Czy można jeździć na kategorii ''C''gdy odebrano ''B''?

  • Autor wątku Autor wątku renatao
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

renatao

Użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
60
Wyrokiem sądu w orzeczeniu nakazowym odebrano prawo jazdy kategorii B a oddano kategorie C ( zawodowy kierowca, jedyny żywiciel 4 osobowej rodziny) jak to wygląda w praktyce czy będę mógł jeździć samochodem ciężarowym bo podobno w październiku 2014 zmieniły się przepisy i nie można używać kategorii C nie mając podstawy czyli ''B''?
 
prosze niech ktoś kompetentny odpowie:(
 
A jaką decyzję wydał urząd (wydział komunikacji) na podstawie orzeczenia Sądu? Cofnął Ci uprawnienia w jakim zakresie?
 
kadi napisał:
A jaką decyzję wydał urząd (wydział komunikacji) na podstawie orzeczenia Sądu? Cofnął Ci uprawnienia w jakim zakresie?


Dzwoniliśmy do wydziału komunikacji ale nic nie możemy jeszcze zrobić bo Oni nie dostali jeszcze nic z sądu, a doczytaliśmy się tej ustawy z października 2014 i myślimy czy się nie odwoływać od wyroku sądu mamy czas do piątku na tę decyzję, bo chodzi o to , że sąd zabrał na 2 lata B a odda C a wydział komunikacji mówi, że wyda decyzję, że nie odda prawo jazdy C...w innym mieście ...że oddadzą i gdzie leży prawda... stąd szukamy wszędzie ratunku i jakiejkolwiek pomocy...czy składać apelacje na ten wyrok bo co mi z tego , że sąd mi odda jak starostwo się popiera ustawą z października to co mi z tego prawka C ...ja muszę jeździć i zarabiać ...:(
 
Nie jestem specjalistą od praw jazdy, ale tak na szybko rzuca mi się w oczy to:

1. Sąd w wyroku nie zabiera prawa jazdy. Sąd orzeka zakaz prowadzenia określonych pojazdów.

2. Jak wyrok z zakazem się uprawomocni, Sąd wysyła go do właściwego starosty lub urzędu równorzędnego (tam gdzie nie ma starosty).

3. Starosta ma w związku z tym obowiązek wynikający z kodeksu karnego wykonawczego:

Art. 182. § 1. W razie orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów, sąd przesyła odpis wyroku odpowiedniemu organowi administracji rządowej lub samorządu terytorialnego właściwemu dla miejsca zamieszkania skazanego. Jeżeli skazany prowadził pojazd wykonując pracę zarobkową, o orzeczeniu sąd zawiadamia ponadto pracodawcę, u którego skazany jest zatrudniony.
§ 2. Organ, do którego przesłano orzeczenie zawierające zakaz prowadzenia pojazdów, zobowiązany jest cofnąć uprawnienia do ich prowadzenia w orzeczonym zakresie oraz nie może wydać tych uprawnień w okresie obowiązywania zakazu.

O tym obowiązku wypowiadały się Sądy. Np. tak:

Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2014 r. (I KZP 29/13)

Tezy:
Sąd orzeka o zakazie prowadzenia pojazdów, określając jednocześnie, jakiego rodzaju pojazdów zakaz dotyczy, i dopiero to orzeczenie sądu stanowi podstawę do cofnięcia przez właściwy organ administracji uprawnień do ich prowadzenia w orzeczonym zakresie. Organ ten nie może przy tym rozszerzyć ani zawęzić orzeczonego przez sąd zakazu.
Jeżeli sąd orzekł o zakazie prowadzenia pojazdów, do kierowania którymi potrzebne jest prawo jazdy kategorii B, to kierowca nie dostanie dokumentu w zakresie innych kategorii, ale też zakaz nie rozciąga się na te uprawnienia, które wcześniej posiadał.
Orzeczenie przez sąd środka karnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych określonego rodzaju nie narusza przepisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (tekst jedn. Dz. U. z 2011 r., Nr 30, poz. 151 ze zm.).

Z uzasadnienia powyższego orzeczenia:
Przedstawione przez Sąd Okręgowy w P. zagadnienie prawne wyłoniło się w następującej sytuacji procesowej. Sąd Rejonowy w G. wyrokiem z dnia 8 sierpnia 2013 r. uznał S. K. za winnego między innymi tego, że w dniu 20 stycznia 2013 r. w T. kierował w ruchu lądowym samochodem osobowym marki Citroen Berlingo, znajdując się w stanie nietrzeźwości, to jest popełnienia przestępstwa z art. 178a § 1 k.k., i za to wymierzył oskarżonemu karę grzywny w ilości 100 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na kwotę 20 zł. Nadto Sąd Rejonowy orzekł wobec oskarżonego między innymi zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres lat 3, z wyłączeniem "pojazdów kategorii C + E", zaliczając na jego poczet okres zatrzymania prawa jazdy od dnia 23 stycznia 2013 r.
Wyrok powyższy, w całości na niekorzyść oskarżonego, zaskarżył Prokurator Rejonowy w G., zarzucając między innymi obrazę prawa materialnego "polegającą na orzeczeniu w punkcie 2 wyroku zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 3 lat z wyłączeniem pojazdów określonych w kategorii C + E, podczas gdy art. 12 ust. 2 pkt 3 w zw. z art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o kierujących pojazdami z dnia 5 stycznia 2011 r. w związku ze zmianami z dnia 18 stycznia 2013 r. zakazuje ubiegania się i wydania osobie, co do której został orzeczony prawomocnym wyrokiem zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, uprawnień w zakresie kategorii C+E w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych kategorii B".

(...)

Sąd Najwyższy stwierdza, że zakaz prowadzenia pojazdów określony w art. 42 k.k. może obejmować zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju, wszelkich pojazdów albo wszelkich pojazdów mechanicznych. Treść przepisu nie budzi wątpliwości. Sąd zależnie od okoliczności konkretnej sprawy decyduje o zakresie orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów. Orzekając o zakazie prowadzenia pojazdów określonego rodzaju, sąd dokonuje konkretyzacji zakazu w sposób pozytywny (to jest przez wymienienie rodzajów pojazdów objętych zakazem) lub negatywny (to jest przez wyłączenie spod orzeczonego zakazu pojazdów danego rodzaju). Zgodnie z art. 182 § 1 zd. 1 k.k.w. w razie orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów sąd przesyła odpis wyroku odpowiedniemu organowi administracji rządowej lub samorządu terytorialnego właściwemu dla miejsca zamieszkania skazanego. Jeżeli zaś skazany prowadził pojazd, wykonując pracę zarobkową, o orzeczeniu sąd zawiadamia ponadto pracodawcę, u którego skazany jest zatrudniony. Stosownie zaś do art. 182 § 2 k.k.w. organ, do którego przesłano orzeczenie zawierające zakaz prowadzenia pojazdów, zobowiązany jest cofnąć uprawnienia do ich prowadzenia w orzeczonym zakresie oraz nie może wydać tych uprawnień w okresie obowiązywania zakazu. Rozwinięcie wskazanej regulacji stanowi art. 103 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami, który stanowi, że to starosta wydaje decyzję administracyjną o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami w przypadku orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów.
Z przytoczonych przepisów wynika zatem jednoznacznie, że sąd orzeka o zakazie prowadzenia pojazdów, określając jednocześnie, jakiego rodzaju pojazdów zakaz dotyczy, i dopiero to orzeczenie sądu stanowi podstawę do cofnięcia uprawnień do ich prowadzenia w orzeczonym zakresie przez właściwy organ administracji. Organ ten nie może przy tym rozszerzyć ani zawęzić orzeczonego przez sąd zakazu.
Odnośnie do normy określonej przez art. 12 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami zauważyć należy, że przepis ten odwołuje się w zakresie swojej dyspozycji do art. 12 ust. 1 pkt 2 (stanowiącego, że prawo jazdy nie może być wydane osobie, w stosunku do której został orzeczony prawomocnym wyrokiem sądu zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - w okresie i zakresie obowiązywania tego zakazu), wskazując, że artykuł ten (art. 12 ust. 1 pkt 2) stosuje się także wobec osoby ubiegającej się o wydanie prawa jazdy kategorii:
1) B1 lub B - w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych obejmującego uprawnienie w zakresie prawa jazdy kategorii AM, A1, A2 lub A;
2) AM, A1, A2, A, C1, C, D1 lub D - w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych obejmującego uprawnienie w zakresie prawa jazdy kategorii B;
3) B+E, C1+E, C+E, D1+E lub D+E - w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych obejmującego uprawnienie w zakresie prawa jazdy kategorii B lub odpowiednio kategorii C1, C, D1 lub D.
W doktrynie brak jest wypowiedzi dotyczących relacji art. 42 k.k. do art. 12 ust. 2 w zw. z art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o kierujących pojazdami.
Analizując przepisy ustawy o kierujących pojazdami, rozważyć należy, czy odróżniają one osoby, które posiadają uprawnienie do kierowania określonymi pojazdami od osób, które o określone uprawnienie dopiero się ubiegają.

