Forum Prawne

Forum Prawne (http://forumprawne.org/)
-   Ubezpieczenia - polisy, ubezpieczyciele (http://forumprawne.org/ubezpieczenia-polisy-ubezpieczyciele/)
-   -   Podrobiony podpis a (nie)ważność umowy (http://forumprawne.org/ubezpieczenia-polisy-ubezpieczyciele/385631-podrobiony-podpis-nie-waznosc-umowy.html)

Zaniepokojny 18-12-2012 19:39

Podrobiony podpis a (nie)ważność umowy
 
Szanowni Państwo,

proszę o opinię odnośnie mojej sytuacji. Posiadam ubezpieczenie OC zawarte przez firmę X (w Uniqa) oferującą ubezpieczenia komunikacyjne wielu ubezpieczycieli. Postanowiłem jednak zawrzeć umowę AC. Skontaktowałem się z firmą X telefonicznie i poprosiłem o wycenę polisy. Pani przygotowała umowę, ale powiedziała, że aby ubezpieczenie (w PZU) działało, muszę stawić się do biura celem podpisania umowy i zrobienia wymaganych zdjęć. Co więcej, w biurze miałem się pojawić w ciągu kilku dni, gdyż pani robiła wysyłkę dokumentów i chciała wysłać wszystko za jednym razem.

Nie pojawiłem się jednak u niej z przyczyn osobistych. Mimo wszystko kilka tygodni później zawarłem umowę o AC w PZU, ale nie przez firmę X, a u wyłącznego przedstawiciela tej firmy, ponieważ miałem taką okazję, a poza tym w firmie X nie udzielono mi (nie pierwszy raz) pełnej informacji o ofercie ubezpieczyciela. Zdjęcia zostały wykonane i podpisałem się na polisie.

Po kilku dniach pani z firmy X dzwoni do mnie i z pretensjami, że czemu nie przyjechałem i że polisa jest gotowa, rozliczona (!) i ona nie będzie płaciła na cudze ubezpieczenie z własnej kieszeni. Dzisiaj nawet otrzymałem z firmy X listem poleconym jeden (!) egzemplarz polisy AC w PZU z prośbą o podpisanie i odesłanie go firmie X. Co więcej, polisa wystawiona była na kilka dni przed polisą, którą zawarłem z bezpośrednim przedstawicielem PZU.

Po kontakcie telefonicznym z PZU powiedziano mi, że mam zawarte dwie polisy. Teraz intryguje mnie jedno: jakim cudem/prawem pani z firmy X wysłała do centrali polisę niepodpisaną przeze mnie i na dodatek bez obowiązkowych zdjęć mojego samochodu? Zgaduję, że ten jeden egzemplarz umowy, który dostałem pocztą do podpisania i odesłania firmie X, pani chce podmienić z lipnym egzemplarzem, który znajduje się w centrali. Na infolinii PZU powiedziano mi, że powinienem udać się do placówki PZU celem wyjaśnienia sytuacji, ale nie mam na to zwyczajnie ani czasu, ani ochoty, bo czemu to ja mam płacić za czyjeś niekompetencje? To nie mój problem, jeśli pracownik dokonuje fałszerstwa.

Czy zatem jeśli nie opłacę składki z "fałszywej" polisy, to czy umowa ulegnie automatycznemu rozwiązaniu ("prawdziwą" polisę już zacząłem opłacać)? Czytałem bowiem, że ubezpieczyciel taką umowę rozwiązuje, a do windykacji może skierować jedynie należności z obowiązkowego ubezpieczenia OC, nie AC.

Proszę o informację, co Państwo o tym sądzą.



Z wyrazami szacunku,
Zaniepokojony

Akrobatka 18-12-2012 20:00

RE: Podrobiony podpis a (nie)ważność umowy
 
Cytat:

Teraz intryguje mnie jedno: jakim cudem/prawem pani z firmy X wysłała do centrali polisę niepodpisaną przeze mnie i na dodatek bez obowiązkowych zdjęć mojego samochodu?
Teoretycznie jest to możliwe, taka polisa jest zwracana agentowi z wyznaczonym terminem na uzupełnienie braków. Inna kwestia, że trzeba nie mieć wyobraźni, żeby rozliczyć polisę bez zgody i wiedzy klienta. Bez podpisu, bez zainkasowanej składki, bez zdjęć z oględzin.

Na pewno nie zwracałeś się do firmy X na piśmie?

Cytat:

To nie mój problem, jeśli pracownik dokonuje fałszerstwa.
Niby nie, ale to do Ciebie za jakiś czas może się zwrócić windykacja.
Jak ta "lipna" umowa jest wystawiona? Na przelew czy na gotówkę?
Jesli na przelew, to niestety masz problem, bo umowa zostanie rozwiązana tylko wtedy, gdy firma ubezpieczeniowa wyśle Ci upomnienie z terminem wypowiedzenia. Nikt przy tym nie będzie sprawdzał, czy podpis jest sfałszowany czy nie, bo niby jak?

Zaniepokojny 18-12-2012 20:27

RE: Podrobiony podpis a (nie)ważność umowy
 
Cytat:

Napisał/a Akrobatka (Post 2008769)
Teoretycznie jest to możliwe, taka polisa jest zwracana agentowi z wyznaczonym terminem na uzupełnienie braków. Inna kwestia, że trzeba nie mieć wyobraźni, żeby rozliczyć polisę bez zgody i wiedzy klienta. Bez podpisu, bez zainkasowanej składki, bez zdjęć z oględzin.

Na pewno nie zwracałeś się do firmy X na piśmie?


Niby nie, ale to do Ciebie za jakiś czas może się zwrócić windykacja.
Jak ta "lipna" umowa jest wystawiona? Na przelew czy na gotówkę?
Jesli na przelew, to niestety masz problem, bo umowa zostanie rozwiązana tylko wtedy, gdy firma ubezpieczeniowa wyśle Ci upomnienie z terminem wypowiedzenia. Nikt przy tym nie będzie sprawdzał, czy podpis jest sfałszowany czy nie, bo niby jak?

Myślę, że podpis może być, ale nie mój, jednak pomijam już to - skąd zdjęcia mojego samochodu, które są przecież wymogiem do zawarcia polisy AC? Nawet mnie nie było w firmie X, nie zwracałem się też do nich na piśmie.

"Lipna" umowa jest wystawiona na przelew, nie rozumiem jednak, dlaczego to ja mam mieć problemy, skoro nie ja złamałem prawo, fałszując czyiś podpis. Tym bardziej, że firma ma możliwość sprawdzenia mojego podpisu, gdyż do PZU dostarczone są dwa egzemplarze - właściwy i fałszywy. Można więc łatwo zobaczyć, że podpisy się nie zgadzają (jeśli w ogóle egzemplarz "lipny" został podpisany).

Nie mam czasu ani ochoty użerać się, chodzić do PZU czy płacić za uwierzytelnienie mojego podpisu u prawnika, żeby ewentualnie udowodnić, który podpis jest mój, więc zastanawiam się (jak też zasugerował pan na infolinii PZU), czy jeśli po prostu zostawię to, jak jest, umowa sama się rozwiąże (nie wspominając, że w ogóle nie została zawarta przeze mnie!), biorąc pod uwagę, że ubezpieczenie to jest dobrowolne i w odróżnieniu od obowiązkowego OC nieopłacenie składki czy raty równa się brakowi ubezpieczenia.

Akrobatka 18-12-2012 20:47

RE: Podrobiony podpis a (nie)ważność umowy
 
Całkowicie przyznaję Ci rację, tylko co z tego?
Ani Ty ani ja nie wiemy, jaka dokladnie kombinacja była tam zrobiona.
Fakt jest taki, że w tej chwili firma ubezpieczeniowa ma umowę, której jak twierdzisz (tylko Ty) nie zawarłeś.
Cytat:

Nie mam czasu ani ochoty użerać się, chodzić do PZU czy płacić za uwierzytelnienie mojego podpisu u prawnika, żeby ewentualnie udowodnić, który podpis jest mój, więc zastanawiam się (jak też zasugerował pan na infolinii PZU), czy jeśli po prostu zostawię to, jak jest, umowa sama się rozwiąże
Rozwiąże się albo i nie, w tym właśnie rzecz. Może zostać wypowiedziana, gdzie za czas ochrony trzeba będzie zapłacić albo nie wypowiedziana przez zakład ubezpieczeń w ogóle. Tak to w praktyce wygląda. Przy umowach na przelewowych nie jest takie oczywiste, że umowa jest nieważna z powodu nieopłacenia składki w terminie:art 814 § 2 kc.
Oględziny wg owu też nie są obowiązkowe. Inną kwestią są konsekwencje dla agenta z powodu braku zdjęć a inną dla klienta.

Na Twoim miejscu coś bym jednak zrobiła. Zadzwoniłabym do tej firmy X i poinformowała, że to ich problem jak to teraz odkręcić a jeśli dostaniesz jakiekolwiek wezwanie do zapłaty z PZU, to złożysz zawiadomienie do prokuratury (fałszerstwo jest karalne z 270 § 1 kodeksu karnego).
Równie dobrze możesz nic nie robić i poczekać. Jeśli odezwałaby się przypadkiem windykacja, to wtedy złożyć zawiadomienie do prokuratury.


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:21.

Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.3.1 PL2 ©2009, Crawlability, Inc.