zk w opolu lubelskim

  • Autor wątku Autor wątku bobas153
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie oczekiwała bym za wiele z wokandami w Opolu... Podlegają pod Lubelski Sąd a u nas ciężko...
 
O czym decydował dyrektor? O warunkowym przedterminowym zwolnieniu??
 
czy ktoraś z dziewczyn wie cos na temat widzen intymnych w Opolu Lub ?
 
Mój Skarb stara się o takie widzenie, ale ostatnio mówił mi, że podobno narazie zawiesili taki rodzaj widzeń, ale nie wiem dlaczego. Powiedział, że będzie się o wszystko dowiadywał bo bardzo nam zależy na takim widzeniu ;)
 
Jeśli chodzi o zwykłe widzenie to sala jest tylko taka jak na zdjęciu
 
No właśnie i tu moje pytanie - czy można być w ogóle zadowolonym z takiego widzenia? Przecież to prawie jak widzenie przez pleksę, z tego, co widzę z krzesłem ruszyć się nie można, siedzieć można tylko naprzeciwko siebie, pewnie nawet trudno złapać drugą osobę za rękę!
Przepraszam, że tak dopytuję, ale będę coś pisać na temat tego ZK i się zastanawiam jak można było zrobić taką salę widzeń... Przecież w takich warunkach to kontakt z drugą osobą jest żaden... A jak jest komplet ludzi na sali to w ogóle jedni ludzie siedzą przy drugich więc pewnie nawet nie można swobodnie porozmawiać jak na moje... No ale cóż, wszędzie na pierwszym miejscu względy bezpieczeństwa...
 
Akte masz rację. Trochę nie przemyśleli tego. Na sali widzeń jest ponad 40 stanowisk jeśli dobrze pamiętam. A widzeń maksymalnie ok. 15. Przynajmniej tak było jak ja byłam u swojego Skarba. A byłam już tam kilka razy. Usadzają wszystkich jedno po drugim, a pół sali stoi puste. Już nie wspomnę o tym, że w poczekalni ludzie czekają nawet i po 2 godz. Jeśli nie chcą wpuszczać wszystkich naraz mogliby chociaż usadzać ludzi co drugi stolik. Albo wpuszczać tyle ludzi ile naprawdę jest miejsc. Wtedy te widzenia przebiegałyby o wiele sprawniej i nie marnowałoby sie pół dnia na czekanie na nie. Widzenia są mało prywatne, gdyż chcąc nie chcąc słyszy się o czym ludzie rozmawiają obok ciebie. Ale za rękę potrzymać się można. Poprzytulać i pocałować parę razy też nam się udało. Chociaż po pierwszym widzeniu to byłam załamana, bo nie mogłam go nawet dotknąc, już o pocałowaniu nie mówiąc, tylko dlatego, że przy stoliku obok na widzeniu była matka z kilkuletnim chłopczykiem :( I została nam zwrócona uwaga przez strażnika, że gorszymy dziecko. Ale kolejne widzenie wyglądaly już o niebo lepiej...
 
Akte w Lublinie jest identyczna sala widzeń i raczej nie ma satysfakcji po takim widzeniu. Ale i nie jest tak najgorzej...
W podobnym stylu jest też widzeniówka w Chełmie...
Strasznie jest ograniczony kontakt w takiej sali. jedyne co można się potrzymać za rękę, jest ciasno i niewygodnie. Jak ktoś chce się przytulić, to mało realne, no ale przy odrobinie gimnastyki, może by się i udało (o ile strażnicy na to pozwolą)
 
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, o to mi właśnie chodziło. W zasadzie mimo, że - na szczęście - póki co prywatnie na takie sale nie trafiłam to i bez tego domyślam się jak można się czuć na takim widzeniu, ale chciałam też poznać opinie kogoś, kto doświadczył tego osobiście więc jeszcze raz dzięki. I dzięki Barbie za wskazanie innych jednostek, w których wygląda to podobnie, na pewno te wskazówki mi się przydadzą.
 
wie może ktoś na temat dyrektora drożyńskiego,czy jest konkretny i dotszymójący słowa,bo obiecał wpz pod koniec marca i niewiem czy liczyć na jego słowa czy pisać samemu.
 
to wiem ale dyrektor obiecał ze wystąpi o wpz,jeśli chodzi o ścisłość.
 
nie dyrektor tylko zakład karny jak już. jeżeli zk to prawie na pewno wyjdzie ale różnie to bywa jednak z pewnością szanse są o wiele większe
 
zerosix napisał:
nie dyrektor tylko zakład karny jak już.

Nie masz racji. Art. 161 § 2: wniosek o warunkowe zwolnienie może złożyć również dyrektor zakładu karnego lub sądowy kurator zawodowy. Jednym z organów postępowania wykonawczego jest dyrektor jednostki - a nie jednostka jako taka.

To tak na marginesie. A wniosek dyrektora ma faktycznie większe szanse na pozytywne rozpatrzenie.
 
forg napisał:
Nie masz racji. Art. 161 § 2: wniosek o warunkowe zwolnienie może złożyć również dyrektor zakładu karnego lub sądowy kurator zawodowy. Jednym z organów postępowania wykonawczego jest dyrektor jednostki - a nie jednostka jako taka.

Teoretycznie też z wnioskiem może wystąpić prokurator (Art. 19 § 1 kkw). Ciekawy jestem jednak, czy kiedykolwiek taki się pojawił ? ;)

forg napisał:
A wniosek dyrektora ma faktycznie większe szanse na pozytywne rozpatrzenie.

To prawda. powiedziałbym że nawet więcej niż "większe szanse"
 
zerosix napisał:
nie dyrektor tylko zakład karny jak już...
forg napisał:
Nie masz racji. Art. 161 § 2: wniosek o warunkowe zwolnienie może złożyć również dyrektor zakładu karnego lub sądowy kurator zawodowy. Jednym z organów postępowania wykonawczego jest dyrektor jednostki - a nie jednostka jako taka.
communication napisał:
Teoretycznie też z wnioskiem może wystąpić prokurator (Art. 19 § 1 kkw). Ciekawy jestem jednak, czy kiedykolwiek taki się pojawił ? ;)
Comm... - Forgowi chodziło o nazewnictwo - ZK to instytucja, a budynek o wpz wystąpić nie może - o wpz wnioskuje człowiek - tu: dyr. ZK.
Oczywiście kodeks mówi też o innych osobach, ale Forg prawdopodobnie ich nie uwzględnił, bo tak jak piszę - moim zdaniem odniósł się do użycia sformułowania "o wpz występuje ZK", które gdzieś tam w mowie potocznej się przewija, ale jest błędne i niedokładne, bo o wpz może wystąpić dyr. ZK, a nie sam ZK.
 
Powrót
Góra