D
Dawid95
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 39
Witam serdecznie. Mam nadzieję, że zamieszczam mój problem w dobrym miejscu na forum.
Otóż - w tym roku kończę 21 lat i studiuję (idę teraz na 3 rok). W styczniu, a dokładnie 27 stycznia będąc w pośpiechu na tramwaj przebiegałem przez jezdnie na czerwonym świetle. Były tam 3 pasy, tak się złożyło, że 2 boczne pasy na których stały samochody miały światło czerwone, a środkowy pas na którym nie było samochodu miał zielony (nie wiedziałem o tym) i też samochód z tego pasu we mnie wjechał. Oczywiście moja wina, mandat 300 zł, szpital, leczenie itp. itd. Po całości dostałem z PZU (ubezpieczenie NNW z uczelni) odszkodowanie w wysokości 800 zł. W dniu wypadku Pani, która mnie potrąciła przekazała policji, że nie będzie ze mnie ściągać żadnych pieniędzy za uszkodzenie samochodu i naprawi je sobie z autocasco. Taką też informację dostałem o policji.
Żyłem sobie w spokoju, aż do dnia 9.08, kiedy odebrałem list:
Jak widać, nie zgłosiła mnie Pani, która mnie potrąciła tylko firma (pewnie służbowe auto). No i teraz oczywiście pieniążki, które wypłaciła ubezpieczalnia firmie mają być ściągane ze mnie.
Pewnie też Was zastanawia skąd kwota 12525,47 zł za naprawę samochodu z 2011 roku, który wjechał w człowieka. Otóż wszystko jest rozpisane w tym kosztorysie:
Według moich znajomych, taty dziewczyny, który pracuje w autoryzowanym serwisie Ford Focus oraz prawniczki mamy dziewczyny ta kwota jest o wiele bardzo za dużo zawyżona. Więc śmiem twierdzić, że coś w tej fakturze śmierdzi ostrym przekrętem. Podsufitka, lusterko?.. Jutro idę na policję wyciągnąć dokładny opis i zdjęcia samochodu z dnia wypadku co było uszkodzone przy samochodzie, ponieważ dzisiaj już nie zdążyłem. Spróbuję jeszcze zdobyć prędkość z jaką jechała Pani z Forda przed przejściem dla pieszych.
Mam ogromną prośbę o jakąkolwiek pomoc jak się odwołać (reklamacja) od tej kwoty, co zawrzeć i w jaki sposób ułożyć cały wniosek. Dodam, że jestem niewypłacalny, ponieważ moja mama jest bezrobotna, od taty pobieram alimenty, a ja sam studiuję i nie pracuję. Czy jest to możliwe, że cena za naprawę samochodu może być aż tak wysoka? Przecież ta kwota wygląda tak jakbym ten samochód skasował swoim ciałem.
Ponadto, czemu faktura z całą kwotą została wystawiona 26 lutego, a doszła do mnie dopiero w sierpniu? Bardzo chciałbym mocno obniżyć tą kwotę lub wywalczyć wyzerowanie (pewnie nie możliwe).
@a tutaj post o wypadku z epoznan.pl
Królowej Jadwigi/Droga Dębińska: samochód osobowy potrącił pieszego
dla ciekawości post Pani z Ford Focusa pod tym postem na stronie - "
~Pani z Forda: : Dawid, wielkie, wielkie dzięki, ze się odezwałeś. Jak się ciesze, że jesteś cały. Szybe się wymieni!!! Już NIGDY się tak nie spiesz!!!!!!!!!!!!!!!"
Bardzo, bardzo proszę o pomoc, Dawid.
Otóż - w tym roku kończę 21 lat i studiuję (idę teraz na 3 rok). W styczniu, a dokładnie 27 stycznia będąc w pośpiechu na tramwaj przebiegałem przez jezdnie na czerwonym świetle. Były tam 3 pasy, tak się złożyło, że 2 boczne pasy na których stały samochody miały światło czerwone, a środkowy pas na którym nie było samochodu miał zielony (nie wiedziałem o tym) i też samochód z tego pasu we mnie wjechał. Oczywiście moja wina, mandat 300 zł, szpital, leczenie itp. itd. Po całości dostałem z PZU (ubezpieczenie NNW z uczelni) odszkodowanie w wysokości 800 zł. W dniu wypadku Pani, która mnie potrąciła przekazała policji, że nie będzie ze mnie ściągać żadnych pieniędzy za uszkodzenie samochodu i naprawi je sobie z autocasco. Taką też informację dostałem o policji.
Żyłem sobie w spokoju, aż do dnia 9.08, kiedy odebrałem list:
Jak widać, nie zgłosiła mnie Pani, która mnie potrąciła tylko firma (pewnie służbowe auto). No i teraz oczywiście pieniążki, które wypłaciła ubezpieczalnia firmie mają być ściągane ze mnie.
Pewnie też Was zastanawia skąd kwota 12525,47 zł za naprawę samochodu z 2011 roku, który wjechał w człowieka. Otóż wszystko jest rozpisane w tym kosztorysie:
Według moich znajomych, taty dziewczyny, który pracuje w autoryzowanym serwisie Ford Focus oraz prawniczki mamy dziewczyny ta kwota jest o wiele bardzo za dużo zawyżona. Więc śmiem twierdzić, że coś w tej fakturze śmierdzi ostrym przekrętem. Podsufitka, lusterko?.. Jutro idę na policję wyciągnąć dokładny opis i zdjęcia samochodu z dnia wypadku co było uszkodzone przy samochodzie, ponieważ dzisiaj już nie zdążyłem. Spróbuję jeszcze zdobyć prędkość z jaką jechała Pani z Forda przed przejściem dla pieszych.
Mam ogromną prośbę o jakąkolwiek pomoc jak się odwołać (reklamacja) od tej kwoty, co zawrzeć i w jaki sposób ułożyć cały wniosek. Dodam, że jestem niewypłacalny, ponieważ moja mama jest bezrobotna, od taty pobieram alimenty, a ja sam studiuję i nie pracuję. Czy jest to możliwe, że cena za naprawę samochodu może być aż tak wysoka? Przecież ta kwota wygląda tak jakbym ten samochód skasował swoim ciałem.
Ponadto, czemu faktura z całą kwotą została wystawiona 26 lutego, a doszła do mnie dopiero w sierpniu? Bardzo chciałbym mocno obniżyć tą kwotę lub wywalczyć wyzerowanie (pewnie nie możliwe).
@a tutaj post o wypadku z epoznan.pl
Królowej Jadwigi/Droga Dębińska: samochód osobowy potrącił pieszego
dla ciekawości post Pani z Ford Focusa pod tym postem na stronie - "
~Pani z Forda: : Dawid, wielkie, wielkie dzięki, ze się odezwałeś. Jak się ciesze, że jesteś cały. Szybe się wymieni!!! Już NIGDY się tak nie spiesz!!!!!!!!!!!!!!!"
Bardzo, bardzo proszę o pomoc, Dawid.
Ostatnia edycja: