Zajęcie kont, pensji, wierzytelności

  • Autor wątku Autor wątku takatamtaramtam
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

takatamtaramtam

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2013
Odpowiedzi
21
Otrzymałam dzisiaj list polecony z pismem przewodnim do dłużnika wraz załącznikami, z którego wynika, że z zupełnie nieznanych mi przyczyn jestem winna ponad sporą jak dla mnie kwotę ZTM w Gdańsku reprezentowanego przez adwokata z firmy Zakłady Wielobranżowe „Renoma” Sp. Z o. o. Niestety od 2010 roku nie mieszkam w Gdańsku i bardzo rzadko tam bywam, również nie korzystam z tamtejszego transportu miejskiego. Mieszkam koło Kościerzyny, 50 km od Gdańska. Nie wiem zupełnie, co się dzieje, ponieważ nagle dostałam zawiadomienie o zajęciu rachunku bankowego, pensji i wierzytelności. Pragnę dodać, że pojechanie do Gdańska w celu wyjaśnienia sytuacji będzie dla mnie bardzo problematyczne. Na wszystkich dokumentach, które otrzymałam widnieje mój nieaktualny adres i numer dowodu osobistego, więc wnioskuję, że wcześniejsze dokumenty w tej sprawie były mi błędnie dostarczane. W całej tej zagmatwanej dokumentacji nie wspomniano również, dlaczego w ogóle wszczęto wobec mnie egzekucję. Domyślam się, że dot. to jakichś niezapłaconego starego mandatu, ale nigdy nie otrzymałam żadnego wezwania do zapłaty, które bym zignorowała i szczerze mówiąc nie wiem zupełnie, o co toczy się cała ta wielka sprawa. Zajęta została moja pensja i konta, a ja nawet nie wiem dlaczego. Otrzymałam również nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym datowany na 20 wrzesień 2012 roku, więc tutaj jestem już w zupełnej kropce. Nie widziałam wcześniej tego dokumentu na oczy, czy nie powinnam otrzymać go wcześniej? Mam się telepatycznie domyślać, że prowadzone są wobec mnie jakieś postępowania? Czy mogę tę sprawę załatwić jakoś u siebie, w Kościerzynie lub przez e-sąd? Sprawa toczyła się w SR w Gdańsku Gdańsk – Północ w I Wydziale Cywilnym w Sekcji ds. rozpoznawczych w postępowaniu uproszczonym. Czy to znaczy, że nie musiało mnie tam być, czy ktoś przysłał mi wezwanie, ale na nieaktualny adres? Jest tu również napisane, że pozew wniesiono 6 sierpnia 2012 roku, czyli 2 lata po tym, jak wyprowadziłam się z Gdańska. Jeśli chodzi o mandat, to czy nie byłby on już przedawniony? Czy mogę domagać się, aby powiedzieli mi, kiedy rzekomo dostałam ten mandat? Od czego mam w ogóle zacząć, bo sprawa zaszła już (bez mojej wiedzy) bardzo daleko? Oczywiście chcę się od tego wszystkiego odwołać, ale nie wiem, gdzie zacząć, bo nawet do końca nie wiem, czemu mam cokolwiek płacić. Napisałam do Renomy (telefonu nie odbierają, pewnie po pracy :() z prośbą o podanie mi konkretnego powodu całego zajścia - kiedy i gdzie rzekomo dostałam mandat. Napisałam również do komornika, od którego otrzymałam cały ten list.

Bardzo proszę o odpowiedź. Widziałam podobne tematy, ale w moim wypadku nie bardzo wiem, co mam robić. Jak udowodnić bezzasadność postępowania, skoro nie wiem, czego dotyczy? Mogę od razu odwołać się ze względu na nieaktualny adres? Gdzie mogę dowiedzieć się czegoś więcej o całym postępowaniu?
 
na dzień dobry rozmowa z komornikiem - ustalenie sygn akt i sądu, który wydał nakaz zapłaty i jego datę. jak to będziesz wiedzieć, wróc tutaj
 
Tak jak pisałam:
Otrzymałam również nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym datowany na 20 wrzesień 2012 roku.
Sprawa toczyła się w SR w Gdańsku Gdańsk – Północ w I Wydziale Cywilnym w Sekcji ds. rozpoznawczych w postępowaniu uproszczonym. (wg tego dokumentu)

Sygn. akt: I 1 Nc 5174/12

Jak mam rozmówić się z komornikiem, skoro pracuję w godzinach kontaktu telefonicznego, a jego biuro znajduje się w Gdańsku, ponad 50 km od mojego miejsca zamieszkania? Z resztą biuro też jest czynne w godzinach, w których pracuję.
 
A telefonu nie da się uzyć?
Poza tym na Forum wielokrotnie omawiano sytuacje gdy pismo od komornika było pierwszym w sprawie. Proszę użyć wyszukiwarki forumowej wpisując "Przywrócenie terminu".
 
1. ustal na jaki adres wysłano nakaz
2. jeśli inny niż mieszkałaś w 2012, to wysyłasz sprzeciw do sądu podnosisz zarzut przedawnienia oraz iż roszczenie bezzasadne i udowadniasz aktualny (prawidłowy) wówczas adres
3. wnosisz do komornika o zawieszenie postępowania egzekucyjnego - ale do tego potrzebujesz zaświadczenie z sądu, tam wiedzą o jakie chodzi

na razie tyle możesz zrobić
 
Dziękuję za pomoc. Niestety przed i po pracy nie udało mi się nigdzie dodzwonić (pewnie jeszcze i już nieczynne :().
A ile mam czasu na wniesienie sprzeciwu w tym przypadku?
Od kogo mam się dowiedzieć, kiedy otrzymałam domniemany mandat? Nie wiedząc tego, nie udowodnię że się przedawnił i nie mogę być tego w 100 % pewna.
Jeśli "ścigają mnie" za więcej niż 1 mandat (kwota jest duuuuża), to czy mogę udowodnić przedawnienie np. 2 z 3 mandatów, a ten ostatni spłacić, ale bez żadnych dodatkowych kosztów, które wyniknęły z dostarczania korespondencji na zły adres?
 
Powrót
Góra