Czas likwidacji szkody komunikacyjnej - Forum Prawne

 

Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

22 lutego br.mialam kolizje drogowa.Sprawca przeprosil, potwierdzil swoja wine i spisalismy oswiadczenie.Nastepnego dnia ,tj.23lutego zglosilam szkode w Warcie, gdzie sprawca ma polise OC. Przyjmujacy zgloszenie zapewnil mnie, ze Warta likwiduje szkody baaardzo szybko i ze ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele

Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele - aktualne tematy:


 
03-03-2010, 20:58  
majawika
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

22 lutego br.mialam kolizje drogowa.Sprawca przeprosil, potwierdzil swoja wine i spisalismy oswiadczenie.Nastepnego dnia ,tj.23lutego zglosilam szkode w Warcie, gdzie sprawca ma polise OC. Przyjmujacy zgloszenie zapewnil mnie, ze Warta likwiduje szkody baaardzo szybko i ze w ciagu trzech dni skontaktuje sie ze mna likwidator szkod aby zrobic zdjecia do wyceny szkody. Minely trzy dni....i nic! Ja trzykrotnie od tego czasu telefonicznie interweniowalam i prosilam o to, by likwidator skontaktowal sie ze mna i .... nadal cisza! Od kolizji minelo 10 dni. Co moge zrobic? Jakie terminy obowiazuja firy ubezpieczeniowe i jak przeciwdzialac tkiej opieszalosci?
majawika jest off-line  
04-03-2010, 08:06  
pomocnik_wr
Stały bywalec
 
pomocnik_wr na Forum Prawnym
 
Posty: 704
Domyślnie RE: Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

art.14 Ustawy - zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni od zgłoszenia szkody. Ustawa stanowi dalej, że jeżeli wyjaśnienie w powyższym 30 - dniowym
terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być wypłacone w ciągu 14 dni od wyjaśnienia tych okoliczności ( do ich wyjaśnienia TU ma dołożyć wszelkich starań). Tak więc rzeczoznawca nie ma określonego czasu na wykonanie oględzin. Może to zrobić przed samym końcem tego 30-dniowego terminu, albo po 2 tyg, albo po 20 dniach. Ustawa mówi tylko o wypłacie odszkodowania. Wszelkie czynności przygotowawcze do jego obliczenia nie są ustalane terminowo.
pomocnik_wr jest off-line  
04-03-2010, 10:13  
majawika
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

Witam,dziękuję za wyjaśnienie Pomocnikowi wr, mam jeszcze kilka pytań odnośnie szkody z 22lutego br., czy jeśli likwidator Warty przez 10 dni nie skontaktował się ze mną aby zrobić zdjęcia uszkodzonego auta mogę zwrócić się do firmy Allianz,gdzie mam pełną polisę ?...i czy po ewentualnym regresie moja składka pozostanie na tym samym poziomie? , pozdrawiam,m
majawika jest off-line  
04-03-2010, 11:02  
karambol
Stały bywalec
 
karambol na Forum Prawnym
 
Posty: 4.539
Domyślnie RE: Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

Zgłoszenie szkody powinno być złożone w jednej firmie aby nie było podejrzeń o próbę wyłudzenia drugiego odszkodowania.
Mając możliwość likwidowania szkody z OC sprawcy nalezy z niej korzystać.
Z AC mozesz stracić zniżki, bo Allianz może nie skorzystać z możliwości regresu lub Warta nie odda wypłaconego odzkodowania. Poza tym, skoro od zgłoszenia wypadku do Warty minęło 10 dni to może być za późno na zgłoszenie szkody w Allianz. W OWU AC jest napisane jaki jest termin zgłoszenia szkody. Poza tym z AC możesz dostać mniejsze odszkodowanie niż z OC, bo w AC wazny jest zakres i wykupione opcje.
Jeśli jednak zdecydujesz się liwidować szkodę z AC, to zgłoś do Warty (najlepiej listownie lub mailowo) rezygnację z ich usług.
karambol jest on-line  
05-03-2010, 19:12  
majawika
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

Witam, dziękuję Karambolowi za podpowiedz, tak zrobię-wykorzystam OC sprawcy...Nareszcie skontaktował się ze mną likwidator z Warty i wczoraj, po 10 dniach od zdarzenia zrobił zdjęcia uszkodzonego auta.Teraz czekam na decyzję, mam nadzieję,,ze nastąpi to szybciej !Pozdrawim,m
majawika jest off-line  
05-03-2010, 22:17  
prowian
Użytkownik
 
Posty: 219
Domyślnie RE: Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

Wcale nie trzeba czekać likwidując szkodzie z OC na rzeczoznawcę żadnej ubezpieczalni. Prywatnie przerabiałem taką sytuację i to też z Wartą. Zaraz będzie atak a najbardziej ordynarny zapewne ze strony Pana karambola ale mimo to opiszę swoją kolizje i moje postępowanie po niej . Na łuku drogi zarysował mi cały bok autobus komunikacji miejskiej ubezpieczony w Warcie. Wezwałem policję, która stwierdziła że autobus przegubowy wyjeżdżając z przystanku musi wyjechać metr poza oś jezdni i uznano jego winę. Pan kierowca martwił się o premię ale przy białych czapkach podpisał oświadczenie przyznając się do winny. Na moją prośbę obeszło się bez mandatu. Wcale mnie ta kolizja nie martwiła, gdyż przypadkowo otrzymałem szansę udowodnienia moich racji Pani Głównej Negocjator z Warty z którą moje stosunki wtedy kształtowały się podobnie jak obecnie z Panem karambolem. Jeszcze tego samego dnia udałem się do PZM i zleciłem rzeczoznawcą tej firmy oględziny i opis uszkodzeń mojego samochodu. Oczywiście poprosiłem o ekspertyzę komisyjną (dwóch rzeczoznawców) bo zdawałem sobie sprawę, że „wojna” z Wartą będzie na całego. Następnego dnia odebrałem moją piękna opinię wraz z kosztorysem. Miała przepiękne kolorowe zdjęcia wszystkich uszkodzeń mojego pojazdu. Ponadto była fachowa, rzetelna i co najważniejsze obiektywna. Miała też swoją wadę – bo musiałem za nią zapłacić. Z uszkodzonym autem i skarbem w postaci opinii udałem się do zaprzyjaźnionego serwisu forda, bo wtedy jeździłem fordem. Przyznaję wykorzystując znajomości maksymalnie przyspieszyłem naprawę i już po chyba 10 lub 11 dniach od kolizji miałem znów piękne autko z nowym błotnikiem przednim, dwójką nowych drzwi i małą naprawą tylnego błotnika (sam uznałem, mimo że to OC iż ta drobna naprawa będzie zdrowsza dla auta niż wymiana) oraz części wyposażenia drzwi jak podnośniki szyb, listwy i wiele innych detali. W serwisie dostałem również kalkulację zrobioną z ich stawkami oraz fakturę opiewającą na ponad 12 tysięcy. Teraz oczywiście najciekawsze, uzbrojony w te dokumenty zjawiłem się w TUiR Warta S.A a konkretnie w miejscu zgłaszania szkód komunikacyjnych. Po wypełnieniu wszelkich formularzy i kwestionariuszy poprosiłem Panią, która je przyjęła o wykonanie dla mnie ich kopi co odbyło się bez zgrzytów. Jednak gdy na propozycję tej Pani „bym teraz udał się do Panów rzeczoznawców w celu opisania uszkodzeń mojego auta” odpowiedziałem, ze auto już naprawiłem zrobiło się strasznie cicho. Pani patrzyła na mnie a oczy jej były ogromne, powtórzyłem więc , ze auto mam naprawione i wyjąłem kopie posiadanych dokumentów prosząc o ich przyjęcie jako dowody określające wysokość mojego roszczenia odszkodowawczego. Pani nie mówiąc ani jednego słowa udała się na zaplecze. Po dłuższej chwili stały już przede mną dwie Panie. Nowo przybyła Pani zapytała o co mi chodzi, grzecznie wytłumaczyłem, że chciałbym otrzymać potwierdzenie na moich dokumentach , ze Warta przyjęła ich kopię. Dokumenty te (opinia i kosztorys rzeczoznawców PZM oraz faktura VAT i kalkulacja serwisu) były teraz oglądane przez obie Panie. Stojąc tak napomknąłem, że jeśli nie tu, to złoże je w sekretariacie Prezesa, wtedy starsza wydała komendę „przyjmij” i wyszła. Po niecałych 6 tygodniach odebrałem z kasy Warty całą kwotę na jaka opiewała faktura serwisu oraz decyzję z której wynikało, ze Warta nie widzi podstaw do refundacji kosztów wykonania opinii przez PZM gdyż mają swoich rzeczoznawców. Byłem zadowolony z tego co osiągnąłem, gdyż myślałem, ze bez sądu się nie obejdzie. Ta moja radość z pewnego sukcesu spowodowała, że odpuściłem odsetki i ten rachunek z PZM czego dzisiaj żałuję. Gdy przystępowałem do tego eksperymentu wiedziałem, że prawo jest po mojej stronie a utrwalone zwyczaje są moim przeciwnikiem.
Dzisiaj również nie trzeba się zdawać tylko na wycenę szkód zrobioną przez płatnika (dłużnika). PRAWO PRZY LIKWIDACI SZKÓD OC MÓWI WYRAŻNIE POSZKODOWANY MA PRZEDSTAWIĆ WYSOKOŚĆ SWOJEGO ROSZCZENIA I UDOWODNIĆ JEGO ZASADNOŚĆ i tylko tyle.
Panie karambol teraz Pana kolej.
prowian jest off-line  
06-03-2010, 16:38  
majawika
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

Witam Pana Prowiana, szkoda,że nie napisałam wcześniej o swojej przygodzie,bo gdybym znała Pana wersję,może odważyłabym się śmielej postąpić, co zaoszdzędziłoby mój czas, nerwy i emocjonalne zawirowania. Straciłam co najmniej 10 dni...Informacje z firmy Warta , od konsultantów z infolinii były niestety nispójne i mało precyzyjne.Pierwszy raz przeżywam taką sytuację( mimo,iż jeżdzę autem od 20 lat), paradksalnie zawsze wykupuję pełne AC i OC i wyobrażłam sobie,że w takich sytuacjach firmy ubezpieczeniowe są przyjazne i pomocne.Upps...Przyspieszona edukacja w realu. Dziękuję za wsparcie, odezwę się z cdn...
majawika jest off-line  
07-03-2010, 20:03  
pomocnik_wr
Stały bywalec
 
pomocnik_wr na Forum Prawnym
 
Posty: 704
Domyślnie RE: Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

Panie Prowianie. To, że Pan potrafi to już wiedzą wszyscy. Praktyka i znajomość prawa jak najbardziej popłaca. Ale większość początkujących ma dość spore, jak na nich problemy, więc lepiej żeby sobie jeszcze ich nie powiększali. Uważam, że nie każdy (niestety) nie może sobie pozwolić na, łagodnie mówiąc, negocjacje z TU. A zapewne to wielka szkoda, bo skutkiem tego są niebywałe rzeczy dziejące się przy likwidacjach szkód. Dlatego Pani Majawiko - warto było czekać te 10 dni. Choć ciekawa jestem co dalej. W końcu Warta ... to Warta
pomocnik_wr jest off-line  
07-03-2010, 22:29  
prowian
Użytkownik
 
