Dziwna Sprawa z PZU. Wypadek ze szkodą całkowitą.

  • Autor wątku Autor wątku Madixs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Madixs

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
2
Witam.
Postanowiłem napisać tutaj ze względu na dziwną akcje PZU.A nigdzie nie znalazłem informacji o takowym działaniu.

Zaczynając od początku.
Niedawno miałem wypadek samochodowy. Sprawca nie zatrzymał się na stopie i wymusił pierwszeństwo. Skutkiem wypadku jest całkowite zniszczenie Opla Astry z 93 roku (szkoda całkowita).

PZU jako ubezpieczyciel sprawcy zajmuje się sprawą i postanowił wystawić auto na aukcje dla złomiarzy typu kto da więcej za złomowanie ten auto otrzyma a oni dołożą do tego jakąś tam sumę o której nic nie wiadomo. Ma to być różnica w wartości auta do złomowania co według mnie jest trochę dziwne ponieważ bardziej oczekiwałbym zwykłego odszkodowania za auto w równowartości auta. Po prostu chcę wyjść na zero.

Dodam że auto było w stanie prawie idealnym, zero rdzy, 140 tysięcy km. przejechanych (uprzedzając, z auta korzystali przede mną ludzie starsi.)

Przepraszam za tak chaotycznie napisany post ale sam nie wiem co o tym myśleć.
 
A jakie jest pytanie?:-) Jeśli chodzi Ci o to czy to normalne, że ubezpieczyciel pomniejsza wypłatę odszkodowania o wartość wraku, to owszem - jest to normalne. Dokona wyceny auta przed szkodą i dopłaci różnicę (do ceny wraku).
 
Pytanie jest takie czy normalnym jest to iż ubezpieczyciel wystawia skasowane auto na aukcje i podchodzi do tego w opisany sposób?

A tak pobocznie chciałem się dopytać czy mogę sobię coś z tego auta wyjąć? Na przykład głośniki.
 
to chyba dobrze, że szukają kupca na wrak, a nie zostawiają cię z nim ?
sprzedawać wraku nie musisz, ale ubezpieczyciel oczywiście wypłaci odszkodowanie pomniejszone o jego wartość
 
Powrót
Góra