Windykacja czesnego za studia (uczelnia prywatna)

  • Autor wątku Autor wątku upocony_jaja
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

upocony_jaja

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
12
Witam,

W 2006 r. zacząłem studiować na prywatnej uczelni (WSU Kielce). Pół roku później złożyłem rezygnację ze studiów (bodajże marzec 2007 r.). Od tej pory co jakiś czas uczelnia wysyłała ponaglenia do zapłaty czesnego (za cały II semestr, mimo, że zrezygnowałem w marcu) Po kilku latach sprawę przekazali do firmy windykacyjnej (firma WALOR), która wysyła podobne pisma, że jak nie ureguluję zalegającej sumy (800 zł) to sprawa zostanie skierowana do sądu.

Warto zauważyć, że uczelnia przez ten cały czas przetrzymuję mój oryginał świadectwa maturalnego, zasłaniając się tym, że muszę najpierw zapłacić wszystko, dopiero mi oddadzą świadectwo ( z tego co wiem, świadectwo powinni mi oddać mimo, że nawet nie zapłaciłem ).

I mam pytania. Czy po 6 latach taka sprawa się nie przedawniła ??
Czy sytuacja z tym, że nie mogłem podjąć studiowania w innej uczelni, bo ta nie chce oddać mi świadectwa maturalnego może być dobrą linią obrony w przypadku rozprawy w sądzie??

Co radzicie ??
 
przedawnienie jest po 2 latach art 751 pkt.2 ,swiadectwo MUSZĄ ci wydac, a jak bedą cos "fikac" to powołaj sie na art 276 kk.
 
Napewno jest po 2 latach ?? Coś nie chce mi się wierzyć, że po tak krótkim czasie przedawniło by się to ....
 
Witam. Dnia 05-10-2012 dostałem pismo z SAN w łodzi pt. Wezwanie do zapłaty, uczelnia pisze że jestem jej winny 2280 zł zaległości+odsetki i muszę to zapłacić w przeciągu 14 dni.Szkołe zakończyłem wysyłając szkole pismo i skreślono mnie z listy studentów 26-04-2011.Nie zapłaciłem jeszcze ani grosza i czy jeśli do 27 kwietnia nie przyjdzie mi nic bo wtedy mija 2 lata to nie muszę się obawiać że będę musiał to zapłacić?Czy w prawie się nic nie zmieniło z okresem przedawnienia?
 
spionas1989 napisał:
Witam. Dnia 05-10-2012 dostałem pismo z SAN w łodzi pt. Wezwanie do zapłaty, uczelnia pisze że jestem jej winny 2280 zł zaległości+odsetki i muszę to zapłacić w przeciągu 14 dni.Szkołe zakończyłem wysyłając szkole pismo i skreślono mnie z listy studentów 26-04-2011.Nie zapłaciłem jeszcze ani grosza i czy jeśli do 27 kwietnia nie przyjdzie mi nic bo wtedy mija 2 lata to nie muszę się obawiać że będę musiał to zapłacić?Czy w prawie się nic nie zmieniło z okresem przedawnienia?

Ja mam to samo! Teraz po 2 latach przysłali mi z SAN w Warszawie pismo ze żądaja 2200 zł (z odsetkami) i mam 14 dni na spłate.

Dodam,ze ze studiów zrezygnowalam w listopadzie 2011, wtedy dostalam tez list o skreslenie z listy studentów, napisalam podanie o umorzenie oplaty admnistracyjnej za wrzesien i 180 zł za listopad (polowa czesnego) - podpisane przez nich w styczniu 2012. W listopadzie zrezygnowalam ze studiow, dalam im podanie, podpisali i otrzymalam kopie w listopadzie.

Tak samo ze skresleniem z listy studentów - tez w listopadzie otrzymalam!

Co robić?
 
BlackDevil napisał:
Standard:
możesz zapłacić albo liczyć że dociągniesz do przedawnienia


Ja idę w weekend na uczelnie i zrobię im prawdziwą jesień średniowiecza....Mam wyciągi z konta, że terminowo płaciłam za studia, mam podanie o umorzenie podpisane przez nich oplaty administracyjnej + połowy czesnego za listopad. Wcześniej zero pism o zapłacie, zero info o powiadomieniu o decyzji tego umorzenia, wiec wnioskuje ze jest pozytywna.

Dodam, ze nie otrzymalam jakichkolwiek wezwan do zaplaty do wczoraj. Wczoraj tylko 1 otrzymalam.

Będą robili problemy to czeka ich starcie w sądzie ze mną. Sprawe zgłosze do Rzeczników, prawnika.
 
I stało się uczelnia wniosła pozew o nakaz zapłaty, który został rozpatrzony na jej korzyść w posiedzeniu niejawnym elektronicznym .

Z tego co piszą przysługuje mi sprzeciw od wydanego nakazu zapłaty i wniesienie go do sądu, który wydał nakaz zapłaty .

I teraz moja prośba, ktoś wie jak taki sprzeciw napisać lub ma przykłady takiego pisma ? Z góry dzięki.
 
Dobra sąd przyznał mi rację, że po 2 latach sprawa się przedawnia i umorzył :)

Teraz napisałem do uczelni o zwrot świadectwa maturalnego, a Ci odpisali :
Witam tak świadectwo zostanie dowiezione z archiwum i bedzie do odebrania lub mozemy wysłać do pana , informuje ze należy opłacić opłatę archiwizacyjna ( 60 zł za rok licząc od roku następnego po tym jak został pan skreślony lub skończył studia )
Koszt przesyłki to 5,50 zł

Minęło 7 lat, czyli 7x60 zł :O

Mają prawo pobierać opłatę ? (mimo, że świadectwo chciałem odebrać od razu po skreśleniu mnie , a oni nie chcieli wydać go dopóki nie zapłacę zaległego czesnego - którą sprawę przegrali i nie muszę płacić) ?
 
Ostatnia edycja:
Witam
Mam pytanie czy rozwiązał Pan problem z naliczaniem kwoty za archiwizację? Mam podobny problem tylko ja skończyłam szkołę 4 lata temu dyplomem a teraz żądają 400zł za przetrzymywanie dokumentów.
 
Powrót
Góra