Uszkodzone koło na "terenie budowy" drogi

  • Autor wątku Autor wątku wujekbaniu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wujekbaniu

Użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
59
Witam
Żona wpadła w studzienkę na drodze i uszkodziła koło.
Zgłosiliśmy to na policję i do zarządu dróg. Odezwał się rzeczoznawca z WARTY i wycenił szkodę na 430zł. Następnie okazało się, że studzienka była na terenie "przebudowy skrzyżowania" i zgłosiło się do nas PZU (podwykonawca był tam ubezpieczony".
Na podstawie faktur PZU zarządziło 330 zł odszkodowania (nie zabrałem fatury za ustawienie zbieżności, bo byłem pewny, że oddadzą za same koło, ale mam wycenę z warty - przesłali na email więc zawsze mogę się odwołać.)

I dostaliśmy z PZU list: "(...) zgodnie z 14 pkt.1 PZU S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody rzeczowe, których wartość nie przekracza określonej w umowie ubezpieczenia kwoty franszyzy redukcyjnej. (...)

Minimalna wartość to 2000zł u nas w/g rzeczoznawcy 430zł, czyli PZU nie zapłaci nam za koło, więc kto? Co teraz powinienem zrobić i gdzie się zgłosić?
 
bezpośrednio do sprawcy
skoro zawierając polisę nie wykupił franszyzy, to płaci z własnej kieszeni
 
Ok, a jak to w praktyce wygląda? Szczerze mówiąc mam złe przeczucie... napiszą pewnie, że mam sobie iść do sądu.
Napisałem do nich email z załączoną wyceną rzeczoznawcy i czekam.
 
Jeśli zignorują e-mail to wysyłasz poleconym wezwanie do zapłaty określonej kwoty w określonym terminie opisując zdarzenie, powołując się na to co napisało PZU. Jeśli nie zapłacą to wówczas pozostaje droga sądowa.
 
Powrót
Góra