Forum Prawne

Forum Prawne (http://forumprawne.org/)
-   Prawo wykroczeń (http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/)
-   -   Fotoradary (http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/94-fotoradary.html)

ewawlkp 02-12-2005 18:43

Fotoradary
 
Mam pytanie dotyczące stosowania właśnie fotoradrów przez Straż Miejską, tzn nie do końca rozumiem czy w końcu maja oni prawo karać mandatami za wykroczenia rejestrujące przez fotoradar , czy to jes bezprawne?
Pozatym chciałam się dowiedzieć czy to jest dopuszczalne,aby takie wezwanie do zapłaty madatu zaocznego wysyłać dopiero po 6 miesiącach od zarejestrowania wykroczenia na fotoradaże Straży Miejskiej. Miałam właśnie taki przypadek ..dostałam wezwanie od Strazy Miejskiej ok 25 .11.05, a wykroczenie miało miejsce w dn 26.05. 05. Czy jest jakiś wyznaczony okres na takie sprawy.Poza tym tym samochodem kierował ktoś z rodziny i nie pamietam po takim czasie kto to był , a nie dostałam żadnego zdjęcia. Co mam zrobic w tej sprawie. Bardzo prosze o jakąś odpowiedź. Z góry dziękuje.

nobel83 03-12-2005 08:29

Odp: fotoradary i Straz Miejska.
 
http://forumprawne.org/o,15965.html?...eb1cd8cf892762

Zajrzyj tutaj, już ten temat był poruszany.[/url]

ewawlkp 03-12-2005 11:14

Tak owszem ten temat był poruszany , ale nie do końca wyjaśnione to o co ja pytam, tzn chodzi o tak długi okres od wykroczenia do przysłania wezwania..no i dokładnie nie rozumiem tej odpowiedzi , czy mam płacić ten mandat zaoczny czy nie ? Bardzo prosze kogos o fachową odpowiedz. Z góry dziekuje. Pozdrawiam

nobel83 03-12-2005 21:26

Odp: fotoradary i Straz Miejska.
 
[cytat:2w2yl8ip]Tak owszem ten temat był poruszany , ale nie do końca wyjaśnione to o co ja pytam, tzn chodzi o tak długi okres od wykroczenia do przysłania wezwania..no i dokładnie nie rozumiem tej odpowiedzi , czy mam płacić ten mandat zaoczny czy nie ? Bardzo prosze kogos o fachową odpowiedz. Z góry dziekuje. Pozdrawiam[/cytat:2w2yl8ip]


Rzeczywiście, zgodnie z art. 97 §1 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, mandat karny w opisanym powyżej przypadku może być nałożony do 14 dni od daty ujawnienia czynu. Pozostaje jeszcze do rozstrzygnięcia kwestia kiedy czyn został ujawniony, tzn. kiedy strażnik miejski pozyskał dane z fotoradaru, tym niemniej wspomniany w pytaniu upływ czasu zdaje się wykluczać możliwość zachowania powyższego terminu. W takim przypadku mandat karny powinien zostać uchylony i na opisanej wyżej podstawie faktycznej i prawnej należy oprzeć odwołanie od mandatu do właściwego miejscowo sądu rejonowego, wydział grodzki.

Art. 97. § 1. kpw W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć jedynie, gdy:
1) schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia,
2) stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy albo za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego, a nie zachodzi wątpliwość co do osoby sprawcy czynu
- w tym także w razie potrzeby po przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie czynności wyjaśniających, podjętych niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia. Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 3 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt 1, i 14 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2.
§ 2. Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego.
§ 3. Funkcjonariusz nakładający grzywnę obowiązany jest określić jej wysokość, wykroczenie zarzucone sprawcy oraz poinformować sprawcę wykroczenia o prawie odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy.


i jeszcze....

Co do płatności wg Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia:

Art. 98. § 1 pkt 3, czyli: W postępowaniu mandatowym można nakładać grzywnę w drodze mandatu karnego - zaocznego.

Art. 98. § 4. Mandatem karnym zaocznym można nałożyć grzywnę w razie stwierdzenia wykroczenia, którego sprawcy nie zastano na miejscu jego popełnienia, gdy nie zachodzi wątpliwość co do osoby tego sprawcy; mandat taki pozostawia się wówczas w takim miejscu, aby sprawca mógł go niezwłocznie odebrać.
Art 98 § 5. Mandat karny, o którym mowa w § 1 pkt 3 [czyli tu zaoczny przypominam ja autor posta ], powinien wskazywać, gdzie w terminie 7 dni od daty jego wystawienia ukarany może uiścić grzywnę, oraz informować o skutkach jej nieuiszczenia w tym terminie. Staje się on prawomocny z chwilą uiszczenia grzywny we wskazanym miejscu i terminie.


to tyle niech inni się wypowiedzą :)

Roman Gładysz 07-12-2005 12:08

W ciągu 30 dni od ujawnienia wykroczenia na zapisie z videoradarze/fotoradarze można nałożyć grzywnę mandatem karnym. Można odmówić przyjęcia takiego mandatu. W przypadku przekroczenia tego terminu sprawa może zakończyć się przed sądem.

nobel83 07-12-2005 15:27

Odp: fotoradary i Straz Miejska.
 
[cytat:1dvvvihl]W ciągu 30 dni od ujawnienia wykroczenia na zapisie z videoradarze/fotoradarze można nałożyć grzywnę mandatem karnym. Można odmówić przyjęcia takiego mandatu. W przypadku przekroczenia tego terminu sprawa może zakończyć się przed sądem.[/cytat:1dvvvihl]

Jaka podstawa prawna to reguluje??

Roman Gładysz 07-12-2005 15:37

Art. 97§1 zdanie ostatnie kpsw w zw. z art. 99 kpsw

nobel83 07-12-2005 19:16

Odp: fotoradary i Straz Miejska.
 
Dziękuję za odp., wcześniej tez podawałem taką podstawę prawną, ale chyba muszę zerknąć w póżniejsze zmiany , dzięki :)

ewawlkp 07-12-2005 23:20

Dziekuje wszystkim za odpowiedzi..Pozdrawiam serdecznie. :)

ara 16-12-2005 11:46

Witam!Mam pytanie wczoraj dostałem do domu zawiadomienie wraz ze zdjęciem z fotoradaru!Zdjęcie zostało wykonane przez fotoradar należący do straży miejskiej!Z tym ,że wykroczenie jest z poczatku września a ja dostałem je dopiero wczoraj!Czy faktyczniejest taki długi okres zezwalający na powiadomienie o wykroczeniu??Czy straż miejska ma uprawnienia do wykonywania zdjęć fotoradarem???I czy fotoradar musi być oznakowany czy moize być"zabunrowany " gdzies w aucie stojącym na poboczu tak jak miało to miejsce w moim przypaku??Prosze o porade i podpowiedz jak dalej postępowac??

