P
pojke
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2006
- Odpowiedzi
- 34
Witam,
Moim nieszczęściem było podpisanie umowy zlecenia na czas nieokreślony. Dziwny twór, wszyscy mówią, że pierwsze słyszą o czymś takim. Jednak sama umowa nie jest moim problemem.
Kończę studia, jestem na V roku i dostałem naprawde lukratywną ofertę pracy, przy czym pracodawca potrzebuje pracownika "od zaraz lub wcale".
W mojej umowie zleceniu na czas nieokreślony mam punkt, w którym napisane jest, że obie strony obowiązuje 30 dniowy okres wypowiedzenia. Proste i przejrzyste. Jednak chciałbym ten punkt na swoje potrzeby obejść kożystając z innego.
Otóż jako że byłem młodym studentem podpisując umowę, zastrzegłem sobie, że czasem muszę iść na uczelnię na zajęcia, przez co dodany jest punkt (coś tego typu, umowę mam w domu, mogę zacytować jutro rano), że system pracy jest 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu, ale mogę opuszczać pracę, przy czym za te godziny nie jest mi płacone.
Zastanawiam się, czy kożystając z tego punktu nie mógłbym poprostu przez 30 dniowy okres wypowiedzenia nie przychodzić do pracy.
Jak to wygląda ze strony prawnej? Czy mogę za to "beknąć"?
Proszę o pomoc.
pozdrawiam
Rafał
Moim nieszczęściem było podpisanie umowy zlecenia na czas nieokreślony. Dziwny twór, wszyscy mówią, że pierwsze słyszą o czymś takim. Jednak sama umowa nie jest moim problemem.
Kończę studia, jestem na V roku i dostałem naprawde lukratywną ofertę pracy, przy czym pracodawca potrzebuje pracownika "od zaraz lub wcale".
W mojej umowie zleceniu na czas nieokreślony mam punkt, w którym napisane jest, że obie strony obowiązuje 30 dniowy okres wypowiedzenia. Proste i przejrzyste. Jednak chciałbym ten punkt na swoje potrzeby obejść kożystając z innego.
Otóż jako że byłem młodym studentem podpisując umowę, zastrzegłem sobie, że czasem muszę iść na uczelnię na zajęcia, przez co dodany jest punkt (coś tego typu, umowę mam w domu, mogę zacytować jutro rano), że system pracy jest 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu, ale mogę opuszczać pracę, przy czym za te godziny nie jest mi płacone.
Zastanawiam się, czy kożystając z tego punktu nie mógłbym poprostu przez 30 dniowy okres wypowiedzenia nie przychodzić do pracy.
Jak to wygląda ze strony prawnej? Czy mogę za to "beknąć"?
Proszę o pomoc.
pozdrawiam
Rafał