A
ania20101990
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 24
Sytuacja wygląda tak. Miałam kolizje, facet wymusił pierwszeństwo, zgłosiłam szkodę w pzu, na miejscu była policja. Po kilku godz dzwoni babka z wypożyczalni i proponuje mi zastępczy samochód. Po przemyśleniu i ponownym kontakcie z pzu, pzu nic o tym nie wiem a owa wypożyczalnie nie współpracuje z nimi...Mam czym jeździć (mam drugie auto) ale zastanawia mnie fakt, kto "sprzedał" mój nr i dane osobowe na dodatek w tak ekspresowym tempie.
Gdy spytałam o to babkę z wypożyczalni stwierdziła że ma mój nr od policji. Ja mowie że przecież policja nie jest upoważniona do rozpowszechniania danych osobowych jakimś wypożyczalniom, po czym babka się rozłącza. Dzwonie ponownie odbiera facet i mówi mi, iż od agenta ubezpieczeniowego z pzu. Podobno ma mi jutro zadzwonić i podać jego nazwisko bo dziś nie był w stanie.
Moje pytanie Czy agent ubezpieczeniowy w takiej sytuacji był upoważniony do rozpowszechniania moich danych osobowych jakimś wypożyczalniom? Proszę o odp.
Gdy spytałam o to babkę z wypożyczalni stwierdziła że ma mój nr od policji. Ja mowie że przecież policja nie jest upoważniona do rozpowszechniania danych osobowych jakimś wypożyczalniom, po czym babka się rozłącza. Dzwonie ponownie odbiera facet i mówi mi, iż od agenta ubezpieczeniowego z pzu. Podobno ma mi jutro zadzwonić i podać jego nazwisko bo dziś nie był w stanie.
Moje pytanie Czy agent ubezpieczeniowy w takiej sytuacji był upoważniony do rozpowszechniania moich danych osobowych jakimś wypożyczalniom? Proszę o odp.