Niuans 16-12-2005 11:55

[lex:3n4fo1hn]Art. 97. § 1. W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć jedynie, gdy:
1) schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia,
2) stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy albo za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego, a nie zachodzi wątpliwość co do osoby sprawcy czynu
- w tym także, w razie potrzeby, po przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie czynności wyjaśniających, podjętych niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia. Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt 1, i 30 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2.
§ 2. Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego.
§ 3. Funkcjonariusz nakładający grzywnę obowiązany jest określić jej wysokość, wykroczenie zarzucone sprawcy oraz poinformować sprawcę wykroczenia o prawie odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy

Art. 99. W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. We wniosku tym należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy.


[/lex:3n4fo1hn]

Roman Gładysz 16-12-2005 12:45

Wiele z tych kwetsii było omawianych. Moim zdaniem strażnicy mogą utrwalać wykroczenia za pomocą fotoradaru na podstawie przepisów o strażach miejskich oraz przepisach prawa o ruchu drogowym, aczkoliwek Rzecznik Praw Obywatleskich bada zgodność tych rozwiązań z Konstytucją. Na dziś jednak jest to obowiązujące rozwiązanie. Po upływie 30 dni od ujawnienia wykroczenia można jedynie skierować sprawę do sądu grodzkiego. Jest jeszcze ewentualna możliwość dobrowolnego poddania się karze.

ara 17-12-2005 11:06

Dziekuje serdecznie za odpowiedz...!

Rumpelstiltskin 18-12-2005 11:57

[lex:1lr24yi6]
Prawo o ruchu drogowym
Art.78
(...)
4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.
[/lex:1lr24yi6]
[lex:1lr24yi6]
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
Art. 37.
(...)
§ 3. Świadek może odmówić udzielenia odpowiedzi na pytania, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić jego samego lub osobę mu najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub wykroczenie.
(...)
[/lex:1lr24yi6]

... no właśnie ... i co stanie się w przypadku gdy posiadacz pojazdu odmówi wskazania osoby, która prowadziła pojazd :?:

Falco 18-12-2005 12:14

...może być problem, gdy "osobą najbliższą"...okaże się kolega z pracy :what:

p.s
...czy kodeks definiuje "osobę najbliższą" :?:

Rumpelstiltskin 18-12-2005 12:25

Odmawiajacy zeznań nie musi tej odmowy uzasadniać, bo w ten sposób wskazałby ową osobę :wink:

Niuans 18-12-2005 12:25

"osobę najbliższą" definiuje Kodeks wykroczeń jako:
Art. 47.
§ 3. Osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

Rumpelstiltskin 18-12-2005 12:27

... ale mnie interesowały potencjalne sankcje za odmowę zeznań w kontekście sprzeczności pomiędzy dwiema ustawami.

Rumpelstiltskin 18-12-2005 12:28

... można problem postawić inaczej (dla unikniecia dyskusji) - posiadacz rzeczywiście nie jest w stanie wskazać konkretnej osoby.

Rumpelstiltskin 18-12-2005 12:32

... albo cynicznie - co wybrać:
1. 400 zł mandatu plus 8 pkt,
2. sankcje (jakie) za odmowę zeznań?

Falco 18-12-2005 12:50

Zerknij ;)

http://www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/ ... 39_02.html

Rumpelstiltskin 18-12-2005 13:01

Interesujące :)
[cytat:1l5kkhy9]Zatem, bezpodstawne uchylenie się od złożenia zeznań nie jest "zatajeniem prawdy", w rozumieniu art. 233 § 1 kodeksu karnego.[/cytat:1l5kkhy9]
... a zatem czym jest :?:

Niuans 18-12-2005 13:01

[cytat="Rumpelstiltskin"]... albo cynicznie - co wybrać:
1. 400 zł mandatu plus 8 pkt,
2. sankcje (jakie) za odmowę zeznań?[/cytat]

Kpsw
Art. 49. § 1. Na świadka, biegłego, tłumacza lub specjalistę, który bez usprawiedliwienia nie stawił się na wezwanie uprawnionego organu lub bez zezwolenia tego organu samowolnie wydalił się z miejsca czynności przed jej zakończeniem albo bezpodstawnie odmówił złożenia zeznań, wykonania czynności biegłego, tłumacza lub specjalisty, można nałożyć karę porządkową do 250 złotych, a w razie ponownego niezastosowania się do wezwania do 500 złotych.
:wink:

Falco 18-12-2005 13:05

...a to jeszcze bardziej interesujące :lol:

Rumpelstiltskin 18-12-2005 13:12

No to wróćmy do pierwotnego pytania:
[lex:4dk3shga]
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
Art. 37.
(...)
§ 3. Świadek może odmówić udzielenia odpowiedzi na pytania, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić jego samego lub osobę mu najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub wykroczenie.
(...)
[/lex:4dk3shga]
... w tym przypadku podstawa jest, a wymaganie uzasadnienia byłoby bezprawne.

Rumpelstiltskin 18-12-2005 13:16

Tu należy może wyjaśnić, że w przypadku fotoradaru, właściciel pojazdu wzywany jest do złożenia wyjaśnień jako świadek i jest nakłaniany do złożenia zeznania narażającego go na odpowiedzialność za wykroczenie :wink:

Rumpelstiltskin 18-12-2005 13:18

Wiem skądinąd, że sady grodzkie wymierzają jakieś kary na podstawie cytowanego wcześniej przepisu Prawa o ruchu drogowym ...

Rumpelstiltskin 18-12-2005 16:55

Przestudiowałem różne materiały ... i widzę, że fotoradary to niezły biznes :D poza tym, że pod względem legalności mocno watpliwy :what:

Ale do rzeczy ... własnie miałem w ręku "wezwanie" w takiej sprawie - same ciekawostki :wink:

Samego "wezwania" imć Kruk Windykator by sie nie powstydził - najpierw jest propozycja dobrowolnego przyjęcia i zapłacenia mandatu "zaocznego", a później eskalacja zagrożenia aż do doprowadzenia przez policję i bodajże 3 tys. zł grzywny.

Wykroczenie miało miejsce w przysłowiowym Pcimiu w lipcu tego roku, a "wezwanie" ma datę grudniową.

Do tego załączono:
1. cennik mandatów i punktów karnych,
2. "raport" z fotoradaru,
3. CZTERY świadectwa legalizacji różnych fotoradarów,
4. mandat "zaoczny".

Z "raportu" nie wynika żadna identyfikacja konkretnego fotoradaru, którą można by skonfrontować z którymś ze świadectw legalizacji (kompletnie nieczytelnych).

Na zdjęciu z fotoradaru nie można zidentyfikować sprawcy wykroczenia, bo go nie widać w ogóle, a poza tym w samochodzie była opuszczona osłona przeciwsłoneczna.

Ze świadectw legalizacji wynika jedno - "użytkownikiem" wszystkich fotoradarów jest jakaś prywatna spółka z drugiego końca Polski.

I jeszcze jedno - oczywiście zaproponowano najwyższy wymiar kary, choć sprawca przekroczył stosowny przedział "cennika" tylko o 1 Km/h, a fotoradar (wg. świadectwa) ma dokładność 1 Km/h.

ps
Nie jestem zwolennikiem piractwa drogowego, a raczej wręcz przeciwnie, ale "prawo kaduka" mierzi mnie równie silnie :(

Falco 18-12-2005 17:13

[cytat="Rumpelstiltskin"]Przestudiowałem różne materiały ... i widzę, że fotoradary to niezły biznes :D poza tym, że pod względem legalności mocno watpliwy :what:
(...)
Ze świadectw legalizacji wynika jedno - "użytkownikiem" wszystkich fotoradarów jest jakaś prywatna spółka z drugiego końca Polski.[/cytat]

Powiem Ci więcej, że ten "interes" zdaje się być rozwojowy...
Otóż w naszej Gminie Warszawa, powstała "inicjatywa społeczna" grupy radnych pewnej dzielnicy...o "sponsorowanym" zakupie tychże urządzeń dla Straży Miejskiej...bynajmniej nie darowizna, tylko spółka, w której "sponsorzy", to udziałowcy :evil:
Skończyło się, jak narazie, na zamontowaniu "sygnalizcji świetlnej" w newralgicznym miejscu...;)

Adam33 18-12-2005 17:17

Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Karna
z dnia 30 listopada 2004 r.
I KZP 26/2004

Odpowiednie stosowanie - z mocy art. 41 § 1 kpw - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art. 183 § 1 kpk, w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. 2003 r. Nr 17 poz. 155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie.

Adam33 18-12-2005 17:20

Ciekawe jest uzasadnienie ale trochę długie i nie wiem czy jest sens je tutaj wklejać.

Falco 18-12-2005 17:23

Wklej, najwyżej zrobimy linka ;) :tuptup:

Adam33 18-12-2005 17:31

„Jak należy rozumieć ujęty w art. 41 § 1 kpw zwrot „stosuje się odpowiednio przepisy art. 183 kpk” - w szczególności, czy osoba przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie”

uchwalił

udzielić następującej odpowiedzi.


Uzasadnienie
Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne powstało na tle następującego stanu faktycznego. S.W., jako posiadacz samochodu (...), który w dniu 5 maja 2003 r. uczestniczył w kolizji drogowej, a którym to pojazdem, jak ustalono, jechał on w charakterze pasażera, został wezwany do Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w P. dla podania - stosownie do wymogu płynącego z art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1997 r. (Tekst jednolity: Dz. U. 2003 r. Nr 58 poz. 515) - informacji, kim była osoba prowadząca wskazany samochód w dniu zdarzenia. Stawiwszy się w dniu 25 września 2003 r. potwierdził, iż jechał jako pasażer 5 maja 2003 r. wskazanym samochodem, ale odmówił udzielenia odpowiedzi odnośnie osoby kierującej wówczas tym pojazdem, powołując się na to, że odpowiedź może obciążać osobę mu najbliższą, co utrwalono „notatką z rozpytania”: W związku z powyższym S.W. został w tym samym dniu przesłuchany już jako osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia z art. 65 § 2 kw, czyli nieudzielenia wbrew obowiązkowi wiadomości właściwemu organowi. W złożonych wówczas wyjaśnieniach, opisując zdarzenie z 5 maja 2003 r., nie przyznał się on do stawianego mu zarzutu wskazując, że „zgodnie z przepisami kpk i kpow” miał prawo odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie, „jeżeli naraziłoby to na odpowiedzialność kary lub za wykroczenie osobę bliską”, przeto nie może odpowiadać teraz za czyn z art. 65 § 2 kw. Podtrzymał to stanowisko także jako obwiniony o powyższe wykroczenie, na rozprawie przed Sądem Rejonowym w P. Sąd ten wyrokiem z 8 kwietnia 2004 r. uznał jednak S.W. winnym wykroczenia z art. 65 § 2 kw i wymierzył mu za to karę 500 złotych grzywny.

W apelacji od tego wyroku obwiniony, (...), podniósł - z powoływaniem się także na literaturę przedmiotu - zarzut obrazy prawa procesowego, a to art. 41 § 1 kpw w zw. z art. 183 § 1 kpk przez przyjęcie, że odpowiednie stosowanie w sprawach o wykroczenia tego ostatniego przepisu nie oznacza rozszerzenia jego zakresu na odpowiedzialność za wykroczenia oraz obrazy prawa materialnego, a to art. 65 § 2 kw przez zastosowanie go do osoby, która korzysta jedynie z prawa do odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie. Przy rozpoznawaniu tej apelacji Sąd Okręgowy w Poznaniu powziął wątpliwości, które w jego ocenie wymagają zasadniczej wykładni ustawy odnośnie rozumienia wymogu „odpowiedniego stosowania” w sprawach o wykroczenia art. 183 kpk. W uzasadnieniu postanowienia o wystąpieniu do Sądu Najwyższego z powyższym zagadnieniem prawnym wskazano, że sąd meriti przyjął, iż art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym zobowiązuje każdego właściciela pojazdu do podania uprawnionym organom informacji o tym, komu powierzył pojazd do używania lub kierowania, niezależnie od tego, czy będzie on następnie przesłuchany w charakterze świadka w danej sprawie, czy też do takiego przesłuchania nie dojdzie. Tymczasem w ocenie sądu odwoławczego wskazane oświadczenie właściciela pojazdu powinno być składane w formie zeznań w ramach przesłuchania w charakterze świadka, a nie - utrwalane jedynie notatką urzędową, gdyż narusza to zakaz płynący z art. 39 § 4 kpw. W związku zaś ze składaniem zeznań pojawia się kwestia stosowania art. 183 § 1 kpk. Sąd Okręgowy zauważa, że „gdyby przyjąć za punkt wyjścia brzmienie art. 183 § 1 kpk, to ojciec - właściciel pojazdu miałby obowiązek denuncjacji syna (...), a chyba to nie było wolą ustawodawcy”. Ponieważ jednak stosowanie art. 183 kpk ma tu być - zgodnie z art. 41 § 1 kpw - jedynie „odpowiednie”, to zdaniem sądu odwoławczego „oznacza to chyba (...) w postępowaniu wykroczeniowym (...) możliwość korzystania przez świadka (...) z prawa do odmowy odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie takiej odpowiedzi mogłoby narazić świadka lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność także za wykroczenie”. Dalej zaś sąd ten wskazuje, że „przy innym rozumieniu art. 183, odwołanie zawarte w treści art. 41 § 1 kpw, do „odpowiedniego” stosowania tych przepisów, byłoby praktycznie martwe w postępowaniu w sprawach o wykroczenia”. Podnosząc powyższe argumenty Sąd Okręgowy zdecydował się wystąpić z pytaniem prawnym w trybie art. 441 § 1 kpk.

Prokurator Krajowy w związku z tym pytaniem wystąpił o podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały wskazującej, iż odpowiednie stosowanie w postępowaniu w sprawach o wykroczenia art.183 kpk „nie oznacza, że świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić (...) osobę mu najbliższą na odpowiedzialność także za wykroczenie”. W uzasadnieniu tego stanowiska wskazano, że inne rozumienie art.183 kpk w sprawach o wykroczenia „oznaczałoby istotne rozszerzenie stosowania tego przepisu, co w gruncie rzeczy pozostawałoby w sprzeczności z wolą ustawodawcy, który w noweli z dnia 10 stycznia 2003 r. zawęził przecież jego stosowanie tylko do wypadków, gdy w grę wchodzi odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe”.

Rozpatrując przedstawione zagadnienie prawne Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Przedstawiony Sądowi Najwyższemu problem prawny wiąże się z realizacją obowiązku określonego w art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1997 r. (Tekst jednolity: Dz. U. 2003 r. Nr 58 poz. 515). Przepis ten zakłada, że właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec. Nie budzi wątpliwości, że do organów uprawnionych do żądania wskazanych wyżej informacji w rozumieniu tego przepisu należy także Policja (zob. R. Stefański. Ustawa Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, Warszawa 2003, str. 565). Uzyskiwanie przez Policję tych informacji jest możliwe - stosownie do art. 14 ust. 1 ustawy o Policji z 1990 r. (Tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 7 poz. 58 z późn. zm.) - zarówno w ramach czynności operacyjno-rozpoznawczych, jak i procesowych, gdyż oba rodzaje tych czynności mogą służyć realizacji zadań Policji w zakresie wykrywania przestępstw i wykroczeń. Czynności operacyjne, z zasady poprzedzające działania procesowe, mogą być jednak przeprowadzane także w toku prowadzonego już postępowania, czyli obok czynności procesowych, m.in. w celu uzyskania informacji istotnych dla tego postępowania i ewentualnych jego czynności np. dowodowych. Policja może zatem dokonać tzw. rozpytań w ramach działań operacyjnych - w tym i w toku prowadzonego już postępowania - aby powziąć wiadomości niezbędne dla aktualnego lub przyszłego procesu. Tego typu czynności można utrwalać w formie notatki urzędowej (służbowej). Nie ma więc przeszkód, aby w tym właśnie trybie Policja zażądała od właściciela lub posiadacza pojazdu informacji, o których mowa w art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, co nie wyklucza bynajmniej późniejszego przesłuchania tej osoby jako świadka w oparciu o przepisy stosownego postępowania. Zauważyć w tym miejscu należy, że w sprawach o wykroczenia - a o takie chodzi w niniejszej sprawie - zakłada się, iż nawet w czynnościach wyjaśniających, prowadzonych tu przed wystąpieniem do sądu z wnioskiem o ukaranie, możliwe jest ograniczenie się do notatki urzędowej także z czynności dowodowych (art. 54 § 3 kpw), tym bardziej zatem z działań operacyjnych prowadzonych w ramach tych czynności. Wprawdzie ustawa zakłada, że czynności wyjaśniające winno się podjąć na miejscu zdarzenia bezpośrednio po jego popełnieniu i że należy je zakończyć w ciągu miesiąca, ale zastrzega, iż reguł owych trzeba dotrzymać tylko „w miarę możności” (art. 54 § 1 kpw). Zatem mogą one być podejmowane także nie na miejscu zdarzenia i nie bezpośrednio po czynie oraz trwać dłużej niż miesiąc, gdy wymagają tego okoliczności. Powoływany przez Sąd Okręgowy art. 39 § 4 kpw rzeczywiście - podobnie jak art. 174 kpk - zakłada, iż dowodu z wyjaśnień lub zeznań nie wolno zastępować treścią pism, zapisków lub notatek urzędowych, ale w odróżnieniu od procedury karnej zastrzega się tu, iż zakaz ten działa „chyba że ustawa stanowi inaczej”. W art. 76 § 2 kpw zezwala się zaś już wyraźnie na odczytywanie na rozprawie notatek wskazanych w art. 54 § 3, czyli sporządzonych w ramach czynności wyjaśniających. Nie ma zatem racji Sąd Okręgowy, gdy wywodzi, że oświadczenie właściciela lub posiadacza pojazdu, o którym mowa w art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, winno zawsze przybrać formę procesowego przesłuchania tej osoby w charakterze świadka. Może ono nastąpić zarówno w ramach przesłuchania, czyli czynności procesowej, jak i w trakcie tzw. rozpytania przez uprawniony organ, a więc w toku czynności nieprocesowej (operacyjnej), w tym także, gdy podejmuje się ją w zakresie tzw. czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia.

Z zasady osoba rozpytywana w ramach działań operacyjnych, czyli nie poddawana oficjalnemu, procesowemu przesłuchaniu, nie ma prawnego obowiązku udzielania Policji informacji. Sytuacja ulega jednak zmianie, gdy przepis szczególny przewiduje wyraźnie dla określonej sytuacji taki obowiązek. Do grona tego typu przepisów należy m.in. art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym. W takim wypadku na rozpytywanym ciąży nakaz dostosowania się do wymogów prawa i udzielenia upoważnionemu organowi, przewidzianej przez przepisy informacji. Nawet jednak w takiej sytuacji osoba mająca udzielić informacji, jest rozpytywana jako świadek. Na gruncie analizowanego przepisu Prawa o ruchu drogowym nie chodzi wprawdzie o świadka mającego wiadomości o okolicznościach związanych z samym zdarzeniem, w którym uczestniczył jego pojazd, lecz o osobę, mającą świadczyć odnośnie danych tego, komu powierzyła ten pojazd do kierowania lub używania. Skoro jednak jest to świadek, na którym ciąży obowiązek informacyjny, to jego sytuacja prawna w zakresie tegoż obowiązku nie może być uzależniona od formy, w jakiej dochodzi do jego realizacji. Tym samym nie może ona być różna w zależności od tego, czy nastąpi ograniczenie się organu do pozaprocesowego rozpytania danej osoby, czy też dojdzie do jej przesłuchania w formie procesowej. W przeciwnym wypadku stworzono by, niejako legalnie, możliwość nadużywania przez upoważnione organy swych uprawnień dla wymuszania informacji, których nie mogłyby uzyskać w formie zgodnej z przepisami prawa procesowego. Jeżeli ustawodawca nakłada na określone osoby ustawowy obowiązek udzielania organom ścigania informacji danego rodzaju i dopuszcza jego realizację zarówno w postaci procesowej jak i pozaprocesowej, to żądanie przez uprawniony organ realizacji owego obowiązku w formie nieprocesowej jest możliwe jedynie wtedy, gdy także w formie procesowej osoba zobowiązana byłaby prawnie zobligowana do udzielania danej informacji. W konsekwencji należy przyjąć, że właściciel lub posiadacz pojazdu, wezwany przez uprawniony organ do wskazania - stosownie do wymogów art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym - ale w sposób pozaprocesowy, osoby, której powierzył pojazd do kierowania lub używania, ma prawo odmówić udzielenia tej informacji, jeżeli w razie przesłuchiwania go jako świadka odnośnie tej okoliczności miałby prawo uchylić się od odpowiedzi na pytanie dotyczącej owej kwestii. W takim wypadku nie można odmawiającemu zarzucać popełnienia czynu zabronionego z art. 65 § 2 kw, tzn. nieudzielania uprawnionemu organowi, wbrew obowiązkowi, określonej wiadomości. To samo rzecz jasna dotyczy sytuacji, gdy odmówi takiej odpowiedzi podczas przesłuchiwania go w sposób procesowy, przy czym w doktrynie zasadnie wskazuje się, iż świadek taki może uchylić się od zeznawania odnośnie danych okoliczności już w fazie zeznań spontanicznych, a nie dopiero przy odpowiadaniu na konkretne pytania (K. Łojewski. Instytucja odmowy zeznań w polskim procesie karnym, Warszawa 1970, str. 130-131; Z. Kwiatkowski. Zakazy dowodowe w procesie karnym, Katowice 2002, str. 186; R. Stefański. Uchylenie się świadka od odpowiedzi na pytanie, Wojskowy Przegląd Prawniczy 2002/3, str. 81).

Po wyjaśnieniu powyższego problemu pojawia się kwestia podniesiona przez Sąd Okręgowy, czyli zagadnienie zakresu prawa świadka do odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie w sprawach o wykroczenia, jako że prawo to wyznacza też zakres, istotnego w tej sprawie, obowiązku, o którym mowa w art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym.

Pod rządem kodeksu postępowania karnego z 1969 r. oraz kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia z 1971 r. sytuacja w analizowanej kwestii była jasna. Kodeks postępowania karnego w art. 166 § 1 zakładał wprawdzie, że świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, gdy jej udzielenie mogłoby narażać jego lub osobę mu najbliższą „na odpowiedzialność karną”, ale już w uchwale składu siedmiu sędziów SN z dnia 5 kwietnia 1973 r. (VI KZP 80/72 OSNKW 1973/6 poz. 72) przyjęto, że „odpowiedzialność karna” obejmuje tu zarówno odpowiedzialność za przestępstwo jak i za wykroczenie. Stanowisko to spotkało się z aprobatą w doktrynie (zob. np. L. Gardocki. Glosa, OSPiKA 1973/10 poz. 199; Z. Młynarczyk. Glosa, Państwo i Prawo 1973/10, str. 169; W. Daszkiewicz. Przegląd orzecznictwa SN, Państwo i Prawo 1974/6, str. 108). W ówczesnym kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia jego art. 37 § 3 przyjmował zaś wyraźnie, iż świadek może odmówić odpowiedzi na pytanie, gdy jej udzielenie mogłoby narazić jego samego lub osobę mu najbliższą „na odpowiedzialność za przestępstwo lub wykroczenie”. W obu regulacjach rozwiązanie było zatem w istocie takie samo i obejmowało zarówno obawę odpowiedzialności za przestępstwo jak i za wykroczenie. Pamiętać tu należy, że stosownie do ustawy karnej skarbowej z 1971 r. przepis art. 166 kpk miał zastosowanie także w sprawach o uregulowane w tej ustawie przestępstwa i wykroczenia skarbowe (art. 152 uks). Ratio legis omawianej konstrukcji dopatrywano się w tym, by nie stawiać nikogo w położeniu przymusowym, w którym musi albo zeznawać nieprawdę lub zatajać prawdę, albo zeznając prawdę, obciążać siebie lub osobę najbliższą (zob. wyrok SN z dnia 9 lipca 1997 r. V KKN 318/96 Prokuratura i Prawo - dodatek 1998/3 poz. 10; M. Siewierski, J. Lewiński, Z. Leoński, J. Gościcki. Komentarz do kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia oraz do ustawy o ustroju kolegiów do spraw wykroczeń, Warszawa 1973, str. 77; M. Siewierski, J. Tylman, M. Olszewski. Postępowanie karne w zarysie. Warszawa 1974, str. 154-155).

Kodeks postępowania karnego z 1997 r., w swoim art. 183 § 1, przyjął początkowo dalsze funkcjonowanie dotychczasowego rozwiązania z tym, że wyraźnie zaznaczono już, iż chodzi o obawę odpowiedzialności „za przestępstwo lub wykroczenie”; do stosowania tego przepisu odsyłał też - znowelizowany ustawą z dnia 3 lipca 1998 r. (Dz. U. 1998 r. Nr 108 poz. 682) - art. 152 § 1 uks. Pierwsze zmiany w treści art. 183 § 1 kpk wprowadzone zostały - obowiązującą od 17 października 1999 r.- ustawą z dnia 10 września 1999 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy (Dz. U. 1999 r. Nr 83 poz. 931), która poszerzyła przewidziane w kpk prawo świadka do odmowy odpowiedzi na pytanie także na obawę przed odpowiedzialnością za przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe. Charakterystyczne przy tym, że wskazane przepisy wprowadzające nie dokonały zmian w obowiązującym wtedy nadal kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia z 1971 r., przyjmującego dalej możliwość uchylenia się świadka od odpowiedzi na pytanie jedynie w razie narażenia przez tę odpowiedź siebie lub osoby najbliższej na odpowiedzialność „za przestępstwo lub wykroczenie”. Tylko zatem ewentualne szerokie rozumienie na gruncie kpw pojęć: „przestępstwo” i „wykroczenie”, tak by obejmowały one również odpowiednie czyny skarbowe, dawałoby podstawę do przyjęcia, że zachowana została wówczas nadal jednolitość rozwiązań kpk i kpw w omawianej kwestii. Sytuacja ustabilizowała się jednak po 17 października 2001 r., kiedy to wszedł w życie nowy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia z dnia 24 sierpnia 2001 r. (Dz. U. 2001 r. Nr 106 poz. 1148). Przyjął on bowiem w art. 41 § 1, że przy przeprowadzaniu dowodu z zeznań świadka w sprawach o wykroczenia „stosuje się odpowiednio” m.in. art. 183 kpk (już w jego brzmieniu istniejącym od 17 października 1999 r.). Znów zatem przepisy procedury karnej, w tym i w sprawach skarbowych oraz przepisy postępowania w sprawach o wykroczenia zakładały jednolite rozwiązanie odnośnie zakresu prawa świadka do odmowy odpowiedzi na pytanie. Na gruncie wszystkich tych procedur, świadek miał teraz prawo odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić jego lub osobę mu najbliższą na odpowiedzialność „za przestępstwo, przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe”.

