ZK Łowicz

  • Autor wątku Autor wątku ewka89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ewka89

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2008
Odpowiedzi
2
Witam, chciala bym zeby ktos przyblizył mi temat zk w łowiczu , jakie warunki i wogole..czy jest az tak zle.. :( od miesiąca moj chłopak tak przebywa.. Niby mowi ze jest wszystko dobrze ale mowi to pewno tylko po to zeby mnie uspokoic.. jezeli ktos wie cos wiecej prosze o odpowiedzi.. za wszystkie informacje z gory dziekuje
 
Powiem ci z doswiadczenia... moja ciocia byla tam wychowawca do zeszlego roku, kameralnie, sa wokandy i puszczaja duzo ludków ale zazwyczaj z 2. Wiezienie jak wiezienie ale tam jest naprawde lagodnie tam jest p2 i p3. Dyr tam jest ludzki i da sie z nim po ludzku pogadac. Tak wiec jak ktos od Ciebie moze tam sie przeniesc to nie zastanawiaj sie
Ja bym chciala aby mojego tam przeniesi ale niestey nie ma realnej mozliwosc bo to nie jego rejon.
 
Nie doczytalam , twoj kochany juz tam jest, to nie denerwuj sie , napewno Cie nie oklamuje.
 
dzieki bardzo :) odrazu mi ulzylo..bałam sie moze tam byc nie ciekawie ale dzwonic moze itd wiec jescze nie ejst tak najgorzej ciekwe jak z widzeniami.. juz nie moge sie doczekac az sie z nim zobacze..
 
Zakład karny w Łowiczu

Witam
mam pytanie jesli chodzi o ZK w Łowiczu, czy ktos wie jak tam jest??moj chlopak jest tam od tygonia, naraznie nie ma listy gosci, nie mozna wejsc...
wyrok to 2 lata, ukrywal sie ponad pol roku, czy to tez jakos mu zaszkodzi??? Łowicz jest bardzo blisko jego miejsca zamieszkania, wiec w takiej sytuacji bedą go przewozic??:confused:
 
To, że się ukrywał na pewno nie pomoże. Odnośnie przeniesienia możesz poczytać w odrębnym wątku. Proponuję przejrzeć chociaż część postów, jest tam wiele istotnych informacji :)

Połączyłam Twój wątek z istniejącym już wątkiem nt. ZK w Łowiczu.
 
ok, dzieki
wlasnie przegladam, trafilam tu dopiero dzis i próbuje sie odnalezc,
jak dlugo sporzadzaja taka liste odwiedzajacych??w kolejny piatek bedzie tam 2 tyg, widzenia sa piatek, sobote i niedziele od 8-14, sadzicie, ze bedzie juz zatwierdzona ta lista?? i czy powiedzą mi o tym drogą tel??
 
Nie, nikt nie potwierdzi Ci telefonicznie :cool: Zazwyczaj trwa to ok. 1 tyg. Przypuszczam, że dyrektor raz w tygodniu zatwierdza listę.
 
dzis wyslalam list, koperty,znaczki i karty tel, skoro nie moglam teraz wejsc to moze chociaz list dostanie :)
za tydzien kolejna proba
 
Cześć mój mąż jest w łowiczu już 4 rok i naprawdę nie masz się co martwić jest tam ok , nooo nie jest to samo co w domu ale mógł trafić gorzej ;) pozdrawiam
 
czy to jest zaklad tylko dla R ??
tyle znalazlam,
zamknięty dla mężczyzn, recydywistów, z oddziałem:
  • aresztu śledczego
  • półotwartego
  • terapeutycznego dla uzależnionych od środków odurzających lub psychotropowych
 
Witam wszystkich!!!!Mam pytanie,,czy Zk Łowicz dostaje sie przepustki?
 
Byłam ostatnio w Łowiczu i był to drugi zakład, który miałam "przyjemność" odwiedzić. Na początku wymagają trochę cierpliwości od odwiedzających, miałam wrażenie, ze niekoniecznie był potrzebny tak długi czas oczekiwania bo sala widzeń była pusta jak weszłam:/.
Kwestia telefonów tez jest mało komfortowa po wprowadzeniu "najnowocześniejszego systemu". Czekamy aż nadadzą numer konta telefonicznego żebym mogła na nie wpłacić pieniądze. Jak zadzwoniłam to powiedzieli mi że to dane POUFNE i tylko mąż może mi je podać. Zdziwienie:/ Do dziś cisza. Zła jestem ponieważ musi wchodzić w jakieś kontakty żeby zadzwonić chociaż na minutkę, a wcale mu się nie dziwię, że jest mu z tym źle bo jestem na finiszu ciąży i on cały czas ma wrażenie, że ja już w szpitalu a on nic nie wie:( Może dzisiaj wreszcie się uda. Paczki żywnościowe baaaaaardzo ograniczone. Tzn, nie można podawać tego na czym akurat mojemu mężowi najbardziej zależy. Żadnych kiśli, budyni, barszczyku instant, lista zakazanych produktów jest na prawdę długa i lepiej się z nią dokładnie zapoznać zanim się będzie robiło jakąkolwiek paczkę. Na widzeniu nie można zrobić żadnych zakupów w kantynie, tak żeby on potem sobie to zabrał. Nawet gazet w tym śmiesznym sklepiku nie mają. I ten system telefoniczny i te zakupy są najmniej na rękę rodzinom. W poprzednim zakładzie zawsze ktoś oprócz mnie mógł wysłać mu kartę tel lub coś kupić mu na widzeniu. Tu tylko pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze... Tylko nie biorą pod uwagę , ze najbliższa osoba, z reguły żona nie ma skąd wziąć i pomoc materialna od znajomych w tej sytuacji bywa na wagę złota. Prosić o pieniądze.... jakoś tak nie bardzo:/
Dzisiaj siadam i pisze prośbę o przepustkę losową...ciekawe co mi odpowiedzą. Raczej nastawiam się na nie ale spróbuję. A potem napisze dla potomnych na forum czy się udało:)
 