(...)

Zasadniczo trafne są rozważania zawarte w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 13 czerwca 2013 r., II SA/Ol 337/13, publikacja elektroniczna, w których Sąd zauważył, że ustawa o kierujących pojazdami rozróżnia wymogi, jakie musi spełnić osoba, która ubiega się o prawo jazdy, którego wcześniej nie posiadała lub które utraciła od osób uprawnienia takie posiadających.

(...)

Zgodnie bowiem z art. 103 ust. 3 ustawy o kierujących pojazdami starosta wydaje decyzję administracyjną o przywróceniu uprawnień do kierowania pojazdami po ustaniu przyczyn, które spowodowały jego cofnięcie oraz po uiszczeniu opłaty ewidencyjnej.

(...)

stwierdzić trzeba, że wymogi określone dla osób po raz pierwszy ubiegających się o uprawnienie do kierowania pojazdami nie mają i nie będą mieć zastosowania do osób, którym uprawnienia do kierowania pojazdami zostały cofnięte między innymi w związku z orzeczeniem zakazu ich prowadzenia przez sąd (...). Oczywiste więc jest, że wymogi te nie będą mieć zastosowania do tych osób także w zakresie uprawnień, które nie zostały im cofnięte.

(...)

Jeżeli zatem ustawa o kierujących pojazdami rozróżnia osoby ubiegające się o uprawnienie do kierowania pojazdami od osób, które takie uprawnienie posiadają, to odpowiedzieć należy na pytanie, o jakiej grupie podmiotów mowa jest w art. 12 ust. 2 ustawy, który posługuje się w tej materii wyrażeniem "osoby ubiegającej się o wydanie prawa jazdy". W świetle wcześniejszych rozważań należy przyjąć, że przepis dotyczy osób, które dopiero ubiegają się o wydanie prawa jazdy, a nie ma zastosowania do osób, które posiadają określone uprawnienia do prowadzenia pojazdów.

(...)