Zmiany, które legły u podstaw przedstawionego Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego, wprowadziła ustawa nowelizująca kodeks postępowania karnego z dnia 10 stycznia 2003 r. (Dz. U. 2003 r. Nr 17 poz. 155). Nadała ona m.in. art. 183 § 1 kpk jego aktualne brzmienie, według którego świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie jedynie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić jego lub osobę mu najbliższą „na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe”. Wyeliminowano więc możliwość uchylenia się od odpowiedzi, gdy odpowiedź naraża świadka lub osobę dlań najbliższą tylko na odpowiedzialność za wykroczenie lub wykroczenie skarbowe. Zmiana w tym zakresie pojawiła się już w 2000 r. w projekcie łącznej nowelizacji Kodeksu karnego, Kodeksu postępowania karnego i Kodeksu karnego wykonawczego, która przybrała później postać ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r., skutecznie jednak zawetowanej przez Prezydenta RP. Nowela z dnia 10 stycznia 2003 r. przejęła więc to rozwiązanie z poprzedniego projektu, choć sam jej projekt i jego uzasadnienie nie wspominają o tej zmianie; była ona zatem wynikiem prac parlamentarnych nad tą nowelizacją. Natomiast w uzasadnieniu projektu ustawy z 2001 r. wskazano, że „inflacja wykroczeń w polskim prawie jak i ich niewspółmierność w stosunku do przestępstw, o które toczy się proces karny, przemawia silnie za (...) ograniczeniem” prawa świadka do odmowy odpowiedzi na pytanie (Druk Sejmowy nr 2510, str. 184). Projekt ten podnosił wprawdzie wagę przestępstw, których dotyczy proces karny, co może sugerować, że chodziło o ograniczenie dotyczące jedynie postępowania o przestępstwa, tym bardziej, że pochodził on z 2000 r., a wówczas obowiązywało jeszcze na gruncie wykroczeń rozwiązanie przyjęte w kpw z 1971 r., o którym była mowa wcześniej. Niemniej ustawodawca w 2000 i 2001 r. był już świadomy, że nowelizowany kpk z 1997 r. zakłada też rozpoznawanie w postępowaniu karnym spraw o wykroczenia i to od pierwszej instancji poczynając (ówczesny art. 509 kpk) - a omawiany projekt i ustawa z 2001 r. bynajmniej nie eliminowały tej procedury - oraz że od października 1999 r. w postępowaniu karnym rozpatrywane są także sprawy o wykroczenia skarbowe. Jeżeli zatem w uzasadnieniu zmiany art. 183 § 1 kpk akcentowano wagę przestępstw, to nie tyle w odniesieniu do rozpatrywania ich w postępowaniu karnym, lecz do wagi wykroczeń jako czynów błahych, bez względu na to, w trybie jakiej procedury sprawy tych ostatnich są rozpoznawane. W konsekwencji nie ma też znaczenia, w jakim postępowaniu dochodzi do przesłuchania osoby, chcącej skorzystać z prawa odmowy odpowiedzi na pytanie. Gdy omawiane ograniczenie wprowadzano do kpk w 2003 r. ustawodawcy znane już było przecież także nowe rozwiązanie kpw z 2001 r., odwołujące się do zmienianego właśnie art. 183 § 1 kpk. Były mu zatem znane też i konsekwencje, jakie ograniczenie wprowadzone do tego przepisu kpk może mieć m.in. w sprawach o wykroczenia. A trzeba pamiętać, że noweli do kpk z 10 stycznia 2003 r. towarzyszyła, uchwalona w dniu 22 maja 2003 r. (Dz. U. 2003 r. Nr 109 poz. 1031), nowela do kpw. Dokonała ona ponad czterdziestu zmian w procedurze wykroczeniowej, uwzględniających też modyfikacje wprowadzane w kpk, ale nie zmieniła niczego w treści art. 41 kpw, gdzie tkwi odwołanie m.in. do stosowania art. 183 kpk. Obie te nowelizacje weszły przy tym w życie 1 lipca 2003 r. Przyjęcie zatem, że ustawodawca nie uwzględniał oddziaływania dokonywanej zmiany na inne procedury byłoby niczym nieuzasadnione i stwarzało niebezpieczeństwo nie liczenia się z wolą ustawodawcy w procesie stosowania i interpretowania prawa.

Czy jednak poprzez wymóg „odpowiedniego” jedynie stosowania omawianego przepisu kpk w postępowaniu w sprawach o wykroczenia (a takie samo rozwiązanie w odniesieniu do całego kpk zawarto w kodeksie karnym skarbowym - art. 113 § 1 kks) nie można przyjąć - jak to sugeruje w swym pytaniu Sąd Okręgowy - iż ustawodawca zakładał inne, szersze w swym zakresie, dostosowane do rodzaju sprawy, jego stosowanie poza postępowaniem karnym (o tzw. czyny pospolite), więc i na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenia. Stosownie do art. 1 § 2 kpw, przepisy Kodeksu postępowania karnego stosuje się w postępowaniu w sprawach o wykroczenia jedynie, gdy kpw tak stanowi. Z poszczególnych przepisów kpw dotyczących recepcji norm procedury karnej wynika, że stosowanie to następuje (rzadko) wprost (tak np. w art. 22, art. 27 § 5, czy art. 66 § 4 zd. 2 kpw), albo tylko „odpowiednio”. Tę ostatnią konstrukcję stosuje się jednak nie tylko wtedy, gdy recypowany, pojedynczy, przepis kpk, bądź całą grupę takich przepisów, należy stosować z uwzględnieniem specyfiki postępowania w sprawach o wykroczenia, w tym i odmiennego nazewnictwa (tak np. w art. 28 § 2 zd. 2, przy recypowaniu art. 57 § 1 kpk, czy w art. 20 § 3, recypującym art. 74 § 1-2, art. 75, 76 i art. 175 kpk), ale także - ze względów legislacyjnych nawet częściej, aby nie tworzyć zbyt wielu przepisów recypujących - jeżeli recepcja obejmuje dwa lub więcej przepisów, z których niektóre tylko można by stosować wprost, inne jednak wymagają już odpowiedniego dostosowania (tak np. w art. 8, art. 11 § 1, art. 16 § 1, czy art. 25 § 3 kpw). Do grupy tych ostatnich należy także art. 41 § 1 kpw. Recypuje on do „odpowiedniego” stosowania łącznie jedenaście artykułów kpk, spośród których kilka jedynie wymaga dostosowania, choćby z uwagi na nazewnictwo (tak np. przy art. 177 § 1a, art. 178 pkt 1, art. 182 § 3, art. 185, czy art. 186 § 2 lub art. 190 § 2), inne natomiast mogą być stosowane wprost (np. art. 177 § 1 i 2, art. 178 pkt 2, art. 182 § 1-2, art. 186 § 1, art. 187, art. 188, czy art. 190 § 1). Mając na uwadze treść art. 183 kpk, zarówno jego § 1 jak i § 2, nie budziło dotąd wątpliwości, że jego stosowanie w sprawach o wykroczenia następuje w istocie swej wprost, bowiem nawet żadne z zawartych tam sformułowań nie wymaga dostosowywania przepisu do specyfiki proceduralnej spraw o wykroczenia. Świadek mógł tu zatem odmówić odpowiedzi dokładnie w takich samych sytuacjach jak w postępowaniu karnym, co nie budziło też wątpliwości w doktrynie i w nauce prawa wykroczeń (zob. np. J. Lewiński. Komentarz do kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia z 2001 r., Warszawa 2002 r., str. 113; M. Bojarski, Z. Świda. Podstawy materialnego i procesowego prawa o wykroczeniach, Wrocław 2002 r., str. 253).

