rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji - Forum Prawne

 

rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji

Witam serdecznie, problem mój ma dwa oblicze - pierwsze to kwestia zwykłej uczciwości, drugie to już kwestia prawna. Proszę o poradę w tej drugiej kwestii. A sprawa wygląda następująco: Po wypadku samochodowym spowodowanym przez kierowcę ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele

Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele - aktualne tematy:

  • § Zawyżona wartośc pozostałości ...
    Witam Mieliśmy wypadek Peugeotem 607 wina teoretycznie moja (poślizg na prostej drodze na autostradzie przy 130...
  • § regres od ubezpieczyciela
    Witam. We wrześniu moja dziewczyna (brak prawa jazdy) spowodowała kolizję na parkingu (otarcie zderzaka innego...
  • § Odszkodowanie za operację
    Witam, dokładnie 19.10.2010r. miałem operację w tym czasie byłem objęty dodatkowym grupowym ubezpieczeniem w...

 
15-02-2008, 09:54  
longinustorwaldzki
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji

Witam serdecznie,
problem mój ma dwa oblicze - pierwsze to kwestia zwykłej uczciwości, drugie to już kwestia prawna. Proszę o poradę w tej drugiej kwestii. A sprawa wygląda następująco:

Po wypadku samochodowym spowodowanym przez kierowcę drugiego pojazdu, zwróciłem się do ubezpieczyciela o rozliczenie bezgotówkowe - bezpośrednio z salonem, wktórym samochód miał być naprawiany. Pomiajając fakt, że zostałem potraktowany jak intruz i wyłudzacz, samochód został naprawiony, odebrałem go z warsztatu i myślałem że to już koniec całej sprawy. Dwa miesiące później wyjechałem do Londynu. Proszę sobie wyobrazić moje zdziwienie po powrocie do Polski, kiedy na koncie przybyło 5 tys. złotych, a w skrzynce pocztowej faktura za naprawę samochodu (wystawiona nie na mnie, lecz na firmę ubezpieczeniową) i szereg wezwań do zapłaty z naliczonymi odsetkami!!(!sic). Żadnego zawiadomienia o pomyłce, żadnych przeprosin... nic! - po prostu wezwania do zapłaty.
A moje pytanie brzmi następująco: o ile z punktu widzenia zwykłe uczciwości - pieniądze powinienem zwrócić - to jak to jest z prawnego punktu widzenia? Czy straszenie mnie wezwaniami do zapłaty ma jakieś oparcie w Prawie?

z góry dziękuję za odpowiedź.
longinustorwaldzki jest off-line  
15-02-2008, 10:21  
13Homer
Stały bywalec
 
Posty: 1.556
Domyślnie Re: rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji

[cytat="longinustorwaldzki":3v46mlfx]Żadnego zawiadomienia o pomyłce, żadnych przeprosin... nic! - po prostu wezwania do zapłaty.[/cytat:3v46mlfx]
A kto ich poinformował, że nastąpiła pomyłka? Jeżeli wprowadzili zły adres do systemu fakturowego, to przecież sami się nie domyślą, że tak się stało.
[cytat:3v46mlfx]A moje pytanie brzmi następująco: o ile z punktu widzenia zwykłe uczciwości - pieniądze powinienem zwrócić - to jak to jest z prawnego punktu widzenia?[/cytat:3v46mlfx]
Z prawnego też - nienależne pieniądze należy zwrócić (poza bodajże przypadkiem, gdy przelew wykona pracodawca, wtedy pracownik ma prawo domniemywać, że pracodawca rzetelnie dokonuje wyliczeń i jest to np. premia albo jakieś zaległości).
[cytat:3v46mlfx]Czy straszenie mnie wezwaniami do zapłaty ma jakieś oparcie w Prawie?[/cytat:3v46mlfx]
W zasadzie faktura nie powinna być wystawiona na TU, bo to nie ono jest właścicielem pojazdu, powinna być wystawiona na Ciebie, zaś Ty powinieneś dostarczyć ją do TU. Więc albo zanieś fakturę do ubezpieczyciela zwracając im pieniądze, albo opłać fakturę pieniędzmi, które wpłynęły na Twoje konto i ewentualnie żądaj dopłaty, jeśli nie wystarczyło.

TU ma obowiązek wypłacić kwotę bezsporną w ciągu 30 dni, więc zapewne o to chodziło, skoro nie dostali faktury.
13Homer jest off-line  
17-03-2010, 12:11  
Jacek67
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie Kłopoty z odbiorem auta z serwisu przy napraw bezgotówkowe

Mam problem z odbiorem auta po naprawie bezgotówkowej.
Miałem stłuczkę i zdecydowałem się na naprawę bezgotówkową. Zgłosiłem szkodę z OC i wydałem upoważnienie na blankiecie firmy ubezpieczeniowej do odbioru wypłaty przez serwis. W wyznaczonym przez serwis terminie zgłosiłem się po odbiór samochodu (sobota). Podczas wizyty okazało się że usługa nie została należycie wykonana i zgłosiłem zastrzeżenia. Oczywiście pracownik serwisu stwierdził że to drobiazg i że wykonają poprawkę i jak nie podpisze odbioru auta po wykonanej usłudze to mi auta nie wyda. Powiedziałem że w takim razie zgłoszę się w przyszłym tygodniu. W poniedziałek rano zadzwonił do mnie kierownik serwisu że po tej mojej wizycie w sobotę to teraz to on mi auta w ogóle nie wyda do puki nie będzie zgody z banku wypłatę. Stwierdził że wszystko zostało zrobione należycie i obruszył się na moje uwagi (zderzak po naprawie odstawał od błotnika na 10 mm). Przyjechałem w środę. Szefa oczywiści nie było a ja stwierdziłem że zderzak jest już prawidłowo zamontowany ale za to błotnik na łączeniu z progiem ma różnicę 5 mm i jednak w dalszym ciągu nie jest jak należy. Zrobiłem tym razem po cichu zdjęcie wady nic o tym nie mówiąc pracownikowi. Powiedziałem że przyjadę w sobotę jak będzie szef i mam nadzieję że będzie auto gotowe. W sobotę przyjechałem do serwisu. Auto stoi naprawione z wierzchu prawidłowo ale zastawione innym chyba żebym nie mógł wyjechać. Idę do szefa i mówię że przyjechałem po odbiór auta bo widzę że jest w końcu zrobione. Szef (po pięćdziesiątce 2 m wzrostu 130 kg wagi ubrany tym razem w krótką koszulkę z typowym tatuażem więziennym na ręku) wyskakuje na mnie z buzią ( a raczej gębą) że jakie ja mam pretensje do usługi. Ja mówię w czym sprawa i że na sobotę to jednak nie było zrobione jak należy. On na to podniesionym głosem żebym nie opowiadał bzdur bo no w poniedziałek przed tym jak do mnie dzwoniła widział że było wszytko w porządku i on wierzy swoim pracownikom. Powiedziałem że to on opowiada bzdury bo byłem w środę i było dalej niezrobione. Powiedziałem mu że zrobiłem na ta okoliczność zdjęcie z data wykonania pliku. Poczerwieniał i dalej doszło do awantury i ostrej wymiany zdań. Między innymi stwierdził żebym nie podskakiwał bo wie przecież z dowodu rejestracyjnego (który tez zatrzymał) gdzie mieszkam co odczułem jako wyraźną groźbę. Na koniec stwierdziłem że teraz auto jest zrobione i nie ma sensu dalej się spierać bo i tak każdy zostanie przy swoim. Chcę odebrać auto i zakończyć całą sprawę. O na to że mi auta nie wyda i koniec. Po dalszych kłótniach i stwierdzeniu z mojej strony że nie ma żadnych podstaw prawnych do tego żeby przetrzymywać moją własność on stwierdził że nie ma zgody banku na wypłatę i jeszcze nie ma zatwierdzone go kosztorysu i obawia się że nie odzyska swoich pieniędzy i pojazd zatrzymuje. Zaproponowałem że w takim razie mogę podpisać dodatkowe zobowiązanie że w przypadku jeżeli firma ubezpieczeniowa odmówi wypłaty z powodu odmowy ze strony banku to zobowiązuje się do zapłaty kwoty zaakceptowanej przez firmę ubezpieczeniową w gotówce. Po jeszcze kilku zdaniach burzliwej rozmowy przystał na to rozwiązanie. Powiedziałem że jadę do domu po to zobowiązanie i zaraz wracam. Na odchodne stwierdził ze wpisuje mnie na swoja czarą listę klientów a ja nie pozostając mu dłużnym powiedziałem że oczywiści tez nie będę polecał jego firmy innym osobom. Pojechałem do domy napisałem to zobowiązani i przyjechałem z powrotem do serwisu. Szef serwisu stwierdził że on właśnie zmienił zdanie i jednak samochodu mi nie wyda. Po prostu bo mu się nie podobam i amen. Oczywiście doszło do dalszej sprzeczki i postanowiłem zadzwonić na POLICJĘ aby pomogła w sprawie odzyskania samochodu bezprawnie przetrzymywanego przez serwis. Policja przyjechała po 15 minutach. Sporządziła notatkę i oczywiście stwierdziła że nie może mu nakazać w tej chwili wydania pojazdu bo nie zna sprawy. Zadzwonili do centarli z zapytaniem co robić w takiej sytuacji. Powiedzieli mi żebym pojechał teraz na komisariat z złożył zawiadomienie o zajściu i odmowie wydania auta przez serwis. Zrobiłem to bezzwłocznie. Oczywiście przy wyjściu z serwisu szef serwisu pożegnał mnie z szerokim uśmiechem na ustach. Auto w dalszym ciągi stoi w serwisie a sprawa jest wtoku.
W końcu moje pytanie.
Czy serwis może odmówić wydania pojazdu po naprawie i na jakiej podstawi prawnej. Jakie przepisy mówią o tych kwestiach. Czy nie wydanie pojazdu nawet w obecności policji nie jest bezprawnym przetrzymywanie cudzego mienia. Czy postępowanie policji było prawidłowe? Wg mnie powinni byli oni chociażby zabrać pojazd na parking policyjny do chwili wyjaśnienia sprawy a nie pozostawiać go w tym serwisie. Obawiam się że oni mogą teraz coś zepsuć w tym aucie czego nie zauważę a konsekwencje wyjdą później.
POMOCY. Proszę bardzo o jakieś wskazówki prawne co dalej robić.
Jacek67 jest off-line  
17-03-2010, 19:50  
prowian
Użytkownik
 
Posty: 219
Domyślnie RE: rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji

To, co piszesz to chyba jakiś żart z okazji 1 kwietnia. Jeśli nie to trudno uwierzyć, że to zdarzyło się w naszym pięknym kraju. Moja prośba pisząc o tej zapyziałej norze może nawet i złodziejskiej dziupli nie używaj słowa "serwis". Jednak, jeśli to miejsce ma autoryzację jakiegoś importera to KONIECZNIE złóż skargę opisując wszystkie szczegóły. Nie rozumiem też postępowania "PANÓW" policjantów, którzy nie reagują na ewidentne złamanie prawa, bo warsztat nie może zatrzymać twojej własności a dowód rejestracyjny tą własność potwierdza. Warsztat mógł jedynie zdemontować zamontowane nowe części, które są jeszcze jego własnością, (ale tego im nie podpowiadaj). W normalnych miastach policja zabiera pojazd i oddaje właścicielowi a wierzyciel, czyli warsztat może wystąpić na drogę sadowa o zapłatę. Zgłoś tez całe zajście w prokuraturze gdyż jest to przywłaszczenie mienia. Poinformuj również ubezpieczyciela o zdarzeniu, bo domyślam się, że on cię tam skierował i jest z tym warsztatem związany umową a najlepiej napisz, ze to był żart z twojej strony.
prowian jest off-line  
18-03-2010, 10:27  
pomocnik_wr
Stały bywalec
 
pomocnik_wr na Forum Prawnym
 
Posty: 704
Domyślnie RE: rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji

Panie Prowianie. Nawet w normalnych miastach takie rzeczy się dzieją. We Wrocławiu zdarzyła się podobna sprawa - właściciel nie mógł odebrać auta z warsztatu, bo szef warsztatu nie chciał go wydać. Powodem takiej sytuacji był kaprys właściciela warsztatu, który nagle ( z racji chyba wstania rankiem lewą nogą z łóżka oraz nienawiści do całego świata, albo tylko do tego konkretnego właściciela auta) zrezygnował z formy bezgotówkowej w dzień odbioru auta i zażądał zapłaty za naprawę auta ( de facto na podstawie faktur przelewowych z teminem platności 7 dni). A może oliwy do ognia dolał sam właściciel auta, bo " się czepiał do naprawy". Właściciel auta wezwał Policję, która oczywiscie ( zwlekając ile można) przyjechała. Panowie władza wyjęli notatniki, coś tam sobie popisali i oświadczyli, iż Policja nie jest od tego aby takie nieporozumienia wyjaśniać. Od tego jest sąd, więc jak Panowie nie mogą dojść do porozumienia to niech sobie oddadzą sprawę do sądu. Po czym się pożegnali i wyszli.
pomocnik_wr jest off-line  
18-03-2010, 14:12  
Jacek67
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji

Rzecz w tym że z zapłatą w razie czego nie ma problemu bo firma ubezpieczeniowa zaakceptowała kwotę z już dostarczonej przez warsztat faktury. Zaoferowałem podpisanie zobowiązania do zapłaty w gotówce i szef się zgodził ale po 30 minutach się jednak rozmyślił i już. Przy policji stwierdził że nie bo nie.
Jacek67 jest off-line  
19-03-2010, 00:11  
prowian
Użytkownik
 
Posty: 219
Domyślnie RE: rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji

Jeśli chcesz mieć satysfakcję z tej całej śmiesznej sprawy to powiadom ubezpieczalnie, która Cię tam skierowała, że jeśli nie spowodują wydania ci samochodu natychmiast to wynajmiesz auto tej samej klasy z wypożyczalni i będziesz żądał refundacji rachunku za tą usługę. Rozmawiaj z kierownikiem lub dyrektorem, bo w okienku to będzie sprawa ponad szablon i dlatego jest obawa, że nie będą wiedzieć, o co Ci chodzi. Twoja przygoda jest kolejnym dowodem na fakt, że ubezpieczalnie budują swoje sieci napraw bezgotówkowych na zasadzie jednego kryterium wysokości stawki za roboczogodzinę takiego warsztatu. Całkowicie lekceważąc jego wyposażenie, umiejętności personelu i kulturę osobistą właścicieli. Jeśli tak zrobisz to powinieneś być konsekwentny nawet gdyby sprawa miała trafić do sądu. Twoja przygoda stawia w całkiem innym świetle wywiad byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, który tak bardzo oburzył notabli, może jednak to on ma rację twierdząc, że" Polska to dziki kraj"
prowian jest off-line  
19-03-2010, 10:09  
Anna P.
Przyjaciel forum
 
Anna P. na Forum Prawnym
 
Posty: 1.704
Domyślnie RE: rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji

A skąd masz taką pewność, że chodzi o warsztat współpracujący z ubezpieczycielem?
Anna P. jest off-line  
19-03-2010, 22:59  
prowian
Użytkownik
 
Posty: 219
Domyślnie RE: rozliczenie bezgotówkowe za naprawę auta po kolizji

Absolutnie słuszna uwaga z opisu zdarzenia nie wynika bym mógł mieć pewność. Musiałem się zasugerować tym "upoważnieniem" gdyż tam gdzie mieszkam warsztaty i serwisy niewspółpracujące stosują "umowę przelewu wierzytelności", co daje uprawnienia do dochodzenia roszczeń a upoważnienie jedynie do odebrania odszkodowania i można je cofnąć. Dlatego jeśli ten warsztat (serwis) nie współpracuje to wszelkie skargi na niego u ubezpieczyciela nic nie dadzą gdyż nie ponosi za jego postępowanie nawet moralnej odpowiedzialności. Moje uwagi o kryteriach ubezpieczycieli w wyborze warsztatów do swoich sieci też dotyczą tylko mojego terenu i nie powinny być przez nikogo interpretowane, jako moja subiektywna ocena sytuacji w całym kraju.
prowian jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Kłopoty z odbiorem auta po naprawie bezgotówkowej. - Mam problem z odbiorem auta po naprawie bezgotówkowej. Miałem stłuczkę i zdecydowałem się na naprawę bezgotówkową. Zgłosiłem szkodę z OC i wydałem...
§ Naprawa bezgotówkowa auta - Witam, Samochód, którego jestem współwłaścicielem, uległ wypadkowi. Sprawa jest jasna - sprawca kolizji, nie wyhamował na światłach i uderzył w...
§ VAT przy bezgotówkowej naprawie auta z AC - Witam, dwa miesiące temu przy zakupie auta osobowego na firmę ( Sp z o.o.) wykupiliśmy ubezpieczeni OC i AC. Na wniosku i polisie jako wartość...
§ rozliczenie bezgotówkowe a naprawa auta - kolega miał wypadek samochodowy jakis czas temu, w ubezpieczalni wybrał bezgotówkową formę rozliczenia, oddał auto do naprawy, auto zrobione i po...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 20:55.