zarzut prowadzenia pojazdu pod wplywem alkoholu w UK
Dzien dobry.Nigdy nie przypuszczalem,ze bede musial korzystac z takiej formy pomocy.Ale coz........zycie pisze rozne scenariusze.Wiec do rzeczy.W ub piatek spotkalem kolege,ktorego znam z widzenia i wiem o nim tylko,ze ma na imie Terry.Mowil mi,ze mieszka w naszej miejscowosci.Spotykalem go kilka razy.W ub piatek postanowilismy sie napic.Wzielismy moj samochod,Terry wsiadl za kierownice i ruszylismy do bliskiego miasta Darlington.On prowadzil poniewaz ja juz bylem ciezko napity.Przejechalismy jednakze zjazd na autostradzie i wyladowalismy gdzies daleko w jakims podrzednym pubie.Tam wypilismy po pare piw i postanowilismy wracac do domu.Jednakze zabraklo paliwa i nasz samochod zatrzymal sie na autostradzie.Co to oznacza nie musze chyba opisywac.W srodku nocy,bez dokumentow,pieniedzy i nie wiadomo gdzie.Po parunastu minutach zjawily sie policyjne samochody zaalarmowane przez innych uzytkownikow,ze ktos wzywa pomocy.W tym momencie zorientowalem sie,ze Terry po prostu zniknal.Zostalem aresztowany pod zarzutem prowadzenie pojazdu pod wplywem alkoholu.Ale policja zastala mnie w odleglosci kilkunastu jardow od samochodu.Auto bylo zamkniete i nikogo w srodku nie bylo.Nie uwierzono m i,ze to Terry byl kierowca.Postawiono mi zarzuty i oczekuje na rozprawe.Czy mam jakies szanse na uniewinnienie? Bardzo prosze o pomoc.Dodam,ze cala sprawa miala miejsce w UK gdzie mieszkam od wielu lat
|