Takie rozumienie przepisu jest na poziomie systemowym zgodne z normą wyprowadzoną z art. 42 k. k., w sytuacji w której sąd pozbawił sprawcę uprawnień tylko do kierowania niektórymi kategoriami pojazdów. Odmienna interpretacja prowadziłaby do niedopuszczalnego wniosku, że środek karny może być istotnie modyfikowany przez art. 12 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami. Ograniczając się do najprostszego przykładu, wskazać można, że zakaz prowadzenia pojazdów określonych w prawie jazdy kategorii A na podstawie ustawy o kierujących pojazdami rozciągałby się także na pojazdy wymienione w prawie jazdy kategorii B. W istocie więc orzeczenie sądu stawałoby się iluzoryczne, gdyż surowsza dolegliwość byłaby tu niejako automatycznie wprowadzana przez ustawodawcę. Nie do przyjęcia jest rozumowanie, że dolegliwość owych skutków (wyznaczona w ustawie) będzie przekraczać dolegliwość odpowiadającego im środka karnego zawartego w rozstrzygnięciu sądu. Oznaczałoby to bowiem, że ustawodawca wkroczył nieproporcjonalnie daleko w zakres kognicji sądu, co budziłoby wątpliwości dotyczące zgodności rozważanych regulacji z Konstytucją.
Wskazane argumenty przekonują do tego, aby wyrażenie "osoba ubiegająca się o wydanie prawa jazdy" w rozumieniu art. 12 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami odnosić do podmiotu, który ubiega się o wydanie prawa jazdy potwierdzającego istnienie uprawnień, których nie posiadał w chwili prawomocnego orzeczenia kończącego postępowanie karne. W tym znaczeniu przepis ten przewiduje negatywne skutki skazania, ale nieingerujące w zakres orzeczenia sądu i nienaruszające proporcji między sankcją orzeczoną przez sąd a jej dalszymi konsekwencjami przewidzianymi ex lege przez ustawodawcę. Wracając do podanego przykładu, zakaz prowadzenia pojazdów określonych w prawie jazdy kategorii A oznaczałby niemożność nabycia prawa do prowadzenia pojazdów wymienionych w prawie jazdy kategorii B w czasie obowiązywania zakazu. Jeżeli jednak skazany takie uprawnienie posiadał w chwili wydawania prawomocnego wyroku karnego, to art. 12 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami nie miałby do niego zastosowania.
Powyższe uwagi znajdują potwierdzenie przy analizie funkcjonalnych aspektów rozważanych norm. Nie może bowiem budzić wątpliwości, że art. 42 k.k. wyznacza faktyczną dolegliwość karną, jak również realizuje funkcję prewencyjną zakazu, która wyraża się w zapewnieniu bezpieczeństwa na drogach. Ustawa o kierujących pojazdami, stanowiąc akt administracyjny, którego zasadniczym celem jest regulacja problematyki technicznej sfery ruchu drogowego w odniesieniu do kierujących pojazdami, dopiero wtórnie może być rozpatrywana jako akt powołany w celu realizacji funkcji prewencyjnej w zakresie bezpieczeństwa na drogach między innymi w stosunku do sprawców przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji.

Inny wyrok, tym razem Sądu Administracyjnego:

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z 7 listopada 2013 r. (II SA/Op 338/13)

Jeżeli sąd karny orzekł zakaz prowadzenia pojazdów w zakresie kategorii B, a starosta na podstawie art. 103 ust. 1 pkt 4 ustawy z 2011 r. o kierujących pojazdami cofnął uprawnienia tylko w zakresie tej kategorii, to odmowa wydania prawa jazdy w zakresie kategorii A, C i C+E nie znajduje żadnego uzasadnienia prawnego, stanowiąc niedopuszczalne rozszerzenie decyzją administracyjną wyroku karnego, z naruszeniem art. 42 § 2 k.k. i art. 182 § 2 k.k.w.

Powyższe orzeczenia byłyby korzystne dla Ciebie.

Niestety nowelizacja, o której wspominasz (która weszła w życie od 25 października ubiegłego roku), brzmi niekorzystnie dla Ciebie.
W art. 12 ust. 2 (rozszerzającym zakres zakazu na pewne inne kategorie) do osób ubiegających się o wydanie prawa jazdy, dołożono także osoby ubiegające się o zwrot zatrzymanego prawa jazdy. To niestety burzy wywód Sądu Najwyższego przytoczony szeroko wyżej.

Ja - tak na pierwszy rzut oka - nie rozumiem celu tej nowelizacji, bo uważam jak SN wyżej, że jest to rozszerzanie środka karnego orzeczonego przez Sąd poza granice wskazane przez ten Sąd.

Niestety nie wiem co powinniście zrobić. Apelacja miałaby praktycznie sens chyba tylko wówczas, gdybyś był w stanie wywalczyć warunkowe umorzenie postępowania karnego bez stosowania zakazu prowadzenia pojazdów, a nie zawsze są na to podstawy w okolicznościach sprawy.
 
Bardzo dziękujemy za pomoc...pozostaje liczyć na łut szczęścia w starostwie
 
To ja jeszcze zacytuję ustawę o kierujących pojazdami:
"Art. 12. 1. Prawo jazdy nie może być wydane osobie:
...
2) w stosunku do której został orzeczony prawomocnym wyrokiem sądu zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – w okresie i zakresie obowiązywania tego zakazu;"

Ja przez to rozumiem, że prawo jazdy kategorii, na którą nie obowiązuje zakaz powinno być wydane, gdyż jest to poza zakresem zakazu.
Pozostaje jeszcze kwestia tego, czy można posiadać prawo jazdy kat. C bez kat. B. Z tego, co wiem, aby przystąpić do szkolenia na kat. C, trzeba posiadać PJ kat. B.
 
Jak podzwoniliśmy po różnych wydziałach komunikacji to odpowiedź była taka , że dostaniemy prawo jazdy C ale z decyzja o zakazie jego używania bo nie ma podstawy B , zasięgnęliśmy opinii prawnika a ona z kolei mówi, że ten zakaz męża nie dotyczy....:( ale człowiek może się w tym pogubić...sąd oddaje C starostwo niby też wyda ale z decyzją , że nie możesz z niego korzystać....a szary człowiek dostaje po dupie...
 
Ja tez nie jestem specjalista od praw jazdy.
Może jednak podpowiem rozwiązanie (czy dobre, to się okaże dopiero) oparte na zasadach ogólnych. Proponuję wystąpić do sądu o wykładnię wyroku odnośnie tego, czy powinieneś mieć wydane prawo jazdy kategorii C w celu umożliwienia możliwości zarobkowania.
 
I sądzisz, że sąd karny określi organowi administracyjnemu w sposób wiążący jak interpretować ma przepisy prawa administracyjnego, które zamierza stosować? To zły pomysł.

Wyczerpać tok postępowania administracyjnego, złożyć skargę do sądu administracyjnego, wyczerpać tok postępowania sądowadministracyjnego. Jeżeli ani WSA ani NSA nie dostrzegą w sprawie zagadnienia powodującego konieczność zawieszenia postępowania i zwrócenia się do TK o zbadanie zgodności z Konstytucją znowelizowanych przepisów ustawy o kierujących pojazdami, złożyć za pomocą profesjonalnego pełnomocnika, skargę konstytucyjną do TK o zbadanie zgodności tych przepisów z Konstytucją.
 
Ostatnia edycja:
WL612 napisał:
To zły pomysł.
Nie zgadzam się. Bo stosunkowo szybko i ryzyko żadne, w najgorszym wypadku będzie dobra podkładka dla rozważań innego organu.
Twoja rada to ciąganie się po instancjach, a facet chce pracować od jutra, a nie wygrać sprawę i oprawić sobie orzeczenie w ramki.
Ciągac po instancjach zawsze się można, ale zanim to wszystko przejdzie, to pewnie gościowi już zawiasy upadną.
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie chodzi o jak najszybsze załatwienie sprawy żebym mógł wrócić do pracy...
 
Z ciekawości - na jakiej podstawie sąd w postępowaniu karnym określa kategorię uprawnień na którą zakazuje prowadzenia pojazdów?
 
uzasadnienie napisał:
Nie zgadzam się. Bo stosunkowo szybko i ryzyko żadne, w najgorszym wypadku będzie dobra podkładka dla rozważań innego organu.
Oczywiście, że szybko, ale nieskutecznie, zapewniam. Żaden sędzia sądu karnego nie zrobi tego o czym mówisz, tzn. nie dokona interpretacji przepisów prawa administracyjnego, gdyż on przy wyrokowaniu w sprawie karnej przepisów takich w ogóle nie stosował.
uzasadnienie napisał:
Twoja rada to ciąganie się po instancjach, a facet chce pracować od jutra, a nie wygrać sprawę i oprawić sobie orzeczenie w ramki.
Chcieć nie zawsze oznacza móc. Autor wątku spytał co może zrobić, więc podpowiedziałem mu w jaki sposób działać, aby uzyskać to co oczekuje, a że dojście do tego celu zajmie mu sporo czasu i wyda na to sporo pieniędzy, to już inna sprawa. W takim kraju żyjemy.

