego obowiązku jak i woli) najprawdopodobniej będzie wezwany w charakterze świadka,
  • z przyczyn ideologicznych (taki rycerz taki) za żadne skarby nie zadenuncjuje swojej żony - pani Z.Y (bezpodstawne odmówienie zeznań?),
  • co do zasady nie kłamie („nie znam tej pani ze zdjęcia” czy numer z nieboszczykiem albo Koreańczykiem nie przejdzie)
  • może i chce przeciągać sprawę tak długo jak się tylko da (wymiana korespondencji, łącznie z przesłuchaniem w charakterze świadka, aż do rozprawy w sądzie z art. 96par3 kpw)
  • nie chce oczywiście płacić 250/500 PLN za nie wywiązywanie się obowiązków świadka, bo mandat że wykroczenie pani Z.Y jest dużo mniejszy od 250+500 PLN
PYTANIE 1 - Co można poradzić panu X.Y tzn. jaką strategię powinien on obrać podczas przesłuchania w charakterze świadka ???

PYTANIE 2 - I czy nie uważacie, że ten algorytm zmuszenia, pod byle pretekstem, właściciela pojazdu do zeznań w charakterze świadka jest/będzie skutecznym narzędziem w rękach strażników gminno/miejskich ???
 
Sygn. akt. IV Ka 760/13 Dnia 5 września 2013 r.
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Okręgowy we Wrocławiu Wydział IV Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący SSO Krzysztof Głowacki
Protokolant Artur Łukiańczyk
po rozpoznaniu w dniu 5 września 2013 r.
sprawy R. T.
obwinionego z art.96§3 kw.
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę obwinionego
od wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Śródmieścia z dnia 7 maja 2013 roku sygn. akt VI W 3773/12
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że obwinionego R. T. uniewinnia od przypisanego mu czynu;
II. kosztami sądowymi w sprawie obciąża Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
R. T. został obwiniony o to, że do dnia 21 lutego 2012 r. do godz. 20.30 we W. na ul. (...) w Siedzibie Straży Miejskiej, będąc właścicielem samochodu marki V. o numerze rejestracyjnym (...) nie wskazał na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd, którego kierujący w dniu 18.01.2012 r. o godz. 11.45 we W. na ul. (...) przekroczył dozwoloną prędkość o 28 km/h, tj. o czyn z art.96§3 kw.
Wyrokiem z dnia 7 maja 2013 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia, sygn. VI W 3773/12:
I. uznał obwinionego R. T. za winnego czynu opisanego w części wstępnej wyroku, stanowiącego wykroczenie z art.96§3 kw. i za to na podstawie art.96§3 kw. wymierzył mu karę grzywny w wysokości 300 (trzystu) złotych;
II. na podstawie art.118§1 kpw. i art.616§2 kpk. w zw. z art.119 kpw. obciążył obwinionego kosztami postępowania w wysokości 100 zł oraz wymierzył mu opłatę w kwocie 30 zł.
Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca obwinionego, zarzucając:
I. obrazę przepisów postępowania, tj. przepisu art.5§1 pkt.9 kpw. w związku z art.129b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r., Nr 1137) poprzez przyjęcie, że straż gminna (miejska) uprawniona była do skutecznego wniesienia wniosku o ukaranie obwinionego, podczas gdy zgodnie z treścią przepisu art.129b ust.2 pkt.1 i 2 ustawy strażnicy gminni (miejscy) są uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wyłącznie w stosunku do kierującego i uczestnika ruchu, zaś w przedmiotowej sprawie nie wskazanie przez obwinionego, kto prowadził należący do niego pojazd, jest zachowaniem niezwiązanym z ruchem drogowym, w żadnym zaś zakresie obwiniony w niniejszej sprawie nie był ani kierującym pojazdem ani też uczestnikiem ruchu w rozumieniu przepisu art.129b ust.2 ustawy, w konsekwencji czego straż gminna (miejska) w realiach niniejszej sprawy nie była uprawniona do skutecznego wniesienia wniosku o ukaranie obwinionego;
II. mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, poprzez przyjęcie wbrew logice i zasadom prawidłowego rozumowania, że wizerunek osoby prowadzącej należący do obwinionego pojazd, utrwalony przez urządzenie rejestrujące (fotoradar) jest na tyle czytelny, że daje podstawy do przyjęcia, że obwiniony posiadał świadomość, który z członków rodziny mógł prowadzić należący do niego pojazd, podczas gdy w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, prawidłowo ustalone okoliczności wskazują, że obwiniony nie miał wiedzy i pewności, kto faktycznie prowadził wskazany pojazd;
