[UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas leczenia - Forum Prawne

 

[UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas leczenia

Witam, mam pytanie do osoby znającej się na procedurach i działalnosci firm ubezpieczeniowych w przypadku wypłaty przez nia odszkodowania za popełnione bledy podczas leczenia przez dentystę, ubezpieczonego na podstawie obowiązkowego OC w PZU. Postaram się ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele

Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele - aktualne tematy:

  • § fałszywe ubezpieczenie
    Witam Jakieś trzy lata temu mój mąż chciał kupić samochód. Wypatrzył sobie jedno auto, dał zaliczkę i...
  • § Odszkodowanie pomniejszone o p...
    Witam! Wykupiłem ubezpieczenie AC w Link4, niestety. 30 czerwca br miałem szkodę - otóż najeżdżając na...
  • § Szkoda z OC sprawcy kolizji
    Witam, mam pytanie do użytkowników , czy ktoś wie jak rozwiązać poniższy problem? Miałem kolizję i remontuję...

 
29-08-2010, 07:54  
vergiss
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie [UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas leczenia

Witam, mam pytanie do osoby znającej się na procedurach i działalnosci firm ubezpieczeniowych w przypadku wypłaty przez nia odszkodowania za popełnione bledy podczas leczenia przez dentystę, ubezpieczonego na podstawie obowiązkowego OC w PZU. Postaram się przedstawic w skrócie sytuację.
Półtora roku temu leczyłem zęby u pewnego dentysty. Wszystko przebiegało normalnie jednak do czasu. Pewnego dnia zaczał mnie boleć jeden ząb leczony kanalowo, potem kolejne i ból sie rozprzestrzenial. Był nie do wytrzymania. Minęlo kilka tygodni zanim sam zdołałem stwierdzić przyczynę bólu gdyż żaden ze specjalistow nie mial pewności i każdy kolejno rozkładal ręce. Trafiłem do lekarza chirurga stomatologa, który pod mikroskopem przeprowadzal leczenie kolejnych zębów. Dentysta będący sprawcą szkody leczył mi kanałowo 3 zęby, chirurg w kazdym z nich zlokalizował stan zapalny, w dwóch z nich odnalazł dodatkowy 4 kanal, którego jego poprzedniczka nie odnalazła, nie udrożnila i nie wypełniła. Dentysta, który był sprawcą szkody w jednym zębie przebil mi kanal w zatokę szczekowa, doprowadzil do ich zakażenia i mam z nimi problem do dziś. Jednak...wysłałem pismo roszczeniowe do tego dentysty, w końcu odezwalo się pzu, sprawa ciągnęła się ponad rok, złożyłem wnioski i kilkadziesiat stron dokumentaci - zdjęć rtg, kart leczenia od specjalistów u ktorych leczyłem sie w następstwie, poniesionych kosztów itp. I tu pojawia się moje pytanie - podczas wypełniania i skladania wniosku dp PZU, w którym podawałem szczególy popełnionej szkody i opisywałem sytuację była w nim rubryka, w której trzeba było wpisać datę wyrządzenia szkody. Pomimo tego iz słownie opisywałem przypadki 3 zębów, których leczenie odbywało się w 3 różne dni, we wniosku wpisałem tylko jedną datę, która w karcie lekarza stomatologa odpowiada tylko leczeniu jednego zęba - tego w najgorszym stanie, w którym został przebity kanał. Z Pzu podpisalem ugodę na kwotę 7 tysięcy ale jest to kwota tylko za jeden ząb i mam wyraźnie napisane w piśmie od nich że wyplata dotyczy szkody właśnie wyrządzonej dokladnie tego dnia, który wpisałem we wniosku. Tak więc - skoro we wniosku wpisałem jedną datę i za nią otrzymalem odszkodowanie, a pozostałe dwa zęby były leczone w inne dni to czy oznacza to, że aby ubiegać się także o odszkodowanie za te zęby powinienem zlożyć do PZU dwa kolejne osobne wnioski wyszczegolniając w każdym z nich datę wyrządzenia szkody jednego i drugiego zęba, które nie zostały uwzględnione? Czy Pzu działa wlaśnie na tej zasadzie że przy błędzie lekarskim odnośnie 3 zębów, sprawę każdego zęba może traktować indywidualnie? Pzu wie o co chodzi, zna przypadek, ma też dokumentację odnośnie wszystkich zębów jednak byż może skupia sie właśnie na konkretnej dacie wpisanej we wniosku, sądząc że ktoś o tym nie bedzie wiedział i wyplaca odszkodowanie za jeden ząb. Dodatkowo - Pzu nie odpowiadało podczas negocjacji na żadne z moich pytań, gdy pisalismy chocby o rtg [ napisali mi że brak wykonania tego zdjęcia na ktoryms etapie leczenia stanowi zarzut dla lekarza, choć nie od zdjęcia przecież wzięły się stany zapalne ale od źle przeprowadzonego leczenia ], podnosili od razu kwotę. Czy powinienem zatem za dwa pozostałe zęby złożyć dwa wnioski do Pzu o odszkodowanie? Przepraszam za objętość maila jednak to trudna sprawa i nie da się jej opisać krócej. Z góry dziękuję za informacje.
vergiss jest off-line  
29-08-2010, 13:28  
Pubish
Przyjaciel forum
 
