kolizja z rowerzystą , wina rowerzysty, problem z odszkodowaniem

  • Autor wątku Autor wątku pawełw
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pawełw

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
1
Witam,

miałem kolizję z rewerzystą. Rowerzysta był pijany i wjechał mi "pod koła samochodu" nie miał żadnego ubezpieczenia, jechał nie przepisowo, nie miał żadnych elementów odblaskowych. Niestety nie przeżył.
Ja jechałem z przepisową prędkością, i byłem trzeźwy.
Posiadam ubezpieczenie Minicasco w PZU.
Początkowo przyjechał rzeczoznawca, wycenił szkodę na ok 6 tyś. Jednak po miesiącu przyszła decyzja z PZU o nie wypłaceniu przez nich odszklodowania, z takiego powodu, że moje ubezpieczenie nie obowiązywało zderzeń z innymi uczestnikami ruchu, a za takiego został uznany kierujacy rowerem. Niestety rowerzysta nie miał żadnego ubezpieczenia.

Proszę o pomoc, w jaki sposób mogę uzyskać odszkodowanie za wyrządzoną szkodę, poza możliwością założenia sprawy cywilnej rodzinie sprawcy wypadku? Gdzie sie mogę z tym zgłosić? I czy w tej sytuacji może mi pomóc Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny?

Z góry dziękuję.
 
UFG Ci niestety nie pomoże, bo oni biorą na siebie tylko sprawy z ubezpieczeń bowiązkowych, a rowerzystów to nie dotyczy.
 
pawełw napisał:
Niestety rowerzysta nie miał żadnego ubezpieczenia.

Wiesz to na pewno?
Mógł mieć ubezpieczenie mieszkania i w jego ramach "OC w życiu prywatnym" albo np. jeśli był rolnikiem to obowiązkowe OC rolnika?
Może spróbuj skontaktować się z jego rodziną aby odszukali polisy jakie mieli na dom lub mieszkanie. Są pod pręgierzem bo właściwie mógłbyś cywilnie dochodzić odszkodowania od spadkobierców sprawcy wypadku (zakładając że policja ustaliła jego wyłączną winę za wypadek, choć i tak jest to trochę "etycznie wątpliwe").
 
gst3 napisał:
Wiesz to na pewno?
Mógł mieć ubezpieczenie mieszkania i w jego ramach "OC w życiu prywatnym" albo np. jeśli był rolnikiem to obowiązkowe OC rolnika?
.

Z żadnego ubezpieczenia dobrowolnego firma nie wypłaci odszkodowania za szkodę spowodowaną pod wpływem alkoholu.
Jesli chodzi o obowiazkowe OC rolnika to poruszanie się rowerem po pijaku,po szosie nie ma nic wspólnego w prowadzeniem gospodarstwa rolnego i rower nie jest pojazdem wolnobieżnym (pojazd wolnobieżny - pojazd silnikowy, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h, z wyłączeniem ciągnika rolniczego).

Art. 50
1. Z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w gospodarstwie rolnym rolnika są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia.

2. Przepis ust. 1 stosuje się również, jeżeli szkoda powstała w związku z ruchem pojazdów wolnobieżnych w rozumieniu przepisów prawa o ruchu drogowym, będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w związku z posiadaniem tego gospodarstwa rolnego.
Art. 51
Ubezpieczeniem OC rolników jest objęta odpowiedzialność cywilna rolnika oraz każdej osoby, która pracując w gospodarstwie rolnym w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej wyrządziła szkodę w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego.
 
karambol napisał:
Jesli chodzi o obowiazkowe OC rolnika to poruszanie się rowerem po pijaku,po szosie nie ma nic wspólnego w prowadzeniem gospodarstwa rolnego.

Chociaż wg mnie może mieć, jeśli np. rolnik jechał rowerem na targ, zakupić ziarno na karmę dla kur, które hoduje na sprzedaż.

Ponieważ tutaj zapewne do takiej sytuacji nie doszło, pomijając już fakt tragedii jaka się rozegrała - na przyszłość polecam autocasco.
 
nie jestem zwolennikiem pijanych rowerzystów bo sam miałem wypadek z rowerzystą ani przeciwnikiem kierowców ale w tym miejscu co miałeś ten wypadek można było zobaczyć nawet przebiegającego kota bez odblasków a z tego co wiem to nie pierwsza twoja kolizja tylko ta zakończyła się śmiercią człowieka więc proponuje pełne autocasco i rozważną i kulturalną jazdę po drogach publicznych
 
Powrót
Góra