ZUS, odwołanie, proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku nem457
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nem457

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
5
Chciałbym prosić o pomoc.

Mój problem to, jak mam wygrać z sądem..

Moja narzeczona i mój tata mają sprawę w sądzie z ZUSem. Jest wyrok o odebraniu
świadczeń socjalnych dla mojej dziewczyny podczas macierzyńskiego.
Czyli będziemy musieli zwrócić całe macierzyńskie..
Mi się wydaje, że sprawa jest do wygrania, ZUS opiera się tylko na DOMYSŁACH.

Chodzi o to, że ZUS zarzuca nam, że mój tata zatrudnił moją Narzeczoną
w 5 miesiącu ciąży. Jest wyrok, teraz odwołanie do sądu wyższej instancji..
Czy ktoś wie czy na tym etapie będzie teraz przysługiwał obrońca? Ewentualnie czy mozna wynająć?

Sąd argumentuje swój wyrok tym, że tata zatrudnił moja dziewczynę, w czasie gdy nie miał

zatrudnionego żadnego pracownika i gdy przeszła na macierzyńskie, też nikogo nie

zatrudnił.
Przed zatrudnieniem mojej dziewczyny moja mama była w szpitalu i są papiery na dość ciężką

chorobę. Moja mama nie mogła pracować i pomagać tacie.
Zatrudnienie mojej dziewczyny odbyło się baz żadnego uszczerbka w papierach,
wszystkim zajęło się biuro rachunkowe.

ZUS tylko DOMNIEMUJE, że umowa była fikcyjna. Prawnie moja dziewczyna została zatrudniona

w 100% z procedurą.

Na jakiej podstawie mam być wyrok jesli ZUS prawnie podpiera się tylko swoimi domysłami?
I domniemuje..

Może ktoś mółby z tym pomóc, co można zrobić w takim przypadku?
 
Orzecznictwo o zatrudnianiu w ciąży
"Sąd Najwyższy kilka razy podkreślił, że nawet krótkotrwałe zatrudnienie ciężarnej, choćby u rodziny, nie podważa jego autentyczności (sygn. II UK 365/03 i II UK 89/05). W każdej podejrzanej sprawie trzeba jednak zbadać, czy rzeczywiście świadczyła pracę. Dlatego SN nie odebrał świadczeń Wioletcie R., która wkrótce po podjęciu zatrudnienia u własnej matki poszła na zwolnienie lekarskie (sygn. IIUK365/03)." - pisze "Rzeczpospolita".

"Kiedy indziej zakwestionował jednak umowę o pracę ciężarnej Danuty Ż. z poligraficzną spółką (sygn. IUK168/05), głównie dlatego, że rzadko zjawiała się w pracy. Bywało i tak, że SN nie podważał legalności samego zatrudnienia, lecz jedynie wysokość pensji. Tak było np. w sprawie ciężarnej sprzedawczyni, która w miejscowości o średnich zarobkach na poziomie płacy minimalnej dostawała ponad 2 tys. zł na miesiąc (sygn. IIIUK89/05)." - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Zasiłek macierzyński otrzymuje kobieta, która jest zatrudniona na umowę o pracę (ZUS nie określa przez jak długi okres) i urodziła dziecko. Pieniądze wypłaca ZUS przez cały urlop macierzyński. Jeśli zatrudniona kobieta ciężarna faktycznie świadczyła pracę - stwierdzenie, że jej nie świadczyła lub świadczyć nie mogła ze względu na swój stan - narusza zasadę równości i jest przejawem dyskryminacji wobec kobiety ciężarnej - taką też linię obrony należy przyjąć.
 
Napiszę jak skończyła się sprawa. Po rozprawie w sądzie 1 instancji było odwołanie. Wzięliśmy prawnika, który policzył sobie 1600zł z nadzieją, że poradzi sobie z tą sprawą. Niestety po 2 rozprawach w sądzie apelacyjnym, gdzie na drugą sąd zaprosił moją juz żonę i tatę sąd orzekł jednak, że umowa była fikcyjna. Ostatnia rozprawa była na początku marca i co mnie niepokoi od tamtego czasu cisza. Nie przyszło do domu żadne pismo. Nic. Na koniec marca moja małżonka dostała wychowawcze na konto. Interesują mnie kilka spraw, może ktoś będzie znał odpowiedź na któreś z pytań:

1. Czy nie powinno przyjść jakieś uzasadnienie wyroku/wyrok? Minął już ponad miesiąc od rozprawy.
2. Dlaczego moja małżonka dostała na koniec marca wychowawcze na konto z GOPSu? Przecież ZUS uznał, że umowa o pracę była fikcyjna.
3. Możliwe że ZUS nie zabierze nam wychowawczego ale chyba nie ma co się łudzić?
4. Sąd może tak sobie bezkarnie orzekać co mu się podoba? Decyzja nie podparta żadnym artykułem prawnym, oparta tylko na domniemywaniach ZUSu..?
 
Ostatnia edycja:
4. sądy nie orzekają "bezkarnie co im się podoba" - proszę napisać do sądu o wydanie wyroku z uzasadnieniem, to pozna Pan argumentację sądu, podstawy prawne, ocenę dowodów itd.
 
a skąd GOPS ma wiedzieć o tym. W pouczeniu jest wskazane, że o wszelkich zmianach nalezy zawiadomić urząd.
 
nem, zus wystawia decyzje dotyczące ubezpieczenia, a więc stwierdził,że Twoja dziewczyna nie podlega ubezpieczeniom jako pracownik, nie znam uzasadnienia wyroku(najwyraźniej tak jak Wy - pytanie, co za prawnik, który nawet nie wystąpił o uzasadnienie???), ale zalezy co sąd orzekł, jeśli uznał umowę za fikcyjną, bo nie został nawiązany stosunek pracy, to ma to skutki moim zdaniem nie tylko na gruncie ubezpieczeń, ale także w innych sprawach - m.in. wypłaty innych świadczeń, uzależnionych od pozostawania w stosunku pracy,
takim świadczeniem jest dodatek do zas. rodzinnego z tyt. przebywania na urlopie wychowawczym - zus Wam wychowawczego nie odbierze, bo go nie wypłaca, ale nie mam pojęcia, czy nie zawiadomi w związku z tym innych organów, które powinny wiedzieć, czy umowa o pracę jest ważna, czy też nie,
poza tym, starając się w pomocy społecznej o zasiłek i dodatki do niego przedstawia się dokumenty potwierdzające zatrudnienie - jeśli są uznał umowę za nieważną, to również powinniście o tym poinformować gops, ponieważ tak jak pisze Agnieszka - nikt ich nie poinformował o tym,jaka jest sytuacja, niestety, nawet Wy - a to Wasz obowiązek
 
---> megane

Niestety nie poznam uzasadnienia sądu, ponieważ prawnik, który prowadził sprawę, zapewnił nas że złożył wniosek o uzasadnienie. Na pytanie czemu go jeszcze nie ma, odpowiedział: Terminy to mamy my a nie sądy! ...
Tata kilka dni temu dzwonił do sądu, taki wniosek wogóle nie wpłynął..
Akta sprawy zostały gdzieś już odesłane. Tak na dobrą sprawę to zaczynam wątpić czy prawnik był po naszej stronie..

Czy mozna w tym momencie wystąpić o uzasadnienie wyroku? sprawa była na poczatku marca.

To była druga sprawa, uzasadnienie wyroku z pierwszej sprawy mam. Czytałem to uzasadnienie kilka razy i naprawdę próbowałem doszukać się podstaw prawnych i na dobrą sprawę takich tam nie było. Sąd poprostu po poszlakach i domniemywaniach jakiś orzekł że umowa była fikcyjna. Uzasadnienie jest napisane bardzo skomplikowanym językiem ale nie ma w nim nic, BEZ ŻADNYCH DOWODÓW, WYROK OPIERA SIĘ NA DOMYSŁACH "ŻE UMOWA PEWNIE BYŁA FIKCYJNA"

W biurze rachunkowym powiedziano nam ze takie sprawy są z góry nastawione na przegraną bo jesli nie ma pieniędzy w budżecie to sądy orzekaja na korzyść państwa..

Kilka dni temu przyszła decyzja z ZUSU ze mamy miesiac na wpłacenie zasiłku chorobowego i macierzyńskiego z odsetkami na wskazane konto inaczej rozpocznie się postępowanie egzekucyjne. Napisane jest w niej ze w ciągu miesiaca od jej dostarczenia można za pośrednictwem ZUSu odwołać się do Sądu Pracy. Mój tata zatrudnił wtedy jeszcze moją narzeczoną na najniższa krajową. Moze dla kogoś kwota do zwrotu nie jest duża ale dla nas jest. Sam pracuję na etacie w biurze tez na prawie najniższa a dziecko kosztuje..

Jeszcze nie szukałem w necie jak ma wyglądać takie odwołanie ale do niego potrzeba chyba uzasadnienie poprzedniej sprawy. Chociaż ta ostatnia sprawa do której wzielismy tego nieszczęsnego prawnika to było tak, ze to tata pozywał ZUS o zabranie świadczeń jego pracownikowi chyba, dowiem się dokładnie jak ktoś bedzie chciał pomóc.

Zona była dziś w ZUSie. Powiedziano jej, że nie ma co składać odwołania do Sadu Pracy bo teraz to i tak bedzie sądzenie się już tylko o odsetki. To prawda? Złożymy odwołanie i tak i tak. Nie mam zamiaru poddawać się skoro

WYROK OPIERA SIE NA PRZYPUSZCZENIACH a mój tata ma całą dokumentację i zatrudnił pracownika wszystko ZGODNIE Z PRAWEM!

Jeśli ktokolwiek ma jakiś pomysł, proszę o napisanie, może zgłosić się do jakiejś organizacji? Bo takie bezprawie to tylko do telewizji chyba.. Szef biura rachunkowego doradzał nam nagłośnić sprawę..
 
Sąd Pracy po odwołaniu może jeszcze uchylić decyzję ZUSu?

ZUS obecnie ma wyrok sądu (odwołanie od tej samej decyzji), orzekający że umowa była fikcyjna. Tylko, że ten wyrok opiera się właściwie na niczym, na przypuszczeniach. Bo co z tego, że pracodawca był ojcem narzeczonego. Co z tego, że okres zatrudnienia był krótki. Wszystko mieściło się w granicach prawa dlatego ZUS wypłacił to macierzyńskie.
Później zarzut, że umowa fikcyjna? W żaden sposób sąd nie udowodnił, ze nie było stosunku pracy, że praca nie była wykonywana, poprostu orzekł, że nie była i tyle..
 
Czy jest sens odwoływania się do Sądu Pracy?

Czy Sąd Pracy może jeszcze uchylić decyzję ZUSu w przypadku jeśli było już odwołanie od tej decyzji i sąd orzekł, że umowa była fikcyjna?
(decyzja o zwrocie macierzyńskiego i chorobowego)
Czy ktoś może spróbować odpowiedzieć na to jedno pytanie?
 
Witam

I jak skonczyla sie ta sprawa????
Jestem w podobnej sytuacji :(
 
Powrót
Góra