Czy jest na tym forum jakiś prawnik, który udzieli nam porady????
Ludzie to nie są żarty! wielu z nas OVB zniszczyło życie, ja wpadłem przez nich w ogromne długi, narkomanie i depresję, zostałem zbałamucony i oszukany, wciąż sterowany, straciłem dobre imię, rzuciłem studia pod wpływem ich manipulacji. Miałem wtedy 20 lat
Nie miałem numeru KNF, ponieważ kiedy dyktowano nam odpowiedzi na narodowy test doradcy finanowego, przypadkiem popełniłem 3 błędy a były dopuszczalne 2. Dlatego
mój kierownik podpisywał się na wnioskach a nie ja.
On również dokonywał pierwszych wpłat w promocji, wykładając
własną gotówkę, pożyczoną od Pana Nawrata! Nabijali sobie punkty do awansu, przez co mieli równowartość naszej prowizji za siedzenie na dupie - a ja miałem prowizję podstawową za siedzenie cicho i naganianie klientów do podpisów. ciekawe czy dyrektorzy musza oddawać swoje różnice z niższych szczeblem pracowników? Ja myślę, że tak.
Myślę, że firma GENERALI wziela sie za tyłek OVB za produkt OVB future Investement pod godłem Generali. Generali wypłaciło ogromne pieniądze OVB za rok z góry,a większość umów padło w pierwszym roku Teraz OVB musi oddawać za wałki - Dlatewgo ścigają nas. Szczególnie poszło po kieszeni dyrektorom regionalnym tym najwyżej, więc teraz chcią wyciągnąć kasę od nas, którą zarobiliśmy, poświęcając swój czas i pieniądze.
To przez złą konstrukcję umowy czyli wyjątkowo niekorzystną dla pracownika OVB popłynęło! Trzeba było sobie pilnować STORNA i ludzi! Ewidentnie f
irmie nie chodzi o klientów tylko o to, żeby to doradcy zostawali klientami. Warunkiem zostania Doradcą Finanowym było wzięcie na siebie polisy za minum 200zł! To chodziło o nas i naszych znajomych a nie inwestowanie pieniędzy czy lepszą przyszłość. To całe ovb jest takim wałkiem, że szok! KNF powinno sięim wziąc za gardło i to ostroo!
Odpowiedzialność za ten proceder nie jest tylko po naszej stronie, a polityki firmy i jej pracowników postawionych wyżej. Proces wyglądał tak:
Mój dyrektor idzie ze mną do klienta, którego umówiłem-klient nie chce nic podpisywać-dyr. mówi że pierwsza składka gratis a klient się zastanowi do miesiąca czy chce to mieć czy nie-klient się zgadza i składa podpis( w sumie NIC nie ryzykuje)-dyrektor wypełnia wniosek i przekazuje komuś upoważnionemu do podpisania(
nie mnie!)
Więc Wniosek podpisuje ktoś inny, dyrektor uiszcza na poczcie pierwszą składkę np. 200PLN (podpisuje się na kwicie i za własną gotówkę wpłaca)-tylko mnie wpisuje na wypłatę prowizji(żeby było na mnie) Klient nic nie ryzykuje.Ja dostaję wypłatę z góry za rok.
Co najlepsze umowa nigdy nie dociera do klienta. Klient nie podpisuje wymaganego do wypłacenia prowizji zaświadczenia o odbiorze polisy ubezpieczeniowej. Dlatego
OVB nigdy nie powinno wypłacić prowizji! Kierownik, dyrektor i każdy wyżej dostają proporcjonalnie wypłatę z tej umowy zarejesrtowanej na mnie
(piramida)
a przede wszystkim
nabijąją punkty do awansu! Następnie klient rezygnuje z dokonywania regularnych wpłat-następuje zerwanie umowy-i uwaga : wszystkie 100% wpłaconych do funduszu pieniędzy przechodzi na rzecz kogo? OVB czy Generali?
Mój przyjaciel, który wpłacił w sumie ok 5000 tys, stracił wszystko, nie tylko on. Straciłem przez to wielu znajomych i zaczęto nazywać mnie oszustem. Ucierpiało na tym moje dobre imie. Myślałem na początku
o pozwie zbiorowym z kodeksu cywilnego o pogrążenie finansowe, ale widze ze na forum to nawet sie nikomu nie chce napisac co wazne-jak poszla rozprawa??? ludzie to ze niewiele osob pisze to nie znaczy ze mało osób czyta ten post!! tylko widząc to, że nikt się nie umię połączyć, olewają i wolą się zadłużać na spłatę OVB. A tu trzeba walczyc z oszustami. Bo mamy sumienia i każdemu podpowiada, że padł ofiarą przekrętu!
Co prawnik sądzi o takim procederze? Aha. mi nie żal 500zł na porade dobrego prawnika, szczególnie, że wiszę 60x więcej, wydam to i bede wiedzial, ale po cos jest to forum chyba, nie???
Jeszcze jedno: Do dziś mam
ORYGINAŁY kwitów wpłat pierwszych składek(
bez których rzekomo nie można było wystawić polis) n
ie podpisane i nie wypełnione przeze mnie. klienci nigdy nie widzieli polis! nigdy nic nie wpłacili. UMOWY z klietami nie opłacającymi dalszych składek CZYLI FUNDUSZE NIE ZOSTAŁY ROZWIĄZANE PISEMNIE! a pieniędzy nie ma! Klient po zaprzestaniu wpłacania nie otrzymał pisma ani ja też bo też byłem klientem, miałem w sumie 3 polismy, które opłacałem, z informacją ile środków przepada i że umowa ubezpieczenia zostaje zanegowana. Ja się pytam!?? CO SIĘ STAŁO Z TYMI PIENIĘDZMI? poszły na koszty? jakie koszty? MANIPULACYJNE?!
Mam również te polisy-tak trzymałem wszystko w pudle w garażu przez 3 lata bo w
iedziałem że nadejdzie ta chwila konfrontacji-ale teraz jestem gotowy! LUDZIE ŁĄCZMY SIĘ PRZECIWKO ZŁODZIEJOM! Mam nadzieje że dyskusja odżyje liczę na was!
Mam jeszcze wiele argumentów, ale to już w sądzie
PAMIĘTAJCIE-jeżeli przepis jakiejkolwiek umowy w sposób rażący uderza w jedną ze stron - takie postanowienie umowy sąd może unieważnić
Może i przegram sprawę i dowala mi koszty-walić to spłacę wszystko, ale będę miał świadomość, że walczyłem o swoje. A wy???
Jest jedna rzecz-na prawde mialem te pieniadze w rece, ale je zarobilem, bo duzo umow bylo uczciwych, czyli ze ja sam je zrobilem z klientami, wierząc, że inwestują w przyszłość.
Czy da się z tym chorym OVB cos zrobic>?
Czekam na prawnika, bo z tego może być wielka heca. Jak tu nie znajdziemy pomocy, to możemy iść do
UWAGI lub SPRAWY DLA REPORTERA albo SUPERWIZJERA
ktoś ma siłę i ochotę powalczyć? Wpuścimy jakiegoś reportera żeby się zrekrutował i nakręci kamerą zdawanie na licencję KNF jak dyrektor regionu dyktuje wszystkim odpowiedzi

Wtedy firma na bank upadnie, a ludzie wreszcie się dowiedzą, że doradctwo finanowe a OVB to niebo a ziemia