Pytanie zatem dlaczego nagle po 1 lipca 2003 r. określenie „odpowiednio” ma oznaczać w odniesieniu do art. 183 kpk coś odmiennego niż dotąd. Treść tego przepisu nie zmieniła się przecież w taki sposób, aby niezbędne było dostosowywanie jej do proceduralnej specyfiki spraw o wykroczenia. Zmianie uległ jedynie krąg sytuacji, w której świadek może odmówić udzielenia odpowiedzi na pytanie, a jak wskazano ustawodawca ograniczając go w kpk i nowelizując w tym samym czasie kpw, mógł dokonać odpowiednich modyfikacji w tym zakresie w procedurze wykroczeniowej, a jednak tego nie uczynił. Sformułowanie o „odpowiednim stosowaniu” przepisów kpk nie może być podstawą do rozszerzania zakresu przepisu, który przewiduje przecież odstępstwo od procesowego obowiązku złożenia zeznań (art. 177 § 1 kpk w zw. z art. 41 § 1 kpw), a więc a minori ad maius także udzielania odpowiedzi na każde pytanie. Przepis taki musi być zatem interpretowany w miarę ściśle, a ustawodawca może przy tym ograniczać krąg (podstawy) zakładanego odstępstwa od reguły. Stosowanie „odpowiednie” nie oznacza zaś jeszcze konieczności obejmowania zawsze zakresem normy dotyczącej uprawnienia procesowego tego, co stanowi w istocie podstawę dla przedmiotu danego postępowania. Tak właśnie sugeruje Sąd Okręgowy, skoro zakłada, iż w postępowaniu w sprawach o wykroczenia odmowę udzielenia odpowiedzi winna uzasadniać także obawa przed odpowiedzialnością za wykroczenie. Gdyby zresztą założyć, że „odpowiednie stosowanie” art. 183 kpk oznacza potrzebę uwzględniania również tego rodzaju czynu zabronionego (zachowania), którym zajmuje się dane postępowanie, to należałoby konsekwentnie odnieść to również do innych procedur, w jakich ma on zastosowanie, a nie tylko w sprawach o wykroczenia. Pojawić wówczas musiałoby się np. pytanie, czy na gruncie Kodeksu karnego skarbowego, według którego w postępowaniu karnym rozpoznaje się zarówno sprawy o przestępstwa skarbowe jak i o wykroczenia skarbowe i „odpowiednio” stosuje przepisy kpk do rozpatrywania obu rodzajów tych czynów (art. 113 § 1 kks), obawa narażenia na odpowiedzialność za wykroczenie skarbowe miałaby uzasadniać prawo świadka od odmowy udzielenia odpowiedzi tylko, gdy konkretna sprawa dotyczy wykroczenia skarbowego, czy także, gdy jej przedmiotem jest odpowiedzialność za przestępstwo skarbowe, jako że w obu wypadkach jest to prawnie takie samo postępowanie karne. Co więcej, skoro przepisy kpk stosuje się „odpowiednio” także w różnych innych niekarnych procedurach, należałoby według powyższego rozumowania poszerzyć i tam zakres omawianego prawa świadka na te zachowania, które stanowią podstawę dla przedmiotu danego postępowania. Jeżeli zatem wiele regulacji dotyczących np. postępowania dyscyplinarnego nakazuje „odpowiednie stosowanie” przepisów kpk, w tym także w zakresie przeprowadzania dowodów (zob. np. art. 128 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych z 2001 r. - Dz. U. 2001 r. Nr 98 poz. 1070 z późn. zm. - art. 89 ustawy o prokuraturze z 1985 r. - Dz. U. 1994 r Nr 19 poz. 70 z późn. zm.- art. 135p ustawy o Policji z 1990 r. - Dz. U. 2002 r. Nr 7 poz. 58 z późn. zm.- czy § 1 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lipca 1998 r. w sprawie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do adwokatów - Dz. U. 1998 r. Nr 99 poz. 635), konsekwentnie należałoby przyjąć, iż przesłuchiwany w takim postępowaniu świadek ma prawo odmówić odpowiedzi na pytanie również, jeżeli odpowiedź narażałaby jego lub osobę mu najbliższą na odpowiedzialność dyscyplinarną za zachowanie niebędące bynajmniej jednocześnie ani przestępstwem, ani przestępstwem skarbowym, ani nawet wykroczeniem. Tym samym jednak zakres prawa świadka do odmowy odpowiedzi na pytanie, które to uprawnienie stanowi wyjątek od obowiązku zeznawania, zmieniałby się w zależności od rodzaju procedury i spraw, których ona dotyczy i to w oparciu o przepis, któremu każdorazowo nadawano by odmienną, szerszą przy tym od jego brzmienia, treść. Równie dobrze jednak można by w ten sposób sugerować, że „stosowanie odpowiednie” oznacza zawężenie omawianego prawa jedynie do odmowy odpowiedzi przy groźbie odpowiedzialności za taki rodzaj czynu, który leży u podstaw sprawy rozpatrywanej w danym postępowaniu, z wyłączeniem prawa do odmowy odpowiedzi w razie groźby odpowiedzialności za przestępstwo, które to prawo aktualizuje się tylko w procesie karnym.

Zaprezentowanego typu rozumowania nie można jednak zaakceptować. Prowadzi ono bowiem, w każdej swojej wersji, do niezasadnego poszerzania lub zawężania przepisu o charakterze wyjątkowym. Chodzi przy tym o przepis rozumiany dotąd jednolicie, bez względu na procedury, w jakich go stosowano. Rozumowanie to pojawia się zaś w istocie jedynie dlatego, że ustawodawca zdecydował się ograniczyć zakres ujętego w nim prawa świadka do odmowy odpowiedzi na pytanie. Wykazano zaś wcześniej, że nic nie wskazuje, iż jego wola dotyczyła jedynie postępowania karnego. Analizowane rozumowanie nie liczy się więc z wolą ustawodawcy, pomija wyraźne brzmienie omawianego przepisu i prowadzi do stworzenia, w miejsce jednolicie rozumianego prawa świadka, jego uprawnienia o zróżnicowanych granicach, zależnych od rodzaju postępowania, w którym z niego korzysta. Charakterystyczne przy tym, że wbrew temu, co podnosi się w pismach złożonych w aktach tej sprawy, nauka i doktryna prawa wykroczeń po 1 lipca 2003 r. jednolicie przyjmuje, że obecnie na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenia świadek ma prawo do odmowy odpowiedzi na pytanie jedynie, gdy odpowiedź ta naraziłaby jego lub osobę mu najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe (zob. A. Marek. Prawo wykroczeń materialne i procesowe, Warszawa 2004, str. 187 uw. 392; J. Lewiński. Komentarz do kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, Warszawa 2004, uw.13 na str. 119; Z. Kwiatkowski. Zakazy dowodowe w postępowaniu w sprawach o wykroczenia, PS 2004/1, str. 164). Nie budzi tu zatem wątpliwości, że art. 183 § 1 kpk ma i obecnie zastosowanie w sprawach o wykroczenia także dokładnie w takim samym zakresie jak w postępowaniu karnym.

Reasumując należy przyjąć, że odpowiednie stosowanie - z mocy art. 41 § 1 kpw - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia art. 183 § 1 kpk, w jego brzmieniu od 1 lipca 2003 r., nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie mogła odmówić odpowiedzi na pytanie także wtedy, gdy odpowiedź taka narażałaby osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie. Może to uczynić jedynie, gdy odpowiedź ta mogłaby narazić osobę dla świadka najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. W konsekwencji także osoba rozpytywana w sposób pozaprocesowy przez uprawniony organ, żądający od niej informacji, której z mocy przepisu szczególnego ma obowiązek przekazać temu organowi, może odmówić udzielenia odpowiedzi, czyli nie udzielić określonej wiadomości, tylko wówczas, gdy owa odpowiedź (informacja) mogłaby narazić osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, a nie za wykroczenie. Ustawodawca dopuszcza zatem możliwość postawienia świadka w sytuacji konfliktowej, tak w postępowaniu karnym, jak i w innym postępowaniu, w którym art. 183 § 1 kpk ma zastosowanie, w tym i w sprawach o wykroczenia. Uznaje jednak, że ze względu na wagę wykroczeń nie jest to konflikt na tyle istotny, aby zasługiwał na potraktowanie takie samo jak obawa narażenia siebie lub osoby najbliższej na odpowiedzialność za przestępstwo. Należy w tym miejscu zauważyć, że podobne rozwiązanie istniało już w Polsce pod rządem kpk z 1928 r. i Rozporządzenia Prezydenta RP o postępowaniu karno-administracyjnym z 1928 r. (Dz. U. 1928 r. Nr 38 poz. 365), a następnie ustawy o orzecznictwie karno-administracyjnym z 1951 r. (Dz. U. 1951 r. Nr 66 poz. 454 z późn. zm.). Wówczas to bowiem w sądowym postępowaniu w sprawach o wykroczenia zakładano, że stosuje się przepisy kpk obowiązujące w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji (art. 30 rozporządzenia z 1928 r. i art. 49 ust. 2 ustawy z 1951 r.), te zaś zakładały prawo świadka do odmowy odpowiedzi na pytanie wyłącznie w razie obawy narażenia przez taką odpowiedź świadka lub osoby dlań najbliższej na odpowiedzialność za przestępstwo (art. 106, a następnie art. 96 kpk z 1928 r. - zob. też R. Stefański Uchylenie się świadka od odpowiedzi na pytanie, op. cit., str. 80 i podane tam orzecznictwo i piśmiennictwo sprzed 1970 r.). Obecne rozwiązanie nawiązuje do tej właśnie konstrukcji. Jedynie zatem sam ustawodawca, jeżeli uzna to za konieczne, może dokonać stosownych zmian w obowiązujących przepisach.

Mając to wszystko na względzie rozstrzygnięto jak w uchwale.

Rumpelstiltskin 18-12-2005 17:59

... ciekawe uzasadnienie, acz nieco bełkotliwe :wink:
Moim zdaniem całe rozumowanie bazuje na nieuzasadninej preasumpcji, że czyn jest tylko wykroczeniem, choć w rzeczywistości może okazać się przestępstwem :?:

Rumpelstiltskin 18-12-2005 18:11

[lex:ql8rwwk3]
KW
Art. 65.
§ 1. Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania:
1) co do tożsamości własnej lub innej osoby,
(...)
podlega karze grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych
w § 1.
[/lex:ql8rwwk3]
... zastosowanie tego przepisu jest raczej wątpliwe ... nieudzielenie informacji nie jest "umyślnym wprowadzeniem w błąd" - patrz link zamieszczony wcześniej przez Falco :wink:

Adam33 18-12-2005 18:13

No tak...ale jeżeli czyn okaże się przestępstwem, protokół z takiego przesłuchania nie jest dowodem i nawet nie może zostać odczytany na rozprawie - chyba, że się mylę, porównuję do art.183kpk ale w stosunku do samego siebie, przecież sprawca nie może sam na siebie dostarczać dowodów winy atym samym, jak myślę dowodów p-ko osobie dla niego najbliższej.

Rumpelstiltskin 18-12-2005 18:20

Ja bym to ujał inaczej - sprawca może dostarczać dowody swojej winy, ale nie musi ...

Rozważmy taką sytuację - właściciel pojazdu użyczył go osobie nieuprawninej do kierowania (np. nieletniemu), kierujacy spowodował wypadek, wskazanie sprawcy skutkuje odpowiedzialnością w stosunku do właściciela :?:

Adam33 18-12-2005 18:34

Sprawca sam na siebie owszem ale tylko będąc przesłuchiwany jako podejrzany czy sprawca wykroczenia ale nie jako świadek.
Jeżeli chodzi o użyczenie pojazdu osobie nieuprawnionej to moim zdaniem, będąc przesłuchiwany w charakterze świadka nie musi odpowidać na to pytanie bo dostarczałby dowody swojej winy.

Rumpelstiltskin 18-12-2005 18:44

No to wracając do meritum ... jeżeli właściciel pojazdu popełnił wykroczenie (fotoradar), to nie musi dostarczać dowodów swojej winy jako świadek i może (jednak) odmówić wyjaśnień :?:

Rumpelstiltskin 18-12-2005 18:49

ps
... oczywiście moja teza jest sprzeczna z cytowaną uchwałą SN, bo w gruncie rzeczy to samo rozumowanie można analogicznie zastosować do samego siebie, zamiast "osoby najbliższej" :?:


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:53.

Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.3.1 PL2 ©2009, Crawlability, Inc.