PZU, a odszkodowanie dla sprawcy wypadku

  • Autor wątku Autor wątku nancyangel22
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nancyangel22

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
7
Witam serdecznie, bardzo proszę o pomoc. W zeszłym roku, a dokładnie 31.08.2014 roku mój brat kierował motocyklem bez prawa jazdy. Był uczestnikiem wypadku drogowego, jechał jednak zgodnie z przepisami ruchu drogowego, a za winnego uznano kierowcę pojazdu, który zawracał w niedozwolonym miejscu i bez zachowania należytej ostrożności. Mój brat dosłownie w niego wjechał, czego skutkiem był długi pobyt w szpitalu, dwie operacje i długa rehabilitacja. Brat już wywalczył odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej sprawcy wypadku i również zapłacił mandat za kierowanie pojazdem bez uprawnień. Jednak Firma ubezpieczeniowa niedawno przysłała pismo, że brat ma zapłacić za samochód sprawcy wypadku, jako, że kierował bez uprawnień na motocykl. Czy firma ubezpieczeniowa ma prawo rościć odszkodowanie za samochód sprawcy, jeśli brat jechał zgodnie z przepisami, a wypadek nastąpił nie z jego winy? Przedstawiciel firmy, która walczyła o odszkodowanie dla brata stwierdził, że PZU się pomyliło i wypłaciło odszkodowanie dla sprawcy wypadku i teraz chce zwrotu od brata, ponieważ nie może go odebrać od sprawcy. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
 
Niestety obawiam się, że stanowisko PZU jest jak najbardziej słuszne ponieważ domniemam, że motocykl miał OC (?) Jeśli kierowca nie posiadał uprawnień do kierowania to ubezpieczenie OC jest nieważne w tym momencie i nie można z niego pokryć kosztów naprawy.
 
Dziękuję za zainteresowanie tematem:) Tak, brat posiadał ważne OC, ale niestety ma kategorię B, a nie A, jedynie mandat dzięki temu był niższy. Czyli ubezpieczalnia pokryła koszty naprawy auta sprawcy wypadku, a teraz na podstawie regresu żąda tego od brata, nawet jeśli nie był winny zdarzenia? Ta sprawa nie daje mi spokoju, znalazłam też informację o takiej treści: " W przypadku gdy szkoda zostanie wyrządzona przez kierującego, który nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem, towarzystwo ubezpieczeń przejmuje odpowiedzialność za zdarzenie. Jednocześnie ubezpieczycielowi przysługuje prawo do obciążenia sprawcy kosztami wypłaconego odszkodowania, czyli regresu. Wynika to z Ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG ". Brat jednak nie był sprawcą....Pozostaje sąd?
 
rockrobin napisał:
Niestety obawiam się, że stanowisko PZU jest jak najbardziej słuszne ponieważ domniemam, że motocykl miał OC (?) Jeśli kierowca nie posiadał uprawnień do kierowania to ubezpieczenie OC jest nieważne w tym momencie i nie można z niego pokryć kosztów naprawy.

Co za bzdury! Proszę, nie pisz, jak nie masz o tym pojęcia.

nancyangel22 napisał:
Witam serdecznie, bardzo proszę o pomoc. W zeszłym roku, a dokładnie 31.08.2014 roku mój brat kierował motocyklem bez prawa jazdy. Był uczestnikiem wypadku drogowego, jechał jednak zgodnie z przepisami ruchu drogowego, a za winnego uznano kierowcę pojazdu, który zawracał w niedozwolonym miejscu i bez zachowania należytej ostrożności. Mój brat dosłownie w niego wjechał, czego skutkiem był długi pobyt w szpitalu, dwie operacje i długa rehabilitacja. Brat już wywalczył odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej sprawcy wypadku i również zapłacił mandat za kierowanie pojazdem bez uprawnień. Jednak Firma ubezpieczeniowa niedawno przysłała pismo, że brat ma zapłacić za samochód sprawcy wypadku, jako, że kierował bez uprawnień na motocykl. Czy firma ubezpieczeniowa ma prawo rościć odszkodowanie za samochód sprawcy, jeśli brat jechał zgodnie z przepisami, a wypadek nastąpił nie z jego winy? Przedstawiciel firmy, która walczyła o odszkodowanie dla brata stwierdził, że PZU się pomyliło i wypłaciło odszkodowanie dla sprawcy wypadku i teraz chce zwrotu od brata, ponieważ nie może go odebrać od sprawcy. Proszę o pomoc. Pozdrawiam

Jeśli brat nie był winien, to mimo braku prawa jazdy, nie płaci komukolwiek jakiegokolwiek odszkodowania.
Jeśli był sprawcą, to ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie poszkodowanemu z OC brata, a następnie zwraca się do niego z żądaniem zwrotu całego odszkodowania.
Trzeba ustalić, dlaczego ubezpieczyciel zmienił zdanie i nagle zrobił z brata sprawcę. Brak prawa jazdy nie może mieć na to wpływu. Winny jest zawsze ten, kto szkodę wyrządził.
Czy na miejscu wypadku była policja?
 
Ostatnia edycja:
rockrobin głupoty wypisujesz ... Albo PZU się xxxxx albo stan faktyczny jest inny. Może uznana współwina ?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Przedstawiciel firmy, która walczyła o odszkodowanie dla brata stwierdził, że PZU się pomyliło i wypłaciło odszkodowanie dla sprawcy wypadku i teraz chce zwrotu od brata, ponieważ nie może go odebrać od sprawcy. Proszę o pomoc. Pozdrawiam

..sorry chyba przeoczyłem to zdanie i zbyt szyko odpowiedziałem :confused:
oczywiście, że jest tak jak napisał karambol
 
Serdecznie dziękuję wszystkim za odpowiedzi:) Na miejscu oczywiście była policja, był to dosyć poważny wypadek,a sprawca sugerował,że brat jechał zbyt szybko. Problem polegał na tym, że sprawca nie dość, że zawracał w niedozwolonym miejscu, to jeszcze wcale się nie obejrzał. Czy może być tak, że jeśli brat zostanie w jakimś postępowaniu (nie wiadomo jak to się skończy) uznany za współwinnego, to powinien zwrócić całe koszty wypłacone przez PZU sprawcy czy próbować negocjować jakiś procent współudziału w zdarzeniu? Prawnicy, którzy się tym zajmują twierdzą, że brat nie powinien nic przelewać, bo PZU nie ma racji. Sprawa ciągnie się już zbyt długo i nie wiemy co dalej robić...Odwoływać się w nieskończonosć?
 
Powrót
Góra