Szkoda całkowita z oc a naprawa

  • Autor wątku Autor wątku De3dly
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

De3dly

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
7
Witam, sprawa trwa już prawie miesiąc... szkoda likwidowana w pzu, auto stoi w sieci naprawczej współpracującego z TU. Oględziny odbyły się beze mnie mimo iż podkreślałem, że rzeczoznawca ma się ze mną kontaktować. Po ostatnim telefonie dowiedziałem się, że samochód wyceniono na 4600zł a wartość szkody przekroczyła wartość pojazdu o 320%. Teraz czekam na decyzje o tym ile TU będzie chciało mi wypłacić. I tu rodzi się kilka pytań:
1.Czy już teraz mogę zabrać samochód do warsztatu(spoza sieci naprawczej TU), który naprawi mi samochód w cenie mniejszej niż 4600zł?
2.Czy TU musi wypłacić każdą sumę do wartości samochodu wyliczonej według nich, na podstawie faktur za naprawę? (podobno takie sprawy często kończą się w sądzie).
3.Czy muszę podawać im numer konta nawet jak nie chce rozliczać się gotówkowo?
 
1. Zakład Ubezpieczeń (ZU) nie może narzucić warsztatu w którym naprawiony będzie pojazd.
2. Nie do końca rozumiem pytanie. Według nowych wytycznych KNF z marca br. ZU powinien wyliczyć kosztorys na podstawie nowych części,ale z uwzględnieniem wzrostu wartości pojazdu po zamontowaniu tych części (wytyczna nr 16). W skrócie: nie otrzymasz 320% wartości pojazdu.
WAŻNE: masz szkodę całkowitą, czyli PZU wypłaci Ci wartość szkody odejmując wartość pozostałości. Nie daj sobie wcisnąć, że pozostałości kosztują 4000 więc dostaniesz 600 zł. Jeśli nie zgadzasz się z wyceną wraku, PZU ma obowiązek pomóc Ci w jego sprzedaży (wytyczna nr 19). Czyli już nie jest tak jak kiedyś, że zawyżali cenę wraku i wypłacali ochłapy.
3. W dokumentach dotyczących likwidacji szkody zaznaczasz lub wpisujesz: przekaz pocztowy.
 
Wiem, że wypłacą mi marne grosze, dlatego pytanie. Co mogę zrobić, żeby dostać jak najwięcej? Czy naprawa u znajomego który wystawi faktury(czyli zrobi samochód za kwotę mniejszą niż wartość rynkowa wyliczona przez TU, czyli teoretycznie wszystko według zasad w szkodzie częściowej) . Czy właśnie TU musi podkreślam MUSI mi pomóc w sprzedaży wraku i będę miał z tego równe 4600. Czy może jest jakaś inna droga która jest dobrym sposobem na ich sztuczki.
P.S.
Czy TU płaci za "pobyt" samochodu w jego sieci naprawczej do czasu wydania decyzji? nikt nie potrafi mi odpowiedzieć na to pytanie
 
Ostatnia edycja:
i co oznacza "19.4. W przypadku braku możliwości sprzedaży pozostałości za cenę zgodną
z zaproponowaną przez zakład ubezpieczeń wyceną, zakład ubezpieczeń powinien
odpowiednio skorygować ustaloną wysokość świadczenia."?
 
Skoro szkoda została uznana za całkowitą, to znaczy że koszt naprawy przekracza wartość pojazdu. Jeśli to stary pojazd, to warto zwrócić się o informację jak wyglądałaby naprawa na częściach P (najtańsze zamienniki których można użyć do kosztorysu). Jeśli dalej wyjdzie szkoda całkowita, to PZU nie zapłaci za naprawę bo nie ma to uzasadnienia i wrak musi zostać sprzedany. Ważne jest to co Pan napisał w kolejnym poście - jeśli wrak wycenią na 4000, a okaże się że na prawdziwym rynku nie zostanie sprzedany za więcej niż 1000 zł, to muszą skorygować swoją wcześniejszą wycenę. Tak, żeby nie był Pan stratny.
Prawdopodobnie będzie tak, że po prostu otrzyma Pan 4600 zł. Część od razu od PZU, drugą część za sprzedanie wraku.


PS TU jest zobowiązane opłacić "celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego". Czyli jeśli ktoś używa codziennie samochodu do pracy (szczególnie jak ma własną firmę), to pojazd zastępczy jest uzasadniony. Jeśli jest Pan emerytem, a pojazdem jeździ Pan tylko do kościoła w złą pogodę, to dostanie Pan zwrot tylko za wynajęcie pojazdu w niedzielę. Najlepiej przed wynajęciem pojazdu skonsultować to z PZU.

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra