I
izz69
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2015
- Odpowiedzi
- 58
Witam,
Otrzymuje od PZU (od ponad 20 lat) rente z OC sprawcy wypadku. Renta sklada sie z czeesci za utracone dochody i na zwiekszone potrzeby. Wysokosc obu czesci byla podwyzszona w 2010 roku wyrokiem w sprawie z mojego powodztwa.
Pare dni temu PZU zaproponowalo mi kapitalizacje tej renty. Poszlam na rozmowe i okazalo sie, ze zaproponowana przez nich kwota to rownowartosc mojej 9-letniej renty (obu jej skladnikow). Dodam tylko, ze mam 40 lat, zatem przewidywana dlugosc zycia to jeszcze 42 lata, a do wieku emerytalnego zostalo 27 lat.
Kiedy jeszcze nie znalam szczegolow ich propozycji i wstepnie obliczylam ile tych rent powinni mi wyplacic do konca zycia i... wyszla calkiem przyzwoita sumka
To dalo mi do myslenia.
Odkrylam, ze czesc za utracone dochody byla w ostatnim wyroku wyliczona jako roznica miedzy srednia krajowa, a moja renta z zus. Od 2010 roku ta roznica znacznie sie powiekszyla. Moglabym wiec znow wniesc pozew o podwyzke, jednak prawde mowiac przerazaja mnie te ciagnace sie w nieskonczonosc rozprawy, powolywanie stu bieglych, niestawianie sie na rozprawe, przekladanie terminow i inne pzu'towskie sztuczki. Wymyslilam wiec, ze napisze do nich pismo przedprocesowe o zamiarze wniesienia pozwu i z propozycja wyplaty uczciwie wyliczonej skapitalizowanej renty w obecnej wysokosci. Wolalabym zrobic to sama (bez pelnomocnika), ewentualnie oddac sprawe do sadu arbitrazowego.
Prosze wiec o rady:
1. Co powinno zawierac takie pismo? (ewentualnie gdzie znajde jakis wzor)
2. Czy sad polubowny w takim przypadku w ogole ma sens?
Z gory dziekuje za pomoc, pozdrawiam wszystkich
Iza
Otrzymuje od PZU (od ponad 20 lat) rente z OC sprawcy wypadku. Renta sklada sie z czeesci za utracone dochody i na zwiekszone potrzeby. Wysokosc obu czesci byla podwyzszona w 2010 roku wyrokiem w sprawie z mojego powodztwa.
Pare dni temu PZU zaproponowalo mi kapitalizacje tej renty. Poszlam na rozmowe i okazalo sie, ze zaproponowana przez nich kwota to rownowartosc mojej 9-letniej renty (obu jej skladnikow). Dodam tylko, ze mam 40 lat, zatem przewidywana dlugosc zycia to jeszcze 42 lata, a do wieku emerytalnego zostalo 27 lat.
Kiedy jeszcze nie znalam szczegolow ich propozycji i wstepnie obliczylam ile tych rent powinni mi wyplacic do konca zycia i... wyszla calkiem przyzwoita sumka
To dalo mi do myslenia.
Odkrylam, ze czesc za utracone dochody byla w ostatnim wyroku wyliczona jako roznica miedzy srednia krajowa, a moja renta z zus. Od 2010 roku ta roznica znacznie sie powiekszyla. Moglabym wiec znow wniesc pozew o podwyzke, jednak prawde mowiac przerazaja mnie te ciagnace sie w nieskonczonosc rozprawy, powolywanie stu bieglych, niestawianie sie na rozprawe, przekladanie terminow i inne pzu'towskie sztuczki. Wymyslilam wiec, ze napisze do nich pismo przedprocesowe o zamiarze wniesienia pozwu i z propozycja wyplaty uczciwie wyliczonej skapitalizowanej renty w obecnej wysokosci. Wolalabym zrobic to sama (bez pelnomocnika), ewentualnie oddac sprawe do sadu arbitrazowego.
Prosze wiec o rady:
1. Co powinno zawierac takie pismo? (ewentualnie gdzie znajde jakis wzor)
2. Czy sad polubowny w takim przypadku w ogole ma sens?
Z gory dziekuje za pomoc, pozdrawiam wszystkich
Iza