Posty: 1.175
Domyślnie RE: [UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas lecz

Odpowiedź na to pytanie znajduje się prawdopodobnie w aktach szkody PZU. Jeżeli byłeś badany przez lekarza PZU lub były wydawane jakieś opinie, powinno być tam napisane, których zębów sprawa dotyczy. Trudno naprawdę cokolwiek powiedzieć, niemniej wydaje mi się, że jeżeli zgłaszając szkodę opisałeś uszkodzenia trzech zębów i dostarczałeś dokumentację dotyczącą także wszystkich trzech, to ugoda także ich dotyczy. Fakt, że data powstania szkody jest jedna, nie ma większego znaczenia - jakąś datę początkową trzeba podać, a wiadomo, że kolejne "etapy" leczenia były później.
Pubish jest off-line  
29-08-2010, 14:45  
vergiss
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: [UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas lecz

Dziękuję za odpowiedź, jednak nie byłem badany przez żadnego lekarza PZU, ponadto postanowilem o zawarciu ugody gdyż w sądzie konieczne byloby uzyskanie opinii biegłego co w przypadku stomatologii jest rzecza niemal kosmiczną. Jeśli chodzi o kontakt z Pzu - w każdym mailu pisano mi ze negocjacje dotyczą szkody z dnia X w którym właśnie było przeprowadzone leczenie tego jednego zęba. Dodatkowo - ugoda taże zawiera identyczną adnotację - iż po jej podpisaniu wyklucza ona roszczenia wobec lekarza i Pzu mając na uwadze szkodę popełnioną w dniu x. Ja więc tak to rozumiem, ze szkoda z dnia x jest przedmiotem ugody, ogólnie PZU nie chce udzielać jakichkolwiek odpowiedzi, gdy podaję im argumenty milcza podnosząc kwotę...a być może o to własnie chodzi ze sprawa każdego źle wyleczonego zeba jest traktowana indywidualnie. Chcialem zorientowac się tutaj w serwisie aniżeli zwrócic się z tym do firmy zajmującej się odzyskiwaniem odszkodowań z uwagi na ich "nieco" wysokie prowizje.
vergiss jest off-line  
30-08-2010, 16:47  
Pubish
Przyjaciel forum
 
Posty: 1.175
Domyślnie RE: [UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas lecz

Zanim zwrócisz się do jakiejkolwiek firmy, napisz wniosek na podstawie art. 16 ust 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, o umożliwienie wglądu do akt szkody (jeżeli wgląd może być problemem, o wykonanie kserokopii akt) w tym szczególnie dokumentów, które miały wpływ na ustalenie wysokości odszkodowania. Zapłacisz parę złotych za ksero, ale uzyskasz odpowiedź na część swoich wątpliwości.

Poza tym, zawsze możesz stwierdzić, że nie zgadzasz się na ugodę i prosisz o wypłatę z uznania. Wówczas powinieneś razem z wypłatą otrzymać pisemne uzasadnienie, za co Ci płacą. Kwota będzie pewnie nieco mniejsza, ale nie zamknie Ci drogi dochodzenia dalszych roszczeń.

Ja połączyłbym oba te kroki i dopiero później spróbował negocjować dalej Pisz śmiało, jeżeli masz dalsze pytania.
Pubish jest off-line  
17-12-2010, 22:31  
poszkodowana83
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: [UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas lecz

Witam serdecznie,
Mam podobny problem. Jakiś czas temu około pół roku temu w konsekwencji usunięcia zęba doznałam uszkodzenia nerwu. Do dziś nie odzyskałam calkowitej sprawności w tej części twarzy. Lekarz przed zabiegiem nie poinformowal mnie ze istnieje takie ryzyko, nie podpisywalam zadnej zgody ani nic takiego. Gdybym wiedzila ze tak bedzie nie usunełabym zapewne tego zęba. W związku z tym poniosłam straty trochę materialnych ale więcej psychicznych i fizycznych (przez długi czas nie mogłam normalnie (nie czuję kilku zębów i części ust) jeść - w konsekwencji czego schudłam znacznie, straciłam witalność i chęci do życia, musiałam podjąć leczenie przez co opóźnił się mój wyjazd zagraniczny i nie mogłam podjąć o czasie pracy przez co umowa się skróciła.
Na zabieg przyszlam ze prześwietleniem na które lekarz tylko rzucił okiem i nie zgłaszając żadnych problemów, nie informując mnie o możliwości jakichkolwiek powikłań przystąpił do zabiegu. Gdy pokazałam innemu specjaliście to przeswietlenie powiedzial ze odrazu widac ze ząb jest w gałęzi nerowej i istniało duże ryzyko uszkodzenia nerwu. (ale oczywiście nie mam tego na piśmie - bo jeden dentysta nie wyda takiego zaswiadczenia przeciwko drugiemu) Sam zabieg już był bardzo bolesny a po nim doznałam bólu jakiego nigdy nie przeżylam którego nie da się opisać słowami. Lekarz nigdy nie przyznał iż w jakimkolwiek stopniu wina lezy po jego stronie. Jesli chodzi o dokumentację to jestem w trakcie próśb do dwóch oddziałów w których byłam leczona laserem o wydanie dokumentacji z leczenia. Pozatym nie posiadam żadnych dowodów, gdyż sam lekarz nigdy mi nie wydal takiego zaświadczenia że mam uszkodzenie nerwu. Mam jeszcze tylko zaswiadczenie z wizyty u neurologa tydzien po uszkodzeniu gdzi napisal tylko "uszkodzenie nerwu czaskowego bliżej nieokreślonego" i tylko w wywiadzie jest ze po zabiegu dentystycznym brak czucia.
Moje pytanie jest takie w jaki sposób, jak, gdzie, mogę ubiegać się o jakieś odszkodowanie? Bardzo proszę o pomoc bo kompletnie się w tym wszytkim nie orientuję. A czuję się bardzo skrzywdzona przez lekarza
Bardzo proszę o pomoc.
- Czy mozna jakoś żądać od lekarza bezpośredni odszkodowania (np na zasadzie jakiegoś porozumienia (choć nie sądzę aby się zgodził)? Dodam że zęba usuwałam w prywatnym ośrodku w którym on pracuje (mam rachunek za usługę) znam imię i nazwisko lekarza i nie posiadam innych danych o nim oprócz miejsca pracy, boje się iść do sądu gdyż boję się ze bede musiala poniesć jakies koszta zwiazane z sprawa itp a kompletnie mnie na to nie stać
- nie mam żadnej obiektywnej opinii, gdyż w prywatnym ośrodku gdzie się leczylam nie chcą napisać ze leczyli mnie konkretnie na uszkodzenie nerwu, a tylko że robili mi naświetlenia, (ale pozostają jeszcze 2 panstwowoe placowki z których mam nadzieję uzyskam ksero dokumentacji z leczenia laserem)
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź kogoś kto się w tym orientuję.
poszkodowana83 jest off-line  
17-12-2010, 23:08  
vergiss
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: [UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas lecz

Tzn tak. - jeśli chcesz się ubiegać o odszkodowanie, powinnaś napisać pismo do lekarza, który dopuścił sie zaniedbania i wysłać to do placowki, w której byłaś leczona, tudzież gabinetu. W piśmie takim najlepiej określić, co Twoim zdaniem zostało wykonane nie tak jak należy, kiedy to się stało i czego się domagasz. Lekarz, nie zapłaci Ci jak sądzę z własnej kieszeni, bo prawdopodobnie będzie posiadał zawarte OC z firmą ubezpieczeniową - to takie jego zabezpieczenie na wypadek takich niepowodzeń w leczeniu. Samo pismo - do tego lekarza, ale i wszelkie w tej sprawie najlepiej wysyłać poleconym za potwierdzeniem odbioru, tak by potwierdzenia do Ciebie wracały. Lekarz, po otrzymaniu pisma, przesle je do swojej firmy ubezpieczeniowej, gdyż to ona będzie ewentualnie odpowiadać za jego działania, ona z kolei prześle Ci wniosek do wypelnienia - ze szczegółami jak np. wpisanie oddziałów w których leczyłaś się nawet po wizycie u tego doktora, kiedy powstala szkoda, kiedy to stwierdziałaś, w jakich okolicznościach itd. Uruchomi się sama machina ale niestety czasochłonna bo w moim przypadku negocjacje trwały rok ale zakończyły się pozytywnie i na moją korzyść, choć podpisałem ugodę, żeby nie tracić czasu na rozprawy w sadzie. Po rozmowach z prawnikami, doszliśmy do wniosku, że owszem jest ona do wygrania, ale podczas rozprawy na tle stomatologicznym ciężko jest uzyskać opinię biegłego stomatologa - ona jest niezbędna podczas rozprawy, a nikt nie chcę się podjąć jej wydania po ocenie dokumentacji. U mnie syt była inna, jak to opisałem zakładając ten post, ale wiem jakie to cierpienie i że Ci lekarze powinni za to odpowiadać, ja swoja dentystkę najchętniej pozbawiłbym prawa wykonywania zawodu, bo narobiła szkody w sumie sześciu osobom, poza mną nikt nie założył jej spraw bo ludzie nie wierzą, że da się to wygrać, a ona chodzi i się śmieje bo jej jedyna odpowiedzialność po wypłacie dla mnie odszkodowania to zwiększenie składki OC w kolejnym roku. Poza odszkodowaniem w PZU, pozwem cywilnym, istnieje jeszcze możliwość złożenia skargi na tego dentystę do Izby lekarskiej, ja tego nie robiłem - jednak może być z tym różnie gdyż to środowisko akurat się kryje. To jest szeroki temat, ale - mi zbieranie dokumentacji, kosztorysow dla potrzeb firmy ubezpieczeniowej zajęło wiele czasu, mam około 100 stron papierków, jednak nie ma co odpuszczać, trzeba walczyć o swoje, a niezależnie jakie koszty poniosłaś, należy Ci się odszkodowanie za poniesione straty i zadośćuczynienie za cierpienie nie tylko fizyczne ale także psychiczne. To są nerwy i to się odbija niestety na zdrowiu. Co więcej, wszystko w tej kwestii zależy od kart choroby, ktore masz założone u poszczególnych lekarzy, wazne jest to co oni piszą i na tym opiera się firma ubezpieczeniowa. Lekarze natomiast mają obowiązek wydania Ci karty leczenia na Twe życzenie, to jest Twoje prawo i regulują to odpowiednie artykuły w ustawie. Co do opinii o leczeniu lub objawach któregoś lekarza, nic Ci nie da bo żeby taka opinia była wzięta pod uwagę musi być wydana przez bieglego lekarza, nie takiego "zwykłego". Ciężko to tak opisać w jednym słowie, ale wiem że to skomplikowane, ja też sam szukalem informacji jednak już wiem jak to wygląda i jak to ciągnąć by wyszlo pozytywnie. Nie trać nadziei, czasu już nie cofniesz i choć wiadomo, że lepiej - gdyby taka sytuacja w ogóle nie miała miejsca to jednak - stało się, ważne by teraz tego nie zostawić. Jeśli interesuje Cię pomoc, napisz na greg137@wp.pl, poinstruuję Cię, opiszę co i jak, bys nie tracila czasu a wiedziała o co chodzi. Na dochodzenie swoich praw i roszczeń masz w każdym razie 3 lata od chwili, gdy dowiedzialaś się o powstaniu szkody, podkreślam - gdy dowiedzialaś się o niej, a nie gdy dopuścił się jej lekarz. To różnica.
vergiss jest off-line  
17-12-2010, 23:14  
vergiss
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: [UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas lecz

Co do podstawowych pytań - tak mi się nasunęło - istotną kwestią są zdjęcia RTG, skoro usunięcie zęba odbyło się w tym samym ośrodku - czy zostało Ci wykonane RTG przed wyrwaniem i po? Także w trakcie leczenia? To jest dowód staranności lekarza, powinien je wykonywać i mieć w karcie leczenia. Jeśli nie ma, to już jest powód dla firmy ubezpieczeniowej o uznaniu, że nie zachował należytej staranności i z reguly juz tylko z tego powodu, przyznaje się do odpowiedzialności i proponuje jakieś warunki. Nie ma co się jednak zgadzać na pierwsze propozycje, bo po negocjacjach, zapłacą więcej. Trzeba tylko argumentować odpowiednio. Z samą firmą ubezpieczeniową polecam tez kontakt mailowy - takie wiadomości stanowią tez dowód podczas rozprawy sądowej, a sama wymiana takiej korespondencji trwa szybciej, wysyłając tradycyjne pisma, na odpowiedź czeka się niekiedy dwa miesiące.
vergiss jest off-line  
17-12-2010, 23:45  
poszkodowana83
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: [UGODA z PZU] Roszczenia i odszkodowanie z tytułu OC dentysty / błąd podczas lecz

Witam,
Dziękuję za szybką odpowiedź i bardzo pomocną.
Mam parę pytań jak dokładnie ma to wyglądać, skontaktuję się na miala w tej sprawie.
Jeśli chodzi o te prześwietlenia to w przypadku usuwania ósemek wymagane jest zdjęcie pantomograficzne i ja z takim zdjęciem już się zgłosiłam do lekarza. Ona jest podstawą do stwierdzenia w jakim polozeniu jest ząb min. właśnie czy nie leży pośród nerwów. Lekarz nie spojrzał nawet na to zdjęcie zbytnio sam musiałam mu przypomnieć ze je przyniosłam. Natomist potem po leczeniu na mój wyraźny wniosek i prośbę zrobił mi zdjęcie miejsca usunięcia zęba i stwierdził, że nic nie widać wszytko Ok a w ogóle to w tydzien mi wszytko minie! (na początku twierdził że w dwa dni mi to mninie)
Tak jak napisałam skontaktuję się na maila w sprawie jak krok po kroku to wszytko zrobić.
Dziękuje za chęć pomocy. Dzięki temu może podejme walkę gdyż myślałam że nie mam szans i sensu walki. Podobnie jak ty najchętniej pozbawiłabym tego lekarza możliwości wykonywania zawodu, który tymczasem świetnie prosperuje w środowisku, ukrywając swoją niekompetencję pod pozorną sympatią i "indywidualnym" podejściem do pacjenta, zdzierając z ludzi ogromne pieniądze. Znalezienie kogoś kto stoczył walkę i odniósł sukces jest niezwykle ważne gdy człowiek czuje że nie ma szans z "kliką" jaką są lekarze dentyści w naszym kraju.
pozdrawiam
poszkodowana83 jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ roszczenia z tytułu konkubinatu - Przez 14 lat bylam w nieformalnym zwiazku po ktorym zostalam z niczym na szczescie nie mielismy wspolnego domu,rzeczy kupowane byly na jego konto...
§ Roszczenia z tytułu czesnego - Witam Wszystkich. W 2001 r. składałem podanie o przyjecie mnie do prywatnej szkoły wyższej. Zostałem przyjęty ale nie podjąłem w niej nauki...
§ Roszczenia z tytułu um. zlecenia - Witam, pracowałem do niedawna dla jednego drania na podstawie umowy-zlecenie na czas określony. Po jej wygaśnięciu trwały dyskusje czy przedłużać...
§ Ubezpieczenie z tytułu dodatkowego leczenia szpitalnego - Witam, Mój ojciec we wrześniu ub. roku był poszkodowany w wypadku. Jadąc skuterem o poj. 49 cm3 nie wyhamował przed nagle hamującym samochodem i...
§ jakie roszczenia z tytułu gwarancji - WITAM mam pytanie- jakie mam prawa z tytułu gwarancji. moja sprawa ciagnie sie już od roku i czuję się oszukany. oddałem do naprawy modem ,który...
§ Roszczenia z polisy z tytułu niezdolności do pracy - Witam Pani Aniu. Błagam o pomoc. Nie mogę odzyskać roszczenia z polisy z tytułu niezdolności do pracy. Jeszcze żyję a oni by chcieli żebym umarła......


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:38.