I nie jest to ani jego, ani nasza wina, że przepisy w tym kraju są tak a nie inaczej uchwalane, w tym przypadku przepisy prawa administracyjnego, jako stricte wykonawcze wobec przepisów prawa karnego, de facto poszerzają sankcję karną na drodze wyłącznie administracyjnej. Moim zdaniem, art. 12 ust. 2 pkt 1-3 ustawy o kierujących pojazdami jest w oczywistej kolizji z art. 182 par. 2 kkw (co innego nakazuje jedna, a co innego druga ustawa wobec tej samej osoby w tej samej sprawie rozstrzyganej przez ten sam organ).
 
Ostatnia edycja:
na podstawie art 42 &2 k.k orzeka wobec oskarżonego na okres 2 lat środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, do kierowania ltórych uprawnia prawo jazdy kategorii B.....tak mamy napisane w wyroku nakazowym :(
 
renatao napisał:
na okres 2 lat środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, do kierowania ltórych uprawnia prawo jazdy kategorii B....
Jak z góry zaznaczałem, to zawsze będzie dyskusyjne.
Jednak nie zaszkodzi spróbować. Jesli sąd jasno okresli, że zakaz nie dotyczy kat.C, żebyś mógł zarobkować.
PS. Co nie zmienia faktu, że dziwi mnie podejście sądu, który uważa, że nie możesz jeździx małymi autami, ale możesz dużymi. Nie wykluczam, że taki wyrok wynika głównie z wklejenia matrycy wyroku... I teraz sąd doprezyzuje, że C tezz Ci nie wolno. Ale przynajmniej będziesz miał jasność.
 
uzasadnienie napisał:
Jak z góry zaznaczałem, to zawsze będzie dyskusyjne.
Jednak nie zaszkodzi spróbować. Jesli sąd jasno okresli, że zakaz nie dotyczy kat.C, żebyś mógł zarobkować.
PS. Co nie zmienia faktu, że dziwi mnie podejście sądu, który uważa, że nie możesz jeździx małymi autami, ale możesz dużymi. Nie wykluczam, że taki wyrok wynika głównie z wklejenia matrycy wyroku... I teraz sąd doprezyzuje, że C tezz Ci nie wolno. Ale przynajmniej będziesz miał jasność.

Ja jestem zadowolony z tego wyroku bo to daje mi możliwość powrotu do pracy i stąd takie orzeczenie sądu, jestem jedynym żywicielem rodziny, kierowcą zawodowym...sądzisz , że do tego wyroku może dopisać że i C mi nie wolno? To tak jakby zapadł inny wyrok? Bo w tym mam tylko B odebraną czyli kategorię do której zaliczamy auto osobowe, które prowadziłem po spożyciu alkoholu ( ''prowadziłem'' to dużo powiedziane siedziałem w nim silnik włączony, parking osiedlowy, 2 w nocy)...podejście sądu nie powinno Cie dziwić bo sąd dopuszcza Taką możliwość- przewiduje to przepis art.39§1 k.w., zgodnie z którym w wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie ...
 
WL612 napisał:
Oczywiście, że szybko, ale nieskutecznie, zapewniam. Żaden sędzia sądu karnego nie zrobi tego o czym mówisz, tzn. nie dokona interpretacji przepisów prawa administracyjnego, gdyż on przy wyrokowaniu w sprawie karnej przepisów takich w ogóle nie stosował.