III. obrazę przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie przepisu art.96§3 kw., poprzez przyjęcie, iż nieumyślne zachowanie obwinionego, polegające na nie wskazaniu, kto prowadził należący do niego pojazd w realiach braku świadomości obwinionego, który z członków jego rodziny w dniu 18 stycznia 2012 r. prowadził należący do niego pojazd, wyczerpuje znamiona wykroczenia opisanego w zarzucie, podczas gdy prawidłowa wykładnia wskazanego przepisu przemawia za wnioskiem, iż opisany w art.96§3 kw. czyn może być popełniony wyłącznie umyślnie.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i umorzenie postępowania w sprawie na skutek uwzględnienia zarzutu opisanego w pkt.1 apelacji, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez uniewinnienie obwinionego na skutek uwzględnienia zarzutu opisanego w pkt.2 niniejszej apelacji.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja obrońcy obwinionego w zakresie zawartego w niej wniosku o uniewinnienie obwinionego zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd Odwoławczy nie podziela jednak zarzutu skarżącego, zawartego w punkcie I apelacji, odnoszącego się do braku uprawnień strażników straży miejskiej do wykonywania funkcji oskarżyciela publicznego o czyn określony w art.96§3 kw.
Istotnie do dnia 31 grudnia 2010 r. straż gminna (miejska) nie posiadała uprawnienia do złożenia wniosku o ukaranie za wykroczenie z art.97 kw. w zw. z art.78 ust.4 p.r.d. wobec właściciela lub posiadacza pojazdu, który nie wykonał obowiązku wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2011 r., IV KK 237/11, LEX nr 1044056).
W wyniku nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym ustawą z dnia 29 października 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 225, poz.1466) strażnicy gminni (miejscy) w ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego są upoważnieni do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie (art.129b ust.7 p.r.d.). Uprawnienie straży do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie za odmowę tej informacji przewidziane zostało w znowelizowanym - przez tę ustawę - przepisie art.17§3 k.p.s.w. Przyznanie strażnikom miejskim (gminnym) - na podstawie art.129b ust.3 pkt.7 p.r.d. - uprawnień do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, rozstrzygnęło spór, czy mogą oni złożyć wniosek o ukaranie za niewywiązanie się z tego obowiązku (A. Skowron, glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2010 r., III KK 116/10, w sprawie uprawnienia straży miejskiej do występowania w charakterze oskarżyciela publicznego w sprawie o wykroczenie z art.65§2 kw., PnD 2010, nr 10, s.11-20; K. Dąbkiewicz, glosa..., s. 11-12).
Obecnie straż gminna posiada uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenie określone w art.96§3 kw., tym samym zarzut braku skargi uprawnionego oskarżyciela jest chybiony.
Spośród podniesionych przez obrońcę obwinionego zarzutów na uwzględnienie zasługiwał natomiast ten, który odnosił się do braku wiedzy obwinionego odnośnie tego, kto w dniu 18 stycznia 2012 r. o godz. 11.45 we W. rzeczywiście prowadził należący do niego pojazd marki V. o nr rej. (...).
Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wskazał, iż dla wyczerpania znamion wykroczenia z art.96§3 kw. nie jest wymagane działanie umyślne, bowiem przepis wprost takiego wymogu nie wprowadza. Dla bytu tego wykroczenia, zdaniem Sadu Rejonowego, wystarczy samo stworzenie możliwości do aprobowanego, niekontrolowanego wykorzystania pojazdu przez osoby nieznane osobie uprawnionej.
Ustalenie takie nie powinno jednak stanowić podstawy do przyjęcia, że skoro właściciel pojazdu nie był w stanie - z uwagi na upływ czasu - jednoznacznie wskazać, kto kierował pojazdem w czasie opisanym we wniosku o ukaranie, to można mu przypisać co najmniej działanie nieumyślne. Takie stanowisko musiałoby bowiem zostać poprzedzone wskazaniem, jaką regułę ostrożności obwiniony naruszył, a w konsekwencji jak powinien był postępować, by móc sprostać wymogom konkretnej normy prawnej (w tym wypadku wymogom normy art.96§3 kw.).
Nie ulega zaś wątpliwości, że po upływie określonego czasu właściciel pojazdu nie ma w zasadzie możliwości ustalenia, jaka osoba kierowała nim w konkretnej chwili, zwłaszcza gdy stałych użytkowników samochodu jest kilku – jak w niniejszym przypadku właściciel pojazdu i jego pięcioro dzieci. Nie sposób przy tym wymagać od właściciela, by fakt powierzenia pojazdu innej osobie każdorazowo rejestrował, na wypadek gdyby osoba ta w trakcie prowadzenia pojazdu popełniła jakieś wykroczenie drogowe, zaś sam właściciel zostałby po kilku tygodniach lub miesiącach wezwany przez organy ścigania do precyzyjnego wskazania, komu powierzył pojazd w danym czasie. Stawianie przed właścicielem takich wymogów stanowiłoby oczywiste podważenie konstytucyjnie zagwarantowanych mu możliwości swobodnego dysponowania jego rzeczą oraz prowadziłoby do niczym nieuzasadnionego ograniczenia w korzystaniu z jednej z podstawowych wolności demokratycznego państwa prawnego.
Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego, na podstawie znajdującego się w aktach zdjęcia dokumentującego fakt przekroczenia przez kierującego samochodem marki V. dozwolonej prędkości (k.4), nie można jednoznacznie i bez nie dających się usunąć wątpliwości stwierdzić, kto kierował tym samochodem we wskazanym miejscu i czasie, z uwagi na niską jakość tego zdjęcia. Obwiniony kategorycznie zaprzeczając swojemu sprawstwu realizuje przysługujące mu prawo do obrony, na mocy którego nie ma on obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść i z faktu tego nie można wyciągać wobec niego negatywnych konsekwencji.
Niezależnie od powyższego należy podkreślić, że norma art.96§3 kw. nie powinna być wykorzystywana do wywierania nacisku, którego celem byłoby wskazanie przez właściciela pojazdu danych rzeczywistego sprawcy wykroczenia drogowego. Nie ulega wątpliwości, że kierowane do obwinionego wezwanie o wskazanie osoby, która w konkretnym czasie kierowała pojazdem ma najczęściej związek z ustalonym faktem popełnienia wykroczenia drogowego (najczęściej przekroczenia dozwolonej prędkości). W związku z trudnościami z jednoznacznym ustaleniem rzeczywistego sprawcy czynu, co wiąże się najczęściej z niską jakością techniczną wykonanego zdjęcia, organy ścigania ograniczają się do ustalenia danych właściciela pojazdu, a następnie, pod groźbą odpowiedzialności z art.96§3 kw., wzywają go do wskazania komu w danym czasie powierzył pojazd. Tym samym jednak spoczywający na organach ścigania obowiązek ustalenia sprawcy czynu zabronionego przeniesiony zostaje de facto na właściciela pojazdu. Podkreślić przy tym należy, że powierzenie pojazdu następuje najczęściej na rzecz osoby najbliższej (małżonka, dziecka, osoby pozostającej w związku faktycznym), stąd właściciel pojazdu postawiony zostaje przed obowiązkiem dostarczenia dowodów, mogących stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko bliskiej mu osobie. Trudno zaś w takiej sytuacji przypisywać właścicielowi pojazdu winę za brak wywiązania się jego ustawowego obowiązku. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kierując się osobistym stosunkiem łączącym go z osobą najbliższą, właściciel będzie dążył do uchronienia jej od negatywnych konsekwencji prawnych, co jest w pełni zrozumiałe i co na gruncie innych aktów prawnych znajduje akceptację ustawodawcy. Odwołać się tu należy chociażby do normy art.183§1 kpk., zgodnie z którą świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Ustawodawca dostrzega więc potrzebę ochrony rodziny, wyrażającą się w konieczności stworzenia jej członkom podstaw do uchylenia się od podawania informacji, mogących wywołać dla nich negatywne skutki prawne. W tym kontekście kategoryczne brzmienie normy art.96§3 kw., obligującej właściciela pojazdu do podania organom ścigania żądanych przez nich danych, nawet gdyby mogło to skutkować podjęciem czynności przeciwko osobie dla niego najbliższej, rodzi w pełni uzasadnione wątpliwości. Ustawodawca nie przewidział we wskazanej sytuacji żadnego kontratypu, pozwalającego uchylić się od podawania żądanych informacji, w przypadku gdyby mogły one skutkować wszczęciem postępowania przeciwko osobie bliskiej. Mimo to, każdy taki przypadek należy oceniać na płaszczyźnie winy obwinionego, który niewątpliwie stawiany jest w szczególnej sytuacji motywacyjnej, co każdorazowo powinno wpływać na czynione przez Sąd ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy.
Uwzględniając wyżej wskazane okoliczności, Sąd Okręgowy uniewinnił obwinionego od popełnienia zarzucanego mu czynu, pozostając w przekonaniu, iż zgromadzony materiał dowodowy pozwala na zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez odmienne orzeczenie co do istoty sprawy.
Rozstrzygnięcie o kosztach sądowych oparto o normę art.118 pkt.2 kpsw.
 
@wachmistrz
dzięki za wklejenie skądinąd ciekawego orzeczenia.
Jednak, moim zdaniem, twój materiał nie odpowiada na pytania/sprawę przedstawione przeze mnie w poście #57
 
Stawianie przed właścicielem takich wymogów stanowiłoby oczywiste podważenie konstytucyjnie zagwarantowanych mu możliwości swobodnego dysponowania jego rzeczą oraz prowadziłoby do niczym nieuzasadnionego ograniczenia w korzystaniu z jednej z podstawowych wolności demokratycznego państwa prawnego.

Miło, że zaczyna to wreszcie do niektórych docierać.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra