Rezygnacja z biletów lotniczych – choroba- odmowa wypłaty odszkodowania

  • Autor wątku Autor wątku Magda Pytalska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Magda Pytalska

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
7
Witam, chciałabym prosić o pomoc w sprawie rezygnacji z biletów lotniczych.
Bilety do Rzymu kupowałam 06.06.2013 r. (mieliśmy cała rodziną 4-osoby w tym dwójka dzieci niepełnoletnich polecieć na wymarzone wakacje)
Kupując bilety na stronie esky.pl kupiłam od razu ubezpieczenie gdzie była taka informacja, że ubezpieczenie podróżne gwarantuje m.in. - Zwrot kosztów w razie nagłej rezygnacji z biletu lotniczego.
W piątek wieczorem 26.07 mąż źle się poczuł, miał dreszcze gorączkę i na nodze wystąpiła bardzo dziwna palna. Nie będę opisywać całej naszej podróży po szpitalach - byliśmy na 5 oddziałach gdzie oglądało męża 8 lekarzy – 2 diagnozy zapalenie tkanki podskórnej/ róża i leczenie w domu. Temperatura 39,5 , plama na nodze wielkości 15 cm x30 cm, noga dwa razy grubsza, zwolnienie lekarskie od 29.07 – prawie do końca sierpnia. Zaświadczenie lekarskie 30.07- stan zdrowia nie pozwala na wyjazd i oddalanie się od miejsca zamieszkania i podróż samolotem. Cały czas podawane bardzo silne antybiotyki i zastrzyki przeciwzakrzepowe.
W dniu 30.07.2013 zgłosiłam telefonicznie rezygnację z biletów .W związku z automatyczną odpowiedzią na mojego e-mail wskazującą na 14 dniowy termin odpowiedzi w dniu 31.07.2013 odnotowano rezygnację ze wszystkich biletów lotniczych i lotów. 31.07.2013 szkoda została także zgłoszona telefonicznie .
Zgłosiliśmy szkodę i odmówiona nam wypłaty odszkodowania. Czy ktoś może mi pomóc???:(
 
Brak hospitalizacji.
Jak trafiliśmy do 1 szpitala powiedziano nam,że tu nie dermatologa i trzeba jechać do do Poznania. Jak już przyjechaliśmy do tego szpitala i nas zarejstrowano to przeczytaliśmy kartkę na słupie, że nie ma dermatologa i jego obowiązki przejmuje chirurg i internista. Byliśmy w tym szpitalu od ok 22- 2 w nocy. Wskazaniem do róży jest hospitalizacja i podawanie dożylnie penicyliny ale dlatego, że nie było dermatologa odesłano nas do domu z receptą.
 
5. Ubezpieczyciel zwraca koszty poniesione przez Ubezpieczonego w związku z rezygnacją z biletu lotniczego, gdy wynika to z następujących powodów:
1. nieszczęśliwego wypadku skutkującego natychmiastową hospitalizacją Ubezpieczonego lub powodującego znaczne ograniczenia samodzielności ruchowej Ubezpieczonego tj. uniemożliwiające poruszanie się lub samoobsługę bez pomocy innych osób, w okresie planowanego wyjazdu;
2. nagłego zachorowania Ubezpieczonego, wymagającej natychmiastowej hospitalizacji i nie rokującej wyzdrowienia do czasu planowanego wyjazdu Ubezpieczonego;
3. nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku członka rodziny Ubezpieczonego, wymagającej natychmiastowej hospitalizacji i nie rokującej wyzdrowienia do czasu planowanego wyjazdu Ubezpieczonego;
4. nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku członka rodziny Ubezpieczonego, powodującego znaczne ograniczenie samodzielności ruchowej (tj. niemożność poruszania się lub samoobsługi bez pomocy innych osób, w okresie planowanego wyjazdu), przy której wymagana jest obecność Ubezpieczonego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub kraju stałego zamieszkania, potwierdzona zaświadczeniem lekarskim.
 
Zastanawiam się nad pkt.4. Czy mój mąż jest członkiem mojej rodziny:musiałam się nim opiekować (zastrzyki, okłady itd) dzieci same nie mogły lecieć bo są niepełnoletnie.??
 
Zaświadczenie lekarskie jest, że stan zdrowia nie pozwala na podjęte leczenie oddalać się z miejsca zamieszkania jak również podróż samolotem.
 
4. nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku członka rodziny Ubezpieczonego, powodującego znaczne ograniczenie samodzielności ruchowej (tj. niemożność poruszania się lub samoobsługi bez pomocy innych osób, w okresie planowanego wyjazdu), przy której wymagana jest obecność Ubezpieczonego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub kraju stałego zamieszkania, potwierdzona zaświadczeniem lekarskim.
 
Po tym jak nam odmówiono - brak hospitalizacji zaczęłam się zastanawiać co z tym zrobić. Nasz lekarz rodzinny, który dobrze zdjagnozował chorobę widział w jakim stanie był mąż i leczył go powinien mi takie zaświadczenie wystawić. Czy jeśli takie zaświadczenie uzyskam to jest szansa na wypłatę odszkodowania>
 
Dziękuje za odpowiedzi loco1;)
A może ktoś wie jak zakończyć tą sprawę pozytywnie dla mnie? Bo czuję się oszukana to że mąż nie został przyjęty do szpitala to przecież nie moja wina a choroba tego wymagała.
 
Powrót
Góra