Chcieć nie zawsze oznacza móc. Autor wątku spytał co może zrobić, więc podpowiedziałem mu w jaki sposób działać, aby uzyskać to co oczekuje, a że dojście do tego celu zajmie mu sporo czasu i wyda na to sporo pieniędzy, to już inna sprawa. W takim kraju żyjemy.

I nie jest to ani jego, ani nasza wina, że przepisy w tym kraju są tak a nie inaczej uchwalane, w tym przypadku przepisy prawa administracyjnego, jako stricte wykonawcze wobec przepisów prawa karnego, de facto poszerzają sankcję karną na drodze wyłącznie administracyjnej. Moim zdaniem, art. 12 ust. 2 pkt 1-3 ustawy o kierujących pojazdami jest w oczywistej kolizji z art. 182 par. 2 kkw (co innego nakazuje jedna, a co innego druga ustawa wobec tej samej osoby w tej samej sprawie rozstrzyganej przez ten sam organ).

To samo mówi nam Pani adwokat którą wynajęliśmy...(ale szukamy jeszcze innych opinii) , że sąd wydał taki wyrok a prawa administracyjnego nie musi znać...
 
Ripper napisał:
To ja jeszcze zacytuję ustawę o kierujących pojazdami:
"Art. 12. 1. Prawo jazdy nie może być wydane osobie:
...
2) w stosunku do której został orzeczony prawomocnym wyrokiem sądu zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – w okresie i zakresie obowiązywania tego zakazu;"

Ja przez to rozumiem, że prawo jazdy kategorii, na którą nie obowiązuje zakaz powinno być wydane, gdyż jest to poza zakresem zakazu.
Pozostaje jeszcze kwestia tego, czy można posiadać prawo jazdy kat. C bez kat. B. Z tego, co wiem, aby przystąpić do szkolenia na kat. C, trzeba posiadać PJ kat. B.

Problem jednak w tym, że ten przepis który cytujesz dotyczy osób po raz pierwszy ubiegających się o prawo jazdy, a oprócz tego jest jeszcze art. 12 ust. 2 tej samej ustawy, który mówi także o tych, którzy ubiegają się o zwrot wcześniej posiadanego prawa jazdy i to ten drugi przepis jest tu przeszkodą.

uzasadnienie napisał:
Ja tez nie jestem specjalista od praw jazdy.
Może jednak podpowiem rozwiązanie (czy dobre, to się okaże dopiero) oparte na zasadach ogólnych. Proponuję wystąpić do sądu o wykładnię wyroku odnośnie tego, czy powinieneś mieć wydane prawo jazdy kategorii C w celu umożliwienia możliwości zarobkowania.

Ciekawy pomysł. Być może taka wykładnia mogłaby być użyteczna w dalszej walce, choć sama w sobie nie musi prowadzić do rozwiązania sprawy, bo problem nie leży w treści wyroku Sądu karnego, ale w treści znowelizowanej ustawy o kierujących pojazdami.

WL612 napisał:
I sądzisz, że sąd karny określi organowi administracyjnemu w sposób wiążący jak interpretować ma przepisy prawa administracyjnego, które zamierza stosować? To zły pomysł.

Sąd może zinterpretować zakres zakazu który orzekł. A to ten zakaz jest powodem cofnięcia uprawnień. Pomysł nie jest zły, choć jak już napisałem - pewnie będzie tylko jednym z szeregu kroków możliwych do podjęcia.
 
kadi napisał:
Sąd może zinterpretować zakres zakazu który orzekł.
Zakres zakazu w sentencji wyroku jest jasno określony. Jakie można mieć w takiej sytuacji wątpliwości odnośnie brzmienia i rozumienia sentencji wyroku? Żadne. W tym przypadku problem nie leży w niejasno zredagowanej sentencji wyroku, ale na płaszczyźnie kolizji przepisów dwóch ustaw i tutaj należałoby dokonać wykładni, czym sąd karny nie będzie się zajmował. Tym już zajmie się organ administracyjny, a później w razie zaskarżenia, sądy administracyjne.
 
Powrót
Góra