Posty: 219
Domyślnie RE: Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

Łaskawa Pani pomocnik, daleki jestem od namawiania poszkodowanych do konfliktów z ubezpieczalnią a ściślej mówiąc do zatargów z ich personelem pierwszego kontaktu. Zdziwiony jestem, że bystre oczka Szanownej Pani nie zauważyły, iż moje opowiadanie z morałem, napisałem trzy godziny i pięć minut po fakcie ogłoszenia światu przez majawikę, ze została zaszczycona odwiedzinami rzeczoznawcy z Warty. Byłem tak wzruszony jej spontaniczną radością, ze postanowiłem opisać moją przygodę z Wartą, to tylko tyle i aż tyle usprawiedliwienia.
Musi miła Pani jednak przyznać, ze po otrzymaniu tych kwot nazwijmy je umownie bezspornych, większość klientów tego forum powinna dochodzić swoich racji a niestety odpuszcza. Staram się ich do tego namówić i nie jest to lobbing dla siebie bo nie przyjmujemy zleceń od indywidualnych klientów. Wiem za raz usłyszę o zdzierstwie takich kancelarii odszkodowawczych, które żerują na biednym poszkodowanym.
Gazety co jakiś czas pełne są takich sponsorowanych przez TU artykułów. Podzielam Pani zdanie, że Ci ludzie czasami maja jeden kontakt w życiu z wcielonym diabłem jakim jest naprawdę ubezpieczalnia, płacą przez całe życie składki i widzą tylko reklamy w telewizji gdzie rzeczoznawcy wyskakują z bagażników naszych samochodów a auta zastępcze spadają z nieba. Ja tylko chcę im uświadomić ich prawa i jeśli to możliwe podnieść z klęczek przed ubezpieczalnią. Uważam, że walczyć powinni jedynie o dokumenty jakie im się należą, by prawdziwą i skuteczną walkę mogli przeprowadzić za nich profesjonaliści. Przecież niczym nie ryzykują te złe kancelarie nie zabiorą im tego co już otrzymali. Niech wyczerpią wszystkie swoje możliwości niech piszą odwołania i chodzą po prośbie a kiedy się to skończy to powinni przekazać swoje roszczenia do windykacji do kancelarii. Na pewno jest pytanie za ile, kwestia negocjacji, ale gdyby nawet mieli dostać 30, 40 ,50% wywalczonej kwoty to dla nich są to pieniądze znalezione na ulicy bez żadnych kosztów. Przecież oni by ich nigdy nie dostali. Ubezpieczalnie też zmieniły by swoje bezczelne i aroganckie postępowanie gdyby poczuły powszechność takiego postępowania. Czekam nadal na tą podstawę prawną z innego tematu.
prowian jest off-line  
09-03-2010, 19:20  
majawika
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Czas likwidacji szkody komunikacyjnej

Szanowni Państwo, przeczytałam Państwa odpowiedzi na moje pytania,a raczej wątpliwości i czuję się postawiona do pionu przez Pana Prowiana, ale dobrze mi tak! Sama propaguję wewnątrzsterowną,opartą na edukacji i doświadczeniu postawę.Uważam także, że ciągłe oglądanie się na innych i błaganie o pomoc w oczywistych sytuacjach powoduje wyuczoną bezradność i przeniesienie życiowych porażek na innch,ergo przyjmuję uwagi Pana Prowiana z pokorą... Tym bardziej,że,przechodząc do meritum: Warta( o czym informuję bez spontanicznej radości,a z zażenowaniem) zaproponowała mi 40%(sic!) za rzeczoną szkodę, z kwoty, na jaką wycenili fachowcy w salonie,gdzie kupiłam, serwisuję i zamierzam naprawić auto.Panie Prowianie obudził Pan we mnie wojowniczkę, właśnie podnoszę się z kolan i nie zamierzam odpuścić...O jakiej kancelariiPan pisz powyżej?Muszę przyjąć jakąś rozsądną i efektywną strategię.Będę wdzięczna za dobrą nawigację.Pozdrawiam.
majawika jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ przekazanie likwidacji szkody do innego ubezpieczyciela - Witam.Mam następujący problem w dniu 15-03-2010 żona miała kolizję w wyniku czego został uszkodzony samochód , policja uznała szkodę sprawcy podała...
§ Zwłoka w likwidacji szkody komunikacyjnej HESTIA - Witam Serdecznie Miesiąc temu miałem stłuczkę ( nie z mojej winy) napisałem ze sprawcą oświadczenie oczywiscie na drugi dzień zadzwonilem do hestii...
§ Likwidacja szkody komunikacyjnej - Witam sprawa dotyczy ubezpieczyciela PTU. Sprawca ktory uszkodzil mi samochod ubezpieczony byl w PTU. szkoda zostala zgloszona, rzeczoznawca byl...
§ Zwłoka w likwidacji szkody z winy ubezpieczyciela - PZU - Witam serdecznie , bardzo proszę o poradę w następującej sprawie : We wrześniu tego roku miałem stłuczkę nie ze swojej winy w Rumunii - ktoś za...
§ likwidacja szkody komunikacyjnej - Witam. Miałem wypadek nie z własnej winy,ale to nie istotne. Likwidator szkody uznał mi różne elementy do wymiany z wyjątkiem jednej-felgi która...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:14.