emisiowy dokładnie! nie dosc ze kantyna uboga, jedna paczke papierosów mozna kupic zeby zabral ze soba, jedzenie do konsumpcji na widzeniu, SW bardzo nie mili i wywyższający sie, telefon to porażka ! Przelewem przez internet idzie około 3 dni a przez poczte do 10 ! w dodtaku minuta cos koło 1.30 zł. Paczka musi mieć równo 5 kg nawet nie moze miec 2 deko wiecej :mad: ale gorące kubki "przeszły" wiec nie wiem moze to tez zalezy od humoru SW- dziwne...
 
Oj Kari widze, że Ty tez zdegustowana tym miejscem. Wiem , że więzienie to nie sanatorium ale oni tam sa pozbawieni wolności i to chyba wystarczy. Te psy to jakaś lipa, jakby wiedziały jak szukać narkotyków to mogliby mieć kiśle i budynie a nawet mleko w proszku ;)
 
Doładnie to oni sa pozbawini wolności a traktują chyba tak cały świat, a zdegustowana to za lekkie słowo!
 
2 dni temu byłam w Łowiczu na widzeniu u mojego Słoneczka. Na szczęscie po raz pierwszy i ostatni, bo jutro jedzie w transport bliżej domu.

Potwierdzam słowa z poprzednich postów:
- telefony - zero kolejek do automatów bo drogie jak diabli, do tego albo zrywa połączenia, albo słychać swój własny głos i nie da się po ludzku rozmawiać a za minutę kasują 1,30zł. Założenie konta telefonicznego trwało u nas 1,5 tygodnia. Karty telefoniczne do niczego się tam nie przydadzą.
- przepustki - z tego co mój mi mówił, to bardzo ciężko o nie, gość na celi u niego siedzi już prawie 10 lat i nie dostał, a jest z Łowicza
- praca - też ciężko o nią, mój wychodził i wyprosił sobie pozwolenie na pracę na wolności po niecałym miesiącu odsiadki, czemu wszyscy się dziwili ale z pracą podobno kiepsko - koledzy którzy już mają pozwoleni chodzą np. tylko na 3 dni w miesiącu
- transport - odrzucają prośby więźniów o takowy, jak ktoś ma adwokata to będzie łatwiej, wtedy wniosek rozpatrują na tak. Ja narobiłam dużo szumu wokół niego, wydzwaniałam, on też chodził i marudził o ten transport każdego dnia przez miesiąc i w końcu się udało ;)
- przelewy na konto - zabierają na żelazną kasę wg przepisów - max 120zł
- widzenia - tu wszystko było OK, czekałam pół godziny w poczekalni (pod bramą 2 minuty), strażnicy raczej mili
- kantyna - dramat! jedyne co mogłam mu kupić to paczka fajek żeby zabrał ze sobą. A on nie pali :) Ale wziął żeby z kimś się zamienić na kawę

Ogólne wrażenie (po slowach mojego Łobuza) raczej mało pozytywne. O wszystko trzeba pisać prośby, wszystko "uwalają", wszystkiego brakuje, musiałam mu nawet głupi papier toaletowy i mydło wysyłać. Zastanawiam się skąd na internecie dane, że utrzymanie jednego więźnia kosztuje Państwo 2500zł? :x
 
witam. przyblize troche obecny temat łowicza bo jestem tam co tydzien.
a wiec teraz juz nie ma zintegrowanego systemu dzwonienia. tylko karty, telegrosiki itp.
widzenia odbywaja sie w czwartki, piatki, soboty i niedziele. nie ma tez juz podziału literowego na widzenia.Jak dzwoniłam do zk to powiedzieli ze jest.ale na bramie mowią ze nie ma bo mało odwiedzin. Jeśli ktos ma jakies pytania służę pomocą.
 
Powrót
Góra