Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

  • Autor wątku Autor wątku Remek80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

że nie ma możliwości zwrotu bo mój konkubin nie jest ani posiadaczem ani współposiadaczem konta , czy można to w jakiś sposób ominąć?
A skąd ZK będzie wiedział czyje to konto? Jeśli nr IBAN jest w porządku to nie istotne jakie nazwisko wpiszemy jako właściciela konta.
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Czyli może przekazać na Twoje konto, tak?
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

No ok. Załóżmy tak. Odbywam karę w ZK i chcę przelać pieniądze na konto. Podaje konto powiedzmy narzeczonej twierdząc, że jest ono moje. I co sie dzieje dalej?
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Przepis przepisem, a skazani przelewają kasę na konta osób "obcych". Ok. 4 m-ce temu sama otrzymałam przelew z Rakowieckiej od szwagra na moje konto, którego jestem jedynym właścicielem ( inna sprawa, że wszystko na żelaznej miał przelewane z mojego konta). Najprawdopodobniej nikt tego nie sprawdza, nawet nie wiem czy są w stanie to sprawdzić. Przecież osadzony wydaje taką dyspozycję, czyli chce, by pieniądze zostały wysłane na konto danej osoby. Reklamacji więc raczej nie będzie.:)
 
Ostatnia edycja:
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

nawet niewiem czy są w stanie to sprawdzić.
Nie są ze względu na tajemnicę bankową z której może zwolnic tylko sąd.
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Podsumowując, można przelać na wskazany rachunek bankowy.
Podejście dyrekcji AŚ jest nie do zrozumienia, widać komuś się nie podoba ,że odbywający karę ma na wszystkie potrzeby gdyż co 10 dni przelewam po 400-500 zł, jestem konkubiną więc uznawaną formą tz. związku...ale jak się to ma do realiów AŚ...robię z linków wydruki i w liście wysyłam mojemu żeby co niektórym dał do zrozumienia ,ze z kretynką nie mają do czynienia .
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Ja gdy zadzwoniłam do ZK celem uzyskania informacji, czy skazany może ppzelać środki z "żelaznej" na moje konto, usłyszałam,że w żadnym wypadku, że to nie do ruszenia, po czym szwagier za 2 tygodnie przelewa mi całą "żelazną", zaznaczam -całą, czyli zostało mu 0;)

Art. 126

§ 1. Ze środków pieniężnych otrzymywanych przez skazanego, z wyjątkiem środków, o których mowa w art. 113 § 6 pkt 1-3, gromadzi się środki, przekazywane skazanemu w chwili zwolnienia z zakładu karnego, przeznaczone na przejazd do miejsca zamieszkania i na utrzymanie, do wysokości jednego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia pracowników; ze środków tych nie prowadzi się egzekucji i na wniosek skazanego można je przekazać na wybrany rachunek bankowy lub książeczkę oszczędnościową.

Ja tu nie widzę zapisu, że skazany musi być właściecielem rachunku.
 
Ostatnia edycja:
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

System jest całkiem nie spójny, gdzie by nie wetknąć kij tam inaczej , każdy ZK czy AŚ rządzi się swoimi prawami i mamy przykład na naszym forum.Chociażby takie sprawy jak:
1. paczki ( w części ZK i AŚ ) tylko w kantynie podczas wizyt mogą osadzeni zabrać do celi, w innych podczas widzeń zakupione produkty tylko i wyłącznie na miejscu można spożyć i zapomnij o zabraniu ze sobą do celi.
2. korespondencja, wiele się naczytałam na temat cenzury to temat rzeka.
3.żelazna kasa jw.
Podsumowując : zależy wszytko od punktu widzenia zarządzających daną jednostką. Żadnej spójności przepisów....można by tak w nieskończoność....
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Nie wydaje mi się żeby wykładni w tym kraju mógł dokonać dyrektor czegokolwiek w piśmie do dyrektora/komendanta czegokolwiek. I to, że "taki wniosek wydaje się wynikać z kontekstu" nie stanowi jeszcze prawa w tym kraju, dzięki Bogu.
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

spinca napisał:
Nie wydaje mi się żeby wykładni w tym kraju mógł dokonać dyrektor czegokolwiek w piśmie do dyrektora/komendanta czegokolwiek. I to, że "taki wniosek wydaje się wynikać z kontekstu" nie stanowi jeszcze prawa w tym kraju, dzięki Bogu.
Jeżeli odnosisz się do tego co zamieściłam, to to nie jest wykładnia. Zwyczajnie kwestie związane z wykonywaniem kary pozbawienia wolności reguluje nie tylko kkw, ale też wiele innych dokumentów. A jeśli ktoś ma wątpliwości czy dane pismo stoi w zgodzie z ustawami wyższego rzędu to chyba wiadomo co się w takich przypadkach robi:)
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Tak, o tym pisałam. Powinnam była zacytować Twój post, chaotycznie mi to wyszło, przepraszam.
Martwi mnie tak duża dowolność w interpretacji przepisów prawa, a i ludzie chyba nie bardzo są świadomi przysługujących im praw i dróg ich egzekwowania.

I na marginesie, mam wątpliwość czy my tu nie mylimy dwóch pojęć, ponieważ środki na koncie skazanego i żelazna kasa to chyba różne rzeczy.
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Martwi mnie tak duża dowolność w interpretacji przepisów prawa, a i ludzie chyba nie bardzo są świadomi przysługujących im praw i dróg ich egzekwowania.


Ależ kochana znamy przysługujące nam prawa ale czy myślisz ,ze będę narażać mojego partnera na ewentualne"weto" sędziego jeśli złożę zażalenie z powodu np. tego ,że od 24 lipca br. czeka w AŚ na SDE? terminy poszły w diabła bo sędzia przewodniczący był miesiąc na urlopie i nikt nie był w stanie uzgodnić terminu wokandy?a sekretarka sędziego mówi ,że w pierwszej kolejności będzie wokanda dla SDE dla tych co są poza murami przybytków typu ZK i AŚ, dzieląc ludzi na ludzi....
Takie to nasze spójne prawo.
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Rozumiem doskonale, że można pogorszyć sprawę dochodząc własnych praw. Pewnie również z tego powodu zdarza się, że zakład karny to "państwo w państwie". A cieszy mnie, że znacie swoje prawa przynajmniej teoretycznie, choć obawiam się, że jesteście w mniejszości.
U nas też jest tak, nie jesteśmy jakimiś rewolucjonistami, że Osadzony mówi "odpuść, bo będzie tylko gorzej". No to czasem odpuszczam, choć w zgodzie z przepisami można wyegzekwować to czy tamto. Jedno co zauważyłam, znacznie łagodniej przechodzą moje uwagi czy prośby, jako osoby bliskiej, niż samego Osadzonego.
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Witam, czy po zmianach w kodeksie karnym wykonawczym skazany dalej może wpłacić kasę żelazną na konto bankowe?
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Nie. Na wniosek skazanego mozna to zrobic ale tylko na splate grzywny ktora zostala zamieniona na zastepcza kare pozbawienia wolnosci lub zastepcza kare aresztu. Art. 126 kkw
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

biezanow_123 napisał:
Nie. Na wniosek skazanego mozna to zrobic ale tylko na splate grzywny ktora zostala zamieniona na zastepcza kare pozbawienia wolnosci lub zastepcza kare aresztu. Art. 126 kkw

A jak skazany dostal wyrok pozbawienia wolnosci plus grzywna, to nie moze z tych pieniedzy splacic grzywny?
 
re: Środki na koncie skazanego - "żelazna kasa"

Jeśli nie została zamieniona na zastępczą karę pw to nie.
 
Powrót
Góra