Zaniżony kosztorys - odszkodowanie z OC sprawcy

  • Autor wątku Autor wątku forest67
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

forest67

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
3
Witam,

mam kilka pytań do trwającej sprawy odszkodowania z OC sprawcy (WARTA) dotyczącej mojego VW Polo rocznik 1998 r.:
- czy mam prawo oddać samochód do naprawy do dowlnie wybranego warsztatu (już zaakceptowałem że ASO odpada), czy rzeczywiście jest tak że tylko te wskazane przez Wartę będą się rozliczać bezpośrednio w Wartą bezgotówkowo, a pozostałe nie mające umowy tylko gotoówkowo - wolalbym formę bezgotówkową, bo wtedy po części to warsztat niech się dogaduje z Wartą gdy wyjadą jakieś dodatkowe sprawy
- jak należy załatwiać sprawę wynajmu samochodu zastępczego na czas naparwy (oczywiście powiedzieli mi że należy się tylko tym co prowadzą działalność gospodarczą)
- czytałem w necie że w TU można dochodzić też kwoty odzwierciedlającej utraconą wartość handlową pojazdu (zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego w uchwale z dnia 12 października 2001r. (sygn. akt: III CZP 57/01, OSNC 2002/5/57) - jaka jest rzeczywistość
- z otrzymanego kosztorysu jednoznacznie wynika, że proponowane części to najgorsze i najtańsze podróby, chyba made in China. Powołując się na ustawodastwo piszą że mają obowiązek poniesć tylko takie koszty które są niezbędne do przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody, więc w sumie sami sobie zaprzeczają bo chociaż autko 10 letnie to blachy VW bez zarzutu i nijak się mają do tych proponowanych za pare złoty. Czy jest prosty sposób ich wyprostować, jak się to załatwia ?
- w kosztorysie piszą o "zastosowaniu urealnienia na części zamienne VW w wysokości 43,6%, czy to to sławetna amortyzacja części i jak z tym sobie poradzić ?
- czy sprawa w Sądzie będzie na pewno wygrana w powyższych kwestiach gdyby Warta nei zmieniła zdania ?

I na koniec taka dygresja : skoro w większości przypadków TU próbują zaniżać koszty i robić ludzi w bambuko, czyli innymi słowy w biały dzień okradać dlaczego w tym kraju nikt im (przynajmnije symblicznie jak TP'sie) nie utrze nosa ?

Będę wdzięczny za jakieś informacje.
Pozdrawiam
Andrzej
 
Każda firma ubezpieczeniowa zaniża wypłaty kosztorysowe jak tylko może.Naprawiać samochód możesz w dowolnie wybranym warsztacie-podpisujesz upoważnienie do odbioru odszkodowania na warsztat i to jest naprawa bezgotówkowa.Warta od lat stosuje w wyliczeniach szkody amortyzację części.Jeśli zdecydujesz się na naprawę samochodu na częsciach oryginalnych to Warta zweryfikuje również rachunki i niestety różnicę wartości bedziesz musiał dopłacić warsztatowi z własnej kieszeni.Jak dotychczas inne firmy ubezpieczeniowe amortyzację częsci stosują tylko przy wypłatach kosztorysowych,natomiast naprawy udokumentowane fakturami - wypłacają w 100%.
 
Sprawy ubezpieczenia OC, odpowiedzialności w tym zakresie TU, zasady regulują określone przepisy i chyba dotyczą wszystkich ubezpieczycieli w takim samym zakresie, więc skoro większość jak twierdzisz nie stosuje amortyzacji części to i Warta nie ma do tego prawa - czyż nie tak ???
No ale ja bym się zdecydował niekoniecznie na oryginalne części ale na takie "normalne" zamienniki byle porządne, a te na pewno nie znalazły się w moim kosztorysie, tzn. tam jest kilka propozycji, jednak do kalkulacji biorą najtańszy wariant ...
A z drugiej strony czytałem na stornach rzecznika ubezpieczonych - cytuję:

"W naszej ocenie, narzucanie przez zakłady ubezpieczeń naprawy pojazdów z użyciem części alternatywnych jest działaniem nieprawnym, w wyniku którego zobowiązanie wobec poszkodowanego nie zostaje spełnione. Prawo poszkodowanego do przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego zawarte jest w art. 363 § 1 kodeksu cywilnego i jest zdaniem Rzecznika równoznaczne z obowiązkiem uwzględnienia w procesie likwidacji szkody elementów identycznych z tymi, jakie zostały uszkodzone, chyba że poszkodowany wyrazi zgodę na zastosowanie części proponowanych przez zakład ubezpieczeń. Na marginesie trzeba dodać, iż nierzadko części alternatywne w sposób istotny różnią się jakością od części oryginalnych, a ich montaż wymaga dodatkowych czynności dostosowawczych, co może mieć wpływ m.in. na bezpieczeństwo jazdy, jakość i estetykę dokonanej naprawy. Dodatkowym argumentem przemawiającym za prawem poszkodowanego do wyboru części może być orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2002r sygn. akt I CKN 1466/99, które stanowi, iż o ile z treści umowy auto-casco nie wynika nic innego, ubezpieczony nabywając części samochodowe nie ma obowiązku poszukiwać sprzedawcy oferującego je najtaniej. Powyższe orzeczenie zostało wydane w sprawie dotyczącej ubezpieczenia auto-casco, jednak tym bardziej ma ono zastosowanie w obowiązkowym ubezpieczeniu OC, którego regulacje nie tylko nie zawierają nakazu poszukiwania części najtańszych, lecz nawet podkreślają obowiązek pełnej kompensaty poniesionej przez poszkodowanego szkody."

Żyjemy jak widać w Państwie prawa ... dla wybranych - jak dla przykładu ostatni tupeciarski wybryk (dla mnie przestępstwo) buraka Kurskiego.

Czy nie lepiej od razu sprawę złożyć w ręce prawnika i mieć sprawę wygraną z tymi złodziejami z TU ???
 
forest67 napisał:
No ale ja bym się zdecydował niekoniecznie na oryginalne części ale na takie "normalne" zamienniki byle porządne, a te na pewno nie znalazły się w moim kosztorysie, tzn. tam jest kilka propozycji, jednak do kalkulacji biorą najtańszy wariant ...
Żadna ustawa tego nie reguluje, więc nie dziwota, że tak postępują, w końcu wypłacają tylko kwotę bezsporną, a więc minimum tego, co wychodzi z kalkulacji. Gdybyś dokonał naprawy częściami nienajtańszymi, ale i nie najdroższymi oraz miał na to faktury, to pewnie by to "łyknęli". Przy rozliczaniu metodą kosztorysową nie ma bata - zawsze tak będzie.
Czy nie lepiej od razu sprawę złożyć w ręce prawnika i mieć sprawę wygraną z tymi złodziejami z TU ???
Lepiej. Odwołania nie dadzą absolutnie nic.
 
W przypadku 10 letniego pojazdu brak jest podstaw do odszkodowania za utratę wartości pojazdu. Kłopoty są przy 5 letnim !!!

Nadzór nad ubezpieczycielami sprawuje komisja nadzoru fianansowego - ale to wielka fikcja - niestety.

Kiedyś im napisałem, że pomimo wyroku sądu ochrony konkurencji warta dalej powołuje się na zabroniony przepis OWU to wyszło, że ich to nie interesuje.
 
forest67
czy sprawa w Sądzie będzie na pewno wygrana w powyższych kwestiach gdyby Warta nei zmieniła zdania ?
Współczucie odnośnie trafienia na Wartę
User/Forumowicz Kalicki z tego co pamiętam wygrał sprawę z Wartą, częściowo wątek był tu:
http://forumprawne.org/ubezpieczenia/9576-oc-samochod-z-2001-zamienniki-nie-oryg.html
Sam prowadziłem wątek - również problem z Wartę - udało mi się wydrzeć troszkę więcej niż było na pierwszym kosztorysie, ale wybrałem rozwiązanie "kosztorysowe"
http://forumprawne.org/ubezpieczenia/18681-likwidacja-szkody-urealnienie-na-czesci.html
Co prawda wątku nie dokończyłem, ale po wymianie korespondencji z biurem Rzecznika Ubezpieczonych, rozmowach telefonicznych oznajmiono iż argumenty przemawiają na moją korzyść i jedynie wniesienie sprawy do sądu i wyrok może skłonić Wartę do wypłaty należnego odszkodowania, a wygranie sprawy jest raczej pewne (ale nikt nie da 100%)
 
Mam jeszcze jedno pytanie - czy korespondencja z Wartą, a konkretnie z osobą która została przydzielona do mojej sprawy, za pośrednictwem poczty elektronicznej jest od prawnej strony tym samym co korespondencja papierowa, bo jak na razie nie dostałem z Warty nic na papierze, a właśnie tylko mailem. ?
Pozdrawiam
 
Powrót
Góra