H
helios9
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 6
Witam jestem już po sprawie ugodowej. Trwała 3 minuty. Oczywiście nie zgodziłem się na ugodę - warunki: umożenie 10% zadłużenia i 50% odsetek: spłata całości w rok ahahhahaa.
Mam nowy pomysł na linię obrony: Wykazanie, że umowy zostały zerwane przez klientów na skutek kryzysu finansowego, co wyklucza nienależyte wykonanie czynności agencyjnych, na której podstawie OVB chce zwrotu prowizji. Innymi słowy, jeżeli znajdę świadków, którzy przed sadem zeznają, że zrezygnowali z opłacania składek bo był kryzys finansowy, to jest to argument tzw. siła wyższa.
Wtedy są dwie opcje: pierwsza bierzemy to na pół z OVB jako, że oboje ponosiliśmy ryzyko, druga walczymy dalej. Tak czy siak, powództwo będzie się ciągnęło dłuuuuuuuuugo.
Mam nowy pomysł na linię obrony: Wykazanie, że umowy zostały zerwane przez klientów na skutek kryzysu finansowego, co wyklucza nienależyte wykonanie czynności agencyjnych, na której podstawie OVB chce zwrotu prowizji. Innymi słowy, jeżeli znajdę świadków, którzy przed sadem zeznają, że zrezygnowali z opłacania składek bo był kryzys finansowy, to jest to argument tzw. siła wyższa.
Wtedy są dwie opcje: pierwsza bierzemy to na pół z OVB jako, że oboje ponosiliśmy ryzyko, druga walczymy dalej. Tak czy siak, powództwo będzie się ciągnęło dłuuuuuuuuugo.