program Info-Expert

  • Autor wątku Autor wątku ekmir
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ekmir

Stały bywalec
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
501
Stało się - sprawa likwidacji szkody trafiła do sądu.
Ubezpieczyciel wniósł sprzeciw do nakazu zapłaty.
W zwiazku z tym mam kilka pytań.
1. Jakie znaczenie prawne ma program Info-Expert?
2. Czy wydruki ze stron internetowych mogą stanowić alternatywę do potwierdzenia wartości rynkowej pojazdu, który został zniszczony.
 
Info-Ekspert jest jednym z programów służących do wykonywania wycen i kosztorysów. Pracują na nim głównie niezalezni rzeczoznawcy jak i biegli sądowi. Wydruki z aukcji czy ogłoszen internetowych nie są odzwierciedleniem wartości rynkowej, bo co innego jest cena ofertowa dowolnie ustalana przez właściciela pojazdu a co innego jest cena transakcyjna, czyli realna zakupu. Wartość rynkowa jest to taka kwota, jaką byłby w stanie zapłacić kupujący za dany produkt. Jeżeli nie ma nabywcy to właście takie program jak Info-Ekspert wyliczy taką wartość rynkową.
 
Tylko, że za wycenę dokonaną w tym programie nie da się kupić na rynku pojazdu odpowiadającego parametrami pojazdowi, który uległ uszkodzeniu. Uznano, że naprawa jest nieopłacalna tzw. szkoda całkowita.

Teoretyczne wyliczanie ceny rynkowej ni jak się ma do rzeczywistej ceny za którą można nabyć pojazd.
 
To chyba raczej odwrotnie. Info-Expert liczy cenę rzeczywistą, a rynkowa jest wyższa. Z tym że rynkowa to cena, za którą zbywca chce sprzedać, a nabywca niekoniecznie chce kupić.
Wartości z Info-Ekspert nie są sztywne. Jesli rzeczoznawca dobrze oceni pojad, weźmie pod uwagę wersję, wyposażenie, przebieg i stan techniczny, to jest w stanie bardzo dokładnie wycenic wartość pojazdu.
 
Poszkodowanego nie powinny interesować wyliczanki teoretyczne. Ubezpieczyciel przecież zobowiązany jest do pełnej kompensaty poniesionej szkody (art. 361 KC). Na ubezpieczycielu spoczywa obowiazek przywrócenia stanu sprzed szkody oraz pokrycia wydatków wystepujących z tego tytułu następstw przyczynowo-skutkowych.
 
Sąd opiera się na opinii biegłego, a ten najczęściej na programie kosztorysującym. Programy te są na tyle elastyczne że wycenę można dość znacznie zarówno zaniżyć jak i zawyżyć. Co wiecej, często ceny z programów kosztorysujących są wyższe od rynkowych.
 
Ale w tym przypadku uznano, że auto jest warte 500 zł - 100 zł (wartość wraku).
Co można kupić za tę kwotę??? :(
Wartość za którą można byłoby kupić auto o porównywalnych parametrach to ok. 1000 - 1700 zł
 
Bardzo proszę o podpowiedzi w tym zakresie.
Czy jest jakaś inna alternatywa do tego programu i czy taki program może być dla Sądu wyznacznikiem wartości rynkowej pojazdu?
 
Nie ma alternatywy dla biegłego powołanego przez sąd. Czy skorzysta on z programu komputerowego czy z szklanej kuli to jego sprawa. Ty możesz starać się podważyć jego opinię co jest bardzo trudne ale nie jest niemożliwe.
Z ciekawości zapytam co to za samochód? Marka, rocznik, przebieg, itd?
 
Nie chodzi mi o alternatywę do biegłego powołanego przez Sąd tylko o alternatywę do wyceny ubezpieczyciela.
Fiat Uno 1.0, rok prod. 1991, 180 tys., 5-cio drzwiowy, benzyna
 
Ostatnia edycja:
Faktycznie, jakbyś takiej wyceny nie robił to nie wyjdzie pewnie więcej niż 800 zł. Oferta na rynku jest dość uboga, ale znalazłem Uno z 1992 roku właśnie za 800 zł. Może być ciężko przekonać biegłego że samochód jest wart dwa razy więcej.
 
Ale wg ubezpieczyciela to auto jest warte miniej niż nawet te 800 zł.
w tamtym czasie najniższa oferta w necie na auto o podobnych parametrach wynosiła 990 zł, ale bły tez oferty nawet w cenie 2200. Dlatego cena została uśredniona i określona na poziomie 1500 zł
 
Cóż Ci mogę napisać. Życie nie jest sprawiedliwe. Wysoki Sąd ma obowiązek znać się jedynie na przepisach prawa, na samochodach już niekoniecznie. Gdy do rozstrzygnięcia potrzebna jest wiedza o samochodach powołuje biegłego z zakresu techniki samochodowej. W twoim przypadku biegły będzie musiał odpowiedzieć na pytanie ile warty jest samochód Fiat Uno wyprodukowany w 1991 roku. Biegły usiądzie przy komputerze skorzysta z programu i napisze że 800 zł. Ty się z tym nie zgodzisz i być może przekonasz Wysoki Sąd, że biegły się pomylił, więc Wysoki Sąd powoła innego biegłego. Ten nowo powołany biegły siądzie do komputera i ... resztę już znasz. Sprawa jest o tyle trudna że wartość sporu to kilkaset złotych, a w razie przegranej zapłacisz za prace biegłego (lub dwóch) i prawnika reprezentującego TU. Nie zrozum mnie źle, może uda Ci się przekonać Wysoki Sąd by nakazał biegłemu sugerować się cenami z ogłoszeń, ale jeśli nie to może się okazać że cała gra nie była warta świeczki. Jestem gorącym zwolennikiem dochodzenia swoich praw w sądzie, ale w twoim przypadku zastanowiłbym się dwukrotnie.
 
To znaczy, że przeciętny Kowalski jest skazany na krzywdzace i niesprawiedliwe werdykty Ubezpieczycieli ;(
 
Po wielu pismach/odwołaniach sprawa w końcu trafiła do Sądu.
Ponieważ w swojej korespondencji wykazywaliśmy wielokrotnie dobra wolę np. zakup auta o porównywalnych parametrach przez ubezpieczyciela i przekazania go poszkodowanemu, gdyż ten za oferowana kwotę nie jest w stanie doprowadzić do kompensaty szkody, Sędzia zaproponował ugodę. Po konsultacjach z ubezpieczycielem reprezentujacy towarzystwo ubezpieczeniowe Radca zgodził się na takie załatwienie sprawy.
 
Witam
został mi skradziony samochód. Wartość ubezpieczenia 25554, auto zakupione 3 miesiace temu za 36000. Wycena według Euro-tax. Podczas zakupu ubezpieczenia zostałam poinformowana, że nie ma możliwości ubezpieczenia na wyższą kwotę. Czy według prawa nie mam żadnej możliwości odzyskania większego ubezpieczenia??:-x:-x
Proszę o pomoc:(
 
Powrót
Góra